Lenka za tydzień będzie miała 8 miesięcy. No i właśnie...8 miesięcy, a już kręci nosem, gdy daje jej mleko. Mleko zagęszczam kaszką mleczno-ryżową więc nie chodzi tu o smak, bo wcześniej wcinała, aż jej się uszy trzęsły.
Od jakichś dwóch tygodni je coraz mniej mleka. Oczywiście 2 posiłki zastąpiłam jej obiadkiem i jabłuszkiem czy jakimś innym deserkiem przeznaczonym dla dzieci w jej wieku, ale to nie zmienia faktu, że prócz tego akceptuje maksymalnie 2 butelki mleka dziennie.
Rano jak wstanie i po kąpaniu gdy jest pora na sen- czyli ostatnie karmienie.
Otóż, czy istnieje jakaś alternatywa dla mleka? Czym mogę zastąpić jej flaszkę?
Chciałabym podawać jej coś, co jadłaby ze smakiem i coś czym by się najadała. No i oczywiście coś, co byłoby wartościowym posiłkiem.
Nie wiem już co robić...
Przecież nie podam jej 2 obiadków dziennie, lub 2 słoików z owocami...
Poradźcie mi. Czym mam zastąpić jej mleko, które najwyraźniej przestało jej już smakować...?
Ps. Jeśli istnieje już taki wątek to przepraszam i proszę o przekierowanie mnie do niego. ![]()