Jak wrócić do faceta którego bardzo kocham? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak wrócić do faceta którego bardzo kocham?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1 Ostatnio edytowany przez zalamana22 (2013-09-12 19:46:08)

Temat: Jak wrócić do faceta którego bardzo kocham?

Witam. Z moim chlopakiem bylismy ze soba prawie 4 lata. Zawrocil mi w glowie przy pierwszym spotkaniu, zakochalam sie bez pamieci. Tworzylismy bardzo zgrana pare. Jaak w kazdym zwiazku mielismy swoje wzloty i upadki ale zawsze razem pokonywalismy kazde przeszkody.

Niestety po pewnym czasie zauwazylam ze w naszym zwiazku bardzo miesza jego siostra, traktowala go jak swojego sluzacego np gdy bylisy razem wysylala do niego smsy o tresci co ma zrobic typu kupic jej piwo czy gdzies ja zawiezc. Czesto pisala do mnie wypytujac o nasz zwiazek i pewnego dnia napisalam jej ze chcielibysmy sie pobrac a ona mnie wysmiala piszac ze jej brat sie z emna nie ozeni. Jego matka takze nie dazyla mnie sympatia. Matka ma problem z alkoholem, podobno problem powstal gdy okazalo sie ze moj chlopak w wieku 12 lat zachorowal na cukrzyce...

Po skonczonej szkole sredniej chcialam wyjechac za granice, moj chlopak takze. Postanowilismy zapytac jego siostry czy istnieje mozliwosc by do niej pojechac poniewaz ona po skonczonych studiach wyjechala do Irlandii i calkiem niezle sobie tam radzila. Jednak okazalo sie ze nie jest zachwycona tym pomyslem i zasugerowala ze moze przyjac tylko jedno z nas a na to sie nie zgodzilismy poniewaz nie wyobrazalismy sobie rozlaki. Po przemysleniach postanowilismy wyjechac do mojego kuzyna do Anglii. Na poczatku bylo trudno ale razem sie mocno wspieralismy i jakos udalo sie nam tam odnalezc. Minal rok, cos zaczelo sie psuc. Zazdrosc ze strony mojego faceta byla nie do zniesienia. Doszlo do tego ze nazwal mnei "dziwka" poniewaz w klubie rozmawialam z naszym wspolnym znajomym i jak stwierdzil trzymalam go za reke... Nie wytrzymalam tego jak mnie nazwal uderzylam go w twarz. Pozniej bylo coraz gorzej, zaczelam zauwazac ze w momecie gdy ja zaczynam plakac on dostaje furii. Szarpal mnie i doszlo do tego ze uderzyl mnie w nerki.. Tlumaczyl to tym ze chcial niby dac mi klapsa... wiem to smieszne.

Bylo coraz gorzej, jego siostra ciagle pisala wypytaywala dawal swoje zlote rady... Prosilam go by z nia porozmawial ale nie reagowal. Znajomi widzieli ze w naszym zwiazku nie dzieje sie najlepiej. Jeden znajomy zaczal do mnie pisac, twierdzil ze nie pasujemy do siebie i ze mu sie podobam itp. Zignorowalam jego zaloty.. W grudniu postanowilismy wrocic do Polski. Po powrocie kazde z nas wrocilo do swoich domow rodzinnych... Nie bylo dobrze. kiedys poklocilismy sie w samochodzie ja chcialam wysiasc on ruszyl. Tak go to rozwscieczylo ze zaczal mnei dusic. Oczywiscie stwierdzil ze to moja wina bo jestem nienormalna i chce wysiadac gddy on rusza. Wyjechalismy do Zakopanego na pare dni. Podczas pobytu odczulam ze nie ejstemy dla siebie juz tak bliscy. Skrocilismy wyjazd ze wzgeldu na propozycje mojej kuznki ktora zaproponowala mi prace i mieszkanie w miescie oddalonym od naszego o 20 km. Wprowadzilismy sie tam razem, ja zaczelam prace on zajal sie domem.

Bylo napiecie nieporozumienia. Na walentynki postanowilam mu kupic za moje ostatnie funty lancuszek. wreczylam prezent i uslyszalam pretensje ze nie podoba mu sie itp. Nie wytrzymalam, kazalam mu sie wyprowadzic. W nowym miescie nei znalam nikogo. Zalozylam prosil na portalu randkowym. Nie... nie chcialam nikogo poznac. chcialam z kims pogadac. Napisal do mnei mlody chlopak w moim wieku, zignorowalam go bo jak stwierdzilam jest za mlody... Jednak on nei dawla za wygrana i pisal. Okazalo sie ze pracuje w miescie z ktorego pochodze w tym samym miejscu w ktorym wlasnie rozpoczal prace moj ukochany... co wiecej te same zmiany. Spotkalismy sie, polubilsmy. okazalo sie ze on takze tkwil w toksycznym zwiazku.

Moj byy nie dawla za wygran chcial mnei odzyskac. Nie godzilam sie na to poniewaz uwazalam ze powinien przemyslec. Nowo poznanemu chlopakowi zaproponowalam by wzbudzic zazdrsc na naszych bylych. Moj byly dowiedzial sie o nim i znalazl go w pracy i zaczal wypytywac. Poznany kolega trzymajac sie planu powiedzial ze nas cos laczy ze spalismy ze soba... Byly walczyl. ale nasi wspolni znajomi mowili ze on wcale nie cierpi jak mi mowi, dobrze sie bawi na imprezach i opowiada o tym ze zmieni auto na sportowe i bedzie wyrywal nastolatki. dodatkowo zalamal mnie fakt ze powiedzial ze juz mnie nei chce. Z tamtym chlopakiem spotykalismy sie ale nic nas nie laczylo! wkoncu byly postawil warunek ze tamten znika z mojego zycia i chcee bysmy do siebie wrocili. Tak sie stalo jednak na drugi dzien uslyszalam ze powinnismy ograniczyc nasze spotkania kktorych w ogole nie bylo!
Znow powrocil kolega... i takie przepycyhanki trwaly ok pol roku. w ciagu tego czasy moj byly wyladowal w szpiitalu bo mial wypadek na motorze. oczywiscie bylam w szpitalu, jednak do jego domu nie poszlam gdy ze szpitala wyszedl. po jakims czasie dostalam smsa od bylego ktory zostal wyslany do mnie przez pomylke. twierdzil ze to byl sms wyslany do mnie ale ja wiedzialam swoje. wlamalam sie na jego facebooka... i przeczyytalam romans przez internet ze znajama z pracy z Anglii. Pisal ze mnie nei kocha. ze nie daje mu zyc, ze go gnebia a on mnei nei chce. byly tez pikantne szegoly na temat tego jak by chcieli sie bzykac. zaalamalam sie, postanowilam ze nie chce go znac. imprezowalam , bawilam sie. Znow powrocila zapewniaja ze mnie kocha.

Znow uwierzylam. Spotykalismy sie a ja dalej pokutowalam za cos czego nie zrobilam, czyli za to ze niby spalam z tmatym chlopakiem. pewnego dnia byl u mnie, przytualalismy sie. powiedzial ze musi mi cos powiedziec. Okazalo sie ze za 2 dni jedzie na slub tej siostry na caly weekend do miasta oddalonego od nas o 10 h drogi. Rozplakalam sie. Koeljny cios. powiedzial ze nie moze mnie zabrac. dzien przed wyjazdem przyszedl i prosil bym pojechala z nim. jednak sie nie zgodzilam. gdy jechal za droga wysylaal smsy ze kocha ze chce to naprawic i ze jak wroci to bedzie o mnie wlaczyl. wrocil... i co dostalam ? nie bylo tego co pisal, byly pretensje o tamtego chlopaka. Wydaje mi sie ze siostra znow sie postarala... i trwa juz to 2 miesiace. nie ma dnia bez moich lez bez wypominania. Powiedzialam mu neidawno ze nic miedzy mna a tamtym chlopakiem nie bylo ale nie wierzy... nie wiem co robic.. dzis nie odzywa sie do mnei w ogole... jestem zalamana. nie wiem czy w ogole to ma sens. Ja go kocham bardzo mocno ale mam wrazenie ze on juz nie. Prosze o pomoc bo nie daje juz rady....

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak wrócić do faceta którego bardzo kocham?

Skróc i podziel na akapity.

3

Odp: Jak wrócić do faceta którego bardzo kocham?

Z edytuj popraw pisownie jest taka opcja w każdej przeglądarce no i zrób akapity bo nie da się tego czytać i nie dziw się że mało kto ci na to odpowie.

Jestem wierna tak jak ty mi.

4

Odp: Jak wrócić do faceta którego bardzo kocham?

Ale miszmasz dziewczyno.

Mam dla Ciebie wiadomość - to nie przez jego siostrę między wami się nie układa. To przez was.

Oboje jesteście niedojrzali i najlepiej by było jakbyście darowali sobie na ten moment związki, zwłaszcza ze sobą. Wyzywanie się od "dziwek", bicie, włamywanie na Facebooka, udawanie romansów, romansowanie naprawdę....a idź pan w cholerę. Dziecinada!



a, i jakbyś się mocno zastanawiała nad tym czemu on Ci nie ufa teraz, to Ci pomogę. Takie są właśnie konsekwencje głupich gierek damsko - męskich. Swoją drogą uroczy pomysł na odzyskanie chłopaka - powiedzieć mu, że się spało z innym.

5

Odp: Jak wrócić do faceta którego bardzo kocham?

Moim zdaniem jesteście siebie warci. Bijecie się wzajemnie, wyzywacie, Ty okłamujesz go że sypiasz z innym, on też coś tam opowiada...
Żałosne.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak wrócić do faceta którego bardzo kocham?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018