Dziewczyny, ale brak chęci do seksu może być z setki różnych przyczyn poczynając od tego, że Wasi partnerzy są marni w łóżku (co na początku mogłyście mniej czuć, bo zakochanie), poprzez nadmiar stresu, problemy, zaburzenia hormonalne, zdrowotne, ogólne obniżenie nastroju po depresję.
No i w przypadku Leny ja tu widzę prawdę po środku. Zastanawiam się, czy partner Leny interesował się, choćby te 3 lata temu, DLACZEGO nie chce seksu, czy wszystko gra, czy dobrze się czuje, czy od razu zaczął domagać się, bo tak. Jeśli się interesował, a Lena go jakoś tam zbywała, np. mówiąc, że po prostu nie chce teraz, to kurczę - ja mówiąc szczerze się mu dziwię jedynie pod tym względem, że jeszcze nie zaproponował rozstania, ja bym to zrobiła.
Lena też jak dla mnie nie pokazała się ze szczególnie dobrej strony, bo nic nie napisała, czy jakoś próbowała rozwiązać ten problem, nie widzę też szczególnego zrozumienia dla partnera. W ogóle, Leno, widzę między Wami małą różnicę, on prezentuje postawę "Ja chcę, ty powinnaś mi dać", Ty "Ja nie mam ochoty, ty se radź sam". Nie wiem, czy w ogóle rejestrujesz, że dla niego taki seks pt. Ty mu pozwalasz się na siebie wdrapać z łaski i niech szybko zrobi swoje jak musi, też jest dość obrzydliwy..? I nic w tym dziwnego.
Macie problem, oboje.