netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym

45 odpowiedzi12 747 wyświetleńzałożony przez magda566, 26.09.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 46 ]

1

Temat: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym

witam
mam 23 lata i czuje.. jak bym to wszystko miala juz za soba. mialam kilku facetow i nie podobalo mi sie . nigdy juz wiecej nie chce zadnych zwiazkow itd. jakis kretyn bedzie mi siedzial nad karkiem i gadal co mam robic a to mu nie pasuje a tamto. ale dosc o zwiazkach. przede wszystkim chodzi o to, ze nie potrzebuje sexu. Swoj 1 raz jaki mialam w wieku 17 lat zakonczyl sie dwoma orgazmami bylo niby przyjemnie ale dziwnie czulam sie jak by ktos mnie wykorzystał, czy zg****ił. Nie zeby facet sie nie podobal.. ale wlasnie chodzi o to ze nic nie czulam tylko jakis glupi orgazm jaki jestem sobie sama w stanie zrobic jako kobieta nawet lepszy...
następne razy bywały jeszcze gorsze i głupsze.
nie czuje żadnego pożądania.
nikt mi sie nie podoba. naprawdę, bardzo zadko..
a jak juz sie podoba  moze jeden na 1 000 000 - to i tak nic z tego, albo np w ogóle mnie nie pociąga i tak.
nie wiem co mi jest. jestem szczesliwa i zadowolona z swojego zycia finansowo, zawodowo, naprawdę jest piekne, ale zastanawiam sie wlasnie nad tym faktem dlaczego tak jest?
inni narzekaja ze nie moga zyc samotnie a ja to kocham. uwielbiam to byc sama robic co chce. nie wiem co to problemy.

wszyscy ciagle promuja ten sex a tak naprawdę dla mnie to nic specjalnego.. przejadło mi sie w zasadzie nie jest to przyjemne, prędzej bolesne i obrzydliwe zalezy jak kto na to patrzy. Kiedys mialam takiego faceta ze naprawdę tylko czekałam az ten horror sie skonczy.. i wiecie co pomyślałam? skoro jest tak źle, to juz lepszy bym miala pożytek z tego gdyby mi za to zapłacił za to bo ani żadnej przyjemności i radosci ja z tego nie mam. raczej czulam sie ponizona i wykorzystana. zdegradowana do poziomu su*ki. I czasami chyba zaczynam rozumieć prostytutki, laski na sponsoringu. To jest okropne, nie popieram tego ale naprawdę czasem tak myślę ze faceci to ...e i tylko wykorzystują, na piekne slowka bo nie ma na swiecie zadnej milosci i ja sie dobrze o tym, naprawde dobrze przekonałam. Jest tylko pozadanie a facet musi sie wyproznic, ot cala filozofia. a jakies kity trzeba wciskac zeby miec swoja d*pe . I nie wiem czy jest sens w sumie pisac ten watek skoro ja sie czuje z tym dobrze.. moze jestem aseksualna.. nie wiem ..ale taka jest prawda moje drogie Panie chciala bym zeby kazdy przejzal na oczy bo ja nigdy nie zamiezam sie juz  nikim zwiazywac.

2

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym
magda566 napisał/a:

(...) I nie wiem czy jest sens w sumie pisac ten watek skoro ja sie czuje z tym dobrze.. (...)

Skoro jest Ci z tym dobrze, Twoje życie Cię satysfakcjonuje, to sensu nie ma.

3

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym

OK, ale po co piszesz tego posta? Chcesz sie po prostu podzielić czy masz jakiś problem?

4 Ostatnio edytowany przez magda566 (2013-09-26 02:49:54)

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym

no nie wiem bo ostatnio czytalam o czyms takim jak osobowsosc schizoidalna i nie wiem czy tego nie mam..


    brak lub znikome działania służące przyjemności
    chłód emocjonalny
    ograniczona zdolność wyrażania emocji wobec innych
    niezainteresowanie pochwałami i krytyką
    brak zainteresowania doświadczeniami seksualnymi
    preferencja samotnictwa
    pochłonięcie introspekcją
    brak bliskich związków
    niewrażliwość wobec norm społecznych


    brak ochoty na zawieranie bliskich związków oraz czerpanie z nich przyjemności, wliczając w to bycie członkiem rodziny
    niemal ciągłe wybieranie zajęć samotniczych
    małe ? o ile jakiekolwiek ? zainteresowanie doświadczeniami erotycznymi z innymi ludźmi
    czerpanie przyjemności z niewielu ? o ile jakichkolwiek ? rodzajów zajęć
    brak bliskich przyjaciół lub powierników innych niż bezpośredni krewni
    wrażenie bycia obojętnym na pochwały czy krytyki wygłaszane przez innych
    okazywanie chłodu emocjonalnego, dystansu lub spłaszczonej uczuciowości


i pisze te posty obo mnie ostatnio ludzie wkurzaja, wpieprzaja sie w zycie.. dlaczego kogos nie mam i czy nie potrzebuje itd,..

5

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym

Pytanie: źle Ci z tym? Bo jak nie to nie rozumiem w czym problem. A ludzie się w...ją w życie każdego. Jak Ci rodzina tłumaczy, że czas sobie kogoś znaleźć to im powiedz wprost, że to Twoje życie i nie życzysz sobie takich komentarzy. Znam dziewczynę, która tak ma - rodzina ciągle jej próbuje sugerować tego czy tamtego faceta, a ona się tylko na to wkurza. Moim zdaniem to niczyja sprawa jak sobie układasz życie prywatne i jeśli Ci nie przeszkadza, że jesteś jaka jesteś to nie wiem czemu miałabyś się martwić opiniami innych.

6

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym

masz racje. ale mnie to wkurza. bo nie wiem co mowic.
mam kolezanki ktore rżną sie z byle co poznanym gosciem. a ja mam tak ze nikt mi sie nie podoba raz na 10000 lat i jak sie podoba to nie do końca znaczy ze musze  znim isc.. ludzie mnie nierozumieja ja taka nie jestem.

7

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym

Ja Cię zupełnie rozumiem. Nie ma aż tak ekstremalnie jak Ty, ale też nie spotykam często facetów, którzy mi się podobają, zakochuję się rzadko itp. I z tego powodu czasem słyszę, że mam za wysoko poprzeczkę albo od rodziny, kiedy to ja sobie faceta znajdę. Na to się włącza ignora albo oddaje jakimś ciosem poniżej pasa, żeby rozmówcę zniechęcić, jeśli nie rozumie sugestii.

8

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym
magda566 napisał/a:

brak lub znikome działania służące przyjemności
    chłód emocjonalny
    ograniczona zdolność wyrażania emocji wobec innych
    niezainteresowanie pochwałami i krytyką
    brak zainteresowania doświadczeniami seksualnymi
    preferencja samotnictwa
    pochłonięcie introspekcją
    brak bliskich związków
    niewrażliwość wobec norm społecznych

Mnie to wygląda na jakiś taki ideał człowieka uduchowionego, czy coś w tym stylu, a Ty mówisz, że psychologowie wymyślili na to jakieś nazwy i sklasyfikowali po swojemu. Co to się dzieje z tym światem wink
No jak tak spojrzeć na to z boku, to wyłania się obraz świętego. Jedyny podpunkt, który mnie zastanowił, to ten ostatni, ale jeśli przyjąć, że normy społeczne należą do "tego świata", ziemskiego, to i to pasuje.
W Ewangelii św. Jana pojawiają się takie słowa Jezusa zwracającego się do Boga:

"Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. (...) Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem."

9

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym

Gdyby post był napisany "normalnie" pomyślałabym, że jesteś zwyczajnie aseksualna.
A mieszanka negatywnych uczuć płynąca z Twoich postów troszkę mi to wyklucza.
To nie wygląda jakbyś manifestowała wyłącznie swoją odmienność, a miała jakiś żal, pretensje, była agresywna wobec osób,mężczyzn w szczególności, które żyją w związkach i czepią przyjemność ze swojej seksualności.
Nie wyglądasz przez to na osobę aseksualną, a osobę skrzywdzona, a krzywda ta rzutuję na wszelkie dalsze życiowe doświadczenia dotyczące związków i seksualności.

10

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym

Niekoniecznie: nam osobę, która jest aseksualna (co niekoniecznie oznacza, że jak autorka posta nie ma całkiem potrzeby bliskości: ona nie ma potrzeby seksu) i nic jej tak nie wkurza, jak ciągłe nagabywanie jej albo podśmiewanie się z jej "inności" ze strony innych. Ludzie czasem potrafią życie uprzykrzyć i to często "dobrymi intencjami".

11

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym

Włażenie z buciorami w prywatne życie i narzucanie jakiegoś zachowania denerwuję każdego, ale autorka wątku nie pisze negatywnie wyłącznie o tym.

12

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym

Skoro dobrze Ci z tym tak jak jest to nie widze problemu... Ale dostrzegam w tym co piszesz jakąś uraze do facetów, mam wrażenie że po prostu boisz się otworzyć przed facetem, bo Cie źle traktowali. Zresztą, związek to nie tylko seks, a mam wrażenie że odnosisz się w swoim poście głownie do sfery seksualnej, jakbyś miala jakiś uraz z tym związany. Wybacz, ale Twoje życie erotyczne musialo być niezbyt udane, skoro masz takie wspomnienia. Normalny facet szanuje kobiete, a nie traktuje jak dzi...ke. Skoro Ty miałaś takie odczucia to widocznie coś było nie tak i stąd teraz Twój pogląd na facetów. Wyzbądź się tej całej frustracji, niechęci. I wtedy jeżeli będzie Ci nadal dobrze samej to będzie ok smile Ale jeżeli kieruje Tobą pogarda do facetów to nie wiem czy do konca jesteś w tym momencie szczęśliwa.

13

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym

Może kobiety wolisz?

14

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym

A może ona nikogo nie woli? Moim zdiem to "obrzydzenie" w stosunku do stosunków plciowych z fcetami, nawet jak sie jej podobają niby to jest po prostu wyraz jej ogólnego nastawinia do bliskości, w szczególności seksualnej. To się zdaża, częsciej niż się niektórym wydaje. Jeśli dziewczyna przy tym nie ma tez potrzeby jakiejś emocjonalnej bliskosci to tym lepiej dla niej, gorzej jak ktoś jest aseksualny, ale chce mieć związek, dzieci i nawet sie przytulić lubi.

15

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym

Mi stwierdzono, ze mam cos z ta osobowoscia schizoidalna

16

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym
magda566 napisał/a:

masz racje. ale mnie to wkurza. bo nie wiem co mowic.
mam kolezanki ktore rżną sie z byle co poznanym gosciem. a ja mam tak ze nikt mi sie nie podoba raz na 10000 lat i jak sie podoba to nie do końca znaczy ze musze  znim isc.. ludzie mnie nierozumieja ja taka nie jestem.

To jakiś obraz kobiet 21 wieku?
I niezrozumienia, bo się chce inaczej?

17

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym

hehe no na wikipedia kazdy jest w stanie znalesc dla siebie schorzenie jesli sie postara...z tym to masz racje.

ale nie uwazam swojego zycia seksualnego za nie udane.
nie mam problemow  z orgazmami tylko sa to odczucia dla mnie.. przezyte.. to jest nudne.. mnie to nie cieszy. uwazam ze w zyciu jest wiele wiecej przyjemnosci niz jakis tam seks..
faceci sa dla mnie wszyscy tacy sami. poprostu nie mam potrzeby emocionalnej wiazania sie  z nikim. przez krotki okres czasu wynajmowalam mieszkanie ze znajoma i myslalam ze powiesze siebie, albo ją.. gdy mieszkam sama czuje sie jak ryba w wodzie. Nie wiem jak to by sie mialo skonczyc gdybym miala mieszkac z jakims facetem chyba bym go predzej zabila.. gdy mialam chlopaka nie bylam w stanie z nim wytrzymac dluzej niz 3 godziny mdlilo mnie na jego widok... po 2 tyg juz stal sie dla mnie nie atrakcyjny

18

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym

do rozmowy wrócimy za 10 lat

19

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym
magda566 napisał/a:

hehe no na wikipedia kazdy jest w stanie znalesc dla siebie schorzenie jesli sie postara....

Pozostaje zagadką dlaczego się stara. Jakiś powód istnieje.

20

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym

W dużym stopniu Cię rozumiem Magdo. Chociaż przyznam, że jako, że jestem narcystyczna, to przydaloby się kilku facetów, którzy by lecieli na moje szpetne ciało. Odrzucałabym ich z szyderczym usmiechem. Również jesteś narcystyczna? Lubisz poniżać ludzi? ;>
Mi tam oni w większości się nie podobają, a pod względem seksualnym, to już w ogóle. Że nie wspomnę o charakterach. Większość (włącznie z sobą) bym zaciukała tępą łyżką do nakładania lodów.

21

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym

Jestem narcystyczna.. a raczej egoistyczna i zakochana  wsobie.. wydaje mi sie ze dlatego nie chce nikogo dopuszczac do siebie, bo tak sobie cenie ten swój mały wyimaginowany świat. I wlasnie lubie ich zbywac.
haha i podoba mi sie to co napisałaś na koncu mysle tak samo.

22 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2013-09-27 03:17:32)

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym
krokodyl666 napisał/a:

OK, ale po co piszesz tego posta? Chcesz sie po prostu podzielić czy masz jakiś problem?

Własnie to samo pytanie miałam zadać.

Dlaczego się dziwisz temu co czujesz?
Masz 23 lata i kilku facetów za soba...
Sama sobie odpowiedziałaś na to pytanie... I doskonale wiesz co w trawie piszczy,ale starasz się upewnic w swoim przekonaniu na forum,jako anonimowa osoba.

magda566 napisał/a:

Jestem narcystyczna.. a raczej egoistyczna i zakochana  wsobie.. wydaje mi sie ze dlatego nie chce nikogo dopuszczac do siebie, bo tak sobie cenie ten swój mały wyimaginowany świat. I wlasnie lubie ich zbywac.
haha i podoba mi sie to co napisałaś na koncu mysle tak samo.

Bardzo starasz ukryć swoje prawdziwe odczucia. Wolisz grac silna i tupiaca nogami kobiete,niz pokazac swiatu,czy sobie ze czujesz bol,zal rozgoryczenie...Dławiac w sobie te emocje,nie wyjdziesz na prostą...

23 Ostatnio edytowany przez bags (2013-09-27 03:45:58)

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym
Kyntia napisał/a:
magda566 napisał/a:

Jestem narcystyczna.. a raczej egoistyczna i zakochana  w sobie.. wydaje mi sie ze dlatego nie chce nikogo dopuszczac do siebie, bo tak sobie cenie ten swój mały wyimaginowany świat. I wlasnie lubie ich zbywac.
haha i podoba mi sie to co napisałaś na koncu mysle tak samo.

Bardzo starasz ukryć swoje prawdziwe odczucia. Wolisz grac silna i tupiaca nogami kobiete,niz pokazac swiatu,czy sobie ze czujesz bol,zal rozgoryczenie...Dławiac w sobie te emocje,nie wyjdziesz na prostą...

Narcyzm, egoizm, osobowość schizoidalna, osobowość borderline, to cechy charakterystyczne dla osoby zwanej i sklasyfikowanej przez psychologów i psychiatrów mianem psychopaty. Osoby, która tu na forum i nie tylko określana jest mianem psychofaga |psycho -dusza; fag - pasożyt|.
To co było jest - u Ciebie - spełnione, błądzisz tylko w jedną stronę...

24 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-09-27 08:12:29)

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym
bjo napisał/a:

W dużym stopniu Cię rozumiem Magdo. Chociaż przyznam, że jako, że jestem narcystyczna, to przydaloby się kilku facetów, którzy by lecieli na moje szpetne ciało...

Poszukaj takich, co polecą na Twoją inteligencję, bo tejże nie można Ci odmówić. Przestań walczyć z czymś, czego zmienić nie możesz. Używaj tego, co jest Twoją siłą.

25

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym

skoro jesteś narcystyczna i egoistyczna to masz odpowiedz na swoje wątpliwości smile dlatego nie potrafisz wchodzić w udane relacje z innymi ludzmi.

26 Ostatnio edytowany przez Katarzynka82 (2013-09-27 16:39:48)

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym
Remi napisał/a:
magda566 napisał/a:

masz racje. ale mnie to wkurza. bo nie wiem co mowic.
mam kolezanki ktore rżną sie z byle co poznanym gosciem. a ja mam tak ze nikt mi sie nie podoba raz na 10000 lat i jak sie podoba to nie do końca znaczy ze musze  znim isc.. ludzie mnie nierozumieja ja taka nie jestem.

To jakiś obraz kobiet 21 wieku?
I niezrozumienia, bo się chce inaczej?

A co lepsza cnotka która nie zna własnej wartości i wpadająca  się w związki z wampirami zasługującymi an kołek.
A co to w ogóle znaczy obraz kobiety, a jaki jest obraz mężczyzny? kto go maluje może system, jestem wrogiem systemów stawiam na indywidualizm a nie stadność, kulturowy monolit.
A nas wszystkich powinien łączyć patriotyzm gospodarczy i umowy społeczne jak w krajach skandynawskich.
Małe zboczenie z tematu ale konieczne big_smile

Stev napisał/a:

do rozmowy wrócimy za 10 lat

A dlaczego oj bardzo się mylisz ona za 10 lat może w ogóle zapomni o facetach ja jej zazdroszczę, Polska to nie mahokatotaliban a kraj dla wszystkich smile

27

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym
magda566 napisał/a:

przez krotki okres czasu wynajmowałam mieszkanie ze znajomą i myślałam ze powieszę siebie, albo ją.. gdy mieszkam sama czuje się jak ryba w wodzie.

Moim zdaniem tu nawet nie chodzi już o twoje kontakty z płcią przeciwną. Ty po prostu masz normalny ludziowstręt. Żyjesz w swoim świecie i nikogo do niego nie wpuszczasz. Nie dziw się, że osoby z twojego otoczenia uważają to za niepokojące. Moim zdaniem masz dwa wyjścia:

1.Możesz wykazać się konformizmem  i próbować zmienić się wbrew sobie, ale będziesz się czuła z tym strasznie źle.
2. Żyć w zgodzie ze sobą i nie dbać o to co gadają inni. Najważniejsze, byś dobrze się czuła sama ze sobą  smile

28

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym

> magda566
Tak sobie pomyślałem czytając Twój wpis odnośnie sexu, może nie czerpiesz z niego przyjemności dlatego że nigdy nie kochałaś się z facetem do którego żywiłaś głębsze uczucie ? Niektórzy nie wyobrażają sobie iść do łóżka z kimś kogo nie kochają, to jest z praktycznie obcą osobą z którą nic ich nie łączy. Nie wszyscy przejawiają zwierzęcą chuć, pociąg bez względu na uczucia które żywią lub nie do drugiej osoby.

Co do braku chęci życia z facetem, to wydaje mi się normalne po kilku nieudanych związkach, z czasem powinno przejść zwłaszcza gdy na horyzoncie pojawi się ktoś naprawdę wartościowy. Mam podobne doświadczenia w tym względzie, po nieudanym związku zawsze czuje taki jakby wstręt do przeciwnej płci na długie miesiące.

29

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym
bags napisał/a:
Kyntia napisał/a:

Bardzo starasz ukryć swoje prawdziwe odczucia. Wolisz grac silna i tupiaca nogami kobiete,niz pokazac swiatu,czy sobie ze czujesz bol,zal rozgoryczenie...Dławiac w sobie te emocje,nie wyjdziesz na prostą...

Narcyzm, egoizm, osobowość schizoidalna, osobowość borderline, to cechy charakterystyczne dla osoby zwanej i sklasyfikowanej przez psychologów i psychiatrów mianem psychopaty. Osoby, która tu na forum i nie tylko określana jest mianem psychofaga |psycho -dusza; fag - pasożyt|.
To co było jest - u Ciebie - spełnione, błądzisz tylko w jedną stronę...

Bzdury gadaz bags: psychopata/socjopata albo antisocial personality dosorder to są podobne jesli nie takie same. Ale nie mieszaj tego z borderlinem albo narcyzem, bo to nie jest to samo. Miałam do czynienia z prawdziwym psychopatą i to jest inny gatunek człowieka. Narcyz czy borderline może Cię wykończyć psychicznie, ale to jest osoba z potencjałem do zmiany i empatią, psychol zabije Cię z zimną krwią, zje serce łyżeczką i pójdzie z uśmiechem do pracy.

30

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym

Ja jestem starsza i jestem już na etapie, że wstręt do mężczyzn przeszkadza mi żyć. Też uważam, że seks jest przereklamowany i męczy mnie gonitwa ze społeczną normalnością, której ja nie czuje. Dobrze, że napisałaś może nie będziesz kiedyś w moim punkcie, bo wcześniej uda Ci się poukładać wszystko. Ja dopiero teraz zaczynam terapię, no i czas pokaże co to się we mnie dzieje. Kiedyś napisałabym, że moje podejście jest słuszne i że mi z tym dobrze.Tak myślałam, ale ja się myliłam.

31

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym

ja jednak zauważyłam że facetom trudniej się pogodzić z brakiem żony szczególnie gdy stracą matkę big_smile
Wiem że śmierć matki jest przykra sad
Ale  u szowinistów efekt matczynej nadopiekuńczości uswypia ich szukania ofiary w postaci cichej, naiwnej głupiej cnotki big_smile

32

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym
krokodyl666 napisał/a:

....Narcyz czy borderline może Cię wykończyć psychicznie, ale to jest osoba z potencjałem do zmiany i empatią, psychol zabije Cię z zimną krwią, zje serce łyżeczką i pójdzie z uśmiechem do pracy.

W sumie krokodyl też..... big_smile

33

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym
N4VV napisał/a:
krokodyl666 napisał/a:

....Narcyz czy borderline może Cię wykończyć psychicznie, ale to jest osoba z potencjałem do zmiany i empatią, psychol zabije Cię z zimną krwią, zje serce łyżeczką i pójdzie z uśmiechem do pracy.

W sumie krokodyl też..... big_smile

smile Rozszyfrowałeś mnie.

34

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym
krokodyl666 napisał/a:
bags napisał/a:
Kyntia napisał/a:

Bardzo starasz ukryć swoje prawdziwe odczucia. Wolisz grac silna i tupiaca nogami kobiete,niz pokazac swiatu,czy sobie ze czujesz bol,zal rozgoryczenie...Dławiac w sobie te emocje,nie wyjdziesz na prostą...

Narcyzm, egoizm, osobowość schizoidalna, osobowość borderline, to cechy charakterystyczne dla osoby zwanej i sklasyfikowanej przez psychologów i psychiatrów mianem psychopaty. Osoby, która tu na forum i nie tylko określana jest mianem psychofaga |psycho -dusza; fag - pasożyt|.
To co było jest - u Ciebie - spełnione, błądzisz tylko w jedną stronę...

Bzdury gadaz bags: psychopata/socjopata albo antisocial personality dosorder to są podobne jesli nie takie same. Ale nie mieszaj tego z borderlinem albo narcyzem, bo to nie jest to samo. Miałam do czynienia z prawdziwym psychopatą i to jest inny gatunek człowieka. Narcyz czy borderline może Cię wykończyć psychicznie, ale to jest osoba z potencjałem do zmiany i empatią, psychol zabije Cię z zimną krwią, zje serce łyżeczką i pójdzie z uśmiechem do pracy.

No to tu możemy sobie rękę podać, choć miałem styczność z takimi 2 na raz i każdą cechę mógłbym im z zamkniętymi oczami przypisać. smile
Napisałem chyba wyraźnie, że to cechy charakterystyczne dla nich, a nie osoby z tej grupy "społecznej". Czyli mogą ale nie muszą nimi być, tak jak z potencjałem zmian empatyczno podobnych.

Niby nie to samo ale działa tak samo, co nie zmienia faktu, że potencjał do zmiany oboje mają i zmienią się, jak zobaczą, że z nimi i ich wkładem na rzecz związku jest nie halo. Z empatią również - jest albo partnerska albo dyktatorska. Co porównując do uśmiechu jest wytworem albo naturalnym, albo sztucznym. Jeśli mają poklask w otoczeniu w tym co robią, to w takim wypadku ciężko raczej o zmianę w ich przypadku. Może się i mylę co nie zmienia faktu, że po swoich doświadczeniach mam takie a nie inne zdanie, gdzie przykładowa zmiana u moich "pacjentów" była wręcz awykonalna, bo działali tandemowo.
W związku z powyższym w przypadku takich osób z tymi cechami o ogólnie mówiąc zaburzonej osobowości - toksycznej i w najwyższym tego stadium zwanym psychofagowym, czerpią oni satysfakcję i świetną zabawę z fajerwerkami wszelkiej maści z tego, że mogą i poniekąd rozczulone społeczeństwo znalazło dla nich usprawiedliwiający wykręt nazywając takich "pacjentów" chorymi na cokolwiek. Ja też byłem rozczulony, do czasu, bo potem to już inaczej do tego ichnego stanu "zdrowia" podszedłem smile

35

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym

dlaczego faceci bardziej przezywają rozstania, nie moga sie pogodzic, popelniaja wiecej samobojstw, siedzi ich wiecej w kryminale, jest tez wiecej psychopatow wrod plci meskiej??? bo są słabi. Są tak słabi.. ze przez wszystkie wieki chcieli zdegradować kobiete poprzez polityke, wlasnosc małżeństwa, religie, prawa , prace, zakazanie nauki pisania czytania do nizszego poziomu niz oni sa.. wiedzac o swojej slabosci - a przedewszystkim tym, ze natura nie obdarzyła ich darem, jakim jest możliwość macierzyństwa. Oni wiedzieli dobrze o swojej słabości a ich ego nie bylo w stanie tego wytrzymać..oni nic dobrego nie zrobili. kompletnie NIC. to przez nich wojny, agresja, nienawiść..ciagla walka. Nie mam potrzeby wiazac sie z kims takim jalowym.. kazdy facet taki jest. nie mam ochoty wychowywac faceta ja krobi to cale zycie moja matka i nic z tego nie ma, zmarnowala cale swoje zycie, a on ma ją za nic. dziadek bil babke i rządził jej życiem.. pradziadek zdradzał i zniszczył zycie prababce.. w kółko to samo..albo obraz faceta ktorey jest nieporadny, i sie go wychowuje, albo tyran ktory rujnuje twoje życie. Czas przejzec na oczy, indywidualizm to jest to czego trzeba sobie życzyć nawzajem.

36 Ostatnio edytowany przez krokodyl666 (2013-09-29 12:34:55)

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym

Bags: tak się składa, że znam również narcyza i koleś bywa nie do zniesienia, ale się dużo poprawił jak dostał kopa w pośladek od życia. Nie to, żeby się całkiem zmienił, ale w wielu kwestiach to już jest inna rozmowa. A na wiele można sobie wyrobić tolerancję. Natomiast psychopata to jest sprawa beznadziejna i jakikolwiek związek z nim/nią wykończy psychicznie jeśli trwa odpowiednio długo. Te inne zaburzenia osobowości (chorobą bym tego nie nazwała, po prostu ktoś ma taką naturę i już) często doprowadzają ludzi do pasji, ale się biorą częściowo z tego, że tej osobie nie jest dobrze w życiu albo sobie coś kompensują. Psychol jest zadowolony z życia, a jak na takiego nie wygląda to jest na 99% tylko teatr, bo chce Cię zmiękczyć. I robi Ci taki wodę z mózgu popisowo. Generalnie się zgadzam, że z toksycznych związków należy wiać, ale o ile ten związek jest toksyczny, bo ktoś ma problem z sobą i przenosi go na Ciebie albo jest uzależniony itp., to jeszcze jest szansa, że ta osoba to z pewna pomocą rozwiąże i można próbować to ratować. Związek z psychopatą należy zakończyć natychmiastowo i nieodwołalnie.

magda566 napisał/a:

dlaczego faceci bardziej przezywają rozstania, nie moga sie pogodzic, popelniaja wiecej samobojstw, siedzi ich wiecej w kryminale, jest tez wiecej psychopatow wrod plci meskiej??? bo są słabi. Są tak słabi.. ze przez wszystkie wieki chcieli zdegradować kobiete poprzez polityke, wlasnosc małżeństwa, religie, prawa , prace, zakazanie nauki pisania czytania do nizszego poziomu niz oni sa.. wiedzac o swojej slabosci - a przedewszystkim tym, ze natura nie obdarzyła ich darem, jakim jest możliwość macierzyństwa. Oni wiedzieli dobrze o swojej słabości a ich ego nie bylo w stanie tego wytrzymać..oni nic dobrego nie zrobili. kompletnie NIC. to przez nich wojny, agresja, nienawiść..ciagla walka. Nie mam potrzeby wiazac sie z kims takim jalowym.. kazdy facet taki jest. nie mam ochoty wychowywac faceta ja krobi to cale zycie moja matka i nic z tego nie ma, zmarnowala cale swoje zycie, a on ma ją za nic. dziadek bil babke i rządził jej życiem.. pradziadek zdradzał i zniszczył zycie prababce.. w kółko to samo..albo obraz faceta ktorey jest nieporadny, i sie go wychowuje, albo tyran ktory rujnuje twoje życie. Czas przejzec na oczy, indywidualizm to jest to czego trzeba sobie życzyć nawzajem.

Ty chyba jednak masz jakiś uraz... Sorry, znam róznych facetów, i tych lepszych i tych gorszych i całkiem sporo bab. Wiesz co oznacza indywdualizm? M.in. to, że każdy z nas jest troche inny i jak będziesz chciała facetow scharakteryzować  jako "podgatunek" tak jak powyżej to jest to epic fail.

37

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym
Katarzynka82 napisał/a:
Stev napisał/a:

do rozmowy wrócimy za 10 lat

A dlaczego oj bardzo się mylisz ona za 10 lat może w ogóle zapomni o facetach ja jej zazdroszczę, Polska to nie mahokatotaliban a kraj dla wszystkich smile

Znam z widzenia taką jedną wyzwoloną (zapewne za młodu), nieswojo się przy niej czuje, po prostu zżera mnie wzrokiem i innych w moim wieku także, a ma na oko ok. 50-tki

38

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym
magda566 napisał/a:

dlaczego faceci bardziej przezywają rozstania, nie moga sie pogodzic, popelniaja wiecej samobojstw, siedzi ich wiecej w kryminale, jest tez wiecej psychopatow wrod plci meskiej??? bo są słabi. Są tak słabi.. ze przez wszystkie wieki chcieli zdegradować kobiete poprzez polityke, wlasnosc małżeństwa, religie, prawa , prace, zakazanie nauki pisania czytania do nizszego poziomu niz oni sa.. wiedzac o swojej slabosci - a przedewszystkim tym, ze natura nie obdarzyła ich darem, jakim jest możliwość macierzyństwa. Oni wiedzieli dobrze o swojej słabości a ich ego nie bylo w stanie tego wytrzymać..oni nic dobrego nie zrobili. kompletnie NIC. to przez nich wojny, agresja, nienawiść..ciagla walka. Nie mam potrzeby wiazac sie z kims takim jalowym.. kazdy facet taki jest. nie mam ochoty wychowywac faceta ja krobi to cale zycie moja matka i nic z tego nie ma, zmarnowala cale swoje zycie, a on ma ją za nic. dziadek bil babke i rządził jej życiem.. pradziadek zdradzał i zniszczył zycie prababce.. w kółko to samo..albo obraz faceta ktorey jest nieporadny, i sie go wychowuje, albo tyran ktory rujnuje twoje życie. Czas przejzec na oczy, indywidualizm to jest to czego trzeba sobie życzyć nawzajem.

Zgadza się dlatego podczas różnych wojen za tortury kobiet brały się kobiety, bo mężczyźni byli po prostu za słabi psychicznie, nie dawali rady torturować kobiet.
Tu się zgadzam

39 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-09-30 00:27:31)

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym
magda566 napisał/a:

dlaczego faceci bardziej przezywają rozstania, nie moga sie pogodzic, popelniaja wiecej samobojstw, siedzi ich wiecej w kryminale, jest tez wiecej psychopatow wrod plci meskiej??? bo są słabi. Są tak słabi.. ze przez wszystkie wieki chcieli zdegradować kobiete poprzez polityke, wlasnosc małżeństwa, religie, prawa , prace, zakazanie nauki pisania czytania do nizszego poziomu niz oni sa.. wiedzac o swojej slabosci - a przedewszystkim tym, ze natura nie obdarzyła ich darem, jakim jest możliwość macierzyństwa. Oni wiedzieli dobrze o swojej słabości a ich ego nie bylo w stanie tego wytrzymać..oni nic dobrego nie zrobili. kompletnie NIC.....

Aha - a komputery i internet, żebyś mogła wypisywać te bzdurki, wymyśliła Kopernik. Twoja sprawa, czy potrzebujesz faceta, czy nie, ale nie wypisuj debilizmów.
Bez facetów w jaskiniach byście siedziały jeszcze.

40

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym
magda566 napisał/a:

dlaczego faceci bardziej przezywają rozstania

E, nieprawda. Bardziej przeżywa ta strona, która się bardziej zaangażowała.

N4VV napisał/a:

Bez facetów w jaskiniach byście siedziały jeszcze.

Jeśli ceną za te udogodnienia miałoby być poddanie się tyranii, to chyba lepiej wrócić do tej jaskini.

41 Ostatnio edytowany przez Pyskata (2013-09-30 19:16:11)

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym
krokodyl666[/quote napisał/a:

A może ona nikogo nie woli? Moim zdiem to "obrzydzenie" w stosunku do stosunków plciowych z fcetami, nawet jak sie jej podobają niby to jest po prostu wyraz jej ogólnego nastawinia do bliskości, w szczególności seksualnej. To się zdaża, częsciej niż się niektórym wydaje. Jeśli dziewczyna przy tym nie ma tez potrzeby jakiejś emocjonalnej bliskosci to tym lepiej dla niej, gorzej jak ktoś jest aseksualny, ale chce mieć związek, dzieci i nawet sie przytulić lubi.

Ha ha , rozwaliło mnie to big_smile
To było pytanie, do autorki.
Tak po prostu.
krokodyl666 Twoje wypowiedzi wiele wnoszą w niejednym temacie, ale teraz to chyba pojechałaś.
Nie analizuj jej psyche na podstawie kilku zdań.

42 Ostatnio edytowany przez krokodyl666 (2013-09-30 19:50:34)

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym
N4VV napisał/a:
magda566 napisał/a:

dlaczego faceci bardziej przezywają rozstania, nie moga sie pogodzic, popelniaja wiecej samobojstw, siedzi ich wiecej w kryminale, jest tez wiecej psychopatow wrod plci meskiej??? bo są słabi. Są tak słabi.. ze przez wszystkie wieki chcieli zdegradować kobiete poprzez polityke, wlasnosc małżeństwa, religie, prawa , prace, zakazanie nauki pisania czytania do nizszego poziomu niz oni sa.. wiedzac o swojej slabosci - a przedewszystkim tym, ze natura nie obdarzyła ich darem, jakim jest możliwość macierzyństwa. Oni wiedzieli dobrze o swojej słabości a ich ego nie bylo w stanie tego wytrzymać..oni nic dobrego nie zrobili. kompletnie NIC.....

Aha - a komputery i internet, żebyś mogła wypisywać te bzdurki, wymyśliła Kopernik. Twoja sprawa, czy potrzebujesz faceta, czy nie, ale nie wypisuj debilizmów.
Bez facetów w jaskiniach byście siedziały jeszcze.

Uważaj z tym, bo pierwszy program napisała kobieta;P. Wiesz, takie tak "a co, może Skłodowska też była kobietą?";P. Ale laska po bandzie pojechała, nie ma co, lepiej od zawodowego trola.

Pyskata napisał/a:

Ha ha , rozwaliło mnie to big_smile
To było pytanie, do autorki.
Tak po prostu.
krokodyl666 Twoje wypowiedzi wiele wnoszą w niejednym temacie, ale teraz to chyba pojechałaś.
Nie analizuj jej psyche na podstawie kilku zdań.

Autorka chyba chciała, żeby jej psyche analizować, bo innego celu dla tego wątku wymyslić nie umiem, więc się staram jak mogę;P. A z takim podejściem do ludzkości to ona ma chyba problem z ludźmi w ogólności jak juz ktoś zasugerował.

43 Ostatnio edytowany przez bags (2013-09-30 21:07:28)

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym
magda566 napisał/a:

dlaczego faceci bardziej przezywają rozstania, nie moga sie pogodzic, popelniaja wiecej samobojstw, siedzi ich wiecej w kryminale, jest tez wiecej psychopatow wrod plci meskiej??? bo są słabi. Są tak słabi.. ze przez wszystkie wieki chcieli zdegradować kobiete poprzez polityke, wlasnosc małżeństwa, religie, prawa , prace, zakazanie nauki pisania czytania do nizszego poziomu niz oni sa.. wiedzac o swojej slabosci - a przedewszystkim tym, ze natura nie obdarzyła ich darem, jakim jest możliwość macierzyństwa. Oni wiedzieli dobrze o swojej słabości a ich ego nie bylo w stanie tego wytrzymać..oni nic dobrego nie zrobili. kompletnie NIC.....

Taa, takich facetów trzeba przykuć do krzesła elektrycznego i dać czadu na full, może wtedy się opamiętają, jak im Pani Kopernikowa softa zarzuci a'la "facet to nie świnia" yikes

Stev napisał/a:

Zgadza się dlatego podczas różnych wojen za tortury kobiet brały się kobiety, bo mężczyźni byli po prostu za słabi psychicznie, nie dawali rady torturować kobiet.
Tu się zgadzam

No ja też co do tej esesmańskiej epoki, w myśl za Ireną kwiatkowską " Ja to jestem kobieta pracująca, żadnej pracy się nie boję". Do dzisiaj to przetrwało, kiedy to Damy czekają z wałkiem w drzwiach na faceta wracającego o 5 nad ranem ze spotkania kumpli z wojska... czy może sowieckich łagrów hmm
Pie***ć władzę, która paraduje w kowbojskich kapeluszach i nie czyta "New Yorkera". To je to big_smile

44 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2013-09-30 21:38:54)

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym

przez krotki okres czasu wynajmowalam mieszkanie ze znajoma i myslalam ze powiesze siebie, albo ją.. gdy mieszkam sama czuje sie jak ryba w wodzie. '

tez tak mam, nie ma nic piekniejszego niz pusty dom

45

Odp: nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym

pusty dom i swiety spokoj smile

jak mam ochote to sie wybieram na imprezę na jaka chce i z kim chce. a dosc towarzystwa ludzkiego mam juz zazwyczaj w pracy.
powiem jeszcze tyle ze mam wielu przyjaciol, co nie wskazuje ze jestem zupllnie aspołeczna.. ale np. oni ciagle zapraszaja mnie na imprezy. kiedys chodzilam, ale nie czuje się tam sobą. teraz za kazdym razem odmawiam bo wiem ze to nie jest sytuacja w ktorej dobrze sie czuje.. nie cpam, nie pije , nie pale. nie bede udawac ze bawie sie dobrze jesli mnie to nie bawi, Nie mam co z nimi robic. musiala bym sie zmuszać do tych wszystkich rzeczy, od tamtego wlasnie momentu postanowiłam sobie ze bede wszystkim odmawiac bo zle sie tak poprostu czuje. fajnie jest np 3-6 godzin widzenia sie z kims, pozniej jest to istna mordęga...

Posty [ 46 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » nie potrzebuje faceta i dobrze mi z tym

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026