Witajcie,
chcialabym was poprosic o rade co do mojego bylego. Bylismy razem przez prawie 2 lata po czym ja zachowalam sie jak dziecko i od tak z nim zerwalam. Bez zadnego powodu. Kontakt sie zupelnie urwal az do roku pozniej. Napisal do mnie wtedy. Zaczeslimy rozmawiac i zrobilo sie miedzy nami ciekawie. Po paru tyg pisania odwiedzil mnie w miejscu gdzie studiuje. Bylo cudownie zrobil kolacje opiekowal sie ze mna trzymal za reke tak jakbysmy byli razem. Wieczorem poszlismy do pubu na drinka. Gdy wrocilismy do domu powiedzial mi ze mnie kocha i ze jestem dla niego wszystkim. Niestety nastepnego dnia wszystko prysnelo. Powiedzial ze nie pamieta tego co mowil bo byl pijany w co niezbyt wierze. Pojechal spowrotem do siebie i mowil ze potrzebuje czasu zeby to przemysle. Niestety od tamtego czasu znowu sie nie odezwal. Po paru miesiacach rozpoczal nowy zwiazek z inna dziewczyna. Nie moglam tego zniesc. Wtedy stalo sie cos dziwnego. Jego przyjaciel do mnie zadzwonil i mowil ze on strasznie za mna teskni ze jest z nia tylko po to zeby o mnie zapomniec o tym jak go bardzo zranilam. On sam odezwal sie pare tyg pozniej i jak zwykle kontakt sie urwal gdy zaczelo robic sie intensywnie. Teraz w tym roku zerwal z ta dziewczyna. Odrazu po tym zaczal pisac do mnie, znowu zaczelo robic sie milo rozmawialismy ze fajnie byloby sie spotkac i wgl. Niestety, po chwili znowu zaczal byc dupkiem. Mowil ze chodzi mu tylko o sex i nic wiecej i ze mam dac sobie spokoj. Ze wzgledu ze ukonczylam studia w tamtym miescie przenioslam sie gdzies indziej zeby studiowac dalej. Okazalo sie ze ta miejscowosc jest blisko niego. Postanowilam spotkac sie z jego siostra i chcialam rowniez z nim. To bylo wczoraj kiedy sie z nia widzialam. Rozmawialysmy i nawinal sie jego temat. Ona mowi ze on tylko takiego zgrywa ze wcale nie jest taki ze raczej mu nadal zalezy skoro od 2 lat ciagle do mnie pisze co jakis czas ze nie moze zapomniec. Postanowilam zadzwonic do niego. Odebral, gdy powiedzialam ze to ja sie rozlaczyl. Napisalam wiadomosc w ktorej prosilam go o przyjacielskie spotkanie zebysmy mogli pogadac jak dawniej. On na to ze mam dac sobie spokoj i zajac sie soba.. Chcialabym go bardzo odzyskac i ja czuje ze on nadal mnie kocha ale boi sie byc przy mnie bo za kazdym razem jak sie robi goraco on znika i mnie zostawia z tym wszystkim. Kiedy chce zapomniec on zawsze napisze... Prosze pomozcie co moge zrobic zeby sie ulozylo? Naprawde bardzo go kocham jest dla mnie wszystkim ;(
Licze na wyrozumialosc i dojrzale odpowiedzi
Podobne tematy
Bylismy razem przez prawie 2 lata po czym ja zachowalam sie jak dziecko i od tak z nim zerwalam. Bez zadnego powodu.(
Naprawde bardzo go kocham jest dla mnie wszystkim ;(
Ciekawa ta dzisiejsza miłość ![]()
widzisz wtedy mialam 16 lat zerwalismy po mojej 18stce. Wtedy bylam jeszcze dzieckiem. Teraz mam 20 i troche zmienil mi sie poglad na swiat i bardziej dojrzale podchodze do wszystkiego.
Jak pisalam ponizej to prosze o szczere odpowiedzi i wyrozumialosc.
rozumiem cie chociaż mój przypadek jest inny też kocham swoją byłą dziewczynę chociaż ja dwukrotnie zraniłem chce zapomnieć ale i tak ona i nasz syn są dla mnie wszystkim, a to czy wam się ułoży zależy już tylko od niego
przykro mi z tego powodu ale mam nadzieje ze tobie tez sie ulozy
Wiem ze zalezy wszystko od niego ale nie moge tak cale zycie w kolko. Pisze potem zrywa kontakt znowu pisze mowi ze kocha i koniec kontaktu. chcialam sie spotkac zeby wybral albo bedziemy przyjaciolmi, albo razem albo nic.. ale nie wyszlo nic ze spotkania. myslisz ze moze sie ulozyc czy to juz raczej na przegranej pozycji jest?
6 2014-09-20 14:58:04 Ostatnio edytowany przez bela4444 (2014-09-20 14:58:24)
On na to ze mam dac sobie spokoj i zajac sie soba..
Dał Ci już odpowiedź. Skoro tego chce, to daj mu to.
Tylko musisz świadomie do tego wszystkiego podejść i być konsekwentna, bo inaczej ta zabawa się nie skończy. Powiedz, że to jest ostatnia szansa na bycie razem. Jeśli Ci wybaczy, to jesteście ze sobą, jeśli nie, to nieodwracalny koniec. Nie możesz trwać w takim zawieszeniu. Znajdzie się drugi, który będzie dla Ciebie wszystkim, zakochasz się, tylko daj sobie szansę, nie trwaj w tym.
...i wyciągnij wnioski z tego jak go potraktowałaś. Masz lekcję na przyszłość ![]()
7 2014-09-20 15:04:51 Ostatnio edytowany przez matigol13 (2014-09-20 15:06:18)
Z tego co mówisz to już trochę czasu minęło więc myślę że ciężko będzie ale co pozostaje walczyć ja też walczę ale dam jej czas bo temat jest świeży, a pisanie kogoś że pokochasz kogoś innego to bujda serca nie oszukasz kiedyś nawet jak z kimś będziesz i zobaczysz osobę na której ci zależało to ten płomień w sercu wróci, ja np. niechcę już się wiązać z nikim bo niechce się oszukiwać wiem że kocham tą jedyną pomimo tego że ja zdradziłem skrzywdziłem jestem śmieciem ale kocham ją z całego serca i wiem że z nikim innym nie będe szczęśliwy dlatego się nie oszukuje nawet jeśli mam być sam do końca życia
no tak ale wczesniej tez tak robil ze pisal ze nie i ze mam dac sobie spokoj a potem zaczal znowu pisac. tak zle go potraktowalam bo zerwalismy poniewaz on byl bardzo daleko ode mnie. to mam mu napisac ze albo sprobujemy albo to koniec i niech wiecej juz nigdy nie pisze? Tak chcialabym sie zakochac na nowo... od czasu jak zerwalismy mialam 2 chlopakow ale zadnego nie umialam pokochac tak jak jego... zerwalam z nimi wlasnie z tego powodu bo nie bylo miejsca w moim sercu dla nich tylko dla niego.
widze myslimy tak samo Mati. jak pisalam ponizej tak probowalam byc z innymi ale nie ma dla nich miejsca w moim sercu. ja mu daje czas za kazdym razem wtedy on odchodzi i mnie rani poraz kolejny. mysle ze po prostu on sie boi ze znowu cos takiego sie stanie ze ja go zostawie z byle powodu a tak na pewno nie bd. chce byc przy nim chce mu pomagac
widzisz napisalam mu dzisiaj ze bd czekala w miejscu gdzie sie poznalismy o 16 i ze ufam mu ze przyjdzie on ze mam przestac pisac ale bym tak czy siak pojechala to godzina drogi tylko. chcialabym jechac bo naprawde mam nadzieje ze sie zjawi ale jak go nie bd to pewnie jeszcze bardziej sie zalamie niz teraz
doskonale to rozumiem ja jak zdradziłem swoją dziewczynę myślałem że ułoże sobie zycie jakoś z tą z którą to zrobiłem ale jednak ciągło mnie do prawdziwej miłości a nie głupoty
on się boi tego że powiesz mu znowu pa, a to że był daleko to nie problem, a z tym czy naprawde ma ci dać spokój to ciężko powiedzieć a ile masz lat
wiem ja też chce sie spotykać z moją miłością ale ona niechce
na myśl przychodzi tylko piosenka eastwest rockers tak bardzo chce dotknąć cię, ja naprawdę wiem że kocham tylko ją i koniec ja bynajmniej już sobie życia z nikim nie ułoże
błędy w życiu popełnia każdy ale wkońcu trzeba dojrzeć i wyciągniąć z tego wnioski
a nie myslisz zeby znowu sprobowac ja odzyskac? znam ta piosenka
tez ja lubie tak samo jak STOK chce cie
nie wiem moze pojade wkoncu nie mam nic do stracenia poza duma pewnie co nie?
ja cały czas o nią walcze ma dziś przyjechać pogadać zobaczymy jak będzie napewno teraz jeszcze do mnie nie wróci ale może kiedyś
to trzymam kciuki mam nadzieje ze sie tobie uda
to moze jednak pojade moze jakims cudem on sie zjawi?
pewnie nie masz nic do stracenia a dume czasami trzeba schować w kieszeń
to napisac mu ze bd tam czekac tak czy siak i jak sie zjawisz to super a jak nie to nie?
dokładnie spróbować nie zaszkodzi doła wiekszego juz nie złapiesz
masz racje. napisalam mu smsa '' jezeli nie chcesz mnie juz znac ani widziec nigdy powiedz mi to prosto w twarz. bd czekala w tym miejscu kolo 16. mam nadzieje ze sie zjawisz wkoncu co ci szkodzi''. ciesze sie ze znalazlam tutaj kogos kto mnie tak doskonale rozumie ![]()
dokładnie lepiej to wiedziec daj znac jak poszlo
no dokladnie
bede spowrotem na forum okolo 19
dziekuje bardzo za pomoc ![]()
no dokladnie
bede spowrotem na forum okolo 19
dziekuje bardzo za pomoc
...zapewne wrócisz z niczym...
bycie wrednym nic ci nie da... tak wrocilam z niczym zgadza sie... teraz jego kolej zeby cos zrobil...bylam czekalam rozmawialam z jego siostra mowila ze pewnie potrzebuje czasu bo tak nagle sie zjawilam i to w jego miescie i wgl... za 4 tyg zaczynam tam staz wiec moze cos sie zmieni. nic mi nie pozostalo poza czekaniem prawda?:(
kochana. każdy z nas popełnia tego typu błędy... robimy coś, a potem żałujemy tego. bardzo dobrze wiem, co czujesz. z tego co widzę, temu chłopakowi zależy na Tobie. zresztą masz kontakt z jego siostrą - ona na pewno dobrze się orientuje co i jak z jego uczuciami, domyślam się że są dość blisko ze sobą. jestem w stanie sobie wyobrazić, że przeżywał to Wasze rozstanie kiedy Ty "uciekłaś"... bez powodu, jak mówisz. no ale gdyby nie to, że odeszłaś bez powodu może nie zrozumiałabyś jak wiele ta relacja dla Ciebie znaczy? tak jak ktoś tutaj wspomniał - nie sądzę, ażeby kłamał mówiąc że "był pijany i gadał bzdury". bał się pewnie ponownego zranienia, jakiejś gry z Twojej strony. może się też mścić za to, co mu uczyniłaś i się nie odzywa.
masz 20 lat, mówisz że nie jesteś już dzieckiem. ale widać jeszcze, że masz myślenie dziecinne ale Twoje prawo, to nic złego.
mam propozycję: porozmawiaj z jego siostrą, poproś ją by szczerze porozmawiała z tym chłopakiem. może niekoniecznie dziś, zaraz po tym smsie ale tak za tydzień - dwa. powiedz jej o swoich uczuciach, o tym że popełniłaś błąd, o tym że tęsknisz za nim. jeśli jego uczucia są dalej żywe, nie zbagatelizuje tego i prędzej czy później da o sobie znać. a jeśli nie, jeśli będzie uciekał - musisz go zrozumieć. boi się, no i ta nieszczęsna męska duma. albo po prostu już jego uczucia nie są takie, jak dawniej.
pierwsza miłość jest najgorsza... a zarazem najpiękniejsza. ale niestety, chyba u 99% moich znajomych właśnie ta "pierwsza miłość" się skończyła. niektórzy się przyjaźnią ze sobą mimo rozstania, a niektórzy zrywają kontakty (co jest oczywiście o wiele częstsze). jeśli on się nie odezwie, zachowaj w sercu tą znajomość i idź dalej. to ciężkie, nie znoszę sytuacji kiedy trzeba odciąć się od kogoś, kogo kochamy, ale czasem tak jest lepiej. czas pokazuje potem, że słusznie.
dziekuje
masz racje sprobuje porozmawiac z jego siostra. ona twierdzi ze nie sa ze soba blisko ale tez jak zerwalismy pisala do mnie za bardzo by chciala zebym byla znowu przy nim bo odkad odeszlam on zaczal pic i miec wszystko gdzies a to nie jest ten brat ktorego miala wczesniej. ze niby ja go zmienilam na dobre a z moim odejsciem wszystko sie zmienilo. Jak wspomnialam za 4 tyg przenosze sie tam na praktyki moze wtedy bedzie dobry moment zeby z nia porozmawiac? ona mowila tez ze jedyne co moze zrobic narazie to powiedziec mu zeby sie do mnie odezwal ale to tyle narazie. martwie sie bardzo... bo jezeli nie odezwie sie teraz to jestem pewna ze jak zaczne zycie na nowo bd wsrod znajomych to on napisze wtedy po paru miesiacach albo po roku i wtedy wszystko zacznie sie na nowo...
Tak czytam, że się widywaliście, że nawet był seks, ale nie widzę czy Ty go przeprosiłaś za tamto zerwanie, że powiedziałaś, że to błąd, że żałujesz, że chcesz to jakoś naprawić?
I drugi problem, przez te dwa lata przez Twoje łóżka przewinęli się inni mężczyźni, to może być dla niego blokada.
przeprosilam go i to nie raz... za kazdym razem jak go widzialam albo jak pisalismy zawsze nawinal sie temat tego co bylo jak bylismy szczesliwi i jak ja go zranilam ale zawsze zawsze za to przepraszalam. widzisz u mnie nie przewinelo sie duzo bo nie chcialam robic czegos czego bd zalowala... on odkad zerwalismy caly czas imprezuje i konczy nie wiadomo z kim i gdzie... nie sadze zeby to byl problem... problemem chyba jest to ze sie boi ze go zranie znowu ale ja tego nie zrobie i nie wiem jak go przekonac. tez mysle ze nadal cos czuje tak samo jak ja ale czegos sie obawia....
widzisz u mnie nie przewinelo sie duzo bo nie chcialam robic czegos czego bd zalowala... on odkad zerwalismy caly czas imprezuje i konczy nie wiadomo z kim i gdzie...
Ale to Ty go zostawiłaś i Ty teraz chcesz wrócić. Gdybyś go nie zostawiła, pewnie by nie sypiał nie wiadomo z kim i gdzie.
nie sadze zeby to byl problem...
A ja sądzę, że może. Facet może to traktować wręcz jako zdradę. Ot, zostawiłaś go bo chciałaś się zabawić, zabawiłaś, to chcesz wrócić. Jaką ma gwarancję, że znowu nie zapragniesz zabawy?
w sumie moze masz racje. nie ma pewnosci bo ostatnio jak zaczelo byc wszystko ok miedzy nami to znowu uciekl i zrobil sie wredny. mimo ze mu tlumaczylam i ciagle tlumacze ze to co bylo minelo ze juz taka nie jestem... gdybym miala okazje z nim pogadac w 4 oczy to na pewno wszystko poszloby dobrze ale on tego unika... zawsze mielismy plan ze jak tylko przeprowadze sie na stale to sie zareczymy itd... zmienil nawet caly pokoj tak zeby bylo dobrze dla nas dwojga jednak kiedy zerwalismy i rozmawialam z nim na skypie po roku pokoj wygladal juz tak jak dawniej...
nie wiem naprawde nie wiem co mam robic... chcialabym zeby bylo jak dawniej chcialabym byc przy nim...
Megan!
Przepraszam. Naprawdę to nie miało być wredne. Uwierz mi, nie to miałam w zamiarze.
Moja rada - odpuść!
Im bardziej się starasz, tym on bardziej odpuszcza. Tak to działa. Z nikim nie rozmawiaj, nie kombinuj, nie jezdzij, nie przepraszaj milion razy, bo jak widzisz nie przynosi to żadnego skutku. Jeżeli chcesz zobaczyć, czy mu zależy, to teraz zniknij z jego życia. Zrobiłaś co do Ciebie należało i to w zupełności wystarczy! Uwierz mi, proszę.
narazie usunelam jego numer zeby nie pisac zeby nie robic problemow... zobaczymy za 4 tyg jak sie tam przeniose na staz. bede mieszkala tam gdzie wczesniej bo nic innego nie znajde. niestety ten dom jest na wprost jego... problem teraz jest taki ze jego siostra pisze i pisze i prosi zebym przyjechala zeby sie spotkac znowu itd...
pytanie tylko czy ktores z was mysli ze kiedys moze on wroci? ja sie boje ze jak znajde kogos np w przyszlosci i bd ok wtedy on sie zjawi i wiadomo ze ja dla niego rzuce wszystko... ![]()
34 2014-09-20 22:18:27 Ostatnio edytowany przez bela4444 (2014-09-20 22:21:44)
Megan, to jest trudne...
Też przechodziłam swoją pierwszą miłość bardzo intensywnie. Dwa lata cierpiałam i to bardzo
po kolejnych 4 czy tam 5 zjawił się w moim życiu ponownie i bardzo chciał, żebyśmy byli razem, ale ja już nie chciałam... Też nie wierzyłam, że kiedyś przestanę go kochać. Do dziś pozostał mi jedynie sentyment. Również go kiedyś zraniłam, wyciągnęłam wnioski i poszłam dalej. Uwierz, że gdyby chciał, nie musiałabyś nic robić. Już pokazałaś, że Ci zależy, że czujesz żal za to co zrobiłaś. Teraz jego kolej. Ty odpuść. Inaczej nigdy z tego nie wyjdziesz. A co do tego ma siostra? Dlaczego jest mediatorem? To jego sprawa i jego uczucia. Niech przestaną się z Tobą bawić w kotka i myszkę.
jego siostra zawsze chciala zebysmy byli razem i tak samo jego mama bo dzieki mnie zmienil sie na lepsze itd... widzisz tylko ze ja juz probowalam tyle razy i nie moge pokochac innego nie umiem po prostu....
wiesz sadze ze on chce wrocic wszyscy jego znajomi z ktorymi mam kontakt tak mowia ale on sie boi tego... to jest tak skomplikowane ze szok... ja przestane pisac to on znowu sie odezwie po paru miesiacach i bd chcial rozmawiac jest tak ciagle od 2 lat... albo jego znajomi dzwonia i mowia zebym sie z nim skontaktowala itd...
boje sie ze jak wpadne na niego w miescie to nie wiem co zrobic... jego siostra tez zaprasza mnie do nich do domu itd...
Przestańcie jej doradzać, żeby dalej walczyła. Nie, nie nie !!!!!!!!!!!!! Odpuść.
Rozumiem, że on nawet nie przyjechał na to spotkanie???????? I Ty jeszcze się zastanawiasz co robić??? Megan, proszę Cię. Jężeli zadzwoi jego siostra, to powiedz : Zawalczyłam, probowałam i odpuszczam. Zaczynam nowe życie bez niego..... Nie romawiaj z nią. Nie kontaktuj się z nim. Nic tym nie wskórasz.
Widzisz jakiś rezultat swoich działań???? Odpowiedz sobie.
jeszcze dodam ze on nie byl moim 1 chlopakiem... ale to wlasnie jego pokochalam tak jak nikogo innego...po nim mialam 2 i no nie ukladalo sie bo zawsze byla sytuacja ze wracaly wspomnienia...
narazie brak... ja moge odpuscic juz nie raz tak robilam ale wtedy po czasie on znowu pisze... i zaczyna byc milo i znika... tak jakby chcial sie odwdzieczyc albo sie boi sprobowac na nowo
Tak tak...znam te nasze "skomplikowane" próby zrozumienia. Też z moim pierwszym wszystko analizowałam : bo on się boi, bo on potrzebuje czasu, bo koledzy go zmienili. NIE PRAWDA! Nic nie jest ważne jak CHCE. Jeżeli nic nie zmienisz, to kolejne lata Ci umkną na tej zabawie z nim. Nie próbuj na siłę kochać. W końcu kiedyś to nastąpi. Nie katuj się. On nie jest wobec Ciebie w porządku, bawi się Twoimi uczuciami
A Ty...zawsze reagujesz na jego odzew. To po co on ma się starać, albo być z Tobą, skoro ma Cię na zawołanie bez zobowiązań... żenada.
jeszcze dodam ze on nie byl moim 1 chlopakiem... ale to wlasnie jego pokochalam tak jak nikogo innego...po nim mialam 2 i no nie ukladalo sie bo zawsze byla sytuacja ze wracaly wspomnienia...
Zostawiłaś chłopaka bez powodu. Potem zajęłaś się innymi facetami, nie układało Ci się z nimi i nagle chcesz wrócić do Ex.
Nie dziwię się, że on nie chce z Tobą być.
spotkalam sie dzisiaj z jego siostra na kawe rozmawialysmy i ona mowi ze on gra tylko takiego ze jakby byl ze mna sam na sam na pewno byloby inaczej ale pewnie sie boi bo go strasznie ostatnio zranilam. Nie pozostalo nic co moge zrobic poza czekaniem?:(
bys przeczytal wszystko bys wiedzial jak bylo. Nie masz prawa mnie od tak osadzac. tak zostawilam go po dlugim czasie dopiero mialam nowego chlopaka ale nie pokochalam nikogo jak jego... zreszta on tez mial dziewczyny i jakos z kazda zerwal bo nie umial kochac tak mowil
bys przeczytal wszystko bys wiedzial jak bylo. Nie masz prawa mnie od tak osadzac. tak zostawilam go po dlugim czasie dopiero mialam nowego chlopaka ale nie pokochalam nikogo jak jego... zreszta on tez mial dziewczyny i jakos z kazda zerwal bo nie umial kochac tak mowil
Przeczytałem całość. Ty kochasz jego, On kocha Ciebie, ale nic z tego nie ma.
no i wlasnie to jest problem. on sie stara potem jak jest juz ok juz mamy przejsc na dalszy etap on ucieka... nie wiem co robic bym najchetniej do niego napisala ale pewnie go tylko tym zdenerwuje... oddalabym wszystko zeby bylo jak dawniej zebysmy mogli byc razem. wkoncu ktores z nas musi o ten zwiazek walczyc...
Wiesz co? Piszesz, że w końcu ktoś o ten związek musi zawalczyć. Tylko, że on już walczył. 2 lata temu zapewne robił wszystko, żebyś zmieniła decyzję, zapewne oddałby wszystko, żebyś w tamtym czasie do niego wróciła. On swoje wycierpiał, być może dalej czasem wieczorami cierpi, tylko ten czas pozwolił mu to cierpienie zmniejszyć i on już nie patrzy przez pryzmat tego, że Cię stracił i chce odzyskać. On teraz się raz, że boi powtórki, a dwa jego urażona męska duma nie pozwala mu na powrót do Ciebie. Bardzo musiało odcisnąć to się na jego podświadomości i teraz masz tego efekty. Jeżeli naprawdę go kochasz i nie jest to tylko chwilowa fascynacja to krok po kroku o niego zawalcz. Jeżeli jednak sama nie jesteś pewna swojego uczucia to daj mu spokój i nie pisz do niego więcej. I tak się już chłopak wycierpiał.
jeśli on Ciebie kocha i Ty jego to w końcu będziecie razem. bądź tego pewna. nie rozmyślaj już. zajmij się czymś, życiem, a nie rozmyślaniem o nim. zobaczysz, że życie samo przyniesie rozwiązanie.
mysle ze masz 100% racje. walczyl robil wszystko zebym zmienila zdanie ze moze jak przyjade to wtedy pogadamy i moze sie ulozy a ja mowilam ze nie. po roku przyjechal razem walczylismy o to ale on sie bal mowil ze potrzebuje czasu. wiem ze chce z nim byc i to nie chwilowe... mielismy tyle wspolnych planow i wgl chce byc z nim na zawsze tak jak planowalismy... tylko nie wiem jak to teraz krok po kroku zrobic. zazwyczaj panikuje i wtedy na zle to wychodzi i sie zaczyna na mnie zloscic...
Zostaw chłopaka w spokoju i mu nie mieszaj w głowie. Będzie chciał to sam powie.
staram sie nie myslec ale nie potrafie ;( probuje wychodzic na miasto ze znajomymi ale tylko wszystkich doluje bo nic nie mowie itd.... jego siostra mowi ze mu troche to zajmie ale ze nie mam sie poddawac bo jestesmy dla siebie przeznaczeni ze bylo idealnie ze zadnej innej po mnie nie pokochal i ciagle sie klocil... z jedna zerwal bo kazala mu mnie zablokowac na fejsie i usunela mu moj numer...
nie robie nic narazie... czekam tylko... za 4 tyg bd na stazu niedaleko od niego nie wiem co to przyniesie
z jedna zerwal bo kazala mu mnie zablokowac na fejsie i usunela mu moj numer...
Ta dzisiejsza młodzież jest niemożliwa. Dzieci fejsa ![]()
wybacz ale teraz wszystko to technologia... nie o fejsa tutaj chodzi. tylko o sam fakt ze ta dziewczyna zabronila mu kontaktu ze mna... pisala nawet do mnie ze mam dac mu spokoj mimo ze to on pisal do mnie 1
Autorko, po co reagujesz na próby kontaktu jego i jego siostry? Znasz go, wiesz jaki ma mechanizm działania. Większe wrażenie na nim sprawisz kompletnie go ignorując i zajmując swoim życiem zamiast być na każde jego zaufanie. Nawet jeżeli tak nie czujesz, to udawaj, że tak jest.
reaguje tak bo boje sie ze wtedy juz go nie odzyskam... a z jego siostra mam dobry kontakt i ona probuje mi tylko jakos doradzic i pomoc mimo ze jest o 2 lata mlodsza od niego to zachowuje sie dojrzalej niz on kiedy ucieka przed powazna rozmowa...
poza tym nie umiem go ignorowac bo czuje wyrzuty sumienia za to jak go potraktowalam kiedys
chcialabym do niego napisac
strasznie ciezko mi jest sie do niego nie odzywac. ale piszac moge go jeszcze bardziej od siebie odsunac prawda?
co sadzicie?
piszac moge go jeszcze bardziej od siebie odsunac prawda?
To on jest teraz jakoś przysunięty?
odsunac od siebie....wybacz nie mieszkam w Polsce od dawna.
po drugie pisze tutaj na forum bo szukam dobrych rad a nie wrednych tekstow.
juz troche czasu minelo od tamtej sytuacji co chcialam sie z nim spotkac a sie nie udalo... pod koniec miesiaca bd na stazu i mieszkala obok niego. moze ktores z was moze mi podpowiedziec jak mam sie zachowac zeby nie wyjsc na idiotke? wiem ze jak go zobacze to sie nie pohamuje i na pewno bd chciala zagadac a jak juz zagadam to zaczne mowic glupoty i prosic zeby wrocil;/
Ciekawa sprawa, bo mówi się, że nie wraca się po takim czasie, a na pewno nie z miłości, a tutaj proszę, dziewczyna kocha i ma szczera chęć powrotu bez żadnych gierek na zasadzie "nie wyszło" to wracam na ciepłe miejsce.
oj cichy... a ty dalej swoje
Już ci odpowiadamy to po co tu przyszedłeś : ONA CIĘ KOCHA od zawsze (najbardziej jak cię zdradzała z tatymi fagasami) i WRÓCI NA PEWNO, jak nie teraz to za 2 lata albo 5. Bo CIE KOCHA, brachu!
To była prawdziwa LOVE. I ona będzie żałować.
Proszę, bo widzę że nikt nie zareagował na twój komentarz "bez podtekstu osobistego" ![]()
Nie było, nie było!!!
To dawaj na swój wątek i chwal się jak sobie radzisz ![]()
![]()
jakies pomysly? ![]()
witajcie,
stalo sie cos dziwnego. miala do mnie wpasc siostra mojego bylego i w nocy kolo 1 nad ranem on wyslal mi swoje zdjecie w lozku z misiem ktorego mu dalam 2 lata temu i podpisal '' pora isc spac :*:*:* '' ja zeby nie wyjsc na zdesperowana odeslalam mu swoje zdjecie na drugi dzien wieczorem.. napisalam mu na viberze bo pisalo ze to zdjecie dojsc nie moze na viberze wiadomosc tez nie chciala dojsc wiec napisalam smsa po chwili patrze ze odczytal wiadomosc na viberze ale nic nie odp... nie wiem co robic... moze ktores z was wie czemu wyslal to zdjecie? zeby mi zrobic nadzieje czy moze chce wrocic? nie wiem co dalej robic to mnie strasznie meczy ![]()