netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??

33 odpowiedzi9 452 wyświetleniazałożony przez mmaaddzziiaa, 01.11.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

1

Temat: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??

witajcie smile

czytam tak te wątki o niskiej samoocenie i naszła mnie chwila refleksji ? Każdy tutaj na swój sposób spostrzega brzydotę, mówi o sobie jako o brzydkiej czy niewystarczającej ale dlaczego ?? Każdy z nas jest inny/ inna i nie da się określić kanonu piękna.

Dla jednych będzie to stereotypowa smukła wysoka piękność a dla innych dziewczyna mająca kobiece kształty i będzie niziutka i pogodna smile... Dlaczego więc tak uparcie chcemy dążyć do pogłębiania tego przekonania o ideale piękności skoro w każdej z nas jest coś innego co jest piękne właśnie dla niej ?


Dziewczyny i faceci z forum wypowiecie sie co Wy o tym sądzicie ??

pozdrawiam

2

Odp: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??

Ciekawe:) W sumie nigdy się nad tym nie zastanawiałam.Osoba z garbatym nosem może uważać siebie za brzydką,ale druga osoba może uważać,ze ten właśnie nos dodaje tamtej uroku.Ciekawy temat i głęboki.Myślę,że odpowiedzi może być tyle ile jest ludzi na tym forum:)Ja np.uważam,że mam brzydki nos,bo jest szeroki i bardziej by pasowała czarnoskórej kobiecie niż mi:D Z drugiej strony...nie wiadomo jak bym wyglądała z małym i szczuplutkim noskiem.Może wtedy dopiero bym wyglądała dziwnie...

3

Odp: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??

O prawdziwa brzydotę trzeba się starać, nie żartuję. Nie wystarczą przeciętne, albo nawet jakiekolwiek rysy- trzeba dobrze przyłożyć marną higieną, byle jakimi ubraniami i odstręczającym charakterem. Jeżeli jeszcze doda się niskie poczucie wartości, to, jak to mówią, BINGO.

Na poważnie, nie ma brzydkich ludzi. Są za to ludzie z problemami.

4 Ostatnio edytowany przez AniolZInnegoSwiata (2013-11-02 01:53:34)

Odp: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??

Zauwazcie ,ze czasami osoba niby z wygladu ok ladny/ladna ,ale swoja osoba swoim charakterem zachowaniem , stosunkiem  do innego czlowieka postepowaniem  ,sprawia ze z osoby ladnej - powloki  ,staje sie dla nas automatcznie brzydka/brzydki,nieatrakcyjna  osoba ..,

5

Odp: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??

Deformacje są brzydkie. Nie ma osoby, która mi powie, że deformacje są piękne/ładne.
Ja jestem szpetna. Mam nogi krótsze od tułowia. To kompletnie aseksualne. Prócz tego mam jeszcze zdeformowaną twarz.

Całkiem zabawne są te banały wypisane w wypowiedziach wyżej. "Charakter", "Niskie poczucie wartości"... My fucking God, co to ma do ślicznej buzi i super atrakcyjnego tyłka i długich nóg, czyli tego, na co lecą faceci? ;D

Banały lemingów żyjących w innym świecie. Bez urazy ludzie.

A post świetny. Szkoda, że tak mało odpowiedzi. Można byłoby się czegoś ciekawego dowiedzieć.

6

Odp: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??

Tak faeci to by chcieli wymagac ,wmowic kobietom ,ze powinny miec: seksi zgrabne nogi,jedrny zgrabny tylek i..........ahhh

7

Odp: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??

Dziś czytałem badania naukowe - faceci patrzą się na biust i tyłek, tak samo kobiety, więc to najważniejsze elementy. Buzia schodzi na 2 plan.
Uważam, że należy pokazywać to co ma się w sobie pięknego. Raz to nogi, raz to tyłek, innym razem uśmiech, czy rozmowność.
Brzydki ktoś to ten co oszukuje, naśmiewa się czy wykorzystuje.

8

Odp: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??

W takim razie w sumie mezczyzni nie powinni zwracac uwagi na mnie w sumie, a zwracaja.
Bo tylek mam pod plaszczem, a biust mam maly i specjalnie go nie podkreslam tylko optycznie zmiejszam.
big_smile

9 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-11-06 22:52:28)

Odp: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??
mmaaddzziiaa napisał/a:

witajcie smile

czytam tak te wątki o niskiej samoocenie i naszła mnie chwila refleksji ? Każdy tutaj na swój sposób spostrzega brzydotę, mówi o sobie jako o brzydkiej czy niewystarczającej ale dlaczego ?? Każdy z nas jest inny/ inna i nie da się określić kanonu piękna.

Dla jednych będzie to stereotypowa smukła wysoka piękność a dla innych dziewczyna mająca kobiece kształty i będzie niziutka i pogodna smile... Dlaczego więc tak uparcie chcemy dążyć do pogłębiania tego przekonania o ideale piękności skoro w każdej z nas jest coś innego co jest piękne właśnie dla niej ?


Dziewczyny i faceci z forum wypowiecie sie co Wy o tym sądzicie ??

Ja sądzę, że jest to wyłącznie obraz powstajacy w mózgu oglądającego. Nie ma bezwzględnego odniesienia. Są jakieś tam fakty statystyczne - nic więcej. Zresztą poszukaj sobie w necie materiału pt. "Atrakcyjność twarzy" Krzysztof Kościński Instytut Antropologii, Uniwersytet im. A. Mickiewicza - jest tam opisanych pare ciekawostek.

10

Odp: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??

bardzo madre slowa ostatnio uslyszalam




"Ocenianie innych po wyglądzie jest szybsze, prostsze i nie wymaga wysiłku. Masz do dyspozycji to, co widzisz, gamę stereotypów + dodatek w postaci zasłyszanych opinii innych ludzi. Na dobrą sprawę, z takich składników można zrobić mix pasujący do każdego człowieka. Dla niektórych jest to wystarczający poziom "poznania" drugiej osoby. A to, że często ich mniemanie o drugim człowieku jest błędne i krzywdzące, to już inna para kaloszy.
Zdarzają się też przypadki, które oceniają innych po wyglądzie z racji tego, że w taki sposób łatwiej jest się im dowartościować. Istnieje przecież ryzyko, że obiekt ich kpin ma wspaniały charakter, więc lepiej jest go nie poznawać, tylko nadal obmawiać wygląd takiego człowieka. Takich osób jest wbrew pozorom mniej niż się wydaje, jednakże ich zachowanie jest o wiele bardziej widoczne i rażące.

Ludzie ,którzy wyśmiewają się i nie szanują takich osób nawet nie zdają sobie sprawy z tego,że ktoś przez nich może tego nie wytrzymac i popełnic samobójstwo...""







Dzis ktoś ladny ,a jutro,za miesiąc za rok  ???

11

Odp: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??

"Los każdego ciała jest taki sam. Czy stary czy młody, gruby, chudy, brzydki czy ladny, sprawny czy niepełnosprawny zostawi swoją powłokę cielesną w ziemi.
Sztuką jest się do ciała nie przywiązywać i nie podporządkowywać mu całego swojego życia. .te przywiazywanie sie do idealow gubi nas ,sprawia tak naprawde ze jestesmy nieszczesliwy ..szukamy i szukamy ,az w koncu zostajemy sami nieszczesliwi.."

12

Odp: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??

Mi się kiedyś wydawało, że jestem mało atrakcyjna, ale w końcu przestałam o tym myśleć, zaakceptowałam to, że jestem pełna niedoskonałości i tyle. I teraz nawet się sobie podobam, czasem innym też.
Tak naprawdę jest bardzo niewiele brzydkich kobiet, są niezadbane albo nieciekawe, a to łatwo zmienić.
Ostatnio wyczytałam też coś ciekawego: "Interesujące kobiety są zawsze piękne (...) a głupie bez względu na wiek wyglądają na głupie" (Hanna Bakuła).
Więc... lepiej się rozwijać umysłowo wink

13

Odp: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??

Swięte słowa MiliN.

Brzydota zawsze, tak naprawdę, siedzi tylko i wyłącznie w czyjejś głowie, co się potem przenosi na stosunki z innymi ludźmi, stosunek do siebie i generalnie samoprezentację.

14

Odp: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??

Aj ta brzydota... pamiętam jak byłam mała 10-13lat byłam gnębiona przez rówieśników,każdy wmawiał mi że jestem brzydka hmm Oczywiście wszyscy mówili tak bo kazała im taka pewna miss szkolna(dziś dosyć szpetna kobieta).Pamiętam to jak dziś,jak stałam przed lustrem płakałam,wciąż powtarzałam sobie że nienawidzę siebie i dlaczego muszę tak wyglądać,wszystko przeszło z czasem,wyrosłam mówiąc dosyć skromnie wink na ładną kobietę,moja ocena w wieku 15-16 lat poszła diametralnie w górę smile Do tej pory jak idę przez miasto faceci oglądają się za mną,parę razy zdarzyło się że facet zawrócił autem i podjechał po numer tel.,a ja cóż z uśmiechem na twarzy pokazuję palcem na swój pierścionek zaręczynowy i idę dalej.

15

Odp: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??

Temat dość obszerny... Bo są przeróżne punkty widzenia.

Brzydota fizyczna, a właściwie postrzeganie czegoś/kogoś za brzydkie(go) jest bardzo indywidualną sprawą.

1. Znam mnóstwo ślicznych moim zdaniem dziewczyn, które uważają się za brzydkie, bo tak uważa bądź uważało niegdyś ich otoczenie.
2. Znam kobiety, które mnie nie wydają się zbyt piękne, a posiadają rzesze fanów ich urody.
3. I, co najciekawsze, znam kobiety "obiektywnie piękne", które bardzo tracą na swojej atrakcyjności z powodu albo to niskiego poziomu intelektu, albo wrednego, wyniosłego usposobienia. Mam taką dość dobrą znajomą, która mogłaby być na okładkach gazet - świetne proporcje, piękna twarz i tak dalej. I osoby, które widzą ją po raz pierwszy są porażone jej urodą. Natomiast po poznaniu tejże ich punkt widzenia znacznie się zmienia. Nie potrafią powiedzieć o niej, że jest piękna ANI NAWET FAJNA, bo jest strasznie wyniosła, arogancka i chamska.
4. Znam także kobiety, które, gdy uważały się za brzydkie, nie miały powodzenia. Ludzie nie zwracali na nie uwagi. Kiedy natomiast zawzięły się w sobie, zmieniły przede wszystkim usposobienie i podejście do siebie (zaczęły dostrzegać zalety, a nie skupiały się na wadach, co dodało im pewności siebie), ich atrakcyjność biła od nich na kilometr. I tu nawet nie chodziło o zamianę spodni na sukienki z dekoltami, tylko subtelne podkreślanie walorów urody, odwracanie uwagi od wad i przede wszystkim pewność swojej atrakcyjności. Ludzie to dostrzegają - w ruchach, sposobie mówienia, komunikacji niewerbalnej.
5. Ludzie z deformacjami - mam koleżankę, która ma bardzo, ale to naprawdę bardzo krzywe nogi. Do tego krótkie i grube. Ma również nieproporcjonalnie duże zęby (przez co ludzie widzący ją po raz pierwszy nazywają "koniem"). Strasznie ją to dobijało, raz targnęła się na swoje życie. Odsuwała się od ludzi, bo albo ją ranili, albo uważała, że niektórzy lubią ją z litości nad jej biednym losem.
Ale raz, raz jedyny dała mi się wyciągnąć na piwo z moimi znajomymi. Tak się złożyło, że mój kolega miał bardzo zbliżone do niej zainteresowania i zaczęli rozmawiać (dziewczyna, choć wiecznie nieśmiała, zaczyna gadać jak burza i sypać żartami, gdy temat zaczyna dotyczyć tego, co naprawdę lubi) i nagle zrobiło się tak swojsko, że opadła mi niemalże kopara wink Po owym spotkaniu dziewczyna zaczęła spotykać się z tym moim kumplem i do tej pory (ponad 3 lata) są bardzo udaną parą. Świata poza nią nie widzi, a ona nie dowierza, iż "wyrwała" takie ciacho. Poza tym otworzyła się na tyle, że zyskała spore grono przyjaciół, z którymi potrafi się świetnie bawić. I, co najważniejsze, nie przejmuje się już swoją - niedoskonałą jej zdaniem - fizycznością. Jest wspaniała, ujmująca i tyle.

Dlatego jestem święcie przekonana o tym, że każdy z nas może być atrakcyjny i zależy to TYLKO I WYŁĄCZNIE od nas. Zmiana podejścia, szacunek do siebie, a z czasem wypracowanie pewności siebie na tyle, by móc spojrzeć w lustro z zadowoleniem i zdawać sobie sprawę z tego, że sam wygląd to nie wszystko.

16 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2013-11-08 23:39:56)

Odp: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??

Mogłabym Cię ucałować kobieto-Lwico za pisanie szczere, rzetelne i prosto z mostu smile

Absolutnie się podpisuję pod całą wypowiedzią. Jak czytam tu co kobiety o sobie sądzą, to się włos na głowie jeży: urojone krzywe nogi, urojone brzydkie twarze, urojone braki w figurze. Ja mam za to zupełnie nieurojony brak palca u ręki (miałam wypadek jako dziewiętnastolatka), a o szok! o horror!, nawet większość ludzi tego przez ostatnie 15 lat nie zauważyła, a jak zauważają, to im to zwisa i powiewa. Siny, nieatrakcyjny kikut, gdzie powinien być mój serdeczny palec, a jakoś pomimo tego byłam zamężna, mam chłopaka i jakoś nigdy na brak "brania" nie narzekałam. Tajemnica? Sekret? Nie sądzę.

Po prostu pozbawcie się głupawych kompleksów.

17

Odp: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??
bjo napisał/a:

Deformacje są brzydkie. Nie ma osoby, która mi powie, że deformacje są piękne/ładne.
Ja jestem szpetna. Mam nogi krótsze od tułowia. To kompletnie aseksualne. Prócz tego mam jeszcze zdeformowaną twarz.
ć.

Nogi da sie ukryc w odpowiednim ubraniu.
A na deformacje jest tyle operacji plastycznych ze nic tylko wybierac...
Skoro facetowi zrekonstruowano pol twarzy, jednym kobietom wyjmuje sie zebra, drugim usuwa sie znamiona/blizny/pieprzyki to i z deformacjami sobie medycyna poradzi.
Proste...to nie swiat ma sie doszukiwac w tobie klejnotu, to ty masz udowodnic swiatu ze jestes chodzacym diamentem.
A jak ci nie zalezy to sorry ale swiata tez to nie obchodzi. smile

18 Ostatnio edytowany przez AniolZInnegoSwiata (2013-11-10 03:16:31)

Odp: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??
Lwica_ napisał/a:

Temat dość obszerny... Bo są przeróżne punkty widzenia.

Brzydota fizyczna, a właściwie postrzeganie czegoś/kogoś za brzydkie(go) jest bardzo indywidualną sprawą.

1. Znam mnóstwo ślicznych moim zdaniem dziewczyn, które uważają się za brzydkie, bo tak uważa bądź uważało niegdyś ich otoczenie.




3. I, co najciekawsze, znam kobiety "obiektywnie piękne", które bardzo tracą na swojej atrakcyjności z powodu albo to niskiego poziomu intelektu, albo wrednego, wyniosłego usposobienia. Mam taką dość dobrą znajomą, która mogłaby być na okładkach gazet - świetne proporcje, piękna twarz i tak dalej. I osoby, które widzą ją po raz pierwszy są porażone jej urodą. Natomiast po poznaniu tejże ich punkt widzenia znacznie się zmienia. Nie potrafią powiedzieć o niej, że jest piękna ANI NAWET FAJNA, 

5. Ludzie z deformacjami - mam koleżankę, która ma bardzo, ale to naprawdę bardzo krzywe nogi. Do tego krótkie i grube. Ma również nieproporcjonalnie duże zęby (przez co ludzie widzący ją po raz pierwszy nazywają "koniem"). Strasznie ją to dobijało, raz targnęła się na swoje życie. Odsuwała się od ludzi, bo albo ją ranili, albo uważała, że niektórzy lubią ją z litości nad jej biednym losem.
.

Idealnie opisane!!! lepiej bym tego nie ujela! Dokladnie tak to wyglada,ale niektore osoby sa zbyt slabe ,zeby zniesc uwagi ,nasmiewanie innych ludzi(nieidealow,nie pieknych) i wlasnie posuwaja sie do samobojstw..:(:(


A CZASAMI kobietka /facet z wygladu fajna /fajny  - ale jak widzimy jego zachowanie(chamskie,aroganckie,,cwaniactwo,bezczelne,obraza,wywyzsza sie,kompromituje innych,nasmiewa .. ) ,stosunek do drugiego czlowieka,jak sie wyslawia postepuje ,automatycznie staje sie dla nas brzydka osoba smile

19 Ostatnio edytowany przez AniolZInnegoSwiata (2013-11-10 03:10:00)

Odp: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??

Znalam taka jedna  dziewczyne  -miala spory Problem ze skora,pomimo tego byla naprawde fajna dziewczyna tak naprawde  smile ale  czesto  ludzie  nasmiewali sie z niej nabijali   ,  widac bylo ze nie jest jej latwo i boli ja reakcja ludzi   sad   i jedna z moich kolezanek rowniez smiala sie z tej dziewczyny problemu(Problem ze skora) -.. i teraz ta moja kolezanka ktora nsmiewala sie z tej dziewczyny ,po paru latach tez ma powazny Problem ze skora z ktorym meczy sie nie moze sobie poradzic,prawie nic nie pomaga sad a kiedys nasmiewala sie z tamtej .... zycie... W zyciu nigdy nic czlowiek nie przewidzi  ..

20

Odp: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??
Lwica_ napisał/a:

przede wszystkim pewność swojej atrakcyjności. Ludzie to dostrzegają - w ruchach, sposobie mówienia, komunikacji niewerbalnej.
.

smile

21

Odp: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??

No cóż, sama piękna nie jestem, mam do poprawienia np mocno krzywe zęby, z diastemą 5 mm, do tego spora przerwa na dole zębów, chyba większa niż ta diastema nawet ta przerwa i mocno powykrzywiane te zęby. No, ale zbieram na aparat i pewnie zawsze coś poprawi, choć pewnie wszystkiego nie zmieni, bo jednak mam bardzo krzywe zęby, sama ortodontka mi kiedyś mówiła jak nosiłam aparat ruchomy, że aparat ruchomy mimo wszystko nic mi nie da i to prawda, nic nie dało, a że aparat stały, to coś da, ale wszystkiego nie naprawi, bo mam dużą wadę. No serio, taką wade jak ja, to mało kto ma. No, ale nie ma co się przejmować, jak założę aparat na zęby to założę, teraz jeszcze mnie nie stać. Próbuję mimo wszystko widzieć w sobie fajne rzeczy. Owszem moje zęby psują mój wygląd mocno i nie mogę doczekać się jak już będzie stać mnie na aparat, ale ogólnie póki jeszcze mnie na niego nie stać nie mogę cały czas o tym myśleć.

Ty też próbuj znaleźć w sobie coś fajnego, a co można zmienić, to zmień, byś lepiej sie czuła. Ważne jest nastawienie. Aparat na zęby, na niego zbieram i uzbieram w końcu na pewno, będę go nosić, na pewno warto. Tutaj poprawi się zdrowie zębów raczej i estetyka, no estetyka jedno z ważniejszych, bo są moje zęby naprawdę nieładne. No, ale operacji plastycznej bym nie zrobiła, to za duże pieniądze i ryzyko, aparat co innego, ryzyka nie ma, a korzyści, dlatego dobrze zainwestowane pieniądze, szkoda tylko, że nic nie refundują, tak to bym miała wcześniej aparat, a tak będę miała później.

Na pewno nawet jeśli jesteś bardzo nieładna to na pewno wpływ ma nastawienie, dlatego ja mimo wszystko staram się mieć dobre, choć mam dni doła. Pamiętaj, nie ma co się łamać, każdy z nas jest inaczej obdarzany przez naturę, ale nie jest to najważniejsze. Mimo swojej dużej wady zębów, mimo tego, że są nieładne, to ponad 4 lata mam chłopaka. Owszem, nigdy nie miałam powodzenia, nie oglądali się za mną, nie zaczepiali, a jego poznałam przez Internet, ale to bardzo wartościowy chłopak, na pewno zauważył we mnie coś więcej, bo wyglądu super nie mam, ogólnie i przez te zęby też. Na początku znajomości już zapytał czemu mam taką szparkę itp, ale wiem, że nie miał nic złego na myśli. Ja też właśnie bardziej zwracam uwagę na charakter, nie ma dla mnie znaczenia czy kumpluję się z brzydką czy ładną osobą, podobnie z partnerem nie przeszkadzało mi, że ogólnie można uznać go brzydkim. Dla mnie też liczy się coś więcej smile

22

Odp: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??

Jak to mówią...ładne,nie to co ładne,a to co się komu podoba wink

23

Odp: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??

BRZYDKI Czlowiek -w tym zyciu musi byc Taki ,taka jego rola w tym zyciu ,ma cos do przakazania,poznania,w nastepnym zyciu bedzie piekny  .

24

Odp: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??

W coś takiego jak uniwersalna brzydota/piękno (zjawisk, ludzi, rzeczy etc.) nie wierzę tak samo jak nie wierzę w uniwersalne dobro, i zło, ale jeśli chodzi o ludzi,  da się z łatwością ocenić kto będzie dla większości brzydki/średni/piękny biorąc pod uwagę kulturę, i czas w którym dana osoba żyje.

Gust, pomijając to że naturalne ponoć  jest u ludzi zamiłowanie do symetrii, bierze się przede wszystkim ze skojarzeń. Wystarczy zagłębić się lekko w siebie by to zauważyć.

25

Odp: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??

Dobrze, wszyscy tutaj piszą o podkreślaniu walorów, że każdemu podoba się co innego, że charakter i pewność siebie. Co w przypadku braku walorów do podkreślenia (nieładna buzia, brak biustu, niezgrabny tyłek i grube nogi; nawet w tych mniej stereotypowych cechach (nie wiem, włosy, dłonie) nic się nie znajdzie - i możecie mówić o wymyślaniu kompleksów, ale jak nie ma na czym zawiesić oka, to nie ma) i braku jakiegokolwiek zainteresowania (cóż, jeśli ktoś się nikomu nie podoba, to chyba można o nim powiedzieć, że jest brzydki)? Charakter to cecha drugorzędna. Ważna, oczywiście, ale jak nie ma żadnego zainteresowania, to i o podłym charakterze nikt się nie dowie.
Z pewnością siebie muszę się zgodzić, ale nie mam pojęcia, skąd się takie cudo bierze, jeśli z zewnątrz nie ma żadnego sygnału, że własne poczucie atrakcyjności jest jakkolwiek uzasadnione.

26

Odp: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??

Obserwuję ten wątek z zainteresowaniem.
Brzydotą może okazać się nieurodziwość, otyłość, brak umiaru w upiększaniu posiadanych cech, zaniedbanie.
Rozumiem modelkę z nienagannie wypudrowaną twarzą, reklamującą kosmetyki 30+ w wieku szesnastu lat, jak również dysestetyka, który jest wytworem naszych kompleksów. Jest nią także głupota, próżność, lekkomyślność, upodobanie do życia w luksusie, wyzysk, i wiele innych celów. Wszystko zależy od tego, czego oczekujemy.
Jeśli naszym obrazem piękna jest sześciopak na brzuchu naszego partnera i bez względu na realia daje nam szczęście - to ok.
Jeśli zaś jesteśmy kobietami z krwi i kości i nasz życiowy partner powinien móc się pochwalić czymś więcej, to sprawa złożona.
Daszek nad jego ptaszkiem nie przeszkodzi nam w szczęśliwym życiu. Nasze niedoskonałości nie utrudnią jemu zachwytu nami.
Ogólnie chodzi o to, żeby czuć się dobrze. Zaspokajać swoje potrzeby, materialne i duchowe poprzez obcowanie z partnerem, który nas rozumie i wspiera. Nie oznacza to biernego odbiorcy. Zastanówmy się, co otrzymujemy od partnera, co nam daje i czy wobec tych roztwarzań warto tkwić w danym związku. Szukajmy ludzi nas uzupełniających i ich uzupełniajmy. Dajmy coś z siebie, żeby otrzymać, to na czym nam zależy, ale taż oprócz dawania bierzmy.
Polecam realizm, zamiast bajki o rycerzu na białym koniu, uwalniającym od niechybnej zguby za cenę własnego życia.
Marzy mi się, również w naszej mentalności, zamiast kopciucha, któremu się udało - świadoma swoich oczekiwań i potrzeb kobieta - POLKA.

27

Odp: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??

ja za to gdzieś słyszałam (chyba w telewizji) że nie ma czegoś takiego jak kanon piękna to jest mit, najładniejsze osoby to osoby najprzeciętniejsze i zazwyczaj jest tak że najładniejsi wybierają najładniejszych a średni średnich a brzydcy w opinii reszty brzydkich i najczęściej podobają się sobie bo u nich tak to się składa że piękno jest inaczej widoczne widoczne.
Jeśli ktoś coś więcej słyszał czy czytał na ten temat może mnie w czymś poprawi bądź powie coś więcej na ten temat.

28

Odp: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??

telewizja, internet, czasopisma kreują kanon piękna... 10lat temu wysportowana sylwetka w tym roku faceci ubierający się jak dziewczyny... młode pokolenie chłonie to jak gąbka i co roku zmieniają poglądy na to co jest cool i dżezi...

ale większość osób zgodnie określi kto jest atrakcyjny a kto nie. Nie atrakcyjnych osób się nie próbuje poznać bo po co?

wszystkich ciągnie do piękna dlatego tez atrakcyjni mają w życiu łatwiej (więcej przyjaciół, znajomych, lepsza praca). Taka natura ludzka... poszukiwanie najlepszych genów na potomstwo...

29

Odp: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??
Tómek napisał/a:

Nie atrakcyjnych osób się nie próbuje poznać bo po co?

Ano po to że człowiek nie składa się tylko z tego co widać.

Imo tak samo śmieszne jest wywyższanie np. intelektu nad wygląd, jak wyglądu nad intelekt, siły fizycznej nad intelekt, intelektu nad siłę fizyczną etc. Człowiek jest integralną całością,  i żadna jego część nie jest ważniejsza/mniej ważna.

30 Ostatnio edytowany przez Jenka (2014-01-13 18:36:25)

Odp: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??
lilly25 napisał/a:
Tómek napisał/a:

Nie atrakcyjnych osób się nie próbuje poznać bo po co?

Ano po to że człowiek nie składa się tylko z tego co widać.

Imo tak samo śmieszne jest wywyższanie np. intelektu nad wygląd, jak wyglądu nad intelekt, siły fizycznej nad intelekt, intelektu nad siłę fizyczną etc. Człowiek jest integralną całością,  i żadna jego część nie jest ważniejsza/mniej ważna.

A no własnie, z jednej strony atakujecie wszystkie kobiety że lecą na kasę a sami tego się domagacie bo przecież dla ludzi pokroju ciebie normalne jest że miłością może być pusta idiotka ale jest atrakcyjna.
A potem ojejku jakie te baby złe lecą tylko na kasę, zostałem sam z ręką w nocniku big_smile

31

Odp: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??

Jest idiotycznym tylko lecenie na ładną buzię, a potem narzekanie, że ona jest tępą dziubdzią. Ma facet co chciał, więc ja nie widzę pola manewru na wielkie rozczarowanie. Jest to dobrą lekcją by nauczyć się pojmować całokształt osoby, a nie tylko wielkie melony, co dotyczy także kobiet, które hipnotyzuje sześciopak, zamiast charakter ich przyszłego partnera.

Na jednonockę, to się zgodzę, osobowość nie gra roli. Na krótki romans też chyba nie. Ale, ludzie, użyjcie mózgu, jak się wkręcacie w związki.

32

Odp: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??

Ale czy to nie jest generalizowanie, że skoro ktoś jest piękny to znaczy, że pusty i bez wartości? Znam całe mnóstwo pięknych kobiet, a jednocześnie inteligentnych i na poziomie. Ciężko mi to więc zrozumieć. A brzydota, taka autentyczna brzydota to chyba po prostu zaniedbanie.

33

Odp: Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??

@lilly25 właśnie o tym mówię ze człowiek jest integralna całością, ale kiedy widzi się nieatrakcyjną osobę to po co ja poznawać jak można zagadać do jakiejś laski, na którą kiedy się patrzy to aż oczy się cieszą...

Jenka napisał/a:

A no własnie, z jednej strony atakujecie wszystkie kobiety że lecą na kasę a sami tego się domagacie bo przecież dla ludzi pokroju ciebie normalne jest że miłością może być pusta idiotka ale jest atrakcyjna.
A potem ojejku jakie te baby złe lecą tylko na kasę, zostałem sam z ręką w nocniku big_smile

jeżeli o mnie chodziło pisząc "ludzi pokroju ciebie" to chciałbym Ciebie poinformować o tym że pisałem to z własnych obserwacji...
sam jestem tym brzydalem a moi koledzy to typowe "lowelasy" którzy podrywają na lewo i prawo... widzę w jakim towarzystwie się obracają, jakich maja znajomych na mieście, jakie dziewczyny podrywają:)

@wojaczka89, masz racje ze piękny/a nie musi oznaczać zawsze głupi/a, ale z tym zaniedbaniem to nie do końca tak jest... są rzeczy na które nie mamy wpływu jeżeli chodzi o wygląd(no chyba ze ma się do wydania po kilka tys. zl)

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Brzydota - czym ona właściwie jest ? JA jestem brzydka ?? a może TY??

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026