mam 26 lat moj facet 21 jestesmy 3 lata razem od 2 mieszkamy razem.mamy wszystko samochody wlasnosciowe mieszkanie prace dobra ja chcialabym juz czegos wiecej slubu nie dziecka bo wiem ze za wczesnie a on nie tlumaczy sie ze jest za mlody nie jest jeszcze gotowy ze za wczesnie na slub.jest odpowiedzialnym 21 latkiem nie lubiacym latac po imprezach bardziej interesuje go siedzenie w domu na kanapie przed telewizorem jak 30 latek.serce mi sie kraje jak ktos wspomni o slubie kiedy a on zazwyczaj mi odpowiada ze chyba sie komus w glowie pomieszalo sprawia mi tym bol bo wydaje mi sie ze nie jest mnie pewien.ja chce byc juz jednoscia a on wylicza mnie co do zlotowki jak ja jestem mu winna ale jak odwrotnie to zapomina.wszystko dzielimy na pol czynsz prad jedzenie.rozmawialam z nim ze nie chce dziecka teraz poczekam jak bedzie gotowy a on ze na slub i tak za wczesnie.ile mam jeszcze czekac czy warto za 5 lat ja bede po 30 a on powie nie jednak to nie to ....nie ma kochanek przyjaciolek nie interesuje go zdrada bynajmniej nie widac o co chodzi nie wiem.co mam zrobic czekac jak mam z nim rozmawiac chce byc pewna ze warto kiedys bylam 6 lat w zwiazku zareczyny byly i wszystko pryslo ok ale wtedy mialam mniej lat moglam to zrozumiec ale teraz poprostu sie boje.POMOZCIE PORADZCIE
Podobne tematy
Nie dziwią mnie Twoje obawy, bo faktycznie Ty będzisz trzydziestką, a on może mieć ochotę na zmianę. Jednak w dzisiejszym świecie, przysięga małżeńska nie wiele jest warta. Wielu myśli, przecież są rozwody. Ślub to żaden parasol ochronny dla związku.
Wylicza Cię bez ślubu. Czy uważasz, że po ślubie w tej kwestii coś się zmieni, nie wydaje mi się.
Moja znajoma miała męża, który miał swoją półkę w lodówce, do czynszu nie chciał się dokładać, bo to jej mieszkanie. Ślub był, a rozwód po trzech latach.
Jeśli będiesz naciskać, możesz osiągnąc odwrotny skutek. Po za tym żeby niewiem jak bardzo dojrzały był Twój facet, on ma 21 i na tyle się czuje, więc mnie nie dziwi, że nie chce jeszcze brać ślubu, jeszcze do tego nie dorósł.
21 latek to jeszcze dzieciak (przynajmniej większość jakich znam) i do ślubu się nie nadaje.
Po ślubie On się nie zmieni - nadal będzie niedojrzały, będzie miał do Ciebie pretensje że go zmusiłaś, nadal będzie Cię rozliczał z każdej złotówki i o dziecku będziesz mogła tylko pomarzyć..
Ślub nic nie zmienia - no może tylko poza tym, że ciężej jest się rozwieść niż odejść będąc w związku... bo tu ingeruje jeszcze Państwo.
Jeśli teraz masz żal i jesteś nieszczęśliwa - to nie ma sensu formalizować taki związek.
ja mam prawie 27 moj partner 23, gdy sie poznalismy mial 21, rok po tym sie zareczylismy a po roku slub
nie kazdy mlody facet to dzieciak, ale ogolnie brak checi do stabilizacji zwiazku jak dla mnie nie swiadczy dobrze na przyszlosc Waszej relacji, to troche dziwne, nawet jesli nie chce teraz to powinien ogolnie powiedziec ze chce ale za jakis czas bo costam a tu jest nie bo nie, calkowite olewanie tematu, tak sie nie zachowuje ktos komu zalezy i to niezaleznie od wieku
A ja mam tylko jedno pytanko. Czyje to jest mieszkanie? (kto jest prawnym właścicielem)
to moje mieszkanie.to co mam zrobic odejsc ciezko ale ciezej zyc na niestabilnym gruncie co mam powiedziec mu ?nie chodzi mi o slub ale wiem ze dla niego slub to zoobowiaznie poprostu chce wiedziec iz planuje ze mna przyszlosc ze zalezy mu na mnie i chce byc ze mna ponad wszystko a teraz nie wiem tego jest jak jest a co bedzie nie wiadomo ja potrzebuje wiedziec na czym stoje??