Witajcie ![]()
Mam problem ze swoją siostrzenicą... Otóż od jakiegoś czasu podbiera pieniądze. Raz wujkowi zakosiła parę euro, innym razem swojej mamie będąc u niej na wakacjach przywłaszczyła sobie 50 zł.
Mi też niejednokrotnie kradła drobne kwoty...
Dodam, że wychowuje ją moja mama ( jest dla niej rodzina zastępczą, gdyż jej rodzice ją - jak i dwójkę rodzeństwa zostawili ) .
Ale ostatnio przeszła sama siebie kradnąc swojemu dziadkowi 400 zł ! ![]()
200 zł dziadek odzyskał, bo sobie schowała do swojej szafki, ale pozostałe 2 stówki rozwaliła na słodkości i inne duperele ![]()
Dostała porządny ochrzan ode mnie, dziadka i babci, ale podejrzewam, że to nic nie da, a zwłaszcza, że to już jej nie pierwszy raz
Już nawet wcześniej dostała lanie, ale widzę, że nic to nie wskórało ![]()
Ostatnio na wywiadówce Pani mówiła, że pewnej uczennicy zginęło 60 zł z portfela. Pytałam jej czy ma z tym coś wspólnego, ale się wyparła...
Doradźcie dziewczyny co robić, jak nią wstrząsnąć żeby się opamiętała. Ma dopiero 8 lat i boję się, że później będzie jeszcze gorzej i że sobie moja mama z nią nie poradzi.