netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Odpowiedzialność

10 odpowiedzi2 424 wyświetleniazałożony przez Averyl, 30.09.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Odpowiedzialność

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Odpowiedzialność

Temat może trochę dziwny, ale jestem ciekawa waszego zdania, czy wy też tak macie?

Zasadnicze pytanie - czy macie poczucie odpowiedzialności za... swoją rodzinę, relację z partnerem, wychowanie dzieci, za finanse w rodzinie, za swoją przyszłości, za pracę, za....
... cokolwiek wink

Nie męczy was to?

W weekend załatwiałam tysiące spraw, układałam w głowie kolejne rzeczy do zrobienia w następnym tygodniu, nowy miesiąc - za co trzeba zapłacić... itd a moi mężczyźni byli w tym czasie zajęci... graniem na kompie albo budowanie z klocków - młody, historią - ten starszy, albo oglądaniem, albo....

Gdzie jest w tym sens? Czasem sobie myślę, jak to miło być słodką idiotką, czemu ja zostałam pokarana wink poczuciem odpowiedzialności?

Wy też tak macie, czy tylko ja jestem takim ciężkim przypadkiem?

2

Odp: Odpowiedzialność

Jeśli za cokolwiek, to weź też odpowiedzialność za swoje dobre samopoczucie.
Skoro uważasz, że masz za dużo obowiązków, deleguj je na chłopaków.

3

Odp: Odpowiedzialność

Wprawdzie nie posiadam dzieci, więc moje poczucie odpowiedzialności ograniczone jest do mnie samej (za partnera i związek nie czuję odpowiedzialności, bo wychodzę z założenia że związałam się z dorosłym człowiekiem, odpowiedzialnym również za samego siebie). Jednak odpowiedzialnością za sprawy domowe dzielę się z facetem, bo skoro mieszkamy razem na równych prawach, to nie widzę powodu, dla którego miałabym być matką Polką dźwigającą wszystko na swoich barkach. Zresztą staram się podchodzić do tych spraw "bezstresowo" - rachunki wiadomo, staram się zawsze płacić na czas (ale tutaj wiem, że odpowiedzialność jest moja, bo mieszkanie jest moje i tak się umówiliśmy z partnerem), ale jeśli lodówka jest pusta, w mieszkaniu jest brudno i kot smętnie patrzy w dno pustej miski, to odpowiedzialność za zmianę tego stanu rzeczy ciąży po równo na nas obojgu. Nie jestem zresztą typem "męczennicy" - raczej powiem wprost, że jest do zrobienia to, to i tamto, niż będę czekać aż się chłop sam domyśli. Nie spinam się, jeśli mój facet nie poczuwa się do zatroszczenia o pewne sprawy, pozwalam sobie również się o nie nie troszczyć, jeśli mam taką możliwość.

4

Odp: Odpowiedzialność

Wiem co masz na myśli... Też tak mam...
Kurcze, sprawa jest zagmatwana - u mnie przynajmniej - osobiście najbardziej mnie wkurwia odpowiedzialność w momentach gdy u mnie jest nie za dobrze - gdy mam ochotę walnąć wszystko w cholere, gdy coś nie idzie po mojej mysli. Wtedy najchętniej sponiewierałabym się na maxa... (w sensie - nie wiem - alkohol,dragi,robienie sobie kuku) ale znowu - nie chce - bo sporo obowiązków..bo jak nie ja je ogarne to kto?

Uważam że za samopoczucie me to JA jestem odpowiedzialna...tylko właśnie - niestety SAMA nie w każdej sytuacji umiem sobie poradzić... i ta moja odpowiedzialność sprowadza się czasem do proszenia o pomoc...niestety ;-( co wcześniej często myliłam z brakiem wpływu na to co się dzieje ze mną i wokół mnie

5

Odp: Odpowiedzialność

A mnie się wydaje, choć mogę się mylić, że tobie do pełni szczęścia potrzeba tylko rzucić tę odpowiedzialność,  jakbyś chciała  w tym własnym szczęśliwym domu pobyć sobie trochę dzieckiem. Każdy ma kiedyś dość poczucia obowiązku, odpowiedzialności, zwłaszcza jak wszystko jest ok. Wtedy trzeba sobie trochę dołożyć i znaleźć jakąś pasję, albo jakieś plany na wakacje np., albo podziękować Panu Bogu za to co się ma i dać  bezdomnemu 2 zl. A tak szczerze to trochę ci zazdroszczę, twoich problemów. Pozdrawiam

6

Odp: Odpowiedzialność
Kurcze napisał/a:

A mnie się wydaje, choć mogę się mylić, że tobie do pełni szczęścia potrzeba tylko rzucić tę odpowiedzialność,

Nie, to nie ta bajka smile

Chyba najprościej wytłumaczyć to na przykładzie - wychowywania dziecka. Z posiadaniem dzieci wiąże się odpowiedzialność, to jest oczywiste.
Można poczuwać się do wersji min. - nie przymiera głodem, ani od chłodu nie cierpi, rano zostaje wysłane do szkółki... itp
Można trochę więcej - można podsuwać dzieciakowi ciekawe książki, programy, teatr, podróże itp.
Mogłabym posprzątać dzieciakowi w pokoju - zrobiłabym to szybciej i lepiej, i bez przypominania, ale on musi nauczyć się odpowiedzialności za siebie (proporcjonalnie do swojego wieku).  itp
Nikt mnie nie rozstrzela jak źle wychowam dziecko, to ja będę kiedyś czuć dumę lub wstyd z jego powodu, nikt mi tego przecież nie narzuca. To nie jest tak, że cierpię, to raczej jest tak, że jest tego za dużo na raz.

Potrafię zadbać o siebie, w sobotę jak potrzebuje wyspać się to śpię tyle ile potrzebuję, chodzę na jogę, tak często jak potrzebuję, itd.

1dwa3 - cieszę się, że jednak nie jestem jedyna smile

7

Odp: Odpowiedzialność

Wiesz, ja właśnie tak o tym myślałam jak ty, poczucie odpowiedzialności jest  czasami męczące, jeśli traktuje się je hm.. odpowiedzialnie, czyli ma ono znaczenie  i wartość. Człowiek czasem marzy, żeby być dzieckiem i żeby świat był łatwy, prosty i bezproblemowy. Każdy dźwiga to inaczej a jaki ma na to na niego wpływ
to rzeczywiście inna bajka. Często ta racjonalność jest przyczyną żachnięć ze strony dzieci, czasem nawet ich reakcja doprowadza człowieka do poczucia bezsilności czy wręcz zwątpienia w sens swych starań, ale wszystko, jeśli tylko bez przesady, znajduje swoje właściwe miejsce w ich postępowaniu i tak czy inaczej procentuje. Ja uciekam w plany, marzenia,albo znajduję sobie jakąś robótkę, żeby odwrócić od tego uwagę. Zresztą im jestem starsza tym mniej mnie to nachodzi. Ale przez długi czas ta odpowiedzialność nadawała mi sens w życiu. Dzis jakoś to ze mnie spada, może dlatego, że jestem już babcią i co najwyżej, mogę się tylko bać o przyszłość moich dzieci czy wnuków i tyle z tego zostało. Chyba, że znów nie pojęłam co ci w duszy gra.

8

Odp: Odpowiedzialność

A tak z innej beczki... (tzn. z troche podobnej) miałam w życiu moment gdy odpowiedzialna byłam tylko za siebie.. więc tak naprawde żadnej odpowiedzialnosci nie czułam, bo mam do siebie stosunek specyficzny... I doprowadziło mnie to do nieciekawego stanu.. i pamietam że było mi smutno że np. nie moge być odpowiedzialna za kogoś, że tak mało w życiu mam poważnych zadań. Także ja tam dziękuje bogu za me obowiązki - ok,same w sobie mnie nie uzdrowia, ale bez nich nie wiem co by ze mną było

9

Odp: Odpowiedzialność

Zgadzam się, każdy by chciał robić co chce i nie ponosić potem tego konsekwencji... No ale taki też nasz świat big_smile

10

Odp: Odpowiedzialność
1dwa3 napisał/a:

A tak z innej beczki... (tzn. z troche podobnej) miałam w życiu moment gdy odpowiedzialna byłam tylko za siebie.. więc tak naprawde żadnej odpowiedzialnosci nie czułam, bo mam do siebie stosunek specyficzny... I doprowadziło mnie to do nieciekawego stanu.. i pamietam że było mi smutno że np. nie moge być odpowiedzialna za kogoś, że tak mało w życiu mam poważnych zadań. Także ja tam dziękuje bogu za me obowiązki - ok,same w sobie mnie nie uzdrowia, ale bez nich nie wiem co by ze mną było

smile smile  smile
Dokładnie tak! Zgadzam się z tobą w 100%.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Odpowiedzialność

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026