bjo, wierzę Ci, ale pojęcie sporej diastemy wiele mi nie mówi, bo ja za sporą uważam taką jak ja mam - 5 mm, a ktoś może uważać np, że 2 mm to spora diastema. Dlatego pytałam, z ciekawości.
W sumie raz w życiu tylko spotkałam kobietę ze zbliżoną diastemą do mojej,zęby krzywe, ale nie tak jak moje, ona widziałam była sprzątaczką i zaczepiła mnie, powiedziała, że nie chce mnie urazić, ale obie mamy mocno krzywe zęby i diastemę i że może mi kogoś polecić. To podziękowałam i powiedziałam, że jak najbardziej skorzystam jak uzbieram pieniądze.
Wiesz, każdy ma w sobie raczej coś fajnego, ja teraz nie mogę uznać moich zębów za takie, to uznaję np włosy. Ty już masz zrobione zęby, więc chociażby je dodaj do listy. Ja staram się nawet największe mankamenty zasłaniać czymś innym, no i wierzyć w siebie staram się. Ktoś dał link do rozmów w toku, faktycznie dobry odcinek, można być szczęśliwą niezależnie od wyglądu.
Ok, masz krótkie nogi, ale czy jakieś zdeformowane oprócz tego? Same krótkie nogi to wiesz jak wiele kobiet ma? Sama widzisz po moim przykładzie, można mieć nawet bardzo niefajne zęby i czuć się dobrze, to wszystko siedzi w głowie, a nie w tym co na zewnątrz. Nie zamartwiam się na zapas już, a jak już będzie mnie stać, to założę aparat.
A i czemu zakładasz, że jak ktoś będzie chciał z Tobą być to fetyszysta? Idąc Twoim tokiem myślenia to mój facet powinien być uznany za fetyszystę. No bo patrząc na mnie, zwłaszcza jak coś mówię, widać zęby, to nie jestem żadną obiektywnie atrakcyjną dziewczyną, przez te zęby nawet przeciętną nie i owszem, wiem, że wiele osób by to odstraszyło, wiele osób nie myślałoby ze mną o niczym więcej.. ale ja nie uważam go za fetyszystę, dostrzegł we mnie coś więcej. W Tobie też ktoś może. Przecież są kobiety po wypadkach, zmasakrowane, które może na pierwszy rzut oka odstraszają, ale często mają swoich partnerów. No i mogą być szczęśliwe 
Piszesz, że tyjesz, chudniesz. Masz może jakieś problemy właśnie z racji nieakceptacji swojego ciała np najpierw za dużo jesz, potem głodzisz się, jest tak? Ja myślę, że właśnie psycholog mógłby tu pomóc, piszesz też, że często nie śpisz po 30 godzin, serio? Dziewczyno, niszczysz siebie 