Znam tę fundację. To znaczy może nie tyle osobiście się z nią zetknęłam, co wiem czym się zajmuje i na czym jej idea polega.
Moim zdaniem Doktor Clown z jednej strony powinnien być zabawny, ciepły i czuły, a z drugiej twardy, ale wyłącznie wewnętrznie - aby nie pokazywać małym pacjentom swojego niepokoju i bezradności. Dzieci potrzebują chwili oderwania się od choroby, przeniesienia w świat beztroski, szczerego śmiechu, a osoba wewnętrznie słaba prawdopodobnie nie będzie potrafiła ukryć swoich emocji, co z kolei przeniesie się dalej, czyli na tych, którym ma pomóc.