Jestem prawie 6 lat ( z przerwami,ale króciutkimi) z facetem. Mamży razem dziecko (od roku). Myślałam że dziecko Nas zbliży do siebie ale się pomyliłam. W ciąży dbał o mnie i dziecko było cudownie. A odkąd urodziłam jest coraz to gorzej. Co weekend pije , potrafi nie pokazać się przez cały week , a po 3 dniach wrócić bez słowa. Zawsze mu wybaczam ze względu na dziecko. Choć cholernie mnie boli to co robi.
Wiele razy mnie obraża poniża słownie. Kłóci się ze mną przy dziecku. Na dodatek nie śpi ze mna , chodzi spać do swojej mamy tzn do swojego domu rodzinnego. Więcej telefonów wymienia ze swoja mama niz ze mna straszny z niego mamisynek. Ja wszystko robię zle a mamusia wspaniale.
Wiem że powinnam się z nim rozstać , może to i głupie ale odkąd jest dziecko na świecie , to on nas utzrymuje. On pracuje ja opiekuje się maleństwem. Od niedawna dopiero zaczynam szukać pracy. Kurczę jestem załamana sama nie wiem co w tej sytuacji zrobić ;/
Podobne tematy
Co weekend pije , potrafi nie pokazać się przez cały week , a po 3 dniach wrócić bez słowa. Zawsze mu wybaczam ze względu na dziecko. Choć cholernie mnie boli to co robi.
Wiele razy mnie obraża poniża słownie. Kłóci się ze mną przy dziecku.
Jest uzależniony od alkoholu, 3 dni to maratony, ciągi alkoholowe. Poniżenia, kłotnie to efekt detoksu, odstawienia dopalaczy w płynie. A Ty w tym wszystkim... współuzależniona. Czy on nie ma czsem korzeni dda?
Na dodatek nie śpi ze mna , chodzi spać do swojej mamy tzn do swojego domu rodzinnego. Więcej telefonów wymienia ze swoja mama niz ze mna straszny z niego mamisynek. Ja wszystko robię zle a mamusia wspaniale.
Pokochać teściową... czasem awykonalne. A po tym co piszesz, to masz toksyka w osobie teściowej. Analogia do tego to: http://www.netkobiety.pl/t14436.html
Wiem że powinnam się z nim rozstać , może to i głupie ale odkąd jest dziecko na świecie , to on nas utzrymuje. On pracuje ja opiekuje się maleństwem. Od niedawna dopiero zaczynam szukać pracy. Kurczę jestem załamana sama nie wiem co w tej sytuacji zrobić ;/
Odejść ale dokąd, wrócić ale do czego. Masz rozpirzoną relację i przetrąconą psychikę u faceta. Sama też nie znasz siebie tak do końca, tzn., dlaczego wpakowałaś sie w taką relację, której kwiatki rosną teraz - na jesień ![]()
Psycholog, terapia dda dla Was obojga i z osobna oraz "koniec problemów z teściową, czyli odcinamy pępowinę" na necie i "mamisynek i córunia mamusi" z Jackiem Pulikowskim na youtube (wpisz w wyszukiwarkę na yt "7 sakrament", to znajdziesz po tytule).
Moja siostra była w podobnej sytuacji... rozstała się z facetem i teraz jest szczęśliwa z innym... wiem ze łatwo o tym pisać a ciężko zrobić, ale jeśli masz rodzinę i przyjaciół, na których możesz liczyc wszystko bedzie dobrze. Pamiętaj też że dziecko póki jest małe nie rozumie pewnych kwestii jednak za jakiś czas też zobaczy że taty nie ma w domu a mamusia jest smutna...