Witajcie
Zastanawia mnie pewna sytuacja jaka ma miejsce w moim życiu. 3 miesiące temu napisała do mnie na portalu społecznościowym interesująca dziewczyna. Nie lubię wiele pisać więc zaproponowałem spotkanie i rozmowę w cztery oczy. Z chęcią się zgodziła. 2 dni przed spotkaniem napisała mi,że ma wyjazd i spotkanie będziemy musieli przełożyć. Przed jej wyjazdem wymieniliśmy się numeremi telefonów by kontakt utrzymać kiedy jej nie będzie. Co wieczór do siebie dzwoniliśmy, rozmawialiśmy godzinami i było bardzo w porządku tak mi się wydaje
. Tak było przez mniej więcej miesiąc czasu. Ona wróciła więc ponownie zaproponowałem jej spotkanie. Tym razem nie odpowiedziała nic i propozycję przemilczała. Następnego dnia chciałem zadzwonić, nie odebrała. Napisałem sms na który nie odpisała. Nie będę się narzucał i zasypytał ją wiadomościami skoro mi nie odpisuje a jak będzie chciała nawiązac kontakt to wie,że dzwoniłem, że pisałem. Minął tydzień ciszy z jej strony więc pomyślałem, że pewnie kogoś poznała i temat jest spalony, trudno zdarza się ![]()
W tym momencie pojawia się ciekawostka. Po miesiącu ciszy z jej strony nagle zadzwoniła. Ze ździwieniem odebrałem telefon i na wstępie zapytałem co się stało,że dzwoni ? powiedziałem jej,że myslałem że nsza historia jest przez nią zamknięta. Odpowiedziała,że czuła zainteresowanie z mojej strony a ona na nic poważnego nie jest gotowa i wolała się tak po prostu wycofać ale przez czas milczenia myślała o mnie ,że mogła postapić pochopnie więc się odezwała. Ucieszyłem się nie ukrywam ale znak zapytania pozostał. Od miesiąca czasu mamy kontakt telefoniczny ze sobą. Ostatnio kolejny raz zaproponowałem spotkanie ponieważ głupio to troszkę wygląda w moich oczach że tyle czasu ze soba rozmawiamy a nawet nie mieliśmy okazji żeby się spotkać. Odpowiedziała wprost,że nie jest gotowa na takie spotkanie.
Mam w związku z tym problem. Bardzo polubiłem tę dziewczynę, myślę sobie o niej co dziennie i czekam na wieczorny telefon od niej. Jak rozmawiamy każde z nas śmieje się do słuchawki, rozmowa fajnie się kręci, jest ok
. Mimo wszystko zastanawiam się czy dalej taką znajomość ciągnąć. Mnie męczy fakt,że ktoś kto w jakiś tam sposób jest dla mnie bliski jest w żaden sposób nie dostępny.
Co myslicie o takiej sytuacji ? dlaczego tak jest ? dlaczego ona zabiega o kontakt ale jedynie telefoniczny, nic więcej ? dla mnie to dziwna historia strasznie