netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Nie umiem powrócić do normalności

10 odpowiedzi3 049 wyświetleńzałożony przez marek221, 20.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie umiem powrócić do normalności

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1 Ostatnio edytowany przez marek221 (2013-10-20 20:59:57)

Temat: Nie umiem powrócić do normalności

Witam wszystkich, mam duży problem zerwałem z dziewczyną ok 2-3 miesiące temu ok. dwu letni związek. Raz było lepiej raz gorzej, ogólnie bardzo ją kochałem im im dłużej z nią byłem tym byłem w stanie więcej poświęcić.Jednak stawało się trochę nudno, może to moja wina bo dziewczyna bardzo atrakacyjna i zna swoją wartość nie mogła mi cały czas czasu organizować, a mi wystarczyło bycie z nią razem nie ważne gdzie.Ona też to lubiła ale potrzebny jest jeszcze taki dreszczyk czasem .Obecenie po zerwaniu w sumie obu pólnym ale jednak to ja po nim prosiłem przekonywałem itp. bardzo mocno to przeżyłem.
Skończyło się tak,że zostaliśmy "przyjaciółmi" ja się zgadzam tylko daltego bo nie potrafię wykreślić jej z życia próowałem ale nie umiem. Mamy kontakt dobry piszemy w sumie coś tam codziennie widujemy się 2 razy w tyg max raz na tydzień. Jednak żadnej bliskości kiedy coś probuję ona od razu co robisz itp.taka blokada.Przy niej staram się zgrywać twardego, żeby pokazać sobie i jej,że nie jestem takim pantoflarzem niestety pewnie nie wpływa to na mnie dobrze bo ogólnie chciałbym ją przytulić czy coś a wiem,że ona tego nie chce..
Wydaję mi się,że ona się z nikim nie spotyka ale pewności nie mam..

Co ja z tym wszytskim robie? Spotykam się cały czas ze znajomymi, jakieś zajęcia,siłownia, imprezowanie tylko kiedy moge, poznawanie nowych ludzi dziewczyn itp.
Ale robie to wszytsko dlatego żeby przestać o niej myśleć i bez niej czuję się taki pusty.Myślałem,że to minie ale nie zanosi się na to.Najławtiej zerwać kontakt ale jak nawet ja się nie będe odzywał to ona to zrobi a powiedzieć,że nic nie chce już i żeby ona nic nie pisała to no chyba było by to za ciężkie.
Wiem,ze troche to zabardzo przezywam i czasami mi to juz tak nie robi widzę się nawet z kimś innym, ale czasem złapie mnie taki dół,że nic mi się nie chce.
Chciałym do niej wrócić, obecnie jak się widzimy raczej jest to miło spędzony czas w moim odczuciu.. ale śmiejemy się tak normalnie miło.  Też tak nie mogę jej zaprosić na jakieś nie wiadomo jakie randki bo jednak nie jesteśmy razem żeby to nie był przerost formy na treścią.Chciałbym ją jakoś na nowo do siebie przekonać coś w sobie zmienić ale wiem,że rozmową tego nie zrobie.

Może ktoś coś podpowie, wiem ,że najłatwiej znajdź lepszą czy coś ale każdy był chyba zakochany i nowe nie zawsze znaczy lepsze.

Pozdrawiam smile

2 Ostatnio edytowany przez Abizer (2013-10-20 21:29:39)

Odp: Nie umiem powrócić do normalności

Nachalnością, nadskakiwaniem, pokazywaniem nic nie zdziałasz, lepiej się zdystansować,  delikatnie ogranicz te rozmowy i kontakt z nią i poczekaj co wyjdzie. Jeśli nie ma w niej emocji do Ciebie (tych innych niż przyjacielskie) to jest dla Ciebie trupem i nawet dr House jej nie przywróci do życia. Wiem, co mówię bo niedawno sam to przerabiałem.

3

Odp: Nie umiem powrócić do normalności

Najgorszą rzeczą jaką robi porzucony, to zgodzić się na przyjaźń. Choć w pełni rozumiem takie postępowanie. Dla kochającego, to lepsze niż nic. Jednak to daje tylko złudną nadzieję, na to że może się zmieni. To ciągłe rozdrapywanie rany.
Najzdrowiej zastosować ostre cięcie, bolesne ale daje szansę na zagojenie.

4 Ostatnio edytowany przez Skywalk (2013-10-21 07:14:24)

Odp: Nie umiem powrócić do normalności

To taka przyjaźń-nie przyjaźń którą zycie w ekspresowym tempie weryfikuje , bo co by było gdyby za tydzień lub dwa zaczęła Ci się zwierzać że poznała super faceta który robi z nią cuda w sypialni i jest jej z tym bosko ? Ja bym zmierzał raczej ku zakonczeniu tej znajomosci i nie zastanawiał się jak to naprawić. Jak ktoś nie chce ze mną być to jego strata. Ona to skończyła więc niech Ona naprawia o ile kiedyś zechce oczywiście Ale wiem że doradzać jest łatwiej niż przeżywać.   Pozdrawiam gorąco

5 Ostatnio edytowany przez marek221 (2013-10-21 12:48:02)

Odp: Nie umiem powrócić do normalności

Dzięki za odpowiedzi.Zgadzam się,że to słabe wyjście ale nie potrafie inaczej nie odzywał bym się tydzień i potem i tak bym to zrobił za bardzo się przywiązałem i nie zerwaliśmy w kłotni nie było zdrady itp cały czas wiem,że mogę na niej poelgać.Co do tego zwierzania jej to raczej wątpie,że by to zrobiła.Mówi mi raczej o wszystkim ale widze,że też stara się we mnie troche czasem wzbudzić zazdrość czasami jakby troche flirtujemy.Co mi jeszcze bardziej miesza w głowie.A nie chce postawić sprawy tak lub tak bo teraz to za szybko.Dopóki ona nie będzie miała nikogo a w sumie mówi,że nie chce się wiązać itp to jakoś przeżyje ten czas jak nawet nie traktuje mnie jako partnera a może uda się coś powoli zmienić. Mi też by chyba było tak łatwiej a może kogoś poznam w tym czasie i będzie mi łatwiej. Bo cały czas zarzucam sobie to wszystko,że tyle rzeczy mogłem zrobić inaczej zmienić, jakoś dopiero teraz to widzę i chciałbym jej to pokazać mam nadzieję,że jeszcze mi się uda.No nic zobaczymy i na ile ją znam to takimi drobnymi kroczkami jedynie może się udać.
Bo odpuścić niestety nie potrafie może się na tym przejadę ale i tak większość moich mysli krązy wokół niej także może mi się uda gorsze rzeczy ludzie przechodzą a jak nie beęde chociaz wiedział,że zrobiłem tyle ile mogłem.

6 Ostatnio edytowany przez Abizer (2013-10-21 13:28:27)

Odp: Nie umiem powrócić do normalności

Miej jaja i się trochę zdystansuj, daj dziewczynie czas, bądź 2 kroki za nią, nie daj się też złapać na to wzbudzanie zazdrości bo ona w ten sposób może (choć nie musi) się Tobą tylko bawić. Nie goń jej, jedyne co możesz/powinieneś jej pokazać to to, że jesteś pewny siebie, masz twardą ramę i umiesz sobie poradzić w życiu bez niej. I nie pisz, że nie potrafisz inaczej bo pomyślę, żeś nie facet tongue. Poczekaj, czy ona sama coś będzie chciała więcej od Ciebie, jeśli tak to właśnie wtedy Ty musisz jej pokazać, ze ona może na Tobie polegać, być przy Tobie prawdziwą,  na siłę nie da się w nikim obudzić emocji choćbyś nie wiem co robił. A bycie przyjacielem dziewczyny z którą się kiedyś było jest moim zdaniem trochę... lipne wink

7

Odp: Nie umiem powrócić do normalności

To jest taki moment w życiu kiedy mamy okazję dowiedzieć się sporo o sobie , czy jesteśmy silnymi psychicznie niezależnymi jednostkami czy trochę pipkami siedzącymi w kieszeni u panienki.  Absolutnie nie chce Cię osądzać, z resztą sam do niedawna zachowywałem się i myślałem podobnie. Myślę że musi minąć trochę czasu, pomęczysz się, poczujesz jak Cię to emocjonalnie niszczy i sam w pewnym momencie odpuścisz , a już szczególnie gdy Ona kogoś pozna. Po drugie nie wiem jakimi zasadami sie w życiu kierujesz ale ja nie chciałbym sie  kumplować z kimś kto jest nie fair w stosunku do mnie. Ustaliliście że jesteście tylko kumplami/przyjaciółmi to dlaczego Ona zaczyna sie teraz bawić we flirciki, uśmieszki,gierki itp ? Chyba nie jest aż tak bezduszna żeby nie widzieć że takim zachowaniem robi Ci bałagan w głowie, daje złudne poczucie szansy u niej.  Za taką przyjaźń podziękowałbym ale .... myślę że sam kiedyś do tego dojdziesz czego życzę.

8

Odp: Nie umiem powrócić do normalności

Macie racje,że to nie ma sensu jednak jakoś ostatnio ten nasz kontakt się trochę zmienił jak jestem takim właśnie przy niej bardziej pewny siebie itp. i tego muszę sie trzymać choćby dla siebie żeby być twardszym. Ogólnie to jakby mnie ktoś na żywo zobaczył to by raczej nie powiedział,że tak to przeżywam no może była dziewczyna na początku rozstania a tak to trochę tłumie to w sobie. tzn mam z kim pogadać itp ale nie lubię się tak rozklejać przy kimś. A na forum inaczej więc dzięki za wsparcie:)

9

Odp: Nie umiem powrócić do normalności

Ale robie to wszytsko dlatego żeby przestać o niej myśleć

Potem piszesz

obecnie jak się widzimy raczej jest to miło spędzony czas w moim odczuciu

Więc albo zrywasz z nią kontakt definitywnie, aby o niej nie myśleć, albo spotykasz się z nią, z nadzieją,że do siebie wrócicie.
Widać u ciebie widoczną niekonsekwencję, sam sobie przeczysz.
Zajmij jasne stanowisko.

10

Odp: Nie umiem powrócić do normalności

Tzn. nie chce się zatracić w staraniu o powrót, chcę dać z siebie dużo ale nie chcę żeby to była jedyna rzecz na jakiej mi zależy dla której mam chęć robić cokolwiek. Bo wydaję mi się,że ani to atrakcyjne ani dobre dla mnie bo popadnę w jakąś obsesję i tylko źle na tym wyjdę.To wszytsko trochę skomplikowane na pewno nie mogę jej meczyć co  chwile jakimiś wyznaniami trzeba trochę zmężnieć na nowo, może się uda..:) Ale jak będe miał doła pewnie wrócę tu jeszcze smile

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie umiem powrócić do normalności

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026