netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?

113 odpowiedzi47 310 wyświetleńzałożony przez AniolZInnegoSwiata, 16.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 114 ]

1 Ostatnio edytowany przez AniolZInnegoSwiata (2013-10-16 23:43:21)

Temat: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?

Dlaczego osoba ktora jest do innych mila przyjazna,dobra,pomocna to ludzie -wiekszosc nie przepada za ta osoba?

czesto sa zlosliwi,dokuczliwi w  stosunku do niej  ?? jak cos potrzebuja co ona moze im dac -pomoc to wiedza gdzie sie zwrocic ,a jak ona cos potrzebuje chocby rozmowy to znajomi nie Maja czasu dla niej  niby zajecie to tamto...dlaczego tak sie dzieje ze pomimo jej skromnosci ,przyjaznosci jest naprawde  mila nikomu nic nigdy nie dogada za to inni jej czesto.. dokuczy itp kazdego szanuje to ludzie sa dla niej zlosliwi,wredni ,czesto wysmiewaja,nabijaja sie z niej? dlaczego tak sie dzieje?

2

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?

Już kilka razy zdarzyło mi się tłumaczyć dlaczego dzieje się tak, jak to opisujesz. Wiesz dlaczego? Bo osoby, które są zbyt miłe, wydają się nieszczere. Wydaje się, że nie chcąc nikogo urazić nigdy nie wyrażą swojego prawdziwego zdania, a za cenę bycia lubianymi są gotowe zrezygnować z siebie i z własnych poglądów. Takich osób się po prostu nie szanuje. Nigdy nie wiesz co naprawdę myślą i czy na tym, co akurat mówią, można się opierać.
Jest też takie powiedzenie, że nawet kota można zagłaskać na śmierć, co znaczy, że nadmierna uprzejmość, troska i uczynność może być irytująca.

Z drugiej strony wielu ludzi ma egoistyczne podejście do otoczenia, dlatego wykorzystują innych dla własnych celów, zauważając ich tylko wtedy i tylko w takim zakresie, w jakim sami tego potrzebuję.

3

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?

Witaj Aniele

Dzisiejszy "Świat"  ludzie są inni...? Zamykają się w sobie w swoim
powiedzmy gronie "elicie" Co może być powodem takiego podejścia?

1.Pozycja
2. Status społeczny
3.Pieniądze
......

Wychowanie  jest na pierwszym miejscu. Jak nauczyli nas rodzice
wychowali.Jak podchodzili , podchodzą do innych : sąsiadów.....
tak my również podchodzimy. Choć jeszcze środowisko w którym
człowiek się obraca ma duże znaczenie dla każdego człowieka.

Ja ze swojej obserwacji  "na podwórku" w pracy... zauważyłam
że ludzie  lubią osoby głośne i gadatliwe....

Pozdrawiam smile

4 Ostatnio edytowany przez AniolZInnegoSwiata (2013-10-17 01:54:00)

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?

A JAK ktos jest mily serdeczny z czystego serca nawet dla obcych,bo Taki po prostu jest i nie udaje ,tak zostal wychowany?

5

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
Milionek napisał/a:

Witaj Aniele

Dzisiejszy "Świat"  ludzie są inni...? Zamykają się w sobie w swoim
powiedzmy gronie "elicie" Co może być powodem takiego podejścia?

1.Pozycja
2. Status społeczny
3.Pieniądze
......



Pozdrawiam smile

i to jest bardzo zle bledne PROZNE bo Status prace pieniadz6e mozna stracic nie wiemy co kogo spotka za miesic rok,dwa lata

6

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
AniolZInnegoSwiata napisał/a:

Dlaczego osoba ktora jest do innych mila przyjazna,dobra,pomocna to ludzie -wiekszosc nie przepada za ta osoba? ...

Albowiem wali fałszem na kilometr jak sojowy schaboszczak.

7

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
AniolZInnegoSwiata napisał/a:

A JAK ktos jest mily serdeczny z czystego serca nawet dla obcych,bo Taki po prostu jest i nie udaje ,tak zostal wychowany?

Taka osoba ma zakodowane przekonanie, że na sympatię innych trzeba zasłużyć. Jest taką...ofiarą. Jeśli ktoś daje to się bierze. Ty dajesz - inni korzystają. To naturalne. W tej wymianie Ty też coś dostajesz od osób, które korzystają z Twojej dobroci. One pozwalają Ci się ową dobrocią obdarzać. Jeśli sprawiasz wrażenie osoby, której jedynym sensem życia jest uszczęśliwianie innych to ludzie pozwalają się uszczęśliwiać. I nie czują się nie w porządku, bo przecież Ty właśnie tego od nich oczekujesz - żeby pozwolili Ci być dla siebie miłą i pomocną.

Człowiek o zdrowym podejściu do relacji nie będzie chciał się z Tobą zadawać. Bo tacy ludzie nie przepadają za osobami pozbawionymi własnego zdania, przesłodzonymi, nadmiernie usłużnymi. Tacy ludzie wolą równowagę - coś dostają i mają czasem szansę odwdzięczyć się tym samym. Są jednak osoby (i dużo ich jest), które wyznają zasady wspomniane wyżej: jak dają to się bierze. I tacy będą trafiać do kręgu Twoich znajomych.

8

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
vinnga napisał/a:
AniolZInnegoSwiata napisał/a:

A JAK ktos jest mily serdeczny z czystego serca nawet dla obcych,bo Taki po prostu jest i nie udaje ,tak zostal wychowany?

Taka osoba ma zakodowane przekonanie, że na sympatię innych trzeba zasłużyć. Jest taką...ofiarą. Jeśli ktoś daje to się bierze. Ty dajesz - inni korzystają. To naturalne. W tej wymianie Ty też coś dostajesz od osób, które korzystają z Twojej dobroci. One pozwalają Ci się ową dobrocią obdarzać. Jeśli sprawiasz wrażenie osoby, której jedynym sensem życia jest uszczęśliwianie innych to ludzie pozwalają się uszczęśliwiać. I nie czują się nie w porządku, bo przecież Ty właśnie tego od nich oczekujesz - żeby pozwolili Ci być dla siebie miłą i pomocną.

Człowiek o zdrowym podejściu do relacji nie będzie chciał się z Tobą zadawać. Bo tacy ludzie nie przepadają za osobami pozbawionymi własnego zdania, przesłodzonymi, nadmiernie usłużnymi. Tacy ludzie wolą równowagę - coś dostają i mają czasem szansę odwdzięczyć się tym samym. Są jednak osoby (i dużo ich jest), które wyznają zasady wspomniane wyżej: jak dają to się bierze. I tacy będą trafiać do kręgu Twoich znajomych.

Wiec jaka zaczac byc? zeby pozniej nie bycrozczarownym ,ze ty do ludzi mila dobra serdeczna uczynna mila ,a oni zlosliwi,wredni czesto chamscy wrecz w stosunku do ciebie ,jak masz cos co im sie przydac moze to sa mili kontaktuja sie udaja ze cie lubia ,jak nie to nie odzywaja sie nie utrzymuja z toba kontaktu,maja ciebie tak naprawde w d...

9

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?

aniele z innego świata

w zasadzie wszystko co piszesz o tej osobie, świadczy o "krzywym" patologicznym postrzeganiu świata.
istnieje kilka POSTAW, z jakimi sie identyfikujemy
najzdrowsza jest taka - JA JESTEM W PORZĄDKU  - I TY JESTEŚ W PORZĄDKU - oznacza to, że do każdej relacji startuję z tego samego poziomu - jestem na równi - wszyscy jesteśmy z zasady dobrzy, uczciwi, serdeczni -0 nawet czarne owce nie moga zmienić naszego spojrzenia na całośc świata i nasze w nim miejsce...

jest jeszcze  - JA NIE W PORZĄDKU _ INNI NIE W PORZĄDKU - to postawa ludzi nieufnych, pesymistów, nie wierzących w ludzi, nie będących gotowymi zaufać , ale tez takich, któzy uważają, że cel (ich cel) uświęca środki...

jest jeszcze  - ja nie w porządku- ty w porzadku - a więc ja jestem gorsza, słąbsza, a inni lepsi, mądrzejsi- to ludzie z kiompleksami, nie wierzacy w siebie...

i postawa, którą ty zaprezentowałas w tym poście

JA - "mily serdeczny z czystego serca nawet dla obcych,bo Taki po prostu jest i nie udaje ,tak zostal wychowany,  ty do ludzi mila dobra serdeczna uczynna mila,  pomimo jej skromnosci ,przyjaznosci jest naprawde  mila nikomu nic nigdy nie dogada """

A INNI: "ni zlosliwi,wredni czesto chamscy wrecz w stosunku do ciebie ,jak masz cos co im sie przydac moze to sa mili kontaktuja sie udaja ze cie lubia ,jak nie to nie odzywaja sie nie utrzymuja z toba kontaktu,maja ciebie tak naprawde w d..., ludzie sa dla niej zlosliwi,wredni ,czesto wysmiewaja,nabijaja sie z niej? ""


czyli JA JESTEM W PORZĄDKU< A INNI NIE SĄ
to także niewłaściwa postawa

niesprawiedliwa w stosunku do innych i przesadzona
jednym słowem p- ja jestem księżniczką, aniołem, siódmym cudem świata, a inni są głupi, tępi, cyniczni i mnie nie doceniają, nie dostrzegają, nie szanują...

cokolwiek zatem zrobię ja - robię to z dobroci, serdeczności, ufności, bo jestem super
cokolwiek zrobią inni, wynika z głupoty, egoizmu, niewrażliwości..
dobry ja - żli inni

?Błądzą wszyscy (ale nie ja)?.

10 Ostatnio edytowany przez AniolZInnegoSwiata (2013-10-17 17:54:54)

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
End_aluzja napisał/a:

aniele z innego świata

w zasadzie wszystko co piszesz o tej osobie, świadczy o "krzywym" patologicznym postrzeganiu świata.
istnieje kilka POSTAW, z jakimi sie identyfikujemy
najzdrowsza jest taka - JA JESTEM W PORZĄDKU  - I TY JESTEŚ W PORZĄDKU - oznacza to, że do każdej relacji startuję z tego samego poziomu - jestem na równi - wszyscy jesteśmy z zasady dobrzy, uczciwi, serdeczni -0 nawet czarne owce nie moga zmienić naszego spojrzenia na całośc świata i nasze w nim miejsce...

jest jeszcze  - JA NIE W PORZĄDKU _ INNI NIE W PORZĄDKU - to postawa ludzi nieufnych, pesymistów, nie wierzących w ludzi, nie będących gotowymi zaufać , ale tez takich, któzy uważają, że cel (ich cel) uświęca środki...

jest jeszcze  - ja nie w porządku- ty w porzadku - a więc ja jestem gorsza, słąbsza, a inni lepsi, mądrzejsi- to ludzie z kiompleksami, nie wierzacy w siebie...

i postawa, którą ty zaprezentowałas w tym poście

JA - "mily serdeczny z czystego serca nawet dla obcych,bo Taki po prostu jest i nie udaje ,tak zostal wychowany,  ty do ludzi mila dobra serdeczna uczynna mila,  pomimo jej skromnosci ,przyjaznosci jest naprawde  mila nikomu nic nigdy nie dogada """

A INNI: "ni zlosliwi,wredni czesto chamscy wrecz w stosunku do ciebie ,jak masz cos co im sie przydac moze to sa mili kontaktuja sie udaja ze cie lubia ,jak nie to nie odzywaja sie nie utrzymuja z toba kontaktu,maja ciebie tak naprawde w d..., ludzie sa dla niej zlosliwi,wredni ,czesto wysmiewaja,nabijaja sie z niej? ""


czyli JA JESTEM W PORZĄDKU< A INNI NIE SĄ
to także niewłaściwa postawa

niesprawiedliwa w stosunku do innych i przesadzona
jednym słowem p- ja jestem księżniczką, aniołem, siódmym cudem świata, a inni są głupi, tępi, cyniczni i mnie nie doceniają, nie dostrzegają, nie szanują...

cokolwiek zatem zrobię ja - robię to z dobroci, serdeczności, ufności, bo jestem super
cokolwiek zrobią inni, wynika z głupoty, egoizmu, niewrażliwości..
dobry ja - żli inni

?Błądzą wszyscy (ale nie ja)?.

Przepraszam ale chyba potrafia odrozniac zlo od dobra inni rowniez i ewidentnie jak widac ze osoba skromna ,mila serdeczna jest atakowana,wymsiewana,nie szanowana tak naprawde ona nigdy nikogo nie wysmiewa nie dokuczynie kompromituje innych nie stawia ich w klopotliwej sytuacji ,
za to inni ja dosyc czesto potrafia byc zlosliwi,nabijaj sie  w stosunku do niej to oznacza ze ona jest zla wedlug ciebie??  a tamci dobrzy

11

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
N4VV napisał/a:
AniolZInnegoSwiata napisał/a:

Dlaczego osoba ktora jest do innych mila przyjazna,dobra,pomocna to ludzie -wiekszosc nie przepada za ta osoba? ...

Albowiem wali fałszem na kilometr jak sojowy schaboszczak.

Zastanawiające, ale czy prawdziwe? Jakoś nie uważam siebie za osobę fałszywą. Wręcz przeciwnie jestem do bólu szczery.

12

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?

Ponieważ takie osoby są nudne.

13

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Zastanawiające, ale czy prawdziwe? Jakoś nie uważam siebie za osobę fałszywą. Wręcz przeciwnie jestem do bólu szczery.

Nie wiem jaki Ty jesteś, więc nie mogę się wypowiedzieć, ale znam co najmniej kilka osób, które nigdy nie powiedzą tego, co naprawdę myślą, bo boją się, że mogłyby w ten sposób zburzyć swój wizerunek miłej osoby. Miłej, aby kogoś przypadkiem nie urazić. Z kolei boją się urazić, aby ten ktoś się od nich nie odsunął. Te osoby niemal desperacko zabiegają o uwagę i sympatię osób trzecich, stąd ich postawa.
Mnie to razi, bo albo słyszę to, co ich zdaniem chcę usłyszeć, albo milczą. W moim odczuciu trąci to nieszczerością. Na ich słowie nie polegam i ich słowu nie ufam, dlatego w ich przypadku nic więcej ponad zwykłą, niezobowiązującą znajomość mnie nie interesuje.

14

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
Olinka napisał/a:
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Zastanawiające, ale czy prawdziwe? Jakoś nie uważam siebie za osobę fałszywą. Wręcz przeciwnie jestem do bólu szczery.

ale znam co najmniej kilka osób, które nigdy nie powiedzą tego, co naprawdę myślą, bo boją się, że mogłyby w ten sposób zburzyć swój wizerunek miłej osoby. Miłej, aby kogoś przypadkiem nie urazić. Z kolei boją się urazić, aby ten ktoś się od nich nie odsunął. Te osoby niemal desperacko zabiegają o uwagę i sympatię osób trzecich, stąd ich postawa.



Mnie to razi, bo albo słyszę to, co ich zdaniem chcę usłyszeć, albo milczą. W moim odczuciu trąci to nieszczerością. Na ich słowie nie polegam i ich słowu nie ufam, dlatego w ich przypadku nic więcej ponad zwykłą, niezobowiązującą znajomość mnie nie interesuje.

A jak ktos ze szczerego serca jets mily przyjazny ??? wiec wolicie chamow bezczelnych aroganckich ...

a pozniej narzekacie ze ludzie tacy ..


Kiedys do naszej grupki dolaczyla nowa dziewczyna byla naprawde mila serdeczna usmiechnieta i za to ze byla inna od innych uznali ja ZA SLODKA IDIOTKE.......


WIEC WYCHODZI Z TEGO ze bardziej cenimy szanujemy ludzi niemilych chmaslich bezczelnych chamow,dopier....innym ,zlosliwych,ktorzy kompromituja innych ,wysmiewaja,nabijaja ..


A GDZIE DOBROC KTOREJ TAK SZUKAMY???

15

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
Iceni napisał/a:

Ponieważ takie osoby są nudne.

ZA to osoby chamskie ,kompromutujace nabijajace sie z innych,wysmiewajace,bezczelne aroganckie sa fajne super nienudne...

16

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?

To chyba mylne skojarzenia.... co do spokojnych osób.
Czy jeżeli jest ktoś szczery i zarazem spokojny i otwarty
ale cichy i miły to już jest IDIOTKĄ ? hmm coś chyba nie tak
jeśli tak postrzegamy  takich  ludzi . no cóż jak widać.... ludzi
przysłowiowo wkłada się do jednego WORA. Przykre!

17

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
AniolZInnegoSwiata napisał/a:

Kiedys do naszej grupki dolaczyla nowa dziewczyna byla naprawde mila serdeczna usmiechnieta i za to ze byla inna od innych uznali ja ZA SLODKA IDIOTKE.......

Jeśli zadajesz się z grupką, która tak potraktowała Twoją koleżankę to dlaczego się dziwisz, że sama jesteś przez nich wyłącznie wykorzystywana? Zapewne Ty tez uchodzisz w tym gronie za jakąś formę słodkiej idiotki. Ale nie oznacza to, że na podstawie tej dziwnej grupy znajomych masz sobie budować cały światopogląd...

Bo u Ciebie, jeśli ktoś nie jest cukrowato słodki to musi być chamski, bezczelny i wredny. Tymczasem między tymi dwoma stanami jest milion różnych pośrednich. Zacznij je dostrzegać. A przede wszystkim zmień towarzystwo...

18

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:
N4VV napisał/a:
AniolZInnegoSwiata napisał/a:

Dlaczego osoba ktora jest do innych mila przyjazna,dobra,pomocna to ludzie -wiekszosc nie przepada za ta osoba? ...

Albowiem wali fałszem na kilometr jak sojowy schaboszczak.

Zastanawiające, ale czy prawdziwe? Jakoś nie uważam siebie za osobę fałszywą. Wręcz przeciwnie jestem do bólu szczery.

Nie wiedziałem, ze jesteś aż tak nielubiany w środowisku przebywania.

AniolZInnegoSwiata napisał/a:

ZA to osoby chamskie ,kompromutujace nabijajace sie z innych,wysmiewajace,bezczelne aroganckie sa fajne super nienudne...

Ano - bywają inteligentne, stąd nienudne.

19

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
AniolZInnegoSwiata napisał/a:

wiec wolicie chamow bezczelnych aroganckich ...

Wskaż, proszę, gdzie ja coś takiego napisałam??? yikes Nadinterpretujesz, zresztą bardzo mocno lub masz problem z czytaniem ze zrozumieniem.

vinnga napisał/a:

Bo u Ciebie, jeśli ktoś nie jest cukrowato słodki to musi być chamski, bezczelny i wredny. Tymczasem między tymi dwoma stanami jest milion różnych pośrednich. Zacznij je dostrzegać.

Podpisuję się pod tym. AnieleZInnegoSwiata popadasz ze skrajności w skrajność, a żadne skrajności nie są dobre i żadne tak naprawdę się nie sprawdzają.

Ja nie jestem cukierkowo miła, mam własne zdanie, bywa, że skrajnie inne niż rozmówcy, które umiem głośno wyrazić, ale przy tym absolutnie nie jestem wulgarna, bezczelna czy chamska. Mam spore grono znajomych, kilkoro sprawdzonych przyjaciół. Czuję, że mnie szanują i liczą się z moim zdaniem. Jeśli ich zapytasz czy jestem dobra, dam sobie rękę uciąć, że odpowiedzą, że tak, mało tego, chyba jeszcze nigdy nie nawaliłam. Zresztą coś ich przy mnie trzyma, prawda? W każdym razie na pewno nie zostawiam ich ze swoimi problemami, jestem, kiedy mnie potrzebują, gotowa wysłuchać i przytulić, ale też konkretnie pomóc - przypilnować dziecka, coś załatwić, gdzieś podwieźć. I wiesz co? Ja nie czuję się wykorzystywana, bo mam w sobie również coś takiego, co nazywamy zdrowym (!) egoizmem. Sądzę, że to właśnie tego zdrowego egoizmu brakuje osobom, o jakich Ty piszesz. Niemniej przyznaję, że ja musiałam się go nauczyć.

20

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
Olinka napisał/a:
AniolZInnegoSwiata napisał/a:

wiec wolicie chamow bezczelnych aroganckich ...

Ja nie czuję się wykorzystywana, bo mam w sobie również coś takiego, co nazywamy zdrowym (!) egoizmem. Sądzę, że to właśnie tego zdrowego egoizmu brakuje osobom, o jakich Ty piszesz. Niemniej przyznaję, że ja musiałam się go nauczyć.

To powiedz mi moja droga jak sie tego nauczyc ?

21 Ostatnio edytowany przez Summerka (2013-10-18 07:22:12)

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?

Zaciekawił mnie ten post, bo to były moje problemy z wcześniejszych lat.
Jeśli się zastanawiasz, jakie  w praktyce z taką osobą mieć relacje, to odpowiem, że nie godzić się i nie pozwalać na takie zachowania tej osobie. Coś za coś - to czasem dobra zasada. Niektórych kusi, by wykorzystywać taką dobrą i łagodną osobę, bo zgodzi się na to, na co inni niekoniecznie, ale potem cierpi, że dała się wykorzystać. Frustracja narasta.

Zbyt miłej osobie polecam:
już lepiej powiedzieć sobie tak: jestem księżniczką, księciem i inni powinni mnie szanować.  Pomagam komuś, bo chcę, jeśli nie zechcę, bo ktoś mnie nie szanuje, to nie pomagam i nie mam wyrzutów sumienia. I jeszcze znajdę na to sposób, by uniknąć pomagania temu komuś.
Co do intencji, to ludziom się w głowach nie mieści, że można być uczynnym bezinteresownym człowiekiem. Zbyt dużo jest pokrętnych osobowości lubiących manipulować innymi.

22

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
Summerka napisał/a:

...Co do intencji, to ludziom się w głowach nie mieści, że można być uczynnym bezinteresownym człowiekiem. Zbyt dużo jest pokrętnych osobowości lubiących manipulować innymi.

Jaki jest związek między powyższymi?

23

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
Summerka napisał/a:

Zbyt miłej osobie polecam:
już lepiej powiedzieć sobie tak: jestem księżniczką, księciem i inni powinni mnie szanować.  Pomagam komuś, bo chcę, jeśli nie zechcę, bo ktoś mnie nie szanuje, to nie pomagam i nie mam wyrzutów sumienia. I jeszcze znajdę na to sposób, by uniknąć pomagania temu komuś.

Ja natomiast "zbyt miłej osobie" polecam zapoznać się z hasłem ASERTYWNOŚĆ. Dogłębnie, teoretycznie i praktycznie. Zanim wytworzy sobie kolejna dziwną i niezdrową postawę.

Summerka napisał/a:

Co do intencji, to ludziom się w głowach nie mieści, że można być uczynnym bezinteresownym człowiekiem. Zbyt dużo jest pokrętnych osobowości lubiących manipulować innymi.

Ośmielę się twierdzić, że zwykle jestem uczynnym i bezinteresownym człowiekiem. Co dziwniejsze - wszyscy moi znajomi są tacy. Po prostu z pokrętnymi manipulantami się nie zadaję. Chyba jednak każdemu się mieści w głowie, że można być uczynnym i bezinteresownym. Niektórzy chcą to jednak przyjąć jako własną postawę, inni nie. Ich prawo.
Jakoś nigdy nie czułam i nie czuję się wykorzystywana. Bo, oprócz dawania, nie mam oporów przed braniem. Nie pielęgnuję postawy, że ja jestem z tych wspaniałych a inni są niedobrzy i wredni. Jak ktoś faktycznie jest wredny to niech sobie żyje, ale daleko ode mnie. Nie oczekuję ukłonów od świata dla moich cnót. Jestem miła, bo tak mi jest wygodnie, mam ochotę taką być i ta postawa się sprawdza.

24

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
vinnga napisał/a:
Summerka napisał/a:

Zbyt miłej osobie polecam:
już lepiej powiedzieć sobie tak: jestem księżniczką, księciem i inni powinni mnie szanować.  Pomagam komuś, bo chcę, jeśli nie zechcę, bo ktoś mnie nie szanuje, to nie pomagam i nie mam wyrzutów sumienia. I jeszcze znajdę na to sposób, by uniknąć pomagania temu komuś.

Ja natomiast "zbyt miłej osobie" polecam zapoznać się z hasłem ASERTYWNOŚĆ. Dogłębnie, teoretycznie i praktycznie. Zanim wytworzy sobie kolejna dziwną i niezdrową postawę.

Summerka napisał/a:

Co do intencji, to ludziom się w głowach nie mieści, że można być uczynnym bezinteresownym człowiekiem. Zbyt dużo jest pokrętnych osobowości lubiących manipulować innymi.

Ośmielę się twierdzić, że zwykle jestem uczynnym i bezinteresownym człowiekiem. Co dziwniejsze - wszyscy moi znajomi są tacy. Po prostu z pokrętnymi manipulantami się nie zadaję. Chyba jednak każdemu się mieści w głowie, że można być uczynnym i bezinteresownym. Niektórzy chcą to jednak przyjąć jako własną postawę, inni nie. Ich prawo.
Jakoś nigdy nie czułam i nie czuję się wykorzystywana. Bo, oprócz dawania, nie mam oporów przed braniem. Nie pielęgnuję postawy, że ja jestem z tych wspaniałych a inni są niedobrzy i wredni. Jak ktoś faktycznie jest wredny to niech sobie żyje, ale daleko ode mnie. Nie oczekuję ukłonów od świata dla moich cnót. Jestem miła, bo tak mi jest wygodnie, mam ochotę taką być i ta postawa się sprawdza.

Chodziło mi  o podwyższenie samooceny. Lepiej mieć do siebie szacunek i być świadomym, komu się pomaga. Niektórym ludziom nie mieści się w głowach, że można być tak uczynnym bezinteresownie. Nie dlatego, że są wredni, tylko już sparzyli się nieraz.
Zresztą nie każdy ma szczęście pracować w dobrej i przyjaznej atmosferze. W pracy towarzystwa się nie wybiera.
Ja tylko przełożyłam książkową asertywność na moje życiowe doświadczenie. Każdy może mieć inne zdanie.

Nie rozumiem, dlaczego szacunek do siebie samego ma być niezdrową postawą?

25

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
N4VV napisał/a:
Summerka napisał/a:

...Co do intencji, to ludziom się w głowach nie mieści, że można być uczynnym bezinteresownym człowiekiem. Zbyt dużo jest pokrętnych osobowości lubiących manipulować innymi.

Jaki jest związek między powyższymi?

Można prosić jaśniej? Nie wiem z czego mam się wytłumaczyć:)

26 Ostatnio edytowany przez AniolZInnegoSwiata (2013-10-18 12:59:14)

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
Summerka napisał/a:

Zaciekawił mnie ten post, bo to były moje problemy z wcześniejszych lat.
Jeśli się zastanawiasz, jakie  w praktyce z taką osobą mieć relacje, to odpowiem, że nie godzić się i nie pozwalać na takie zachowania tej osobie. Coś za coś - to czasem dobra zasada. Niektórych kusi, by wykorzystywać taką dobrą i łagodną osobę, bo zgodzi się na to, na co inni niekoniecznie, ale potem cierpi, że dała się wykorzystać. Frustracja narasta.
.

A CO jesli pomoglo sie osobie ktora wczesniej udawala mila fajna,a pozniej po pomocy uzyskanej ,olala osobe ktora jej pomogla i jak potrzebowala pomocny niewilekiej to tamta to olala?  wymyslila ze niby czasu nie ma na rozmowe...chodzilo tylko o rozmowe..i znow wyszla z tej sytuiacji dobrze jako dobra lila osoba jakby nic sie nie stalo..

27

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
AniolZInnegoSwiata napisał/a:

A CO jesli pomoglo sie osobie ktora wczesniej udawala mila fajna,a pozniej po pomocy uzyskanej ,olala osobe ktora jej pomogla i jak potrzebowala pomocny niewilekiej to tamta to olala?  wymyslila ze niby czasu nie ma na rozmowe...chodzilo tylko o rozmowe..i znow wyszla z tej sytuiacji dobrze jako dobra lila osoba jakby nic sie nie stalo..

Jak to co? NIC. Czasem trzeba zastosować metodę prób i błędów. Pomogłaś jej to dobrze. Ona nie chciała Ci pomóc - trudno. Spróbuj popatrzeć obiektywnie - czy nie pomogła, bo nie interesujesz jej, czy może nie pomogła bo w danej chwili nie mogła, nie chciała, miała jakiś powód?
Zresztą - ona może być miła i fajna, ale np. egoistyczna. To się akurat nie wyklucza.
Jeśli jesteś pewna, że ktoś Cię wyłącznie wykorzystuje to nie utrzymuj z nim bliższych relacji i tyle. Lub zwyczajnie naucz się odmawiać. Żeby być miłą, fajną, bezinteresowną, pomocną itp. naprawdę nie musisz być na każde zawołanie każdego. Natomiast jeśli już komuś pomagasz bezinteresownie to nie wymagaj wzajemności. Wtedy to już nie jest bezinteresowność smile

Summerko, nie posądzam Cię o złe intencje smile Oczywiście, że w pracy nie wybierasz towarzystwa, ale możesz wybrać stopień zażyłości, do jakiego towarzystwo chcesz dopuścić. Jeśli to wstrętne egzemplarze to kończysz na czysto służbowych kontaktach. I to takich niezbędnych smile

Nie przekonuje mnie zupełnie tekst, że niektórzy sparzyli się wiele razy, więc teraz są nieufni i niemili dla innych. Dla mnie to nie jest dojrzała postawa. Sparzyli się, bo byli naiwni. Nie umieli właściwie oceniać relacji. Dawali się wykorzystywać. Może w poszukiwaniu akceptacji i/lub bliskości przyczepiali się do niewłaściwych osób... W każdym razie powinno się szukać przyczyny i zmieniać niewłaściwe zachowania (u siebie) zamiast obdarzać świat nieufnością, bo ktoś kiedyś zawiódł...

O księżniczkach... W Twojej interpretacji nic strasznego nie ma, ale ten tekst odbieram chyba inaczej niż Ty w zamierzeniu chciałaś by był odbierany. Wydaje mi się, że proponowana przez Ciebie postawa nie ma wiele wspólnego ze zdrowym szacunkiem do siebie. To raczej roszczeniowe oczekiwanie szacunku i handel wymienny "będę miła jak ty będziesz miły". W życiu się takie osoby odbiera jako właśnie księżniczki. Owszem, nie są wykorzystywane, ale zwykle nie są też lubiane...

28

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
AniolZInnegoSwiata napisał/a:
End_aluzja napisał/a:

aniele z innego świata

w zasadzie wszystko co piszesz o tej osobie, świadczy o "krzywym" patologicznym postrzeganiu świata.
istnieje kilka POSTAW, z jakimi sie identyfikujemy
najzdrowsza jest taka - JA JESTEM W PORZĄDKU  - I TY JESTEŚ W PORZĄDKU - oznacza to, że do każdej relacji startuję z tego samego poziomu - jestem na równi - wszyscy jesteśmy z zasady dobrzy, uczciwi, serdeczni -0 nawet czarne owce nie moga zmienić naszego spojrzenia na całośc świata i nasze w nim miejsce...

jest jeszcze  - JA NIE W PORZĄDKU _ INNI NIE W PORZĄDKU - to postawa ludzi nieufnych, pesymistów, nie wierzących w ludzi, nie będących gotowymi zaufać , ale tez takich, któzy uważają, że cel (ich cel) uświęca środki...

jest jeszcze  - ja nie w porządku- ty w porzadku - a więc ja jestem gorsza, słąbsza, a inni lepsi, mądrzejsi- to ludzie z kiompleksami, nie wierzacy w siebie...

i postawa, którą ty zaprezentowałas w tym poście

JA - "mily serdeczny z czystego serca nawet dla obcych,bo Taki po prostu jest i nie udaje ,tak zostal wychowany,  ty do ludzi mila dobra serdeczna uczynna mila,  pomimo jej skromnosci ,przyjaznosci jest naprawde  mila nikomu nic nigdy nie dogada """

A INNI: "ni zlosliwi,wredni czesto chamscy wrecz w stosunku do ciebie ,jak masz cos co im sie przydac moze to sa mili kontaktuja sie udaja ze cie lubia ,jak nie to nie odzywaja sie nie utrzymuja z toba kontaktu,maja ciebie tak naprawde w d..., ludzie sa dla niej zlosliwi,wredni ,czesto wysmiewaja,nabijaja sie z niej? ""


czyli JA JESTEM W PORZĄDKU< A INNI NIE SĄ
to także niewłaściwa postawa

niesprawiedliwa w stosunku do innych i przesadzona
jednym słowem p- ja jestem księżniczką, aniołem, siódmym cudem świata, a inni są głupi, tępi, cyniczni i mnie nie doceniają, nie dostrzegają, nie szanują...

cokolwiek zatem zrobię ja - robię to z dobroci, serdeczności, ufności, bo jestem super
cokolwiek zrobią inni, wynika z głupoty, egoizmu, niewrażliwości..
dobry ja - żli inni

?Błądzą wszyscy (ale nie ja)?.

Przepraszam ale chyba potrafia odrozniac zlo od dobra inni rowniez i ewidentnie jak widac ze osoba skromna ,mila serdeczna jest atakowana,wymsiewana,nie szanowana tak naprawde ona nigdy nikogo nie wysmiewa nie dokuczynie kompromituje innych nie stawia ich w klopotliwej sytuacji ,
za to inni ja dosyc czesto potrafia byc zlosliwi,nabijaj sie  w stosunku do niej to oznacza ze ona jest zla wedlug ciebie??  a tamci dobrzy

nieprawda
napisałam, że taka osoba uważa, że ona jest w porządku
a cała reszta świata nie jest

czytaj uwaznie
może problemy z komunikacją z innymi wynikają z braku umiejętności słuchania-wel czytania??

29

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?

w tym wątku pojawia się masa okresleń w rodzaju, ja jestem taka a wszyscy inni tacy
inni ludzie
wszyscy ludzie
prawie wszyscy
są ludzie którzy
niektórzy
zawsze
wszyscy

generalizmy, truizmy prawdy objawione

nie jest prawdą, że ludzie są manipulantami'nie jest prawdą, że dobrzy są wykorzystywani
nie jest prawdą, że....
prawda jest, że nasza postawa wobec świata, nasze doświadczenia, wiedza i umiejętności decyzują o naszych relacjach
winga pisze o dojrzałej, mądrej postawie, która okresla ją

problemem twoim, autorko wątku jest bardzo niedojrzała postawa oparta o przypadek-= który zgeneralizowałaś do ciebie i wszystkich

bo jak się okazuje, zrobiłaś coś dla kogoś
a potem chciałaś, żeby ten ktoś zrtobił coś dla ciebie - coś małego
a ten ktoś odmówił

i na ten postawie nie tylko uznałaś, że wszyscy są żli, złośliwi, nieuczynni i wykorzystujący innych
ale uznałaś, że na tym tle ty jesteś aniołem i to kompletnie z innego świata

co więcej, szybko w ramach wszystkich wspomnień jakie masz w głowie - znalazłaś to jedno, które potwierdza, że jak ktoś jest dobry i miły, to reszta niest niedobra i niemiła

tylko, że to nieprawda

ja np. jestem dobra, miła, uczynna i w ogóle anioł.. ale takich aniołow jak ja znam na pęczki, czerpię od nich inspiracje, a oni czerpią energię ode mnie
jestem taka, bo chcę być taka
;lubię ludzi, szanuję ich, mam o nich dobre zdanie

jestem jaka jestem i nie oczekuję wzajemności
bo jestem taka dla SIEBIE
dla swojego odbicia w lustrze, dla siebie samej

taka chcę być...

może i ktoś kiedyś mnie wykorzystał... może i tak, ale tego nie zapamiętałam, bo to nie było dla mnie istotne
istotne jest to, co ja robię i jak ja się z tym czuję

30 Ostatnio edytowany przez Katarzynka82 (2013-10-18 16:27:37)

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
vinnga napisał/a:
AniolZInnegoSwiata napisał/a:

A JAK ktos jest mily serdeczny z czystego serca nawet dla obcych,bo Taki po prostu jest i nie udaje ,tak zostal wychowany?

Taka osoba ma zakodowane przekonanie, że na sympatię innych trzeba zasłużyć. Jest taką...ofiarą. Jeśli ktoś daje to się bierze. Ty dajesz - inni korzystają. To naturalne. W tej wymianie Ty też coś dostajesz od osób, które korzystają z Twojej dobroci. One pozwalają Ci się ową dobrocią obdarzać. Jeśli sprawiasz wrażenie osoby, której jedynym sensem życia jest uszczęśliwianie innych to ludzie pozwalają się uszczęśliwiać. I nie czują się nie w porządku, bo przecież Ty właśnie tego od nich oczekujesz - żeby pozwolili Ci być dla siebie miłą i pomocną.

Człowiek o zdrowym podejściu do relacji nie będzie chciał się z Tobą zadawać. Bo tacy ludzie nie przepadają za osobami pozbawionymi własnego zdania, przesłodzonymi, nadmiernie usłużnymi. Tacy ludzie wolą równowagę - coś dostają i mają czasem szansę odwdzięczyć się tym samym. Są jednak osoby (i dużo ich jest), które wyznają zasady wspomniane wyżej: jak dają to się bierze. I tacy będą trafiać do kręgu Twoich znajomych.

Ja takimi osobami które tylko biorą z całego serca gardzę żeby sprawa była jasna ponieważ co niektórzy chcą ze mnie zrobić potwora.

Iceni napisał/a:

Ponieważ takie osoby są nudne.

Ten wpis pokazuje że jesteś niemądra chcesz drania który by cię bił i zdradzał proszę bardzo tylko późneij nie dołączaj do grona pokutnic kocham a mnie bije bo dołączę się do niego big_smile

End_aluzja napisał/a:

w tym wątku pojawia się masa okresleń w rodzaju, ja jestem taka a wszyscy inni tacy
inni ludzie
wszyscy ludzie
prawie wszyscy
są ludzie którzy
niektórzy
zawsze
wszyscy

generalizmy, truizmy prawdy objawione

nie jest prawdą, że ludzie są manipulantami'nie jest prawdą, że dobrzy są wykorzystywani
nie jest prawdą, że....
prawda jest, że nasza postawa wobec świata, nasze doświadczenia, wiedza i umiejętności decyzują o naszych relacjach
winga pisze o dojrzałej, mądrej postawie, która okresla ją

problemem twoim, autorko wątku jest bardzo niedojrzała postawa oparta o przypadek-= który zgeneralizowałaś do ciebie i wszystkich

bo jak się okazuje, zrobiłaś coś dla kogoś
a potem chciałaś, żeby ten ktoś zrtobił coś dla ciebie - coś małego
a ten ktoś odmówił

i na ten postawie nie tylko uznałaś, że wszyscy są żli, złośliwi, nieuczynni i wykorzystujący innych
ale uznałaś, że na tym tle ty jesteś aniołem i to kompletnie z innego świata

co więcej, szybko w ramach wszystkich wspomnień jakie masz w głowie - znalazłaś to jedno, które potwierdza, że jak ktoś jest dobry i miły, to reszta niest niedobra i niemiła

tylko, że to nieprawda

ja np. jestem dobra, miła, uczynna i w ogóle anioł.. ale takich aniołow jak ja znam na pęczki, czerpię od nich inspiracje, a oni czerpią energię ode mnie
jestem taka, bo chcę być taka
;lubię ludzi, szanuję ich, mam o nich dobre zdanie

jestem jaka jestem i nie oczekuję wzajemności
bo jestem taka dla SIEBIE
dla swojego odbicia w lustrze, dla siebie samej

taka chcę być...

może i ktoś kiedyś mnie wykorzystał... może i tak, ale tego nie zapamiętałam, bo to nie było dla mnie istotne
istotne jest to, co ja robię i jak ja się z tym czuję

Wingo piszesz "Zresztą - ona może być miła i fajna, ale np. egoistyczna. To się akurat nie wyklucza."
To się wyklucza bo jedzie fałszem.
Ona chciała tylko porozmawiać a tamta mogła odmówić pomocy.

31

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
Katarzynka82 napisał/a:

Ten wpis pokazuje że jesteś niemądra chcesz drania który by cię bił i zdradzał proszę bardzo tylko późneij nie dołączaj do grona pokutnic kocham a mnie bije bo dołączę się do niego big_smile



j
Wingo piszesz "Zresztą - ona może być miła i fajna, ale np. egoistyczna. To się akurat nie wyklucza."
To się wyklucza bo jedzie fałszem.
Ona chciała tylko porozmawiać a tamta mogła odmówić pomocy.

po pierwsze jak zawsze -każda złA SYTUACJA, NAJWIĘKSZY PROBLEM, efekt tego, że ktos jest dobry a ktoś zły - to zawsze zdrada

katarzynko - moim zdaniem mam poważny problem z nieuporządkowanymi emocjami po jakies zdradzie - wychodzi, że to jest to, czego się najbardziej boisz, co jest najwazniejsze i co jest usprawiedliwione.. jak robi to kobieta...

a co do okreslenia vingii - bycie miłym, fajnym, zabawnym, towarzystkim - nie wyklucza się z byciem egoistą...
miałam takiego znajomego cudny chłopak - jak ktos miał coś z czego mógł skorzystać, na czym mu zależało - a reszta ludzkości dla niego nie istniała
potrafił po proostu taki być, zabawny, lubiany, interesujący... i interesowny;)

32

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
AniolZInnegoSwiata napisał/a:
Summerka napisał/a:

Zaciekawił mnie ten post, bo to były moje problemy z wcześniejszych lat.
Jeśli się zastanawiasz, jakie  w praktyce z taką osobą mieć relacje, to odpowiem, że nie godzić się i nie pozwalać na takie zachowania tej osobie. Coś za coś - to czasem dobra zasada. Niektórych kusi, by wykorzystywać taką dobrą i łagodną osobę, bo zgodzi się na to, na co inni niekoniecznie, ale potem cierpi, że dała się wykorzystać. Frustracja narasta.
.

A CO jesli pomoglo sie osobie ktora wczesniej udawala mila fajna,a pozniej po pomocy uzyskanej ,olala osobe ktora jej pomogla i jak potrzebowala pomocny niewilekiej to tamta to olala?  wymyslila ze niby czasu nie ma na rozmowe...chodzilo tylko o rozmowe..i znow wyszla z tej sytuiacji dobrze jako dobra lila osoba jakby nic sie nie stalo..

Aniołku! Nie wiem.  Wszystko zależy. Czy był to może wyjątkowy przypadek czy sytuacja, która się częściej powtarzała?  Sprawa do wyjaśnienia między wami. Musiałaś się okropnie czuć, ale może byś powiedziała tej osobie, że zrobiła ci dużą przykrość?

33

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
AniolZInnegoSwiata napisał/a:

Dlaczego osoba ktora jest do innych mila przyjazna,dobra,pomocna to ludzie -wiekszosc nie przepada za ta osoba?

czesto sa zlosliwi,dokuczliwi w  stosunku do niej  ?? jak cos potrzebuja co ona moze im dac -pomoc to wiedza gdzie sie zwrocic ,a jak ona cos potrzebuje chocby rozmowy to znajomi nie Maja czasu dla niej  niby zajecie to tamto...dlaczego tak sie dzieje ze pomimo jej skromnosci ,przyjaznosci jest naprawde  mila nikomu nic nigdy nie dogada za to inni jej czesto.. dokuczy itp kazdego szanuje to ludzie sa dla niej zlosliwi,wredni ,czesto wysmiewaja,nabijaja sie z niej? dlaczego tak sie dzieje?

Bo ludzie są po prostu wredni i to właśnie wkurza mnie najbardziej ,że jeśli ktoś jest miły i nikomu nic nie robi to za to obrywa i sam jest kozłem ofiarnym sad

34

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
Blueberry79 napisał/a:

Bo ludzie są po prostu wredni i to właśnie wkurza mnie najbardziej ,że jeśli ktoś jest miły i nikomu nic nie robi to za to obrywa i sam jest kozłem ofiarnym sad

Ciekawe dlaczego osoby, które "nie obrywają" za bycie miłymi nigdy nie użyją sformułowania "bo ludzie są po prostu wredni"? Nie wszyscy obrywają. Mimo, że są mili. Widocznie to inna odmiana bycia miłym smile

Człowiek miły i przyjazny (tak szczerze, w głębi serca) nie może jednocześnie uważać, że świat jest zły a ludzie wredni. To się zupełnie wyklucza.

35

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
vinnga napisał/a:
AniolZInnegoSwiata napisał/a:

A CO jesli pomoglo sie osobie ktora wczesniej udawala mila fajna,a pozniej po pomocy uzyskanej ,olala osobe ktora jej pomogla i jak potrzebowala pomocny niewilekiej to tamta to olala?  wymyslila ze niby czasu nie ma na rozmowe...chodzilo tylko o rozmowe..i znow wyszla z tej sytuiacji dobrze jako dobra lila osoba jakby nic sie nie stalo..

Jak to co? NIC. Czasem trzeba zastosować metodę prób i błędów. Pomogłaś jej to dobrze. Ona nie chciała Ci pomóc - trudno. Spróbuj popatrzeć obiektywnie - czy nie pomogła, bo nie interesujesz jej, czy może nie pomogła bo w danej chwili nie mogła, nie chciała, miała jakiś powód?
Zresztą - ona może być miła i fajna, ale np. egoistyczna. To się akurat nie wyklucza.
Jeśli jesteś pewna, że ktoś Cię wyłącznie wykorzystuje to nie utrzymuj z nim bliższych relacji i tyle. Lub zwyczajnie naucz się odmawiać. Żeby być miłą, fajną, bezinteresowną, pomocną itp. naprawdę nie musisz być na każde zawołanie każdego. Natomiast jeśli już komuś pomagasz bezinteresownie to nie wymagaj wzajemności. Wtedy to już nie jest bezinteresowność smile

Summerko, nie posądzam Cię o złe intencje smile Oczywiście, że w pracy nie wybierasz towarzystwa, ale możesz wybrać stopień zażyłości, do jakiego towarzystwo chcesz dopuścić. Jeśli to wstrętne egzemplarze to kończysz na czysto służbowych kontaktach. I to takich niezbędnych smile

Nie przekonuje mnie zupełnie tekst, że niektórzy sparzyli się wiele razy, więc teraz są nieufni i niemili dla innych. Dla mnie to nie jest dojrzała postawa. Sparzyli się, bo byli naiwni. Nie umieli właściwie oceniać relacji. Dawali się wykorzystywać. Może w poszukiwaniu akceptacji i/lub bliskości przyczepiali się do niewłaściwych osób... W każdym razie powinno się szukać przyczyny i zmieniać niewłaściwe zachowania (u siebie) zamiast obdarzać świat nieufnością, bo ktoś kiedyś zawiódł...

O księżniczkach... W Twojej interpretacji nic strasznego nie ma, ale ten tekst odbieram chyba inaczej niż Ty w zamierzeniu chciałaś by był odbierany. Wydaje mi się, że proponowana przez Ciebie postawa nie ma wiele wspólnego ze zdrowym szacunkiem do siebie. To raczej roszczeniowe oczekiwanie szacunku i handel wymienny "będę miła jak ty będziesz miły". W życiu się takie osoby odbiera jako właśnie księżniczki. Owszem, nie są wykorzystywane, ale zwykle nie są też lubiane...

Vinnga, pisząc, że ktoś się sparzył, mam na myśli, że potem kilka razy się zastanowił, nim komuś okazał jakąś  pomoc. Nie oceniałam tych ludzi. Są też i takie osoby, które twierdzą, że  będą pomagać, bo lubią i niezależnie od tego czy ktoś ich doceni czy nie.
O księżniczkach raczej będę miała inne zdanie, trzeba nią czasem bywać, by niektórzy  docenili moje wysiłki. Nie mówię, że zawsze.
Zgadzam się natomiast z tym, że powinno się szukać przyczyny cudzych niewłaściwych zachowań, bo te przyczyny  mogą  być zaskakujące.
Handel wymienny? Czy ja wiem? Czasem wystarczy uśmiech i dobre słowo. W sumie to też jakaś wymiana.
Wybór właściwej osoby jest bardzo ważny, lecz nie każdy posiada taką umiejętność lub intuicję.

36

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?

Ja nikogo nie zdradziłam bo zniżyła bym się do dna, a jakby ktoś mnie zdradził to wtedy ja bym go zdradziła byłby plus bo jeśli chciałby zostać byłby moim służącym big_smile
Co do zdrady znam wiele koleżanek które zdradziły i znam wielu facetów tu jest taka różnica że zazwyczaj facet po daniu szansy robi to kolejny raz bądź sam odchodzi.
Moje koleżanki za to nie dostały szansy ba potem jeszcze mścił się an nich gdy znajdowały sobie nowego już nie kochanka bo żadna do niego nie wróciła to wydzwaniał udając że chce by wróciła i niszczył jej przyszłe związki, wysyłał fotki z nowymi dziewczynami.
Żadna kobieta by się tak nie zachowała no chyba że jakaś psychopatka, podobnie ze zdradzaczami ile jest toksycznych kobiet które poza zdrada poniżają torturują psychicznie swoich partnerów mówiąc że to ich wina nie rzadko używając przy tym siły..

37

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
Summerka napisał/a:
N4VV napisał/a:
Summerka napisał/a:

...Co do intencji, to ludziom się w głowach nie mieści, że można być uczynnym bezinteresownym człowiekiem. Zbyt dużo jest pokrętnych osobowości lubiących manipulować innymi.

Jaki jest związek między powyższymi?

Można prosić jaśniej? Nie wiem z czego mam się wytłumaczyć:)

Związek między ilością manipulantów, a mieszczeniem się w głowach faktu istnienia bezinteresownosci.

38 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-10-19 00:16:11)

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
Summerka napisał/a:

...Chodziło mi  o podwyższenie samooceny. Lepiej mieć do siebie szacunek i być świadomym, komu się pomaga. .

Co sie sprowadza do niepomagania nikomu. Niby skąd świadomość taką uzyskać. W ogóle jaki problem jest pomóc komukolwiek, jeśli nie wymaga to heroicznych czynów?

Summerka napisał/a:

..Niektórym ludziom nie mieści się w głowach, że można być tak uczynnym bezinteresownie. Nie dlatego, że są wredni, tylko już sparzyli się nieraz....

Ja zupełnie nie rozumiem, jak można sie sparzyć na fakcie zrobienia komukolwiek przysługi. No chyba, że się z definicji oczekuje czegoś w zamian i się tego nie dostaje. Zresztą trudno było by dostać, skoro druga strona nic o oczekiwaniach nie wie. (Wówczas zaczyna sie toksykologia roszczeń wymuszonych wdzięcznością.)

Dziwna jakas filozofia - nie wspominając już, że przenoszenie "doświadczeń życiowych" na innych ludzi jest pomysłem chybionym. Doswiadczenia zdobyte z określoną osobą, dotyczą wyłącznie tej właśnie osoby. Nikogo więcej.

39

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?

Prosta odpowiedź: ludzie nie lubią zwykle kobiet z kompleksem matki Polki, które "sie tak poświecają, a nikt tego nie zauważa", bo jest to irytujacy sposób zwracania na siebie uwagi, połaczony z kompletną inercją.

40 Ostatnio edytowany przez AniolZInnegoSwiata (2013-10-19 01:24:36)

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
N4VV napisał/a:
Summerka napisał/a:

...Chodziło mi  o podwyższenie samooceny. Lepiej mieć do siebie szacunek i być świadomym, komu się pomaga. .

Co sie sprowadza do niepomagania nikomu. Niby skąd świadomość taką uzyskać. W ogóle jaki problem jest pomóc komukolwiek, jeśli nie wymaga to heroicznych czynów?

Summerka napisał/a:

..Niektórym ludziom nie mieści się w głowach, że można być tak uczynnym bezinteresownie. Nie dlatego, że są wredni, tylko już sparzyli się nieraz....

Ja zupełnie nie rozumiem, jak można sie sparzyć na fakcie zrobienia komukolwiek przysługi. No chyba, że się z definicji oczekuje czegoś w zamian i się tego nie dostaje. Zresztą trudno było by dostać, skoro druga strona nic o oczekiwaniach nie wie.

TO nie chodzi o to ze sie oczekuje ,ale jak w zyciu przychodzi taka chwila ze chodz czlowiek potrzebuje pomocy chocby rozmowy z Kims a tamta osoba olewa cie a czesto mowi slowka ze tak nas lubi ze mysli o nas  ,a jak poprosilo sie o chocmy rozmowe to olala cisza byla przez dlugi czas..ladnie  zgrabnie z tego wychodzi..

41 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-10-19 02:25:37)

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
Beyondblackie napisał/a:

Prosta odpowiedź: ludzie nie lubią zwykle kobiet z kompleksem matki Polki, które "sie tak poświecają, a nikt tego nie zauważa", bo jest to irytujacy sposób zwracania na siebie uwagi, połaczony z kompletną inercją.

Nie nie to jest w ogóle toksyk, bo przecież ona robi na Ciebie, a ty jej w brew. smile


AniolZInnegoSwiata napisał/a:

...TO nie chodzi o to ze sie oczekuje ,ale jak w zyciu przychodzi taka chwila ze chodz czlowiek potrzebuje pomocy chocby rozmowy z Kims a tamta osoba olewa cie a czesto mowi slowka ze tak nas lubi ze mysli o nas  ,a jak poprosilo sie o chocmy rozmowe to olala cisza byla przez dlugi czas..ladnie  zgrabnie z tego wychodzi..

No i co z tego. Nie tłumaczy to jak dochodzi do "sparzenia". Fakt, że potrzebujesz pomocy nie rodzi obowiązku jej udzielenia. Pomagać można z własnej, nieprzymuszonej woli i w granicach rozsądku. Czyli bez naruszania własnych priorytetów.

42

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
AniolZInnegoSwiata napisał/a:

TO nie chodzi o to ze sie oczekuje ,ale jak w zyciu przychodzi taka chwila ze chodz czlowiek potrzebuje pomocy chocby rozmowy z Kims a tamta osoba olewa cie a czesto mowi slowka ze tak nas lubi ze mysli o nas  ,a jak poprosilo sie o chocmy rozmowe to olala cisza byla przez dlugi czas..ladnie  zgrabnie z tego wychodzi..

AnieleZInnegoSwiata, czy słysząc w słuchawce głos koleżanki, powiedziałaś wówczas, że Ci wyjątkowo zależy na tej rozmowie, bo masz problem, który wymaga ,,przegadania"/konkretnej rady/spojrzenia na temat z boku (wybierz dowolne)? Czy może zadzwoniłaś jak zawsze, jak zawsze zapytałaś co słychać, oczekując, że koleżanka odpowie tym samym, dając Tobie szansę na omówienie sprawy/wygadanie się, ale nie odpowiedziała, a Ty odebrałaś to jak zlekceważenie Twojego problemu i Twojej osoby?
A potem? Czy potem ona usłyszała to wszystko, o czym tutaj piszesz, czyli że poczułaś się zawiedziona, rozczarowana, nieważna? Niech zgadnę. Nie powiedziałaś. A skoro tak, to sama pomyśl - skąd ona ma o tym wiedzieć? A jeśli nie wie, to czy można oczekiwać, że następnym razem zachowa się inaczej? Niewątpliwie nie.

Wiesz, to są podstawowe zasady komunikacji - ważne jest, aby jasno syngalizować swoje potrzeby oraz wprost mówić o swoich odczuciach. Bez tego naprawdę trudno jest zbudować jakąkolwiek zdrową relację.

P.S. Skąd ten nick? Czyżbyś naprawdę uważała, że jesteś z innego świata? Jaki jest ten Twój świat?

43

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
N4VV napisał/a:
Summerka napisał/a:

...Chodziło mi  o podwyższenie samooceny. Lepiej mieć do siebie szacunek i być świadomym, komu się pomaga. .

Co sie sprowadza do niepomagania nikomu. Niby skąd świadomość taką uzyskać. W ogóle jaki problem jest pomóc komukolwiek, jeśli nie wymaga to heroicznych czynów?

Summerka napisał/a:

..Niektórym ludziom nie mieści się w głowach, że można być tak uczynnym bezinteresownie. Nie dlatego, że są wredni, tylko już sparzyli się nieraz....

Ja zupełnie nie rozumiem, jak można sie sparzyć na fakcie zrobienia komukolwiek przysługi. No chyba, że się z definicji oczekuje czegoś w zamian i się tego nie dostaje. Zresztą trudno było by dostać, skoro druga strona nic o oczekiwaniach nie wie. (Wówczas zaczyna sie toksykologia roszczeń wymuszonych wdzięcznością.)

Dziwna jakas filozofia - nie wspominając już, że przenoszenie "doświadczeń życiowych" na innych ludzi jest pomysłem chybionym. Doświadczenia zdobyte z określoną osobą, dotyczą wyłącznie tej właśnie osoby. Nikogo więcej.

N4VV,  mam trochę inne zdanie:)
Czy chcesz czy nie chcesz ludzie świadomie lub nie przenoszą swoje stany emocji na innych, niezależnie od tego, jakie masz zdanie na ten temat.  Nie oceniam ich.

To, co ktoś wcześniej napisał, że przesadna uczynność czy uprzejmość może być fałszem. Na przykład ktoś  codziennie w pracy proponuje ci, że wykona za ciebie część obowiązków. Potem okazuje się, że na przykład, obcięto ci premię.

O"sparzeniu się" na pomaganiu dam taki przykład, że pożyczasz komuś cenny egzemplarz książki, który komuś posłuży do pracy, a potem nie możesz doprosić się zwrotu. Czy później będziesz taki skory do pożyczania?
To nie jest toksykologia tylko samo życie.

Jeśli zaś chodzi o sytuację oczekiwań (nie roszczeń) od ludzi, których mieliśmy za przyjaciół, bo zachowywali się życzliwie i wydawało się, że nas lubią, to naturalne chyba jest, że spodziewamy się w dalszym ciągu od nich takiej samej życzliwości, poświęcenia nam czasu.  Przykro, jeśli taka życzliwość działa tylko do momentu pomocy.


Czy wybór komu pomagam sprowadza się  do tego, że nie pomagam nikomu? Nie wspieram finansowo, na przykład, ludzi uzależnionych od alkoholu proszących o pomoc na ulicy, natomiast chętnie pomagam osobom chorym i słabym. I wcale nie oczekuję w zamian gratyfikacji, wystarczy mi satysfakcja, że udało mi się wnieść jakąś cegiełkę pomocy.

44

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
Summerka napisał/a:

N4VV,  mam trochę inne zdanie:)
Czy chcesz czy nie chcesz ludzie świadomie lub nie przenoszą swoje stany emocji na innych, niezależnie od tego, jakie masz zdanie na ten temat.  Nie oceniam ich.

Przeniesienie emocji w teraźniejszej chwili, nie jest dokonywaniem oceny drugiej osoby na podstawie własnych doświadczeń dotyczących innej osoby. Cos mi sie zdaje, że mamy niekompatybilne definicje znaczeń.

Summerka napisał/a:

To, co ktoś wcześniej napisał, że przesadna uczynność czy uprzejmość może być fałszem. Na przykład ktoś  codziennie w pracy proponuje ci, że wykona za ciebie część obowiązków. Potem okazuje się, że na przykład, obcięto ci premię.

Jest to dla mnie wydumana abstrakcja. Po pierwsze: nie ma potrzeby wyręczania mnie w obowiązkach, więc oczywiście odmawiam. Po drugie: zamiast ryby daj wędkę - w pracy tylko taką pomoc przyjmuje (tj. pytam kolegów gdy coś słabo znam i wiem, że oni znają lepiej - mamy odmienne specjalizacje, ale nasze zadania nakładają się).

Summerka napisał/a:

..O"sparzeniu się" na pomaganiu dam taki przykład, że pożyczasz komuś cenny egzemplarz książki, który komuś posłuży do pracy, a potem nie możesz doprosić się zwrotu. Czy później będziesz taki skory do pożyczania?

Aha - to jest "sparzenie" - myślałem, że coś poważniego. Otóż zdarza się sytuacja często. Jestem do tego przyzwyczajony i wiem, że pożyczając cokolwiek, muszę wliczyc koszt odzyskania. Dlatego albo daję bez konieczności zwrotu, albo umawiam się bardzo restrykcyjnie na oddanie (np. w przypadku pożyczania auta, które czasem mi się przydaje). W każdym razie zaleganie ze zwrotem książki nie wzbudza we mnie emocjonalnej traumy, którą chciałbym gdziekolwiek opisywać. W ogóle materialne rzeczy nie są warte rozdartych szat.

Summerka napisał/a:

..Jeśli zaś chodzi o sytuację oczekiwań (nie roszczeń) od ludzi, których mieliśmy za przyjaciół, bo zachowywali się życzliwie i wydawało się, że nas lubią, to naturalne chyba jest, że spodziewamy się w dalszym ciągu od nich takiej samej życzliwości, poświęcenia nam czasu.  Przykro, jeśli taka życzliwość działa tylko do momentu pomocy.

Znaczy pożyczenia książki? Nie spotkałem się.

45 Ostatnio edytowany przez Summerka (2013-10-19 14:38:31)

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
N4VV napisał/a:
Summerka napisał/a:
N4VV napisał/a:

Jaki jest związek między powyższymi?

Można prosić jaśniej? Nie wiem z czego mam się wytłumaczyć:)

Związek między ilością manipulantów, a mieszczeniem się w głowach faktu istnienia bezinteresownosci.

To ma związek ze "sparzeniem":)

46

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
N4VV napisał/a:
Summerka napisał/a:

N4VV,  mam trochę inne zdanie:)
Czy chcesz czy nie chcesz ludzie świadomie lub nie przenoszą swoje stany emocji na innych, niezależnie od tego, jakie masz zdanie na ten temat.  Nie oceniam ich.

Przeniesienie emocji w teraźniejszej chwili, nie jest dokonywaniem oceny drugiej osoby na podstawie własnych doświadczeń dotyczących innej osoby. Cos mi sie zdaje, że mamy niekompatybilne definicje znaczeń.

Summerka napisał/a:

To, co ktoś wcześniej napisał, że przesadna uczynność czy uprzejmość może być fałszem. Na przykład ktoś  codziennie w pracy proponuje ci, że wykona za ciebie część obowiązków. Potem okazuje się, że na przykład, obcięto ci premię.

Jest to dla mnie wydumana abstrakcja. Po pierwsze: nie ma potrzeby wyręczania mnie w obowiązkach, więc oczywiście odmawiam. Po drugie: zamiast ryby daj wędkę - w pracy tylko taką pomoc przyjmuje (tj. pytam kolegów gdy coś słabo znam i wiem, że oni znają lepiej - mamy odmienne specjalizacje, ale nasze zadania nakładają się).

Summerka napisał/a:

..O"sparzeniu się" na pomaganiu dam taki przykład, że pożyczasz komuś cenny egzemplarz książki, który komuś posłuży do pracy, a potem nie możesz doprosić się zwrotu. Czy później będziesz taki skory do pożyczania?

Aha - to jest "sparzenie" - myślałem, że coś poważniego. Otóż zdarza się sytuacja często. Jestem do tego przyzwyczajony i wiem, że pożyczając cokolwiek, muszę wliczyc koszt odzyskania. Dlatego albo daję bez konieczności zwrotu, albo umawiam się bardzo restrykcyjnie na oddanie (np. w przypadku pożyczania auta, które czasem mi się przydaje). W każdym razie zaleganie ze zwrotem książki nie wzbudza we mnie emocjonalnej traumy, którą chciałbym gdziekolwiek opisywać. W ogóle materialne rzeczy nie są warte rozdartych szat.

Summerka napisał/a:

..Jeśli zaś chodzi o sytuację oczekiwań (nie roszczeń) od ludzi, których mieliśmy za przyjaciół, bo zachowywali się życzliwie i wydawało się, że nas lubią, to naturalne chyba jest, że spodziewamy się w dalszym ciągu od nich takiej samej życzliwości, poświęcenia nam czasu.  Przykro, jeśli taka życzliwość działa tylko do momentu pomocy.

Znaczy pożyczenia książki? Nie spotkałem się.

Tyle się wcześniej opisałam na ten temat i jakiś błąd się pojawił w wysyłaniu posta:) Coś zadziałało "w brew":)
No cóż każdy ma inne doświadczenia

47

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
Summerka napisał/a:

.... Coś zadziałało "w brew":)..

Przypomnialem sobie: "Ja wam robię na rękę, a wy mi w brew....". big_smile

48

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?

Przypomina mi się moja własna osoba jakieś 3 lata temu. Pomagasz komuś, bo masz nadzieję, że odwdzięczy się tym samym. Przychodzi jednak ten moment... ...i nic się nie dzieje hmm Myślisz że to inni mają problem, ale tak naprawdę problem leży w tobie. Trzeba stworzyć dobrą relację do siebie samego i ludzi. Jeżeli stworzysz wokół siebie przekonanie że pomagasz, nie oczekując nic w zamian to ludzie tak to zakodują. Nie pomogą ci, jeżeli jasno o to nie poprosisz, bo uważają, że nie jest ci to potrzebne.

49 Ostatnio edytowany przez bela4444 (2013-10-21 12:40:52)

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?

Aniele...

Sama tego doświadczam. Dlaczego tak jest? Sama się nad tym zastanawiam! Jest to bardzo irytujące, ponieważ, gdy jestem życzliwa w stosunku do nowo poznanych osób, są dla mnie nieuprzejmi i wtedy....robię się wredna!

I niech nikt mi nie pitoli, że życzliwość i uprzejmość  jest patologicznym nastawieniem do ludzi. To świadczy o wychowaniu...

Mam siostrę, która jest bardzo do mnie podobna. Różnimy się jednym: Jestem miła, ona nie.
I zawsze dzieje się taka historia w gronie nowo poznanych osób, że ze mną się spoufalają i docinają.

Przykład: Czy zrobić Ci kawę? A może herbatę? Masz ochotę coś zjeść? Pytam nowo przybyłego gościa do mojego domu. (jak się później okazało( dla mało bystrych)czereśniaka z obory)
Odpowiada nie i po chwili zmienia ton głosu, stając się uszczypliwym w stosunku do mnie. I to nie jest ewenement!

Nie chcę robić z siebie wielkiej damy, nie lubię, gdy ktoś czuje się gorszy ode mnie, ponieważ jestem ładną, nie głupią dziewczyną , zauważyłam, że często inni czuli się skrępowani w mojej obecności. I dodam, ze nie jestem konformistką, wręcz przeciwnie, bywam nawet przekorna i zawsze mam swoje zdanie, bez obawy jego wyrażania.

  Aniele, dlatego czas to zmienić. Po prostu pierwsza oczekuj uprzejmości i dopiero pózniej odpłacaj się tym samym.

50

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?

"Miłe i przyjazne" dziewczyny,
wy tylko chciałybyście być miłe i przyjazne. Może nawet myślicie, że takie jesteście, ale, niestety, nie jesteście.
Ja bym chciała być śpiewaczką operową, może ktoś i uwierzy, dopóki nie zacznę śpiewać...

Żaden z poniższych tekstów nie jest tekstem osoby życzliwie nastawionej do innych:

bela4444 napisał/a:

Masz ochotę coś zjeść? Pytam nowo przybyłego gościa do mojego domu. (czereśniaka z obory)

Anioł napisał/a:

bo wiekszosc ludzi jest falszywa,obgaduja tylko ,nawet jak jestes dla nich mila i ty ich nie obgadujesz,to oni ciebie beda....

Wracamy do punktu początkowego tej dyskusji: fałsz, fałsz, fałsz...

51

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?

Co Ty będziesz mi tu mówić, jaki fałsz?  Mam do każdego szacunek, ale jesli ktoś nie ma kultury i zachowuje się chamsko w stosunku do mnie, to jest czereśniakiem i mam wtedy ochotę takiego Pana wyprosić!

To Ty teraz ukazujesz postawę lizostwa, skoro dalej uważałabyś takiego Pana za zasługującego na Twoją uwagę.

52

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?

Bela, ponieważ w całym moim życiu zdarzyło się jedynie kilka przypadków niemiłego traktowania przez panie w urzędach, więc mam dziwne przeczucie, że ten pan nie byłby dla mnie chamski i bez kultury...

53

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
vinnga napisał/a:

Bela, ponieważ w całym moim życiu zdarzyło się jedynie kilka przypadków niemiłego traktowania przez panie w urzędach, więc mam dziwne przeczucie, że ten pan nie byłby dla mnie chamski i bez kultury...

Savoir-vivre. Nie powinnam się do niego stosować?
W takim razie, przyjmując tego Pana, jakbyś się zachowała do pierwszego nietaktu z jego strony?
Jestem bardzo ciekawa.

Czym sprawiasz, że Panie z urzędu na Twój widok potulnieją? Czyżby sroga mowa niewerbalna przynosiła skutek?

54 Ostatnio edytowany przez End_aluzja (2013-10-21 16:19:44)

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
bela4444 napisał/a:

Jest to bardzo irytujące, ponieważ, gdy jestem życzliwa w stosunku do nowo poznanych osób, są dla mnie nieuprzejmi i wtedy....robię się wredna!


Mam siostrę, która jest bardzo do mnie podobna. Różnimy się jednym: Jestem miła, ona nie.
I zawsze dzieje się taka historia w gronie nowo poznanych osób, że ze mną się spoufalają i docinają.

Przykład: Czy zrobić Ci kawę? A może herbatę? Masz ochotę coś zjeść? Pytam nowo przybyłego gościa do mojego domu. (jak się później okazało( dla mało bystrych)czereśniaka z obory)
Odpowiada nie i po chwili zmienia ton głosu, stając się uszczypliwym w stosunku do mnie. I to nie jest ewenement!

nie lubię, gdy ktoś czuje się gorszy ode mnie, ponieważ jestem ładną, nie głupią dziewczyną ,

bella
po pierwsze - założenie, że twoja życzliwość spotyka się z nieuprzejmością- jest dla mnie sygnałem, że chyba nie uruchamiasz zmysłu obserwacji
byc może to, co uważasz za życzliwość - ta życzliwością nie jest
tylko tobie się tak wydaje.
może tak naprawdę twoja pseudozyczliwośc nastawiona jest na postawę - zobaczcie, jestem taka super, dałam ci ciastko, nie zapomnij o tym, że jestem taka super, oczekuję, że odpłacisz mi conajmniej takim samym ciastkiem...)

jeżeli uważasz, że nowy gość, któremu zaproponujesz w swoim własnym domu kawę, czy herbatę zaczyna cię lekceważyć i staje sie opryskliwy - może wynikac tylko z tego, że dałaś niedobrą, starą, przeterminowaną kawę w najmniejszym kubku, jaki masz w domu....

(a co to wogóle za przejaw zyczliwości, dobrzego serca czy pozytywnego nastawienia do ludzi wogóle jest twoim zdaniem?? zapraszasz ludzi do domu - a to oznacza okreslony pakiet zachować - zapraszam - jestem gospodarzem, ugoszczę cię w domu. fakt poczestowania kogoś we własnym domu nie świadczy o nim, a świadczy tylko i wyłącznie o tobie...)

nie lubisz, gdy ktoś czuje się gorszy od ciebie - poniewaz z założenia uważasz, że ludzie są gorsi od ciebie bo ty jestem ładna i niegłupia.... a zatem łaskawie pozwalasz sobie znizyć się do ich poziomu

jak dla mnie zarówno ty jak i anio łz innego świata - wskazujecie na kompletnie zaburzony odbiór otoczenia, który wymaga terapii

bella - a twój sposób potraktowania vingi, która jest mądrą, wyważoną, wrazliwą osobą, która nigdy nikogo nie atakuje, nie ocenia i potrafi bezstronnie uczestniczyć w rozmowach - świadczy o tym, że kompletnie nie uszanowałaś jej,k nie okazałaś minimum szacunku, który należy się każdemu, nawet nieznanemu człowiekowi - na wejściu- świadczy o tym, że zachowałaś się włąsnie jak ten czeresniak z obory

55

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
bela4444 napisał/a:

Co Ty będziesz mi tu mówić, jaki fałsz?  Mam do każdego szacunek, ale jesli ktoś nie ma kultury i zachowuje się chamsko w stosunku do mnie, to jest czereśniakiem i mam wtedy ochotę takiego Pana wyprosić!

To Ty teraz ukazujesz postawę lizostwa, skoro dalej uważałabyś takiego Pana za zasługującego na Twoją uwagę.

i jeszcze jedno bella
na pytanie dotyczące relacji w urzędach - dopóki nie trafi się na osobę tak negatywnie nastawioną do innych, jak w twoim przypadku, to reszta relacji jest kwestią dialogu. Otwartej komunikacji, wyrażania oczekiwań i poszanowania oczekiwan innych.

jestem osobą serdecznie gościnną -swoich gości raczę kawą, herbatą, smakołykami, obiadami, kolacjami
życzliwie i z szacunkiem traktuję wszystkie nowo spotkane osoby

zakłądam, że ludzie są dobrzy, mądrzy i interesujący

oczywiście, że są wyjątki od tych reguł, ale reguły pozostają niezmienne
nigdy nie spotkałam sie z tym, żeby życzliwośc rodziła złe nastawienie czy lekceważenie

moja postawa przynosi mi znacznie więcej nagród -niż porażek

to nieprawda, że osoby dobre miłe przyjazne nie są lubiane

takie osoby są lubiane, mają duże grono znajomych

moim zdaniem pytanie w tytule wątku powinno byc inne - powinno brzmieć

DLACZEGO OSOBA, KTORA UWAŻA, ŻE JEST DOBRA, MIŁA, PRZYJAZNA - NIE JEST TAK ODBIERANA PRZEZ INNYCH??

56

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
bela4444 napisał/a:
vinnga napisał/a:

Bela, ponieważ w całym moim życiu zdarzyło się jedynie kilka przypadków niemiłego traktowania przez panie w urzędach, więc mam dziwne przeczucie, że ten pan nie byłby dla mnie chamski i bez kultury...

Savoir-vivre. Nie powinnam się do niego stosować?
W takim razie, przyjmując tego Pana, jakbyś się zachowała do pierwszego nietaktu z jego strony?
Jestem bardzo ciekawa.

Czym sprawiasz, że Panie z urzędu na Twój widok potulnieją? Czyżby sroga mowa niewerbalna przynosiła skutek?

no dobra, wyobrazmy sobie taką sytuację, o której piszesz

w moim domu zjawia się poraz pierwszy nowy gość, witam go w progu, proszę do pokoju. jak jest z wielkopolski - tradycyjnie ściągnie buty, jak np. z mazowieckiego wejdzie w butach (co kraj, to obyczaj...) wchodzi, a ja proponuję: napijesz się kawy lub herbaty?/

a on na to spadaj głupia cipo?????

jaki "nietakt popełnił ten człowiek??

powiedział - spadaj z herbata browara dawaj młoda?
przedzieźniał cię,, plosie helbatkę???

rzekł - nie dziękuję,,,

a może ty się obraziłaś, że nie przyjał twojej dobrej, życzliwej i grzecznej oferty, a mu się po proostu ręce trzesły ze zdenerwowania i nie chciał poplamić ci jasnego dywanu?? i wolał odmówić??

nie rozumiem, jaki nietakt może towarzyszyć sytuacji częstowania kogoś herbatą...

57

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?

W sumie się muszę z End Aluzją zgodzić. Nie ma nic gorszego niż ktoś, kto robi łaskę, że jest miły, jakby to był przywilej do którego dopuszcza innego człowieka. Sama bym się na taka osobę żachnęła i nigdy więcej nie przestępowała jej progów. To niestety zalatuje tak postawą jaśniepańską, że odrzuca. Nie ma nic wspólnego z grzecznością. Jest jedynie udowadnianiem ludziom swojej "wyższości".

58

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?

czyli prawdziwy jest tytuł wątku:

DLACZEGO OSOBA, KTORA UWAŻA, ŻE JEST DOBRA, MIŁA, PRZYJAZNA - NIE JEST TAK ODBIERANA PRZEZ INNYCH??

59

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
bela4444 napisał/a:

....Czym sprawiasz, że Panie z urzędu na Twój widok potulnieją? Czyżby sroga mowa niewerbalna przynosiła skutek?

Konsekwencja działania połaczona z powściągliwością emocjonalną. Niektóre dziewczyny tak mają, że nawet faceci liczą się z ich zdaniem, bo one po prostu sensownie gadają.

60

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?

Sorry dziewczyny, ale ręce opadają... mylicie się...po co tak to rozkładać na czynniki??? Dla mnie jest tu prosta logika, ale na razie nie mam czasu odpisać, więc innym razem...

61

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
N4VV napisał/a:
bela4444 napisał/a:

....Czym sprawiasz, że Panie z urzędu na Twój widok potulnieją? Czyżby sroga mowa niewerbalna przynosiła skutek?

Konsekwencja działania połaczona z powściągliwością emocjonalną. Niektóre dziewczyny tak mają, że nawet faceci liczą się z ich zdaniem, bo one po prostu sensownie gadają.

a co to znaczy, że nawet faceci liczą się z ich zdaniem?
bo zasadniczo faceci nie lidzą się ze zdaniem dziewczyn, ponieważ.....??

62

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?
bela4444 napisał/a:

Sorry dziewczyny, ale ręce opadają... mylicie się...po co tak to rozkładać na czynniki??? Dla mnie jest tu prosta logika, ale na razie nie mam czasu odpisać, więc innym razem...

napisz tylko co robi 'czeeresniowy burak" w domu bo mnie wyobraźni nie starcza

a nie -czeresniak z obory.... przepraszam, nie mogłam zapamiętac

a jaka jest etymologia tego zwrotu? ktoś wie?

63

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?

No, proszę wyjaśnić, bo też nie za bardzo wiem co się kwalifikuje jako zachowanie "czereśniaka" z obory?

64 Ostatnio edytowany przez AniolZInnegoSwiata (2013-10-21 18:29:21)

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?

Dobra dziewczyny

    CO W TAKIEJ SYTUACJI ROBICIE jak postepujecie z taka osoba





1.---Niby udaje twoja kolezanke ,a kontaktuje sie utrzymuje kontakt z toba gdy cos potrzebuje ,do czegos jestes jej ,jemu potrzebna to wtedy zjawia sie,zagaduje ,a jak nie to cisza nie utrzymuje zbytniego kontaktu z toba  ??






2.Drugi przypadek

       ------------I CO ZROBIC jak postepowac z osoba ,ktora zapraszasz do domu ,goscisz,a ta osoba nigdy cie do siebie nie zaprasza ? i mowi przewaznie to u ciebie sie spotkamy...


Jesli chodzi o moja osoba to nigdy nie uznaje sie za lepsza ,gdy nawet kogos ugoszcze a tamta osoba mnie nie ,jestem skromna ,nie robie z siebie paniusi  ,nie wywyzszam sie ,kazdego akceptuje,nikogo nie kompromituje,nie oceniam ,natomiast mnie osoby inne bardzo czesto..


A znam Taki przypadek kobiety ze ona robi z siebie paniusie tak naprawde,ale mowi ze niby nie i niby nie jest  rozumiana przez ludzi ...ale widze ze wiecznie porownuje sie do innych  ...i czuje ewidentnie ze uwaza sie za  lepsza i bardzo czesto  podkresla jaka to ona fajjna i ze inni jej zazdroszcza na poczatku zanjomosci udaje taka mila szczera niby normalna ... i moowi ze sa  ludzie pozjiej sachamscy w stosunku do niej,a sama tez jest wredna zlosliwa uszczypliwa z moich obserwacji i straszna egoistka tak naprawde... tylko o sobie swoich wygodach mysli..i jak ktos ja o cos pyta to nie mowi duzo ,le a od kogos chce wyciaganac  a jak ten ktos   nie chce  jej powiedziec tego czego ona chce, to robi sie zlosliwa obrazona wielka... ... taka troche aktoreczka wtedy kiedy jej pasuje udaje mala dziewczyne niewinna  a czasami wrecz wredna zlosliwa  jest....wiem takie  przypadki tez sa ,ale nie ja.

65

Odp: Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?

End_aluzja, aż się zarumieniłam smile Chyba jednak aż tylu cnót to ja nie posiadam smile

Może pokrętnie napisałam, ale to miało być, że jedynymi osobami, jakie kiedykolwiek mnie niemiło potraktowały były panie w urzędach smile A i to bardzo rzadko - sporadycznie się zdarzyło, że jakaś dawała mi wyraźnie odczuć, że jej cztery litery zawracam tongue
Nikt więcej. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że nowo poznana osoba jest dla mnie niemiła, czy, jak to mówicie, wredna. A z jakiej racji niby?

AniolZInnegoSwiata napisał/a:

CO W TAKIEJ SYTUACJI ROBICIE jak postepujecie z taka osoba
1.---Niby udaje twoja kolezanke ,a kontaktuje sie utrzymuje kontakt z toba gdy cos potrzebuje ,do czegos jestes jej ,jemu potrzebna to wtedy zjawia sie,zagaduje ,a jak nie to cisza nie utrzymuje zbytniego kontaktu z toba  ??

Nie miewam takich koleżanek. Kiedy mi jakaś znajomość nie odpowiada to jej nie ciągnę. Ale jeśli ktoś się do mnie kilka razy zwróci z prośbą o pomoc i mam ochotę mu tej pomocy udzielić to udzielam i nie dywaguję czy ta osoba udaje moją koleżankę czy nie udaje.

2.Drugi przypadek
  ------------I CO ZROBIC jak postepowac z osoba ,ktora zapraszasz do domu ,goscisz,a ta osoba nigdy cie do siebie nie zaprasza ? i mowi przewaznie to u ciebie sie spotkamy...

Jeśli tę osobę lubię i jej wizyty to ją zapraszam nie oczekując rewanżu. Osobiście jednak zwykle to ja jestem tą, która bywa u kogoś i do siebie nie zaprasza smile Zazwyczaj wynika to z czysto praktycznych powodów i dotyczy koleżanek, które mają małe dzieci i nie mają prawa jazdy i/lub samochodu (wtedy mi jest dużo łatwiej jechać do nich niż odwrotnie), albo koleżanek, które mieszkają same i u nich mamy lepsze warunki do babskiego pogaduchowania.

Aniele, w Twojej postawie jest strasznie dużo oczekiwań. Ty jesteś pomocna, ale oczekujesz, że druga osoba też MUSI. Ty zapraszasz gościa, ale oczekujesz, że zostaniesz zaproszona. Dziwne to jakieś takie... Nie możesz spróbować robić tego NA CO TY MASZ OCHOTĘ, co sprawia Ci autentyczną przyjemność, co robisz z potrzeby serca a nie z oczekiwania na rewanż?

Anioł napisał/a:

nikogo nie kompromituje,nie oceniam ,natomiast mnie osoby inne bardzo czesto..

Z tym "nie oceniam" to się raczej nie zgodzę. Stwierdzenie, ze ludzie są wredni jest oceną. W dodatku od razu wszystkich jak leci... 
Nie mam pojęcia dlaczego pozwalasz się kompromitować czy oceniać? Skąd Ty bierzesz tych znajomych? Nie znam żadnej aktoreczki, fałszywca, obgadywaczki, wredoty ani nic w tym typie. Nie znam bliżej, może w jakiś kontaktach się przewinęły. Ale skoro one są z innego świata niż ja to niech sobie żyją - ja do ich świata nie zamierzam włazić, a ich do mojego nie zapraszam.

Posty [ 1 do 65 z 114 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Dlaczego osoba, która jest dobra miła przyjazna NIE jest lubiana?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026