Mętlik, mętlik i jeszcze raz mętlik. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mętlik, mętlik i jeszcze raz mętlik.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1 Ostatnio edytowany przez ppm (2013-09-25 12:19:47)

Temat: Mętlik, mętlik i jeszcze raz mętlik.

Witam, zacznę może od początku. Jestem z chłopakiem już ponad 4 lata. Kocham go, jest moim przyjacielem, wiem że mogę na niego zawsze liczyć. Jest dobry, kochany... Ale jest jeden problem. Tym problemem jest inny mężczyzna, poznany dokładnie rok temu. Co bardziej żenujące poznany przez internet, nigdy nie poznany na żywo.
Dziewczyny... czy miałyście kiedyś tak, że zobaczyłyście konkretnego faceta i stwierdziłyście "o, to ten. on jest idealny, jest marzeniem!'' ? Bo ja właśnie tak pomyślałam. Co gorsza, pisząc z nim przez internet tak się w to wciągnęłam, że rujnowałam coraz bardziej związek z chłopakiem. Gdy się o nim dowiedział (przez ''dyskrecję i chęć pomocy mojej pseudo przyjaciółki") wpadł w szał. Nic między nami nie było ale zauważył, że coś jest nie tak. Tym bardziej, że wolałam rozmawiać z nowo poznanym niż z nim, broniłam jego i siebie. Mówiłam, że to tylko kolega. Choć dobrze wiedziałam, że wcale nie jest mi obojętny.
Wiem, nie byłam też sama w porządku lecz wtedy tego tak do końca nie widziałam. Byłam nim tak zauroczona... Myślałam, że z czasem mi to przejdzie, że nie powinnam rezygnować z tak długiego związku, tym bardziej, że układało nam się nie najgorzej. A to co robiłam było nierozważne i dobrze wiedziałam, że gdybym spróbowała nawiązać z nowo poznanym mężczyzną znajomość i nie wyszło by mi... nie odzyskałabym już zaufania u byłego. Po części tłumaczyłam sobie dając mi i chłopakowi czas na przemyślenie, że wszystko się ułoży. Przez pewien okres nie byliśmy ze sobą. Lecz bardziej pod naciskiem wróciłam do niego. Cały czas myśląc o tamtym.

Teraz patrząc na to wszystko, żałuję że byłam taka 'strachliwa' i że nie spróbowałam z innym. Lecz z drugiej strony nie wiem,  czy potrafiłabym zrezygnować z tej dłuższej miłości. Naprawdę to nie było łatwe i nie jest. Najgorsze jest to, że sama do końca nie wiem co chce. Nie wiem jak już sobie z tym poradzić.
Tym bardziej, że uczucia powróciły znów na nowo. Chociaż przez ten cały rok udawałam, próbowałam  o nim zapomnieć - bezskutecznie. Już od dawna z nim nie rozmawiam lecz tak bardzo chciałabym dowiedzieć się, co u niego... W końcu go zobaczyć, tak jak kiedyś planowaliśmy. Jednak nie mogę nic w tym kierunku zrobić. Nawet nie wiem czy chciał by ze mną rozmawiać, bo wiem że ''pseudo przyjaciółka" spotkała się z nim raz, może dwa... Gdyż chciała pomóc mojemu facetowi w wybiciu jemu mojej osoby z głowy. O czym dowiedziałam się i to ładnie po czasie... Pewnie już dawno o mnie zapomniał albo myśli, że jestem idiotką... Nie wiem.

To jest tak trudne. Tym bardziej dlatego, iż bałabym się znów skrzywdzić swojego chłopaka. Już wcześniej tyle przeze mnie przeżywał i na nowo mi zaufał, że jest mi tak strasznie głupio.
Boże... w co ja się najlepszego wpakowałam? Czasem wydaje mi się, że z tej sytuacji nie ma wyjścia.
Tyle razy miałam ochotę zaszyć się w jakimś miejscu, z dala od tego wszystkiego. Musiałam się w końcu wyżalić. Bo tak naprawdę to nie mam komu. Dlaczego tak bardzo lubię sobie komplikować życie...?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mętlik, mętlik i jeszcze raz mętlik.

Jak myslisz o innym, fascynije Cie to po co wrocilas do chlopaka jeszcze pod naciskiem? Nie bedziesz szczesliwa z nim dopoki nie poukladasz sobie w glowie i w sercu co jest wazne. Postaw sie na miejscu swojego chlopaka jak on by sie czul wiedzac ze gdy jestes z nim myslisz o innym? Rozstan sie z chlopakiem bo tylko bedziesz go ranic i mozessz zrujnowac mu zycie, nie badz egoistka ktora mysli tylko o sobie "bo boisz sie ze by Ci nie wyszlo z nowym"

3 Ostatnio edytowany przez vrakis (2013-09-25 14:20:57)

Odp: Mętlik, mętlik i jeszcze raz mętlik.

ciągnie wilka do lasu, jesteś jedną z tysiąca kobiet które tak robiły i jest to nie pojęte byśmy musieli się zagłębiać w sedno kobiecej psychiki, napisałbym ci tak :
1) Jest ci dobrze z obecnym ?
2) Pomyśl o nim zanim go skrzywdzisz (KŁANIA SIĘ ETYKA)
3) Masz emocjonalną huśtawka pomyśl czy mogłabyś być z tym "innym" NA DŁUGI CZAS i czy ty chcesz partnera czy kochanka ?
4) to głupie co się dzieję teraz w dobie internetu bo wydaję mi się że internet jest powodem większej liczby rozwodów,rozłąk niż nowych miłości.
5) Ale jeśli wiesz że już nie chcesz być z nim to nie ciągnij tego bo go zranisz NIC NA SIŁĘ

Kobieto decyzja należy do ciebie , ale pomyśl jeśli ci dobrze to po co ryzykować ? , jak okażę się że zostaniesz na przysłowiowym "lodzie"
to stwierdzisz 'OHH JAK MIAŁAM DOBRZE A TERAZ NIE MAM NIC ".

pozdrawiam wierzę w twój rozsądny wybór

tu prawda leży po środku.

4 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2013-09-25 14:38:51)

Odp: Mętlik, mętlik i jeszcze raz mętlik.

E-G-O-I-S-T-K-A

Nie zaryzykowałaś bo boisz się że jak sie nie uda - nie będzie do czego wracać.
Wrocilas i pozwolilas swojemu chlopakowi zaufac na nowo - wcale nie będąc godną tego zaufania, bo Pan X wcale z głowy nie wyleciał, jak zapewne wierzy twój partner. Moim zdaniem, mogłaś "korzystać" gdy się rozstaliście. Moglas poczekać i wtedy na spokojnie przemyśleć czego naprawdę chcesz. Bo teraz skrzywdziłabyś chlopaka jeszcze bardziej. Po raz drugi.

Nie chcesz krzywdzić chlopaka z którym spędzilas tyle lat - juz go skrzywdziłaś , ba krzywdzisz jeszcze bardziej - mimowolnie pielęgnując fascynację obcym mężczyzną.

Powiem Ci tak - wcale nie musi być tak że fascynuje Cię ten jeden konkretny mężczyzna, a jedynie Twoje wyobrażenie o nim. Widzisz to co chcesz widzieć, przez pryzmat własnych potrzeb, których być może twoj chlopak nie zaspokaja. Cech - których być może twoj partner nie posiada.

Wiesz - zawsze najlepiej jest tam gdzie nas nie ma.

Rozmawialas na temat swoich wątpliwosci z partnerem?

5 Ostatnio edytowany przez ppm (2013-09-25 14:48:06)

Odp: Mętlik, mętlik i jeszcze raz mętlik.
ziemniaczana napisał/a:

E-G-O-I-S-T-K-A

Nie zaryzykowałaś bo boisz się że jak sie nie uda - nie będzie do czego wracać.
Wrocilas i pozwolilas swojemu chlopakowi zaufac na nowo - wcale nie będąc godną tego zaufania, bo Pan X wcale z głowy nie wyleciał, jak zapewne wierzy twój partner. Moim zdaniem, mogłaś "korzystać" gdy się rozstaliście. Moglas poczekać i wtedy na spokojnie przemyśleć czego naprawdę chcesz. Bo teraz skrzywdziłabyś chlopaka jeszcze bardziej. Po raz drugi.

Nie chcesz krzywdzić chlopaka z którym spędzilas tyle lat - juz go skrzywdziłaś , ba krzywdzisz jeszcze bardziej - mimowolnie pielęgnując fascynację obcym mężczyzną.

Powiem Ci tak - wcale nie musi być tak że fascynuje Cię ten jeden konkretny mężczyzna, a jedynie Twoje wyobrażenie o nim. Widzisz to co chcesz widzieć, przez pryzmat własnych potrzeb, których być może twoj chlopak nie zaspokaja. Cech - których być może twoj partner nie posiada.

Wiesz - zawsze najlepiej jest tam gdzie nas nie ma.

Rozmawialas na temat swoich wątpliwosci z partnerem?

Doskonale o tym wiem i zgadzam się z tym wszystkim.
On wie po części o tym, bo jest nie do końca mi ufny. Czego się wcale nie dziwie...
Ale widzę, że próbuje też na siłę mi go na różne sposoby ''obrzydzić''.
To co on robił też nie jest do końca fair, bo rozmawiał z nim podając się za X - konkretną kobietę, sprawdzając przy tym jaki jest. Chciał mi udowodnić, że to on jest ''frajerem'', bo rozmawia z pierwszą lepszą.
Chce mi po prostu udowodnić, że jest gorszy od niego itp. Czym uzyskuje mniej oczekiwane "rezultaty".
Mówił mi, że to robi na jaja... Chce się z niego pośmiać lecz widzę, że tak naprawdę chodzi o to, że jest zazdrosny i ciekawy. Sama do końca też nie rozumiem jego zachowania. Bo tak postępować też nie powinien.
Bo w sumie od tego znów się wszystko zaczęło.

6

Odp: Mętlik, mętlik i jeszcze raz mętlik.

nigdy się z nim nie widziałaś? To co właściwie o nim wiesz? Podpowiem Ci - ZA MAŁO. Zakochałaś się w wyobrażeniu o idealnym facecie. Zakochałaś się w kimś kto NIE ISTNIEJE. Nic więc dziwnego, że jest lepszy od realnego chłopaka.

7

Odp: Mętlik, mętlik i jeszcze raz mętlik.

Zawsze w takiej sytuacji polecam "zamienic się rolami" i spojrzeć z persektywy drugiej strony.

Wyobraz sobie że Twoj chlopak nawiązal internetową znajomość z kobietą. Ta kobieta go zauroczyla. Mysli o niej zamiast o Tobie, i non stop was porownuje.

Jak ty bys sie zachowywala?
Czego bys oczekiwala?

Nie dziw sie, ze chlopak jest zazdrosny i ciekawy "tego drugiego" wink

8

Odp: Mętlik, mętlik i jeszcze raz mętlik.

Fascynujesz się internetowym wyobrażeniem. Wiesz o nim tyle ile Ci powiedział, a ponieważ wywarł na Tobie pozytywne wrażenie, luki w informacjach o nim sama wypełniłaś pozytywami. I bach! Powstał ideał, książę na białym koniu.
Porównaj co dawał Ci internetowy przyjaciel a czego nie daje Ci Twój obecny chłopak, będziesz wiedzieć czego Ci brakuję w związku.

GG: 1464002
"Nie ma takiej przeciwności, przeznaczenia, losu, które mogą zachwiać postanowieniem zdeterminowanej duszy"

9 Ostatnio edytowany przez malamiki (2013-09-25 15:43:01)

Odp: Mętlik, mętlik i jeszcze raz mętlik.

Hej, agnik.
Niestety nic sensownego, co mogłabym Ci doradzić, nie przychodzi mi do głowy. Ale może dadzą Ci do myślenia dwie historie jakie znam z własnego otoczenia.

Dziewczyna była z chłopakiem ponad 3 lata. Pisała ze swoim przyjacielem z dzieciństwa. Nie spotykali się, mieli tylko kontakt internetowy. Non stop o nim myślała, zastanawiała się nad swoim związkiem. W momencie w którym już skłonna była spotkać się z nim i zakończyć związek, "przyjaciel" poznał dziewczynę z którą po krótkim czasie był i jest z nią do teraz. Dziewczyna, moja dobra znajoma, dalej jest ze swoim chłopakiem, ale do tej pory żałuje, że przez pisanie z przyjacielem, jej związek na kilka miesięcy ucierpiał - odsuwała od siebie chłopaka, drażnił ją każdym swoim gestem, słowem. Rozstali się przez to wtedy, ale dotarło do niej, że nie potrafi bez niego żyć i wkrótce wrócili do siebie i są szczęśliwi aż do dziś. Zamierzają nawet wziąć ślub. Przyjaciel okazał się jednak zwykłym zauroczeniem, które nie rokowało nawet przyszłościowo - nie znała go na co dzień, nie wiedziała jaki naprawdę jest - wiadomo, że przez internat każdy chce pokazać się z jak najlepszej strony.

Druga historia dotyczy mojej przyjaciółki. Jest zupełnie inna. Była z chłopakiem długo, około 2 lat. Chłopak, wydawać by się mogło, ideał. Nie palił, nie pił, nie wychodził nigdzie z kolegami, codziennie dysponował wolnym czasem, który chciał jej poświęcać. Szybko znudziła się codziennymi spotkaniami, zalety chłopaka zaczęły przybierać postać wad. Irytowało ją, że nie ma kolegów z którymi by się spotykał, itd. W międzyczasie poznała chłopaka mieszkającego na drugim końcu świata. Innej narodowości, więc dzięki codziennym rozmowom podszkoliła angielski. Z dnia na dzień wkręcała się w tę znajomość coraz bardziej. Zostawiła chłopaka, nie potrafiła już z nim być, po prostu uczucie wygasło. Z tym drugim chłopakiem, rozmawia do dziś, codziennie, już od roku. Planują się spotkać. Trochę sceptycznie i nieufnie podchodzę do tej znajomości, ale wspieram ją we wszystkim.

Sama widzisz - co historia, inne zakończenie. Zależy od wielu czynników, które Ty znasz najlepiej. Niestety nie umiem Ci podsunąć rozwiązania. Daj sobie czas. Myślę, że to najlepsze lekarstwo na problemy. Trzymaj się i dawaj znać jaką decyzję podjęłaś smile

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mętlik, mętlik i jeszcze raz mętlik.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018