Hej, kilka dni temu zerwałam z facetem po ponad rocznym związku. Sytuacja była następująca:
już od jakiegoś czasu kilka cech zaczęło mi w nim przeszkadzać, np to że grał na komputerze gdy do niego przyjeżdżałam, a było to raz na tydzień; gdy prosiłam go, żeby przyjechał do mnie wykręcał się często. Poza tym moja rodzina niezbyt go lubiła i wciąż musiałam słuchać, jaki to on jest niewychowany itd, przy czym na początku broniłam go jak lwica, ale im dłużej to trwało, tym bardziej traciłam siły i determinacje na takie sprzeczki. Było tego więcej ale mimo wszystko chciałam z nim być. Gdy do niego przyjechałam ostatnio znów zastałam go przy komputerze i trochę się o to obraziłam, za to on stwierdził że tym sposobem chce go ograniczać. Następnego dnia mieliśmy iść na wesele do mojej rodziny, a on rano mi powiedział, że nie pójdzie ze mną, przy czym był cały czas na mnie zły że zwróciłam mu uwagę o tego kompa. Musiałam się tłumaczyć całej rodzinie z tego co się stało i w życiu nie czułam się tak upokorzona przez kogokolwiek. Podczas rozmowy padły słowa o rozstaniu z jego ust, ale mimo to daliśmy sobie czas na zastanowienie. W końcu po tygodniu czekania, że przeprosi mnie chociaż za całą sytuację, zerwałam z nim. Wiem że go zraniłam, jednak wszyscy w moim otoczeniu twierdzili że to dobra decyzja. On nie chce mnie znać teraz, tak samo mojego rodzeństwa, bo nie chce mieć nic wspólnego z moim nazwiskiem. Po takich słowach z jego ust powoli przestałam o nim myśleć, ale dwa dni temu skontaktowała się ze mną nasza wspólna znajoma i powiedziała mi, że on mnie kocha i że płakał jak z nią rozmawiał o tym, i nie rozumie dlaczego go rzuciłam. Odżyła we mnie nadzieja, i zastanawiam się, czy walczyć o niego. Jak myślicie? Dodam jeszcze że on ma 22 lata a ja 23.
Podobne tematy
Usiądź i poczekaj aż Ci przejdzie.
Uważam ,że warto spróbować. Żebyś potem za jakieś kilka lat( tak jak ja ) nie załowała...
no ale ty chyba rozumiesz, dlaczego go rzuciłaś, prawda?/
to, że chłop jest tak tępy, że nawet nie widzi, co si.ę wydarzyło, i nie rozumie, jakie masz do niego pretensje tym bardziej potwierdza prawidłowośc twoich decyzji..
Tego kwiatu pół światu.
Walczyć o oglądanie jego pleców raz w tygodniu, bo się chłopina od kompa nie może oderwać?
Taaaaa:p
Witam,
Znam ten przypadek bo sam to przerabiałem jednak było już za póżno, to zależy kiedy to zrozumie ale patrząc na jego wiek nie sądze zeby sie zmienił ale mogę sie mylić. Jeśli Ci to wypomina najmniejsze szczegóły to daj sobie spokój bo potem bedzie bardziej bolało. wokoło mnie miałem 2 takie przypadki i dwa kończyły sie rozstaniem przez komputer bo kobiety długo tolerowały to ale wkoncu nadchodził ten moment kiedy ktoś sie nie mógł określić przez komputer. Jeśli kocha to rzuci to dla Ciebie choćby zaraz !! Ja rzuciłem, zrozumiałem starałem sie naprawić ale zgasło to co kiedyś dla mnie było wszsytkim, Powodzenia