Moim marzeniem była medycyna. W zeszłym roku mialam mature. Niestety nie udało się. Uczyłam się bardzo dużo, bo wiadomo, że jeśli ktoś czegoś chce do tego dąży. Poszłam na analitykę medyczną, bo w domu nie mogłam zostać(rodzice stwierdzili co sąsiedzi pomyślą i nie wiedziałam czy się dostanę). W zeszłym roku weszła ustawa, że płacimy za zużyte punkty ECTS. Wiedziałam, że podejmując studia medyczne będe musiała tyle zaplacić jak zdam 1 rok analityki, czyli 20.000 złotych. Stwierdziłam, że będę się martwić jak się dostanę. Potem uczyłam się kolejny rok i studiowałam. Powiem tak: da się, bo przecież sama tak chciałam. W tym roku pisałam maturę. Zabrakło mi parę punktów. Byłam zła, że ludzie z mojego kierunku się dostali chociaż imprezowali co piątek, a jak się uczyłam. Postanowiłam, że spróbuje jeszcze raz. Niestety moje marzenie chyba się nie spełni, ponieważ ograniczają mnie punkty ECTS. Jeśli pójdę na drugi rok analityki to będę musiała zapłacić kolejne 20.000 złotych. Niestety muszę. Zastanawiam się czy próbować dalej? Dużo nauki mi nie przeszkadza, ale na pieniądzach człowiek nie śpi.....Co byście zrobili na moim miejscu? Do pracy za rok na wakacje może i wyjadę, ale nie zarobie tyle przez 3 miesiące, a potem sa praktyki wakacyjne......Dziękuję za pomoc
Pozdrawiam.
Podobne tematy
Co byście zrobili na moim miejscu? .
Ja to co zawsze: prosiłabym Boga by prowadził tę sprawę
Bo tu trzeba wiedzieć czy FAKTYCZNIE masz to robić- jeśli tak, to wszystko jest do załatwienia ![]()
Przepraszam Stokrotka, ale niewiele zrozumiałam z twojego postu i zasadniczo zgadzam się z Catwomen, właśnie dlatego, że niewiele zrozumiałam.
w domu nie mogłam zostać(rodzice stwierdzili co sąsiedzi pomyślą)
(...)
Co byście zrobili na moim miejscu?
Już Ci mówię co trzeba było zrobić. Siedzieć ten rok czy dwa w domu i nie płacić teraz tyle kasy. Problem z głowy. Ale poszłaś - bo rodzice kazali. A odpowiedzialność za to "co kazali rodzice" wzięłaś Ty. Tylko TY. Zawsze słuchasz rodziców i patrzysz na to co ludzie powiedzą? Też byłam na takim etapie z moim życiu. Co bym zrobiła na Twoim miejscu? Zaczęłabym sama decydować o sobie, a im szybciej, tym lepiej.
stokrotkaxP- niech rodzice wezmą teraz kredyt na 20 000.
Dokładnie.