Jak się dzisiaj czujesz, o czym myślisz? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak się dzisiaj czujesz, o czym myślisz?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: Jak się dzisiaj czujesz, o czym myślisz?

Hm... Nie znalazłam na tym forum takiego tematu (jeśli nie zauważyłam to przepraszam) więc pomyśłałam, że dobrze byłoby gdzieś móc tak po prostu powiedzieć o swoim samopoczuciu, o tym, jakie myśli danego dnia na krążą po głowach... Założyłam go też z tego powodu, że sama nie bardzo wiem, co mam myśleć. Czuję się dosyć dziwnie w sytuacji, kiedy jestem z chłopakiem, na którym mi zależy, ale bardzo często wracam myślami do tego, co było rok temu. Spotykałam się z innym chłopakiem, swojego obecnego jeszcze nie znałam. Spotykałam się znaczy po prostu się widywaliśmy, choćto nie było zwyczajna znajomość. Chłopkak był "gościem z ogłoszenia", ale tak naprawdę szukałam po prostu kogoś, do kogo mogłabym się przytulić, kto pomógłby mi w przełamaniu strachu przed płcią przeciwną. Jest pierwszym mężczyzną, z którym miałam jakiś większy kontakt (spoza rodziny oczywiście), osobą, która mnie mobilizowała. Tak naprawdę dzięki rozmowom z nim poznałam swojego obecnego chłopaka, zaczęłam troszkę bardziej otwierać się na ludzi. Ale nie było tu możliwości na związek, choć był cień szansy na zwykłą znajomość. Po pół roku, kiedy powiedziałam mu, że chciałabym mieć w nim kumpla najpierw powiedział, że dla niego nie ma problemu. Kilka dni później, po przemyśleniu tego, wycofał się. Podobno wcześniej miał już taką sytuację i nie chciał jej powtarzać. Czy to jest nie w porządku, że bardzo często o nim myślę, o tym o czym rozmawialiśmy, o tym, że czuję, że straciłam bardzo ważną osobę? Powiedziałam swojemu chłopakowi, że od tamtego się nigdy nie odetnę, bo są to zbyt ważne wydarzenia w moim życiu. Dla niego nie ma problemu, nie boi się tego. Ale nie wie o tym, jak często do tego wracam... Wie natomiast, kim tak na prawdę ten chłopak był.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak się dzisiaj czujesz, o czym myślisz?

No cóż, muszę umieścić to pod swoją własną wypowiedzią. Bardzo się cieszę z zainteresowania tematem. Nie chcę być wredna tylko czasem zastanawiam się, czy na forach faktycznie można z kimś porozmawiać/wymienić opinie na jakiś temat/zapytać o coś, czy są to raczej hermetyczne grupy, które obcych do siebie nie wpuszczają. Piszę to, bo czuję się beznajdziejenie bez znajomych w realu i prawie bez możliwości rozmawiania przez internet. Myślałam, że fora to moooże zmienią choć w minimalnym stopniu, ale tak nie jet. Widocznie jak ktoś ma z góry przewidziane, że ma być samotny to samotnym będzie nawet jakby się nie wiadomo jak gimnastykował i jak się bardzo starał.

Odp: Jak się dzisiaj czujesz, o czym myślisz?

Może ja udzielę się w tym temacie. Czuję się dobrze. A o czym myślę? Jak zawsze o Chorwacji (za, którą bardzo tęsknię), oraz mojej ukochanej piosenkarce. Układam w głowie swój kolejny wiersz. Wspominam nie bez przyczyny obronę pracy magisterskiej. Moje myśli krążą również wokół jesieni, dla piszącego te słowa najsmutniejszej pory roku.

Hrvatska Ljubavi Te!
Wierzę w miłość od pierwszego spojrzenia,
Serca ukojenia
Non omnis moriar?

4

Odp: Jak się dzisiaj czujesz, o czym myślisz?

Nie bardzo mam gdzie to z siebie wyrzucić, więc zrobię to tutaj. Sama właściwie nie wiem, jak się czuję... Jakoś dziwnie, bo dałam chłopakowi pewną rzecz, którą po dwóch dniach zgubił. Był to prezent (fakt, spóźniony o kilka dni, ale jednak był) na naszą pierwszą rocznicę jak się spotykamy. Wyglądał wtedy jakby się troszkę ucieszył z tego, a dzisiaj jak mi powiedział, że to zgubił i pół nocy szukał... Myślałam na początku, że faktycznie jest mu żal, że zgubił coś, co dostał ode mnie. Ale jakiś czas później spytał mnie, czy miało to dla mnie jakąś dużą wartość... To była niby duperelka, ale w moim myśleniu każda rzecz, jaką dostaję od ukochanej osoby jest bardzo cenna, bo wiem, że daje mi ją po to, by w inny sposób powiedzieć "kocham" i żebym "miała" tego kogoś przy sobie nawet wtedy, gdy fizycznie tej osoby nie ma obok. To nie jest pierwsza rzecz, do której tak lekko podchodzi, z którą coś się stało. Wiem, że u niego w domu dużo mniejszą wagę przywiązuje się do rzeczy materialnych niż u mnie, choć ani ja, ani moja rodzina nie jesteśmy jakimiś wielkimi materialistami. Po prostu zostałam wychowana w taki sposób, że kiedy nie szanujesz rzeczy, które dostajesz od ukochanej osoby to nie szanujesz jej samej. Przesadzam kiedy się troszkę wkurzam na chłopaka za jego podejście (nie za sam fakt zgubienia, bo każdemu się może zdarzyć i on o tym wie)? Powiedziałam mu już wcześniej, jak sama traktuję coś, co mam od niego, wie, jak podchodzę do tego typu sytuacji...

Odp: Jak się dzisiaj czujesz, o czym myślisz?
MyszkaMiki napisał/a:

[...]Czuję się dosyć dziwnie w sytuacji, kiedy jestem z chłopakiem, na którym mi zależy, ale bardzo często wracam myślami do tego, co było rok temu. Spotykałam się z innym chłopakiem, swojego obecnego jeszcze nie znałam. [...]Czy to jest nie w porządku, że bardzo często o nim myślę, o tym o czym rozmawialiśmy, o tym, że czuję, że straciłam bardzo ważną osobę? Powiedziałam swojemu chłopakowi, że od tamtego się nigdy nie odetnę, bo są to zbyt ważne wydarzenia w moim życiu. Dla niego nie ma problemu, nie boi się tego. Ale nie wie o tym, jak często do tego wracam... Wie natomiast, kim tak na prawdę ten chłopak był.

MyszkaMiki napisał/a:

[...] Jakoś dziwnie, bo dałam chłopakowi pewną rzecz, którą po dwóch dniach zgubił. Był to prezent (fakt, spóźniony o kilka dni, ale jednak był) na naszą pierwszą rocznicę jak się spotykamy. Wyglądał wtedy jakby się troszkę ucieszył z tego, a dzisiaj jak mi powiedział, że to zgubił i pół nocy szukał... Myślałam na początku, że faktycznie jest mu żal, że zgubił coś, co dostał ode mnie. Ale jakiś czas później spytał mnie, czy miało to dla mnie jakąś dużą wartość... To była niby duperelka, ale w moim myśleniu każda rzecz, jaką dostaję od ukochanej osoby jest bardzo cenna, bo wiem, że daje mi ją po to, by w inny sposób powiedzieć "kocham" i żebym "miała" tego kogoś przy sobie nawet wtedy, gdy fizycznie tej osoby nie ma obok. To nie jest pierwsza rzecz, do której tak lekko podchodzi, z którą coś się stało. Wiem, że u niego w domu dużo mniejszą wagę przywiązuje się do rzeczy materialnych niż u mnie, choć ani ja, ani moja rodzina nie jesteśmy jakimiś wielkimi materialistami. Po prostu zostałam wychowana w taki sposób, że kiedy nie szanujesz rzeczy, które dostajesz od ukochanej osoby to nie szanujesz jej samej. Przesadzam kiedy się troszkę wkurzam na chłopaka za jego podejście (nie za sam fakt zgubienia, bo każdemu się może zdarzyć i on o tym wie)? Powiedziałam mu już wcześniej, jak sama traktuję coś, co mam od niego, wie, jak podchodzę do tego typu sytuacji...

Jak Twój chłopak ma traktować RZECZY od Ciebie kiedy Twoje emocje bywają w innym związku?
To, że powiedział, że "nie ma problemu" oznacza , że potrafi mówić.
Albo jest fajtłapą, która musi nosić rękawiczki na sznurku aby ich nie zgubić albo Twoje emocjonalne przywiązanie do byłego nie pozwala mu przywiązać się do Ciebie i tych dupereli, którymi go obdarowujesz i żądasz traktowania jak relikwii.
Może tu jest problem.

6

Odp: Jak się dzisiaj czujesz, o czym myślisz?

Cześć.
Czuję się podle. Jestem zmęczona i wszystko mnie boli.

Fajnie, że mogłam to tutaj napisać.

7

Odp: Jak się dzisiaj czujesz, o czym myślisz?
Cynicznahipo napisał/a:

Czuję się podle. Jestem zmęczona i wszystko mnie boli.

To samo mi się we łbie kołatało żeby napisać więc nie będę kombinować. Cytuję i się pod tym podpisuję tongue

Matylda
16.01.15

8

Odp: Jak się dzisiaj czujesz, o czym myślisz?
k.a.p napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Czuję się podle. Jestem zmęczona i wszystko mnie boli.

To samo mi się we łbie kołatało żeby napisać więc nie będę kombinować. Cytuję i się pod tym podpisuję tongue

Uff... Więc łączę się z Tobą telepatycznie. Może frytkę? Ja zagryzam smutki. To jedna z rzeczy, której w sobie bezwzględnie nienawidzę...

9

Odp: Jak się dzisiaj czujesz, o czym myślisz?

Frytkę dziabnę pod warunkiem że dokończysz ze mną białą czekoladę z ciasteczkami. 3/4 tabliczki dałam radę opierdzielić ale reszta leży, wyparły ją zrazy od teściowej tongue

Też zażeram smuty. Trudno. Też nienawidzę. Ale trudno.

Matylda
16.01.15

10

Odp: Jak się dzisiaj czujesz, o czym myślisz?

Czekoladą nigdy nie gardzę.
Uu.. zrazy od teściowej... Moja teściowa nie bardzo potrafi gotować. Sama to przyznaje.
A nawet, gdyby potrafiła, to by nie mogła. Akurat leży w szpitalu i czeka ją mastektomia.

11

Odp: Jak się dzisiaj czujesz, o czym myślisz?

takijedenfacet820 moje emocje nie są przede wszystkim w innym związku - to NIE był związek. Poza tym rozmawiałam tak całkowicie szczerze z chłopakiem, pomógł mi się  z tym ogarnąć, ocenić to wszystko dla samej siebie i już nie mam czegoś takiego, że cały czas się nad tamtym zastanawiam.
Nie rządam traktowania rzeczy ode mnie jak relikiwi. On dobrze wie, o co mi chodzi i proszę nie nazywaj go fajtłapą. Nie rządam traktowania jak relikwii tylko pytam, czy jago stosunek do takich symbolicznych prezentów jest podobny do mojego, czy nie. Jeśli nie, ok, będę musiałą znaleźć na to wszystko inny sposób żeby znów nie było bezsensownych nieporozumień.
I jeszcze jedno, niczym dziwnym jest, że jakieś emocje łączą cię z innymi ludźmi, nawet jeśli jesteś z kimś w związku. Ważne wg mnie jest to żeby ich przed partnerem nie ukrywać i ewentualnie starać się modyfikować je w taki sposób żeby nie zagrażały związkowi, żeby partner nie czuł się zagrożony.

12

Odp: Jak się dzisiaj czujesz, o czym myślisz?

Ja się czuję całkiem ok, choć w moim życiu się wiele zmieniło. Są ludzie, którzy mówią, że bardzo dobrze zrobiłam, a są osoby, które twierdzą, że zrobiłam wielki błąd, że zapłacę kiedyś za niego, że jestem fałszywa i takie tam... Ja czuję, że zrobiłam dobrze, ale może wy mi macie ochotę doradzić czy zrobiłam dobrze? Może mój były (bo o niego chodzi) też się przyłączy do dyskusji jeśli będzie chciał? Jak na razie to jestem smutna, że zraniłam, ale wiem, że to było jedyne rozsądne wyjście, które daje możliwości na lepsze jutro.:)

Widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak się dzisiaj czujesz, o czym myślisz?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018