netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Chlopakowi nie śpieszy się do pracy

35 odpowiedzi5 008 wyświetleńzałożony przez tajemnicza, 15.10.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Chlopakowi nie śpieszy się do pracy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 36 ]

1

Temat: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy

Cześć Dziewczyny:)

Na wstępie proszę o przeniesienie jak coś wątku do innego ponieważ nie znalazłam podobnego tematu choć pewnie jest.

Jestem z chłopakiem ok 4,5 roku, skończyliśmy studia w czerwcu z czego ja się wtedy obroniłam a on nie. Od czerwca także nie wysłał nawet jednego CV. I z tym jest problem, że nie pisze pracy i tez jej nie szuka. Ja nie mam żadnych srodków do zycia szukam pracy od czerwca i nic, chłopak mi pożycza pieniądze na mieszkanie itd ze swoich oszczędności (ale one sie kończa). To jest tez argument zeby on szukal i poszedł do pracy, zeby pomogł mi, utrzymał nas. On wie ze powinien iść ale na tym sie kończy, a mamy połowę października. Mieszkamy razem ale jego cały czas rodzice utrzymują. Nie mogę powiedzieć rodzicom zeby go odcieli od kasy bo ja na tym tez strace. Rozmawiałam, tłumaczyłam,  prosilam, płakałam - mam wrażenie ze robiłam wszystko żeby się wziął za siebie i dorósł i był odpowiedzialny, żeby był facetem. Ma 24 lata i jeszcze nigdzie nie pracował- nawet praca dorywcza. A i do tego pracować fizycznie tez nie bedzie... (ma wymagania  a zero doświadczenia,a ze studiów myślę ze tez mało wyniósł)

Dziewczyny pomóżcie jak go zmotywować, przymusić czy cos zeby poszedł do pracy. Ja mam wrażenie ze albo moje odejście od Niego go otrzeźwi albo jak go rodzice odetną od pieniędzy. Boje się że mimo ze Go kocham to bede miec z nim i jego checia do pracy spory problem.

Trzymajcie kciuki -  jutro mam rozmowę o prace:)

2 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2013-10-15 21:35:05)

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy

Ale jak on to tlumaczy? ma zamiar do konca zycia brac kase od rodzicow?

Kciuki za jutro. Ale z chlopakiem to radze sprawe zawczasu rozeznac..

3

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy

Ze wie że musi iśc do pracy, wie ze mu nie będą nie wiadomo jak długo dawać. Jemu rodzice tez truja zeby i sie obronił i szukał pracy. Po prostu wie ze musi, ze powinien a i tak nie idzie. A co do fizycznej pracy to nie bedzie pracowac- tak mówił, chyba nie rozumie ze czasem trzeba od czegos zaczac. A jak pytam co trzeba robić żeby poszedł do pracy to sie nie odzywa...

4

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy

3mam kciuki.
A co do faceta: to co on w ogóle w zyciu robi, kiedy tej pracy nie szuka? No i jaką ma wymówkę i jak on sobie wyobraża przyszłość? Może jemu potrzeba główką o brak kasy uderzyć, żeby mu się poukładało.

5

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy

A teraz nic. Pije w niektóre weekendy. No i niby pisze prace ale cieżko mu to idzie. Właśnie nie ma konkretnej wymówki. Tez myślę ze muszą go odciąć kase. W wakacje miedzy rokiem akademickim to tez raczej piwko i prace jakies w domu nic wiecej. Ale deneruje mnie tez ze ma wymagania ze fizyczna nie, az sie boje pytać czy o wysokość płacy tez ma takie wymagania

6

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy

To że wie że powinien, to za mało. Może on najzwyczajniej boi się jej szukać, bo wie że do takiej pracy o jakiej marzy (jeśli marzy o jakiejś) niema kwalifikacji.
Dziś o pracę łatwo nie jest, nie powinien wybrzydzać nawet pracą fizyczną, tym bardziej- jak piszesz doświadczenia niema żadnego.
Twojemu chlopakowi potrzebny jest jakiś wstrząs. Możliwe, że gdybyś odeszła w jakiś sposób by go zmobilizowało.

7

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy

Jesli tak, to nie wyglada to dobrze. Chyba przydaloby sie jakies ultimatum - albo sie bierze do roboty, albo adieu. Namawianie i przekonywanie "po dobroci" odnosi chyba odwrotny skutek, - chlopakowi sie wydaje, ze łaskę robi...

Powodzenia.

8

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy

Straszyłam odejściem, ze wróce do domu to prosil zebym tego nie robiła, ze poszuka pracy mówił. Nigdy sie nie przyznał do tego ze sie boi- choć myslałam o tym. No i jeszcze zeby duzo ludzi nie byłlo w tej pracy. Ręce opadaja...
Chyba ja musze miec prace, być niezależna i powiedziec zeby rodzice go od kasy odcieli - jedyne normalne wyjscie

9

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy

tajemnicza, samo straszenie niestety nie wystarczy sad To latwo mozna wyczuc i dalej sobie bimbac.

Wspolczuje Ci, ale trudno mi Cie zrozumiec - taka sytuacje trudno tolerowac. Podziałaj. I jeszcze - co Cie przy nim trzyma? Jakie ma plusy? wink

10

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy

Jak już znajdziesz pracę, to tym bardziej go mobilizuj do szukania.
Bo w końcu będzie jak u Kiepskich, Halinka w pracy, a Ferdek przed tv z piwkiem.

11

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy

eljola, tez o Ferdku pomyslalam...

12

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy

Co chwile mu przypominam o szukaniu pracy.
A poza tą wadą to myślę ze lepszego faceta nie znajdę kocham Go, on mnie. Zależy mu na mnie. I pomaga mi finansowo, nie daje mi zginąć- mam co jeść.

13

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy

hm... moim zdaniem oboje musicie coś znaleźć.. kto szuka ten znajduje.

Jak rozumiem jego rodzina Ci teraz pomaga finansowo?
Porozmawiaj z nim jak Ty to widzisz. On może myśleć że nie musi pracować skoro utrzymują go rodzice, potem będziesz utrzymywała Ty- z wdzięczności za pomoc rodziców.. i w ten sposób Twoje najlepsze lata stracisz na odwdzięczanie się leniowi .. eh
Wychowania nie zmienisz - a On został wychowany wg zasady "mi się należy"..

14

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy

Rodzice jego nie, on ze swoich oszczednosci. Na chleb w jego rodzinie nie brakowało. Mnie juz roznosi ze nie mam pracy - licze ze sie jutro uda w koncu. On zdaje sobie sprawe ze musi isc do pracy ale na tym sie konczy, a ja juz nie mam sił mówic, prosic tłumaczyc...

15

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy
tajemnicza napisał/a:

A teraz nic. Pije w niektóre weekendy. No i niby pisze prace ale cieżko mu to idzie. Właśnie nie ma konkretnej wymówki. Tez myślę ze muszą go odciąć kase. W wakacje miedzy rokiem akademickim to tez raczej piwko i prace jakies w domu nic wiecej. Ale deneruje mnie tez ze ma wymagania ze fizyczna nie, az sie boje pytać czy o wysokość płacy tez ma takie wymagania

Ehh, mnie by strzeliło z takim facetem. Brzmi jak Ferdek Kiepski naprawdę, wymagania ma a do zaoferowania niewiele. Myślę, że na takie coś pomaga tylko odcięcie od kurka z kasą. Jak nie będzie miała za co pójść na piwo i z czego sobie zrobić kanapkę to może mu się priorytety zmienią.

16

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy

skad ja to znam..ultimatum i odejście nic nie zmieni

17

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy

Jako ze jestem osoba samodzielnie utrzymujaca sie od 17 roku zycia (rodfzice czasem pomagaja ale nie na zasadzie utrzymywania mnie, tylko raczej cos na kszatl pienieznych prezentow na urodziny czy swieta) nie rozumiem kompletnie takich ludzi, ja bylam jednoczesnie na dwoch kierunkach, pisalam 2 prace mgr i jakos nie uniemozliwialo mi to pracy chocby na 3/4 etatu, no ale kase na pokoj i jedzenie mialam a obie prace napisane i obronione, wez go kopnij na rozped bo ta dzisiejsza niesamodzielnosc ludzi grubo po 20 mnie rpzeraza, on tak zawsze bedzie ze wszystkim zwlekal bo to taki typ, mam takiego bylego i nadal siedzi w domu lapie tylko pojedyncze zlecenia zeby miec jakies 700zl na oplate za pokoj i jedzenie a reszte ciagnie dalej od rodzicow, tacy ludzie sie nie zmeiniaja...

18

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy

Jak dla mnie to on się zwyczajnie boi iść do pracy i wziąć w końcu odpowiedzialność za swoje życie. Ale Ci się nie przyzna, no bo jak to, on jest facetem i się niczego nie boi. Dzieciak...

19

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy

Oj kochana... Uciekaj gdzie pieprz rośnie póki jeszcze możesz. Mi się takie coś w głowie nie mieści, jestem w szoku że jesteście tyle lat razem. Ja bym brała na Twoim miejscu nogi za pas, póki przyjdzie mi całą rodzinę utrzymywać.

20

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy
breakaway napisał/a:

Oj kochana... Uciekaj gdzie pieprz rośnie póki jeszcze możesz. Mi się takie coś w głowie nie mieści, jestem w szoku że jesteście tyle lat razem. Ja bym brała na Twoim miejscu nogi za pas, póki przyjdzie mi całą rodzinę utrzymywać.

Uwielbiam takie coś big_smile Nie pracuje uciekaj, napije się uciekaj, nie zrobi ci śniadania uciekaj. Zawsze bierz nogi za pas. Potem miej 50 lat i bądź sama jak palec, bo problemów w życiu nie potrafisz rozwiązywać.

21

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy
Wielki_Kot napisał/a:
breakaway napisał/a:

Oj kochana... Uciekaj gdzie pieprz rośnie póki jeszcze możesz. Mi się takie coś w głowie nie mieści, jestem w szoku że jesteście tyle lat razem. Ja bym brała na Twoim miejscu nogi za pas, póki przyjdzie mi całą rodzinę utrzymywać.

Uwielbiam takie coś big_smile Nie pracuje uciekaj, napije się uciekaj, nie zrobi ci śniadania uciekaj. Zawsze bierz nogi za pas. Potem miej 50 lat i bądź sama jak palec, bo problemów w życiu nie potrafisz rozwiązywać.

No na pewno szczytem marzeń dla każdej jest wyjść za mąż za życiową niedorajdę. Na razie żyją rodzice, to będą im pomagać, ale wieczni nie będą.
Jak ktoś nie chce pracować to zrobi wszystko by tego dokonać.
mam koleżankę, ktora nie chciała być sama, dwoi się i troi, bo mąż czasem musi dostać na piwo, zapalić. Sorry, wolałabym być sama po 50, albo nie, kupiłabym se psa i kota, mógłby być wielki, tańsze w utrzymaniu niż Ferdynand Kiepski.

22

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy

Ja też sadzę, że dziewczyna ma jeszcze czas na "zmaganie się z problemami". Teraz czas na układanie sobie życia, pracę. Czas na "wychowywanie dzieci" jeszcze będzie miała. Tymczasem jej chłopak ma 24 lata, siedzi niemalże na garnuszku rodziców i już teraz się zarzeka, że "fizycznie pracować nie będzie". Póki co, nawet nie skończył studiów, nie ma żadnego doświadczenia w pracy, a już ma "wymagania". Moim zdaniem, to też nie wróży dobrze, jeśli do tej swojej 50tki, autorka będzie trwać przy nim. Co wtedy? Ma po 50tce dopiero szukać szczęścia, u boku bardziej odpowiedzialnego faceta?

23

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy

Moja rada ty znajdziesz pracę a on niech robi w domu jak wrócisz niech robi ci masaż stóp kawę i wszystko big_smile

24

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy

O właśnie, nareszcie coś konkretnego big_smile A może on się opamięta za 3-4 miesiące, a jej już nie będzie, i może odejdzie od prawdziwej miłości. Nie zastanawiało was to?

25

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy

Ale niektórym się w życiu powodzi - dwoje dorosłych, wykształconych, młodych ludzi ... bezrobotnie zyjących za kaskę rodziców.

Wybacz tajemnicza, że tak pisze, ale jakos pojąc tego nie mogę. Ja 3/4 studiów pracowałam dorywczo, żeby mieć swoja kasę, potem od rodziców już nie brałam nic ... Mnie byłoby wstyd żyć na utrzymanu rodziców chłopaka. Z drugiej też strony, każesz chłopakowi znaleźć jakąkolwiek pracę, choćby fizyczna, a sama pracy nie masz.
Ktoś dobrze napisał - "mi się należy" - po co chłopak pójdzie do pracy, jak na piwko jest, komp z internetem jest, jedzenie jest - czegóż chcieć więcej. Ojjj więcej ambicji by się przydało obojgu.

26

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy
Bardolka napisał/a:

Ale niektórym się w życiu powodzi - dwoje dorosłych, wykształconych, młodych ludzi ... bezrobotnie zyjących za kaskę rodziców.

Wybacz tajemnicza, że tak pisze, ale jakos pojąc tego nie mogę. Ja 3/4 studiów pracowałam dorywczo, żeby mieć swoja kasę, potem od rodziców już nie brałam nic ... Mnie byłoby wstyd żyć na utrzymanu rodziców chłopaka. Z drugiej też strony, każesz chłopakowi znaleźć jakąkolwiek pracę, choćby fizyczna, a sama pracy nie masz.
Ktoś dobrze napisał - "mi się należy" - po co chłopak pójdzie do pracy, jak na piwko jest, komp z internetem jest, jedzenie jest - czegóż chcieć więcej. Ojjj więcej ambicji by się przydało obojgu.

Mój kuzyn skończył studia i 4 lata nie mógł znaleźć pracy z wykształcenia jest fizykiem kwantowym, zna doskonale angielski i co z tego....
Na uczelnie go nie chcieli przyjąć bo nie był polecony przez profesorów tj nie miał pleców, więc nie miał co startować do przetargu.
Jako że nie jest to osoba o miłej aparycji i zdolnościach interpersonalnych nie mówiąc już o znajomościach a wyglądem przypomina nastolatka więc przekwalifikowuje się i robi byle gdzie...

27

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy

W przypadku gdy ludzie są młodzi, kształcą się, nie można wymagać, by facet szedł i pracował, jeśli nie chce. Wymagania zaczyna się od siebie - ja pracuję, ja zarabiam, więc liczę na to, łatwiej nam będzie jak i ktoś zarabia.
Praca fizyczna - myślę, że to dość ważna kwestia, bo jednak uczy charakteru i dla mężczyzn niezbędna. Niedawno wymieniałem coś naprawiałem w kobiecym aucie - podjąłem się tego, spędziłem 2 godziny i zrobiłem, nie mogłem nie podjąć, nie mogłem w trakcie powiedzieć - mnie bolą palce, ja nie wiem jak, jak już nie chcę... Po prostu pewne rzeczy się musi zrobić. No, gdy kobieta jest w ciąży i ma po uszy jej to nie powie - zabierajcie ten brzuch ode mnie, ja już nie chcę, to nie fajne, a w ogóle to przytyłam....

28

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy
Bardolka napisał/a:

Ale niektórym się w życiu powodzi - dwoje dorosłych, wykształconych, młodych ludzi ... bezrobotnie zyjących za kaskę rodziców.

Wybacz tajemnicza, że tak pisze, ale jakos pojąc tego nie mogę. Ja 3/4 studiów pracowałam dorywczo, żeby mieć swoja kasę, potem od rodziców już nie brałam nic ... Mnie byłoby wstyd żyć na utrzymanu rodziców chłopaka. Z drugiej też strony, każesz chłopakowi znaleźć jakąkolwiek pracę, choćby fizyczna, a sama pracy nie masz.
Ktoś dobrze napisał - "mi się należy" - po co chłopak pójdzie do pracy, jak na piwko jest, komp z internetem jest, jedzenie jest - czegóż chcieć więcej. Ojjj więcej ambicji by się przydało obojgu.

Doczytaj laska do końca, a potem krytykuj: dziewczyna aktywnie szuka pracy, dzisiaj miała interview (tu pytanie do autorki: jak poszło?). Więc jej się nie możesz czepiać, próbuje. Pracę jest wcale nie tak łatwo znaleźć, szczególnie jak jej szukasz w zawodzie. A ona się czepia faceta słusznie o ogólne nic nieróbstwo: ani nie szuka roboty ani nie kończy studiów, siedzi na d**ie i się leni.

29 Ostatnio edytowany przez marchewa91 (2013-10-16 23:52:07)

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy
krokodyl666 napisał/a:
Bardolka napisał/a:

Ale niektórym się w życiu powodzi - dwoje dorosłych, wykształconych, młodych ludzi ... bezrobotnie zyjących za kaskę rodziców.

Wybacz tajemnicza, że tak pisze, ale jakos pojąc tego nie mogę. Ja 3/4 studiów pracowałam dorywczo, żeby mieć swoja kasę, potem od rodziców już nie brałam nic ... Mnie byłoby wstyd żyć na utrzymanu rodziców chłopaka. Z drugiej też strony, każesz chłopakowi znaleźć jakąkolwiek pracę, choćby fizyczna, a sama pracy nie masz.
Ktoś dobrze napisał - "mi się należy" - po co chłopak pójdzie do pracy, jak na piwko jest, komp z internetem jest, jedzenie jest - czegóż chcieć więcej. Ojjj więcej ambicji by się przydało obojgu.

Doczytaj laska do końca, a potem krytykuj: dziewczyna aktywnie szuka pracy, dzisiaj miała interview (tu pytanie do autorki: jak poszło?). Więc jej się nie możesz czepiać, próbuje. Pracę jest wcale nie tak łatwo znaleźć, szczególnie jak jej szukasz w zawodzie. A ona się czepia faceta słusznie o ogólne nic nieróbstwo: ani nie szuka roboty ani nie kończy studiów, siedzi na d**ie i się leni.

wiesz, ja się z tobą zgodzę połowicznie... to dobrze, że autorka szuka pracy, jednakże dla mnie osobiście, to nie do pomyślenia, żeby mieli mnie utrzymywać rodzice partnera, zwłaszcza, że ma to miejsce od dłuższego czasu - bo ja wiem? miesięcy? może lat?! sorry... jedno i drugie to pijawki, współczuję tym rodzicom najbardziej...

Autorka tu podkreślała, że tych pieniędzy nie dawali im rodzice bezpośrednio, tylko on ją utrzymuje z własnych oszczędności... ja się pytam: jakich? skoro nigdy w życiu ten chłopak ponoć nie pracował. Kasa pewnie z urodzin, imienin, albo co miesięcznych przelewów przez cały okres studiów, czyt. od rodziców.

30

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy
tajemnicza napisał/a:

Rodzice jego nie, on ze swoich oszczednosci. Na chleb w jego rodzinie nie brakowało. Mnie juz roznosi ze nie mam pracy - licze ze sie jutro uda w koncu. On zdaje sobie sprawe ze musi isc do pracy ale na tym sie konczy, a ja juz nie mam sił mówic, prosic tłumaczyc...

Piszesz że ma swoje oszczędności a z kąt ? zarobił ciężką pracą i odłożył ? To że w jego rodzinie nie brakowało na chleb nie znaczy że mają was utrzymywać można pomagać ale są granice oboje siedzicie i czekacie na mannę z nieba tłumacząc się brakiem pracy tak jest najwygodniej .

31

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy
krokodyl666 napisał/a:
Bardolka napisał/a:

Ale niektórym się w życiu powodzi - dwoje dorosłych, wykształconych, młodych ludzi ... bezrobotnie zyjących za kaskę rodziców.

Wybacz tajemnicza, że tak pisze, ale jakos pojąc tego nie mogę. Ja 3/4 studiów pracowałam dorywczo, żeby mieć swoja kasę, potem od rodziców już nie brałam nic ... Mnie byłoby wstyd żyć na utrzymanu rodziców chłopaka. Z drugiej też strony, każesz chłopakowi znaleźć jakąkolwiek pracę, choćby fizyczna, a sama pracy nie masz.
Ktoś dobrze napisał - "mi się należy" - po co chłopak pójdzie do pracy, jak na piwko jest, komp z internetem jest, jedzenie jest - czegóż chcieć więcej. Ojjj więcej ambicji by się przydało obojgu.

Doczytaj laska do końca, a potem krytykuj: dziewczyna aktywnie szuka pracy, dzisiaj miała interview (tu pytanie do autorki: jak poszło?). Więc jej się nie możesz czepiać, próbuje. Pracę jest wcale nie tak łatwo znaleźć, szczególnie jak jej szukasz w zawodzie. A ona się czepia faceta słusznie o ogólne nic nieróbstwo: ani nie szuka roboty ani nie kończy studiów, siedzi na d**ie i się leni.

koleżanka pisała, że się w czerwcu obroniła. Od czerwca minęło 4 miesiące. W 4 miesiące można szukać pracy a w międzyczasie pracować w kanjpie na ogórdkach, w telemarketingu (chyba nie można znaleźć łatwiej pracy niż w call center - przyjmują praktycznie wszystkich po studiach). Więc takie bajki to my a nie nam.

Też niedawno (2 lata temu) skończylam studia i wiem, że jak się chce, to pracę można znaleźć bardzo szybko. A na szukaniu pracy w zawodzie można i całe życie spędzić.

32

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy

W call center czy w knajpie to przyjmą i po liceum. Grunt żeby być pełnoletnim. Fakt, praca męcząca, ale gdybym nie miała innego wyjścia, a czekałabym na szansę w swoim fachu, to w międzyczasie wolałabym pracować gdziekolwiek, niż nic nie robić. Cztery miesiące... kurcze, to tyle ile najdłuższe wakacje człowieka w życiu - czyli zaraz po egzaminach maturalnych.

33

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy

Ja pracowałam i na wakacjach jeździłam za granice, dorywcza praca tez była. Na rachunki On mi pożyczył 2 razy, wcześniej miałam swoje. Oszczędności miał z urodzin, z tego co dostał kase i nie wydał.
A co do mojej wczorajszej rozmowy o prace to jeszcze nie mam odpowiedzi. Fakt nie szukałam pracy jako kelnerka-przyznam się bez bicia. Bo chociaż w małym stopniu chciałabym pracowac w zawodzie, choc i tak poskłądałam CV na przeróżne stanowiska m.in callcenter.
Dzięki dziewczyny za rady.
A i był postęp wysłał CV i zaczął pisac prace:D

34

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy

no to chociąż tyle dobrego... tyle, że jak sama pewnie już wiesz, takich CV musi wysłać kilkadziesiąt

35

Odp: Chlopakowi nie śpieszy się do pracy

Powiedz, żeby wysłał chociaż 1-2 dziennie, to 30 minut roboty maks (najwięcej wiadomo - szukanie wink) a póki nie pracuje, to niech chociaż przejmie większość obowiązków domowych..

Posty [ 36 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Chlopakowi nie śpieszy się do pracy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026