Witajcie, czołem Wszystkim!
Mam taki dość dziwny problem. Mianowicie działam od jakiegoś czasu na portalach randkowych i jedno co dostrzegam to fak, że cieżko jest się z kimś umówić/ spotkać.
Oczywiście mam na myśli relacje z normalnymi kobietami, gdzie następuje korespodencja, fajnie miło się rozmawia a nie kobiety które się chcą dowartościować czy na jeden raz szukają faceta, bo pewnie takich tez pełno.
No mam tylko nadzieję że te które chcą się dowartościować to nie na zasadzie że co druga jest taka..bo to by było kiepsko.
Miałby ktoś dla mnie jakieś rady, co tu jest nie tak...?
Mogę podać przykład..
Zaczynamy rozmowę itd..cześć, jesteś fotografem? albo fotomodelką? bo widze że sporo zdjęć pozowanych, nietypowych itd..albo pytam o czy lubi czytać książki, jakiego typu? czy widziała 50 twarzy Greya a może czytała książkę itd..
Toczy się rozmowa, jeden dzień drugi trzeci, po kilku dniach proponuje spotkanie i wtedy zaczyna się problem bo ona np teraz ma urlop i za 3 dni wylot do Włoch ze znajomymi to jak wróci, inna pod koniec września ma egzaminy to w październiku okej?
Z jedną umawiałem się przez portal miała się odezwać czy pasuje jej załóżmy czwartek 19:00 do dzisiaj cisza a było to 2 tyg temu, nagle przesała się logować i wiadomość nie odczytana.
Może tak jak niektórzy uważają kobiety na portalach się szybko nudzą i ta relacja przestaje być taka obiecująca, no ale trudno w 2 wiadomości proponować kawę..
Ja zawsze wolę zbudować więź, komfort i pokazać że jestem normalny a nie jakiś napalony chłopczyk który szuka przygód, to ja w sumie teraz nie wiem jak się powinno działać?
Miał ktoś jakaś styczność z portalami randkowymi i ogólnie jak się powinno działać? no moim zdaniem ja dobrze rozgrywam całą rozmowę i propozycje spotkania, tylko nie wiem dlaczego zawsze jest jakiś opór ze strony kobiety..no bo nauka która jest za 3 tyg chyba nie koliduje żeby się nie umówić na 1,5-2 godzinki w któryś dzień, urlop ok..wyjazd za 3 dni to dlaczego jutro nie możemy się umówić? albo jeszcze lepiej powrót z urlopu i diametralnie relacja spada..rozmowy takie na siłę i bez większego zainteresowania.
Po prostu wkurza mnie to że ciężko znaleźć osobę która też ma ochotę się umówić i powie..słuchaj dzisiaj nie mogę ale jutro mi pasuje, albo odezwę się i faktycznie się odzywa typu no i co z tym spotkaniem naszym? ja mogę jutro pojutrze itd..potem wyjeżdzam.
Po prostu jest to dziwne.
