mam 20 lat i brakuje mi bliskich przyjaciół, przez znajomych czuje sie wykorzystywana a do tego zwiazek tez mi sie rozpada... ;(
Podobne tematy
Wiesz co wiem jak to jest ale czasem bywa i takk ze masz "przyjaciol", a czujesz sie nawet majac ich samotnie.. ja juz nie raz sie przejechalam na ludziach plakalam jak debil jakis. Zastanawialam sie- to swiat jest zly czy to ja?.. prawda jest taka ze niewielu jest tych ktorzy sa naprawde wieczni ale kazdy czlowiek potrzebuje wiezi by normalnie funkcjonowac. Mysle ze napewno jest ktos w twoim otoczeniu z kim moglabys poglebic relacje a jesli nie to szukaj w internecie napewno znajdziesz ![]()
Spójrz na najbliższe otoczenie. Masz rodzinę? Jeżeli tak, jeżeli ona była blisko Ciebie, to zacznij to dostrzegać. To również Twoi przyjaciele, często najwierniejsi. Nie jesteś sama, musisz po prostu dostrzec te osoby, które są wokół Ciebie ![]()
Hej jestem w podobnej sytuacji
Ale to wszystko wina studiów mam 22 lata i kiedy wracam do swojej miejscowości nie ma tu nikogo każdy sobie poukładał życie, a reszta moich 'przyjaciółek' musi spędzać każdą wolną chwile ze swoim chłopakiem...
Z jakiego miasta jesteś?? ![]()
nie muszą to być osoby w tym samym wieku- ja miałem przyjaciela 50 lat starszego ode mnie i był niesamowity, niestety kilka lat już nie żyje. Mogliśmy pogadać o wszystkim bez ogródek, zawsze był szczery i bardzo mądry- korzystałem często z jego doświadczenia. Od kilku lat szukam nowych przyjaciół- moja rada- szukaj jakości a nie ilości. Można mieć wielu znajomych ale dobrego przyjaciela jest znaleźć trudno ![]()