Cześć,
bardzo przepraszam,ale jest mi źle.Zaczęło sie od tego,że zawaliłam rok na studiach.Powtarzam tylko letni semestr-w zimowym robę kilka przedmiotów tzw.awansem.Czuję się źle,wszyscy dookoła studiują i są najlepszymi studentami,ja nie zaliczyłam ćwiczeń z dwóch przedmiotów (najpierw były egzaminy,które zdałąm).Nie dali mi dwóch warunków.Czuję się głupia.Jestem do niczego.Nie mam chłopaka.Pocieszcie mnie,jeśli możecie.
Podobne tematy
2 2013-10-23 23:16:50 Ostatnio edytowany przez bez_nazwy (2013-10-23 23:17:19)
Przede wszystkim - głowa do góry.
Myślisz, że wszyscy wokoło wszystko bezbłędnie zaliczają, że każdy zalicza semestr? Nieprawda! Multum ludzi nie daje sobie rady, męczy się rok, dwa, a potem zmieniają całą szkołę. Bez obaw, trzeba wziąć się w garść no i do przodu!
Sam jestem studentem to wiem jak jest. Na pewno zaliczysz, problemu z tym nie będzie.
A sprawa chłopaka... no i? Mieć go na siłę bo mieć, czy to by coś zmieniło? Ja mam 23 lata a nie mam dziewczyny... mam się uważać z tego powodu za totalnego nieudacznika, poddawać się, bo ktoś obok ma? Niby dlaczego? Przecież to w żaden sposób źle o mnie nie świadczy. To jest indywidualna sprawa każdego z nas, a nie coś, co można narzucić otoczeniu, presji. Nie i już ![]()
Skoro poszłaś na studia nie jesteś głupia tylko ambitna. Problemy na uczelni dotyczą każdego studenta. Myślę, że mogłabyś się raczej zastanowić co Ci się w tych studiach najbardziej podoba, co byś chciała robić w przyszłości i zacząć uczyć się dla przyjemności. Większość studentów jest tam ale nie wie dlaczego i dlatego nie zdaje bo nie ma celu. wyobraź sobie że już studia skończyłaś i jesteś w wymarzonej pracy, pomyśl jak Ci jest, jakiej wiedzy Ci brakuje, z czego byś chciała być lepsza. Potem przyjrzyj się drodze do tego marzenia i ustaw to jako cel realizując najbardziej potrzebne elementy na drodze do jego osiągnięcia. Poświęć na takie przemyślenia kilka godzin w pełnym relaksie. Zobaczysz ze studiowanie stanie się przyjemne bo zbliża Ciebie do celu, a chłopak pojawi się sam jak zobaczy kobietę wiedzącą czego chce od życia.
U nas na studiach nie powtarza się całego roku z tego co wiem, u mnie powtarzają jak już płatnie dany przedmiot który nie został zaliczony dodatkowo w następnym semestrze ale to są zaoczne, nie wiem jak jest na dziennych.