netkobietyWszystkie działy
Prawo, odszkodowania, finanse, ubezpieczenia

Brak umowy, rezygnacja z pracy

11 odpowiedzi7 123 wyświetleniazałożony przez igla16, 22.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PRAWO , ODSZKODOWANIA , FINANSE , UBEZPIECZENIA » Brak umowy, rezygnacja z pracy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Brak umowy, rezygnacja z pracy

Witajcie. ;-)

Mam problem dotyczący mojej pracy. Po powrocie z zagranicy szukałam czegoś w Polsce. Po prawie 4 miesiącach udało się. Zostałam przyjęta do sklepu. Wszystko niby ok, umowa zlecenie, 6zł/h na okresie próbnym, po miesiącu 7zł, dwa weekendy w miesiącu wolne na rzecz szkoły i jeśli będzie taka możliwość to jakiś dzień w tygodniu wolny, 8h pracy przez 6 dni, 6h pracy w niedziele, grafik jest ustalany na dwa tygodnie. Jak sama szefowa powiedziała, zawsze można się zamienić z dziewczynami, jeśli coś nam wypadnie/źle się poczujemy etc. I takim oto sposobem w piątek mam wolne, bo była taka możliwość, ale w weekend mam już przyjść do sklepu, mimo że mam szkołę. Umowy, do tej pory, nie dostałam, a od "zatrudnienia" mnie minęło 11 dni. A powinnam dostać maksymalnie 14.10.
Rozmawiając z nią przez telefon i pytając się, kiedy dostanę umowę, to odpowiada, że jak pojawi się w sklepie. Czyli w zasadzie nie wiadomo kiedy.
W niedzielę dostałam o wiele lepszą ofertę pracy od kolegi mojej mamy. Umowa o pracę, około 2000-2100 zł na rękę, premie itp. Jak dla mnie super, wiadomo, że zupełnie inaczej pracuje się zarabiając ok. 1000zł więcej ze stabilną umową. Chciałabym się zwolnić, jednak obawiam się tego, że pieniędzy za przepracowane 9 dni nie otrzymam.
Najchętniej zwolniłabym się jeszcze dzisiaj, ale wydaje mi się, że poinformowanie szefowej na 2h przed rozpoczęciem zmiany jest nieco nie fair. Wiem, że nie mając umowy mogę po prostu zadzwonić, że nie zjawię się dzisiaj w pracy. Tak samo sprawa wygląda z rezygnacją.
Jednak mam trochę obaw. Wiem, że to wszystko nadaje się do zgłoszenia do PIPu. Boję się jednak, że po moim "donosie" kasy nie otrzymam i szefowa może mi trochę problemów narobić. Jestem taką osobą, która walczy o swoje, aczkolwiek chciałabym to wszystko rozegrać tak, żeby było ok.
Jest to moja pierwsza praca w Polsce, wcześniej pracowałam jedynie za granicą, więc średnio się orientuję we wszystkim. Będę bardzo wdzięczna za jakiekolwiek rady.

Pozdrawiam.

2

Odp: Brak umowy, rezygnacja z pracy

Wielu moich znajomych przejechalo sie tak na pracodawcach, co za tym idzie - kasy nigdy nie zobaczyli.
Jeden ze znajomych mial taką samą sytuacje jak Ty. Kiedy pojechal do pracy zadzwonił do szefowej, ze bardzo prosi o przyjazd w celu powaznej rozmowy, ze to nie moze zwlekac. Oczywiście usłyszal milion nie moge teraz, pozniej i zakomunikował, ze zamierza odejsc i chce odebrac wypłate za przepracowane dni. Oczywiscie znowu usłyszał wymówki, czyli sytuacja zmierzała do tego, że pracodawczyni kasy wypłacic nie chciala, w końcu zapowiedzial, ze jesli ona nie przyjedzie do sklepu to on wezwie tutaj policje i z policją bedzie na nią czekał.
Babka przyjechała po 10 minutach i zapłaciła mu.
Rozegrał tą sprawe jasno i jego ton glosu w rozmowie z pracodawczynia był bardzo zdecydowany.
Proponuje zrobić to samo.
Mam tez mase kolezanek, ktore tez sie tak dały wkręcić i na pytanie jednej z nich do pracodawcy ( po 4 dniach przepracowanych bez umowy) czy moze dostac pieniądze za  przepracowane dni, bo nie zamierza tu zostac ani chwili dłuzej otrzymała odpowiedz równiez w formie pytania - a czy masz jakaś umowe, jakis dowód ze tu pracowałas?
Proponuje, aby pilnować takich spraw jak umowa, bo oszustów nie brakuje smile
Równiez umowie sie dobrze przyjrzec i przeczytac ze zrozumieniem.

3

Odp: Brak umowy, rezygnacja z pracy

Też zamierzałam sprawę rozegrać w ten sposób - nie chce przyjechać to poczekam na nią z policją albo szefem PIPu(szczególnie, że to dobry znajomy mojej mamy).
No nic, chyba to jest jedyne wyjście z sytuacji, żeby dzisiaj zadzwonić, a w razie wymówek postraszyć ją. Najgorsze tylko jest to, że z dowodami, że pracowałam może być ciężko. Jest co prawda monitoring i karteczka z grafikiem, ale nigdy nie wiadomo, co babka może z tym zrobić.

4

Odp: Brak umowy, rezygnacja z pracy

Znajdz kartke z grafikiem z dniami w ktorych pracowałas i albo ja skseruj albo schowaj i zatrzymaj.
Monitoring moze skasowac, aczkolwiek samo to, ze by skasowała nie znaczyloby na jej korzyść bo byłoby podejrzane. Na twoim miejscu schowałabym kartke z grafikiem dla siebie.

5

Odp: Brak umowy, rezygnacja z pracy

Z zabraknie grafiki będzie problem, ale póki jeszcze nie przyjechała, to zrobię zdjęcie. Zawsze to coś. Do końca mojej zmiany ma przyjść, przez telefon nie robiła żadnych problemów. Także może dobrze pójdzie. Aczkolwiek do Inspekcji Pracy sobie podejde. Ale nie to, zebym była mściwa... wink

6

Odp: Brak umowy, rezygnacja z pracy

No zdjecie wystarczy smile
W sumie dobry pomysł pójść do Inspekcji Pracy, może uchroni to inne osoby przed taką pracodawczynią.

7

Odp: Brak umowy, rezygnacja z pracy

igla jeśli masz lepszą propozycję pracy, a tu jak widać o podstawowe rzeczy trudno jest się doprosić, to korzystaj. Jaką masz gwarancję, że jeśli przepracujesz jeszcze tydzień, m-c to dostaniesz wynagrodzenie. Chyba lepiej jest stracić wynagrodzenie za 9 dni niż za 20 i więcej.

Co zaś się tyczy umowy. Owszem nie zawsze jest tak, że od razu się ona pojawia czy też w przepisowym terminie 7 dni. Jednak wówczas warto zadbać o to by mieć chociaż dla siebie listę obecności, na której przy każdym Twoim dniu pracy będzie też widniał podpis Twojego bezpośredniego przełożonego. Zawsze jest to dowód na to, że rzeczywiście tam pracowałaś.  Sam grafik niekoniecznie rozwiąże problem, ponieważ mogłaś być na niego wpisana, ale się np. w pracy nie pojawiłaś ani razu. Owszem jest wtedy jeszcze furtka w postaci prośby o to by pracodawca pokazał umowę, którą z Tobą zawarł. Choć i tu może się wykręcić, że właśnie z racji tego, że się nie pojawiłaś to jej nie podpisałaś.

8

Odp: Brak umowy, rezygnacja z pracy

Zamierzam z tej oferty skorzystać, wstępnie na jutro jestem umówiona na spotkanie i dostarczenie potrzebnych dokumentów. I od razu mam podpisywać umowę, jak wspominała pani z HRu.

Z tym grafikiem sprawa wygląda tak. Jest rozpiska jak wszystkie pracujemy, obok wisi karteczka, na której mamy się wpisać, w jakich godzinach pracowałyśmy. Ale, faktycznie, może będzie lepiej, jeśli poproszę kierowniczkę o podpis. Mam jeszcze pracować dzisiaj i jutro. Zobaczymy, może z jutrzejszą zmianą wyjdzie tak, że jednak nie będę musiała przychodzić(co byłoby lepsze dla mnie), więc jeszcze dzisiaj, o ile szefowa się zjawi, wszystko do końca wyjaśnię. Bo wczoraj jakoś tak średnio się udało i trochę sobie namieszałam.

9

Odp: Brak umowy, rezygnacja z pracy

igla jeśli na tej kartce wiszącej obok wpisujesz się nie tylko Ty, ale i inni pracownicy (czyli obok Twoich są też czytelne podpisy etatowych pracowników) to zasadniczo myślę, że zdjęcie takiej kartki w razie potrzeby powinno wystarczyć.

10 Ostatnio edytowany przez igla16 (2013-10-23 23:16:30)

Odp: Brak umowy, rezygnacja z pracy

Przed kilkoma minutami rozmawiałam z szefową na temat wypłaty. Powiedziała, że mam się zgłosić 10.11 po pieniądze. Bo wtedy u niej dostaje się wypłatę, musi najpierw rozliczyć się ze skarbówką i zusem. Szczerze to zbiło mnie to z pantałyku. Nie mam umowy, nigdzie nie widnieję, jako jej pracownik. W takim przypadku powinnam się dopominać o pieniądze, czy faktycznie czekać do tego 11?

11

Odp: Brak umowy, rezygnacja z pracy

Dopominać się. Jaki zus, jaka skarbówka, jak Ty bez umowy.
Jeśli bedziesz zwlekac, nie zapłaci ci.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PRAWO , ODSZKODOWANIA , FINANSE , UBEZPIECZENIA » Brak umowy, rezygnacja z pracy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026