Hej dziewczyny ![]()
Jakiś czas temu poznałam bardzo fajnego chłopaka, niestety dzieli nas odległość 400 km od siebie. Jako że natrafiliśmy na siebie w dość nietypowych okolicznościach i nie mieliśmy czasu na takie bliższe poznanie się w realu to przez pierwsze 3 miesiące naszej znajomości codziennie pisaliśmy do siebie wiadomości. W końcu po ponad 3 miesiącach pisania postanowiliśmy się spotkać, co ucieszyło mnie ponieważ bardzo go polubiłam. Postanowiliśmy się spotkać na neutralnym gruncie tak po środku
środek ten wypadał niestety w jego kraju (on jest Niemcem, aczkolwiek nie powinno mieć to większego znaczenia) ale dla mnie nie był to problem bo mi akurat ten kraj się bardzo podoba. Z wymienianych między sobą wiadomości wiedziałam, że nie posiada on własnego samochodu, dlatego zdziwiłam się gdy zaproponował że przyjedzie po mnie na miejsce spotkania. Jak bardzo się zdziwiłam gdy podjechał najnowszym bardzo luksusowym autem( ok wiem że jest informatykiem więc na brak kasy raczej nie narzeka ale bez przesady )..Widząc moje zaskoczenie i średnie zadowolenie z zaistniałej sytuacji przyznał że auto nie należy do niego tylko jest wypożyczone, gdyż uznał że przyda nam się auto jeśli będziemy chcieli wybrać się gdzieś na wycieczkę. Całe spotkanie minęło w bardzo miłej atmosferze i postanowiliśmy spotkać się ponownie. Ustaliliśmy że spotkamy się w Berlinie bo to również mniej więcej tak po środku. Napisał że przyjedzie pociągiem zaznaczając że nie wynika to z jego sknerstwa ( ale przy okazji zaznaczył że jest to 300 euro taniej niż w przypadku wynajmu samochodu) tylko że w tym mieście auto nie będzie nam potrzebne. I znowu nasze spotkanie było bardzo miłe, świetnie czuliśmy się w swoim towarzystwie. Po wymeldowaniu z hotelu mieliśmy jeszcze chwilę dla siebie zanim każde z nas ruszy do domu. Nasz hotel nie był położony w centrum miasta, a stacja kolejowa z której każde miało ruszyć w swoją stronę znajduje się własnie w centrum, jakie było moje zdziwienie kiedy zaproponował że pojedziemy tam autobusem bo przecież nam się nie śpieszy..
I tego właśnie nie rozumiem jak to jest że na pierwsze spotkanie wypożycza luksusową limuzynę a na kolejnym spotkaniu proponuje jazdę autobusem?? Proszę nie brać mnie za materialistkę bo nigdy nie zwracałam uwagi na pieniądze ale nie mogę zrozumieć skąd taki rozrzut..Na nasze 3 spotkanie również chce przyjechać pociągiem..