Chciałabym kochać, ufać, ale nie potrafię - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chciałabym kochać, ufać, ale nie potrafię

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1 Ostatnio edytowany przez Kasia007 (2013-09-28 10:29:36)

Temat: Chciałabym kochać, ufać, ale nie potrafię

hej
jestem człowiekiem zranionym przez życie, przegranym i samotnym.
Jak byłam małą dziewczynką z okularkami, normalne było, że inna dziewczynka z klasy zawiązywała mi sznurówki pod ławką. Słuchałam się mojej mamy, która się mną pseudo interesowała.  Nie goliłam nóg i pach. Bo mama nie pozwalała i obrywało mi się  za to.Kochałam moją rodzinę  Wierzyłam w każde słowo ich.  Albo jak wzięłam "złote myśli"od koleżanki w czasach podstawówki na pytanie kogo nie lubisz? wszyscy z mojej klasy napisali, że mnie. Obserwowałam to byłam przyzwyczajona do nudy i samotności.
W pewnym momencie swojego życia powiedziałam sobie, nie ufaj ludziom, nie kochaj ich,  nie wierz im. NIKT NIGDY NIE BĘDZIE CHCIAŁ DLA CIEBIE DOBRZE. TYLKO TY. NIE WIERZ NIKOMU.
Po prostu zamknij się na nich. UDAWAJ, ŻE WZYSTKO JEST OKI, ŻE JESTEŚ TAKA I TAKA a prawdziwej siebie nigdy nie pokazuj bo będą Cię ranić jak dotąd.
To zabrzmi paradoksalnie ale wtedy wyładniałam ludzie zaczęli mnie lubić...wszystko zaczęło się układać. Koleżanki, znajomi...rodzice nadal mieli mnie gdzieś ale podejrzewam, że mieli mnie gdzieś w gruncie rzeczy  i było wszystko jedno może mieli do mnie troszeczkę więcej szacunku. Pod skorupą nadal byłam dziwolągiem, który po prostu lubi mieć swój świat, lubi być dobry.To tylko ładnie brzmi prawdziwy marzyciel ma naprawdę przerąbane.
Zaczęłam wypracowywać taki motyw, że jak jakaś koleżanka x, znajomi mnie oleją. To ja nic na to nie powiem. W ogóle nie pokąże, że mnie to zabolało. Spotkam się z inną koleżanką Y.  I tak uniknę poczucia, że jestem odrzucona. Myślę sobie WASZA STRATA, LUDZIE.
Nie mam lepszego rozwiązania na ten moment. Na drugi dzien kolezanka X się odzywa i mam wyjscie awaryjne kolezanke y.
Teraz, jestem z chłopakiem ponad dwa lata. I robię taki sam schemat, tylko, że spotykam się z innym chłopakiem, który nie wie, że mam chłopaka idziemy sobie filtrujemy, czasami się przytulę, czasami pocałuje,czasami po dotykam, nic więcej.
Okropnie się z tym czuję. Ponoszę tego konsekwencje bo sumienie nie daję mi odsapnąć. Mam złe sny. 

Chciałabym kochać, wierzyć... ale najwidoczniej nie potrafię robić tego zdrowo. Jak to robię to zaraz jestem odrzucona, brzydka, przegrana i samotna. ;( Nie wiem co mam zrobić.. jakich szukać alternatyw...

Tak,z rana jeszcze o tym wszystkim myślę. zaufam temu forum i powiem jak jest...w gruncie rzeczy. każdy wie,że żyjemy w absurdalnym świecie, gdzie mówi się jedno, a robi się drugie. nie wiem. okazywwanie miłości dla mnie takiej pięknej i prawdziwej nie jest takie jak w książce np mężczyźni kochają zolzy. co mi z takiego faceta uzyskanego przemyslanymi taktykami?
moja wrażliwość na świat znowu jest i ponosze za to konsekwencje
przejmuje ske losem mojej chorej babci. cały czas myślę jak jej pomoc, być przy niej. płacze na filmach. rozczulam się. a to jest niedopuszczalne. oczywiście nadal jak będę mogła to się będę babcią oopiekować ale nie będę przeżywać tego tak emocjonalnie. tak w środku. to tyle.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Chciałabym kochać, ufać, ale nie potrafię

Kasiu, rozumiem, też przeżywałam coś podobnego. i też " zmieniłam się " dla innych.Tylko, że przez to nie poznałam prawdziwych przyjaciół.Wydaje mi się, że nie powinnaś rezygnować z siebie, ani oszukiwać chłopaków.Pokaż jaka jesteś naprawdę, a myślę, że ktoś cię doceni bez udawania.Takich osób jak ty, jest mnóstwo na tym świecie, tylko boją się odkryć, gdy byli systematycznie odrzucani.Życzę ci szczęścia z całego serducha .

Czasem ratują nas prawdziwe drobiazgi : zmiana pogody, gest dziecka, filiżanka doskonałej kawy.
Jonathan Carroll "Dziecko na niebie".

3 Ostatnio edytowany przez madeleine40 (2013-09-28 21:19:56)

Odp: Chciałabym kochać, ufać, ale nie potrafię

Też chciałabym ufać,przebaczać i kochać,ale tyle razy co byłam oszukana,że już nie potrafię tym bardziej ,że tak bardzo kochałam ojca mojego dziecka.Jest ode mnie 10 lat młodszy,świata poza nim nie widziałam.W sumie miał być to lużny związek,ale wyszło tak,że po 2 latach znajomości zaszłam w ciążę i urodziłam ślicznego synka.Wiedziałam także że jest młodszy,będzie chciał się bawić,używać życia więc zachodząc w ciąże chciałam dać mu tę wolność ,sama chować syna.On by pomagał na tyle ile by mógł,odwiedzał a sam robił by co chciał.Jednak nie przyjął mojej propozycji wolności a teraz kiedy mały skończy 3 latka on loguje się na portalach randkowych i szuka kobiet do spotkań w wieku 28-45 lat kiedy sam ma 31.Czułam od początku że tak będzie ale tak bardzo go kochałam że nie dopuszczałam myśli że tak mnie zrani kiedy ja mam obecnie 41.Nie uznaję zdrady.Podpowiedzcie mi co mam zrobić,nie mam już siły.

4

Odp: Chciałabym kochać, ufać, ale nie potrafię

madeleine40, nieważne ile lat różnicy jest między wami.To w końcu już nie dzieciak, tylko dorosły facet.I popatrz, nawet 40 letni i starsi mężczyźni robią to samo.To jakiś obłęd. Myślę, że to co źle robisz, to to, że traktujesz go wciąż ulgowo, ze względu na wiek.Przez to on może trochę się czuć jak pod matczyną opieką. Nie rób tak, to do niczego dobrego nie prowadzi.Poza tym z góry założyłaś, że będzie szukał młodszej.Ale on szuka w przedziale wieku do 45 lat, czyli dla niego nie ma to kolosalnego znaczenia.Spróbuj przestać kierować się kategoriami wiekowymi.Wybrał ciebie, zachował się w porządku, że cię nie opuścił z synkiem,mimo,że go do tego namawiałaś.Czyli jest ok.Porozmawiaj z nim, że ci się to nie podoba,co on robi w internecie, zachowuj się tak, jak byście byli równolatkami.Po prostu myśl o różnicy lat wyrzuć ze swego umysłu.Powodzenia.

Czasem ratują nas prawdziwe drobiazgi : zmiana pogody, gest dziecka, filiżanka doskonałej kawy.
Jonathan Carroll "Dziecko na niebie".

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Chciałabym kochać, ufać, ale nie potrafię

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018