Cześć, mam na imię Mateusz, już od dłuższego czasu szukam czegoś co może pomóc mi się zmienić dlatego postanowiłem że napiszę o swoim problemie tutaj. Mam 27 lat pracuje, dobrze zarabiam ale mimo tego czuję się okropnie jakby to co robię nie miało sensu, ponieważ nie mam dla kogo to robić, brakuje mi osoby dla której mógłbym to wszystko robić dzięki której miałby sens moje życie. Jestem bardzo nieśmiały mam też kompleksy, na dodatek jestem bardzo sentymentalny co raczej nie pomaga, boje się kobiet to może dziwne ale boje się podejść porozmawiać a co dopiero wyznać to co czuje, nie wiem jak to zrobić i w ogóle nie wyobrażam sobie tego.
Czy to ze mną jest coś nie tak, od zawsze taki jestem taki beznadziejny nie wiem jak to zmienić i czuję że to też przez moje kompleksy, boje się że już zawsze będę sam i mimo że pracuję dobrze sobie radze to nie chce takiego szarego życia nie chce ciągle być samotny.
Nie wiedziałem że tak dużo osób cierpi na podobny problem a zauważyłem to tutaj na forum ale ani trochę nie przypominam normalnego faceta który rwie się do kobiet i w ogóle, zawsze unikałem kontaktu sam na sam z kobietą nie wiem co robić co mówić jak się zachować, zawsze uciekam jak dochodzi do rozmowy do kontaktu z kobietą robię angielskie wyjscie z czego nie jestem dumny ale stresuje się i uciekam jak pies z pod kuloną nogą...
Raz w życiu się zakochałem a ta osoba akceptowała to jakim jestem przy niej byłem inny cztery lata najwspanialsze lata bo tylko wtedy byłem szczęśliwy niestety straciłem tą osobę przez swoje kompleksy bo z tego rodziła się zazdrość po utracie jej zrozumiałem że przegrałem swoje życie bo już nigdy nie będę szczęśliwy nie mam prawa być, bo nigdy się nie zmienie czuję to, niestety..