Witam netkobietki.Nie daję rady z matematyą .Czy któraś z was wie gdzie można znależć odpowiedzi do zadań z matematyki kl 4 podręcznik ,autorzy :Dobrowolska ,Jucewicz ,Zarzycki plus zeszyty ćwiczeń.
Podobne tematy
Odpowiedzi? Może jednak lepiej przysiąść nad materiałem..? Zawsze lepiej dawać wędkę, niż rybę. Poza tym to jest czwarta klasa, cóż w tym jest trudnego/nie do nauczenia?
Odpowiedzi mają być dla mnie a nie dla dziecka.Przecież nie dam dziecku gotowych odpowiedzi,bo nigdy się nie nauczy.Kiedy jestem pewna wyniku zadania to szybciej wytłumaczę dziecku i szybo sprawdzę zadanie czy dobrze zrobione.Nie mam czasu zastanawiać się nad zadaniami bo bardzo dużo pracuję.Dla mnie niektóre zadania są trudne.
Trudne? Z czwartej klasy? ![]()
Iceni niektóre zadania nawet z czwartej klasy mogą być nie tyle co trudne ,a niestety głupie ![]()
Głupie? Nawet jeżeli jest "głupie" to przecież jest to poziom 10-letniego dziecka!
Owszem, można mieć czasem trudności z "załapaniem" jak powinno być zadanie zrobione (jaką metodą,) bo dorośli zazwyczaj liczą już na skróty, ale przecież można zerknąć na przykładowe zadania, na lekcje wcześniejsze.
Jak dorosły człowiek może mieć problem z poziomem 10-latka?
__________
Właściwie to powinnam podziękować za ten temat jako świetną ripostę do tematu o lekturach szkolnych i naszej debaty na temat "Pana Tadeusza" i twierdzeń, ze jakoby matematyka jest w życiu mniej potrzebna ![]()
Ot i perełka - potrzebna jest chociażby po to, żeby wstydu przed własnym dzieckiem sobie nie robić
![]()
niedługo dzieci lekcji odrabiać same nie bedą bo internet za nie to zrobi
po co mysleć ,po co się wysilać jak mozna wejść na pewne strony gdzie wszystko jest na tacy podane
po raz kolejny przekonuję się że kiedyś było lepiej,kiedyś tzn.za czasów gdy ja chodziłam do szkoły
8 2013-09-20 22:58:00 Ostatnio edytowany przez Katarzynka82 (2013-09-20 22:58:42)
na pocieszenie tylko dzieci mają problem zobacz na Google szukając "Okropny problem z matematyką" tam jest 16 latek co potrzebuje 15 sekund by pojąć ile to 26 to 24 ![]()
Jak dorosły człowiek może mieć problem z poziomem 10-latka?
Trochę surowa jesteś dla ludzi. Skoro dorośli ludzie nie znają podstawowych zasad ortografii, to też mogą nie pamiętać zagadnień z matmy, nie każdy jestem "umysłem ścisłym".
Zadania bywają "głupie" - źle sformułowane. Nauczyciele jeszcze to komplikują posługując się "szablonem rozwiązania".
Nie mam już tego zeszytu, ale w początkowych klasach szkoły podstawowej moje dziecko miało zaznaczony "błąd" w stylu
wersja nauczyciela a*b=c, wersja mojego dziecka b*a=c.
Dzieciaki uczą się rozwiązywać wg. szablonu, a potem jak trzeba skorzystać z podstawowej wiedzy, która była omawiana kilka rozdziałów wcześniej, to okazuje się, że nie potrafią sobie poradzić. Ostatnio mój syn mówił, że na kartkówce z matmy - ułamki zwykłe (I kl. gim.) pojawił się "dziwoląg" duża kreska ułamkowa i zarówno nad kreską jak i pod kreską działania na ułamkach. Jako jeden z nielicznych przypomniał sobie, że kreskę ułamkową można zastąpić znakiem dzielenia i nawiasy dal zachowania kolejności, i przykład staje się trywialny do policzenia ![]()
Ile razy kłóciłam się z moim dzieckiem, że ma wypisywać dane, robić rys. jeśli konieczne, pełne obliczenia, zaczynając od stosownego wzoru, obliczeń krok po kroku, (a nie od razu wynik), pisać sprawdzenia i odpowiedzi. I co słyszałam "bo pani tak nie pozwala". OK, może dzieciom na poziomie podstawówki nie jest potrzebne, aż tak szczegółowe rozpisanie zadania z treścią, ale jeśli się uczyć, to od razu porządnie, potem dzieciaki tracą punkty, bo wynik jest dobry, ale czegoś zabrakło w rozpisaniu rozwiązania.
Maja0805 najlepiej rzucić okiem na przykład i rozwiąż wg schematu. Ten podręcznik ma prawdopodobnie wersję elektroniczną - zadania w wersji elektronicznej na ogól są bardzo fajnie zrobione, łatwo jest dziecku uczyć się materiału. A jeżeli to nie pomoże, zawsze możesz wrzucić na netkobiety.pl ![]()
Iceni napisał/a:Jak dorosły człowiek może mieć problem z poziomem 10-latka?
Trochę surowa jesteś dla ludzi. Skoro dorośli ludzie nie znają podstawowych zasad ortografii, to też mogą nie pamiętać zagadnień z matmy, nie każdy jestem "umysłem ścisłym".
Surowa? Bo się dziwię, że ludzie potrzebują protez by pokonać przeszkodę na wysokości poziomu szkoły podstawowej?
W odpowiedziach nie są podawane odpowiedzi do zadań - jedynie wyniki - owszem, można nie wiedzieć jaką metodą rozwiązuje zadanie dziecko, ale wynik to wynik - zawsze jest ten sam. Jeżeli ktoś potrzebuje sprawdzić w książce odpowiedz - tzn, ze nie jest pewien tego, co robi - a co za tym idzie nie zna PODSTAW matematyki, ponieważ to 4 klasa!
Jeżeli autorka ma teraz trudności i musi sama siebie sprawdzać to co będzie za rok, za dwa? Co będzie w liceum?
Naprawdę nie trzeba być "umysłem ścisłym" żeby znać podstawy matematyki.
A z zadaniami z fizyki to już w ogóle się wyłoży.
___
A jakby nauczycielka uznała że a*b to błąd, bo powinno być b*a - to poszłabym i się jej zapytała dlaczego. A jak ma dziecko trudności ze zrozumieniem zadania to piszę notatkę do nauczycielki z prośbą o wytłumaczenie dziecku zadania, bo nie rozumie.
Kochane Netkobietki bardzo dziękuję za pomoc.
Tak jestem matematycznym półgłówkiem i potrzebuję gotowych rozwiązań.Moje dziecko też nie jest orłem z matematyki .Za to jest świetny w przedmiotach humanistycznych.Od pierwszej klasy słyszę opinie od różnych nauczycieli że jego wiedza jest znacznie większa od rówieśników.Mój syn jest bardzo aktywny na lekcjach.Ma wiadomości ,których inne dzieci nie mają.Bardzo dużo czyta ..Jest najlepszy z angielskiego .Ma wiele zainteresowań .jest ciekawy świata.I jest bardzo mądrym i dobrym dzieckiem. .Chodzi mi tu o mądrość życiową.Rozmawiając z nim,chwilami można odnieść wrażenie,że rozmawia się z dorosłym człowiekiem.Tylko ta nieszczęsna matematyka.
Chyba gdzie indziej poszukam tych rozwiązań,bo ta debata wkroczyła na inne tematy.
Maja0805 SUPER!
Nawet Einstein miał problemy z nauką, Żeromski nie ma matury, itp. Ludzie zapominają, że wybitne jednostki to nie te, które mają w szkole bdb, a te które potrafią korzystać z wiedzy, mają inteligencję, zapał, chęci. Bycie najlepszym humanistą/matematykiem wcale nie jest lepsze od bycia najlepszym sportowcem, artystą czy przyrodnikiem
Nasz system edukacji równa wszystkich w dół, ciągnie się tych słabych, którym się nawet nie chce uczyć, ale nie skupia uwagi na tych wybitnych. Uczeń taki jak twój syn nie mieści się w szufladce dobry/zły, bo jest i wybitny z hum. i zły z przed. ścisłych.
Iceni - ja nie mogę pojąć jak można nie zdać, czy być słabym w szkole podstawowej / gimnazjum. W większości wypadków wystarczy odrobina pracy, by dziecko nadrobiło zaległości. Dzieci, które nie zdają do kolejnej klasy, to na ogół, te którym się nie chce nic robić, a nie te, które mają problem z nauczeniem się materiału. Jak z takich ludzi mają wyrosnąć inteligentni ludzie, którzy w dorosłym życiu poradzą sobie z materiałem, którego nie przerobili w szkole?
13 2013-09-23 10:15:13 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2013-09-23 10:16:23)
Kochane Netkobietki bardzo dziękuję za pomoc.
Tak jestem matematycznym półgłówkiem i potrzebuję gotowych rozwiązań.Moje dziecko też nie jest orłem z matematyki .Za to jest świetny w przedmiotach humanistycznych.Od pierwszej klasy słyszę opinie od różnych nauczycieli że jego wiedza jest znacznie większa od rówieśników.Mój syn jest bardzo aktywny na lekcjach.Ma wiadomości ,których inne dzieci nie mają.Bardzo dużo czyta ..Jest najlepszy z angielskiego .Ma wiele zainteresowań .jest ciekawy świata.I jest bardzo mądrym i dobrym dzieckiem. .Chodzi mi tu o mądrość życiową.Rozmawiając z nim,chwilami można odnieść wrażenie,że rozmawia się z dorosłym człowiekiem.Tylko ta nieszczęsna matematyka.
Chyba gdzie indziej poszukam tych rozwiązań,bo ta debata wkroczyła na inne tematy.
Dobra, masz problemy z matma, to masz. Ale co Ci da sprawdzenie odpowiedzi jesli ani Ty ani dziecko nie wiecie jak sie do nich dochodzi? Dziecko musi nauczyc sie techniki rozwiazywania tych zadan i jesli Ty nie jestes w stanie mu pomoc, bo matmy nie znasz na tyle dobrze, a poza tym nie znasz metod stosowanych w ich szkole, to mam inny pomysl. Niech syn zaprosi do siebie np. raz w tygodniu kolege /kolezanke, ktorzy sa z matmy dobrzy i razem niech sie poucza a potem pobawia. Ty im mozesz cos slodkiego przygotowac i czasem kontrolnie spojrzec, czy faktycznie nad matma siedza:)). Moja cora tez ma klopoty i choc ja jestem w stanie jeszcze jej pomoc (a staje sie to coraz trudniejsze, bo 6-ta klasa, metody jak z ksiezyca i w dodatku wszystko po finsku!:) to ostatnio wlasnie miala pare takich kolezenskich sesji z jedna dziewczynka z jej klasy. I dzis napisala mi smsa, ze dostala z klasowki 8-mke!.W punktacji 4-10. Orlem nie jest ale jak dla niej to dobry wynik:) I teraz dostanie kopa, zeby czesciej sie z kolezanka "korkowac":))
Głupie? Nawet jeżeli jest "głupie" to przecież jest to poziom 10-letniego dziecka!
Owszem, można mieć czasem trudności z "załapaniem" jak powinno być zadanie zrobione (jaką metodą,) bo dorośli zazwyczaj liczą już na skróty, ale przecież można zerknąć na przykładowe zadania, na lekcje wcześniejsze.
Jak dorosły człowiek może mieć problem z poziomem 10-latka?
__________
Właściwie to powinnam podziękować za ten temat jako świetną ripostę do tematu o lekturach szkolnych i naszej debaty na temat "Pana Tadeusza" i twierdzeń, ze jakoby matematyka jest w życiu mniej potrzebna
Ot i perełka - potrzebna jest chociażby po to, żeby wstydu przed własnym dzieckiem sobie nie robić![]()
![]()
Nie wstydzę się,że rzeczy,które absolutnie mnie nie interesują,nie są mi do niczego przydatne zwyczajnie zapominam.To pewnie także porażka systemu edukacji.Matury z matematyki zdawać nie musiałam,cały okres szkolny chodziłam na korki z matmy.I ja swojemu dziecku,choć jest w drugiej klasie z matmy nie pomagam bo ja matmy nie lubię.
Znam dziesięciolatki świetnie władające angielskim,włoskim,niemieckim,grające profesjonalnie na instrumentach.Jak dorosły człowiek może mieć z tym problemy?:)))
Matematyka nie jest mi do niczego potrzebna.Język ojczysty przydaje się każdemu bo kontakty międzyludzkie to komunikacja- nic zastępczego jeszcze nie wymyślono.W tym kontekście oczywiste jest,że matma mniej w życiu się przyda.
Nie wstydzę się przed swoim dzieckiem.Potrafię wiele rzeczy,o których inni rodzice nie mają pojęcia.
Gojka cieszę się że to napisałaś,nie każdy musi byc doskonały ![]()
16 2013-09-23 15:00:29 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-09-23 15:10:48)
Nie wstydzę się,że rzeczy,które absolutnie mnie nie interesują,nie są mi do niczego przydatne zwyczajnie zapominam.To pewnie także porażka systemu edukacji.Matury z matematyki zdawać nie musiałam,cały okres szkolny chodziłam na korki z matmy.I ja swojemu dziecku,choć jest w drugiej klasie z matmy nie pomagam bo ja matmy nie lubię.
Znam dziesięciolatki świetnie władające angielskim,włoskim,niemieckim,grające profesjonalnie na instrumentach.Jak dorosły człowiek może mieć z tym problemy?:)))Matematyka nie jest mi do niczego potrzebna.Język ojczysty przydaje się każdemu bo kontakty międzyludzkie to komunikacja- nic zastępczego jeszcze nie wymyślono.W tym kontekście oczywiste jest,że matma mniej w życiu się przyda.
Nie wstydzę się przed swoim dzieckiem.Potrafię wiele rzeczy,o których inni rodzice nie mają pojęcia.
Tak jak nauka języka uczy komunikacji, tak matematyka uczy logicznego myślenia. Naprawdę uwwazaasz, że logika jest mało istotna?
A potem sobie przychodzi taka pani do sklepu po tapetę a na pytanie o powierzchnię ścian pokoju robi wielkie oczy
no a jeszcze odjąć od tego powierzchnie okna... Ale za to "Pana Tadeusza" czytała 3 razy!
Oczywiście, że są dzieci, które lepiej grają na skrzypcach niż większość dorosłych. Ale ci dorośli się tego NIGDY nie uczyli. A matematyki uczą się wszyscy przez wiele lat.
Ale właśnie tutaj wyraźnie widać rozbieżnośc - z mojej perspektywy matematyka jest równie ważna co nauka języka - to tylko humanisci twierdza, ze język jjest ważniejszy
cały technologiczny świat stworzyli "scislowcy". Nikt jeszcze dobrym rymowaniem czy perfekcyjna ortografia nie pchnął postępu cywilizacyjnego do przodu.
No ale pprzeciez matematyka jest nieważna, ważne żeby pisać "ó" zawsze tam, gdzie trzeba! ![]()
17 2013-09-23 15:12:30 Ostatnio edytowany przez mortisha (2013-09-23 15:15:08)
Jeżeli autorka ma teraz trudności i musi sama siebie sprawdzać to co będzie za rok, za dwa? Co będzie w liceum?
Naprawdę nie trzeba być "umysłem ścisłym" żeby znać podstawy matematyki.A z zadaniami z fizyki to już w ogóle się wyłoży.....
A to rodzic ma przymusowy obowiązek ślęczeć z licealistą i mu tłumaczyć równania z matmy/fizy? może go an korki zapisać
Wolne zarty on już kadencje edukacyjna ma za sobą. O ile rozumiem jeszcze dziecku w pierwszych latach szkolnych podstawkowych pomagać w nauce, tyle po szkole po gimnazjalnej (sredniej)nie ma takiego przymusu, zawsze może opłacić korki nastolatkowi, a nie swój czas zawalać siląc się, pojąc cos co jemu samemu dużo czasu zajmuje i nie ma na to ochoty ,ani obowiązku
18 2013-09-23 15:17:46 Ostatnio edytowany przez Averyl (2013-09-23 15:18:33)
Tak jak nauka języka uczy komunikacji, tak matematyka uczy logicznego myślenia. Naprawdę uwwazaasz, że logika jest mało istotna?
... i to jest największa porażka systemu edukacyjnego. W naszych szkołach matematyka nie uczy logicznego myślenia, tylko wykuwania wzorów, podstawiania do szablonu.
Nauczyciele uczą schematów, nie logicznego myślenia! Potem dzieciaki nie są w stanie korzystać z wiedzy matematycznej na innych przedmiotach ścisłych. Matematyka powinna być jak narzędziem dla rozwiązywania zagadnień np. z fizyki, omalże tym samym czym długopis / czy klawiatura dla pisarza.
Witam Netobietki .Kto lubi matematykę ?Mam ,,fajne,, zadanko,,:Urodziłem się w XX wieku,a dzieląc rok mojego urodzenia przez 100,otrzymalibyście resztę 65.Numer miesiąca ,w którym się urodziłem jest podzielny przez 10 .Urodziłem się w drugiej połowie miesiąca,a dzieląc numer dnia moich urodzin przez 9,otrzymujemy resztę 5.Podaj datę moich urodzin. Miłej zabawy.
1965.10.23
O jak szybko ,Chylę czoła.
O jak szybko ,Chylę czoła.
Mogłaś potrzymać dłużej w napięciu poprawny wynik :)Teraz to już na tacy wyłożone, ale dosyć pomysłowe
Jutro młodocianej rzucę przed nos zadanko, zobaczymy co jej wyjdzie, a matma to nie je konik
23 2013-09-23 22:33:02 Ostatnio edytowany przez lena812 (2013-09-23 22:33:54)
no trudne nie było ,trzeba pomyslec co przez co podzielić ![]()
z ciekawosci teraz zajrzałam na zadane.pl takie samo rozwiązanie ![]()
przyznam szczerze że nienawidzę matematyki,dlaczego? a no dlatego że zaszczepiły mi ta nienawiść dwie nauczycielki tego przedmiotu
i niech nikt mi nie wmawia że nauczyciel nie ma wpływu na to jak jakieś dziecko uczy się jego przedmiotu
..
przyznam szczerze że nienawidzę matematyki,dlaczego? a no dlatego że zaszczepiły mi ta nienawiść dwie nauczycielki tego przedmiotu
i niech nikt mi nie wmawia że nauczyciel nie ma wpływu na to jak jakieś dziecko uczy się jego przedmiotu
Oj ma i to jak
To jest kluczowa i fundamentalna sprawa
zaszczepiły mi ta nienawiść dwie nauczycielki tego przedmiotu
i niech nikt mi nie wmawia że nauczyciel nie ma wpływu na to jak jakieś dziecko uczy się jego przedmiotu
To chyba jest temat na nowy wątek ![]()
lena812 napisał/a:zaszczepiły mi ta nienawiść dwie nauczycielki tego przedmiotu
i niech nikt mi nie wmawia że nauczyciel nie ma wpływu na to jak jakieś dziecko uczy się jego przedmiotuTo chyba jest temat na nowy wątek
My od września już zaliczyliśmy rzucanie zeszytem od matmy przy odrabianiu zadań domowych przez okno dalej niż ludzki wzrok łapie zasięg (na szczęście mamy własne podwórko ,więc żaden sąsiad kajecikiem w ryło nie otrzymał)
Witam Netkobietki .Lena Bardzo fajne to ,,zadane pl,, super strona polecam innym. pomogłaś mi.Nie tylko do matmy.Zastanawiam się czy pokazać ją dziecku.Jakoś dajemy radę z tą matmą ...na razie..dobrze że mąż też współpracuje
Maja póki co nie pokazuj takich stron dziecku,chociaz pewnie niedługo odkryje je samo albo koledzy je polecą
własnie wadą internetu jest to że można wszystko znaleźć i nie męczyc sie rozwi?zywaniem zadan a to skutkuje tym że uczniowie idą na łatwiznę i gotowce przepisują
Tak zgadzam się z tym.Ale na tej stronie nie otrzymuje się gotowych rozwiązań za darmo.Trzeba również rozwiązać zadanie dla kogoś.Teraz mu nie pokażę ,możę kiedyś.Sam szybko nieodkryje tych stron,bo ja ostro kontroluję dostęp do internetu
Maja wystarczy na tej stronie wpisac treść zadania,rozwiązan może byc parę
i za darmo
mimo to z takich stron radzę korzystać jak najrzadziej:)