netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Ciekawa sprawa

59 odpowiedzi7 172 wyświetleniazałożony przez Imperator Marcus, 09.09.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 60 ]

1

Temat: Ciekawa sprawa

Cześć. Nazywam się Marek i jestem w klasie maturalnej. Podczas wakacji poznałem Kasię. Od początku widziałem, że zwraca na mnie swoją uwagę - patrzy się na mnie, poprawiając włosy, zagaduje, uśmiecha się do mnie. Napisałem do niej na fejsie, pisaliśmy na wiele tematów, bardzo dobrze mi się z nią rozmawiało. Na początku sierpnia razem z moimi i jej znajomymi jechaliśmy nad morze - ona przyjechała dopiero trzeciego dnia z siedmiu - tam też dużo gadaliśmy, nasza znajomość kwitła. W międzyczasie umówiliśmy się, że razem kupimy prezent koledze na 19 urodziny. Na tych urodzinach nie jeden raz prosiłem ją do tańca, na pożegnanie długo i mocno się do mnie przytuliła. W międzyczasie i ja się w niej zakochałem. I tutaj, po tym przydługim wstępie chcę przejść do meritum sprawy, a mianowicie - w tym tygodniu chcę zaprosić ją gdzieś po szkole, do jakiejś restauracji albo w przypadku ładnej pogody do śródmiejskiego parku. Wydaje mi się też, że dobrze by było w jakiś nieofensywny, nienatarczywy sposób wyznać jej moje uczucie do niej. Jak uważacie, czy spotkanie to dobry pomysł? A wyznanie uczuć? Może powinienem zrobić coś jeszcze, czego teraz nie dostrzegam, a co też byłoby dobrym pomysłem? Dzięki za wszystkie rzetelne odpowiedzi smile

2

Odp: Ciekawa sprawa

Randka to świetny pomysł.
Natomiast z wyznaniem uczuć jeszcze bym zaczekała.
Zobacz najpierw, jak się rozwinie Wasza znajomość.
Jeżeli od razu wyskoczysz z tego typu wyznaniami, dziewczyna może się spłoszyć, a tego przecież na pewno nie chcesz.

Powodzenia!

3

Odp: Ciekawa sprawa

Dzięki wielkie za odpowiedź, czekam także na opinie innych smile

4

Odp: Ciekawa sprawa

Również uważam, że z wyznawaniem uczuć jeszcze warto zaczekać. smile
Spotkanie - koniecznie! I na pewno nie jedno. Z każdą kolejną (udaną) randką zbliżycie się bardziej do siebie.
Życzę powodzenia! smile

5

Odp: Ciekawa sprawa

Również jestem zdania, by nie wyznawać jej teraz uczuć - domyśli się, że Ci na niej zależy, gdy będziecie spędzali ze sobą więcej czasu i faktycznie zaprosisz ją na niejedną randkę. Widać, że jest Tobą zainteresowana, Ty masz fajne podejście, także żyć, nie umierać smile

Bądź taki, jak zawsze, nie spinaj się niepotrzebnie, nie wyobrażaj Bóg wie czego, bądź wyluzowany i szarmancki - dziewczyna to doceni. Cała reszta wyjdzie spontanicznie smile

6

Odp: Ciekawa sprawa

Łaaał, nie spodziewałem się aż tylu odpowiedzi, a wszystkie konstruktywne, cenne i pomocne! Dzięki wielkie wszystkim! smile

7

Odp: Ciekawa sprawa

Postanowiłem, że zaproszę ją, żeby gdzieś z nią wyjść. Tak też zrobiłem, było nam obu ze sobą bardzo przyjemnie, po 1,5 tygodnia poprosiłem ją o kolejne spotkanie, obiecała, że da mi znać, kiedy może się spotkać. I tutaj pada moje pytanie : Jak uniknąć bycia "tylko kolegą" i jednocześnie, jak wprowadzić nasz mocno nieformalny związek uczuciowy na "wyższy" poziom?

8

Odp: Ciekawa sprawa

Faceci zakochują się szybciej, jest to już udowodnione. Jednak nie radze pierwszy wyznawać zakochania, jeszcze większa głupota było by powiedzenie jej że ja ?kochasz?. Stwierdziła by ze jesteś niedojrzały emocjonalnie, to tak najkrócej mówiąc?

9

Odp: Ciekawa sprawa

Potrzeba trochę czasu. Jak bardziej się poznacie, "oswoicie się" się sobą, to z każdym spotkaniem Wasze relację będą się pogłębiać. Zaufanie, poczucie bezpieczeństwa wzrośnie i to samo z siebie przyjdzie. Nie należy uczucia określać słowami a je po prostu okazywać.

10 Ostatnio edytowany przez Madleina24 (2013-09-25 10:48:30)

Odp: Ciekawa sprawa
Imperator Marcus napisał/a:

...wprowadzić nasz mocno nieformalny związek uczuciowy na "wyższy" poziom?

Sam podkreślasz "nasz mocno nieformalny związek uczuciowy" więc nie wyskakuj dziewczynie już z zakochaniem. Cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość. Co nagle to po diable. smile Jeśli Ty już jesteś zakochany - to świetnie, być może ona w Tobie też, ale skoro spotykacie się od niedawna to przyznaj - nie znacie się jeszcze na tyle. Sam masz wątpiwości czy przyznać się do tych uczuć. Dlatego teraz poczekaj, a odpowiedni moment przyjdzie wtedy gdy nie będziesz miał żadnych wątpliwości czy powiedzieć tej dziewczynie o swoich czuciach, będziesz na tyle pewny siebie, że to zrobisz i już. Bez wątpliwości czy to na pewno dobry moment. smile

11

Odp: Ciekawa sprawa

No, byłem z Kasią w restauracji, dużo gadaliśmy na różne tematy, dużo się śmialiśmy, później odprowadziłem ją na autobus (mieszka pod Krakowem, w którym z kolei mieszkam ja). W międzyczasie była na mojej osiemnastce, tam też wszystko ładnie się toczyło. Po osiemnastce pomyślałem, że fajnie by było ją gdzieś zaprosić znowu - tym razem z kwiatkiem w dłoni, i poprosić, żeby była moją osobą towarzyszącą na studniówce. Tak też zrobiłem, ale Kasia w tygodniu po osiemnastce nie mogła, więc zaproponowała tydzień następny. Dzień przed naszym spotkaniem napisała mi, że jednak znowu nie może, gdyż wypadło jej coś bardzo pilnego. Zaproponowała tydzień następny, a mianowicie następującą za parę dni środę. Dodam, że zarówno pierwszy, jak i drugi termin spotkania zaproponowała ona, ja napisałem do niej tylko "kiedy i czy może" się spotkać. Nie wydaje mi się, żeby przekładała termin dlatego, bo nie chce się spotkać - chociaż może? "Z kobietami nigdy nie wie, oj nie wie się" smile Martwi mnie także fakt, że chodzimy do innych szkół, tak więc zbyt często się nie widujemy - ostatni raz widziałem ją prawie dwa tygodnie temu. Czy nasze uczucie stężeje i i zaschnie jak lawa czy strup? Czy też może wzajemna tęsknota - jeśli wzajemna - tym bardziej wzmocni nasze wspólne - mam nadzieję - uczucie?

12

Odp: Ciekawa sprawa

Marcus nie martw się na zapas,cierpliwość jest wskazana.
Dziewczyny już w sumie wszystko napisały...
Czas pokaże,a każdy ma swoje sprawy więc i ona zapewne też.
A jeśli chodzi o odległość to nie jest dalekooo. tongue

Powodzenia

13

Odp: Ciekawa sprawa

No, miałem się z nią spotkać w środę i nawet we wtorek po popołudniu mówiła, że nic nie stoi na przeszkodzie, ale potem wieczorem napisała, że ogarnia prezent na 17 urodziny kumpla, który obchodzi w sobotę, więc nie może się spotkać. Napisałem jej, jakie proponuje rozwiązanie, ona na to, że zobaczy i da mi znać. Później w sobotę napisałem jej, że nie mogę we wtorek, i żeby albo napisała kiedy możemy się spotkać, albo chociaż kiedy kończy później lekcje, tak, żebym mógł ją zaprosić wreszcie na tą studniówkę. Ona odpisała mi tylko tyle, że da mi znać. I tutaj pytanie: czy to ciągłe przekładanie terminu nie jest wyraźnym sygnałem, żeby dać sobie spokój?

14

Odp: Ciekawa sprawa

Witam Autora i Wszystkich Udzielających się i Czytających.

Aye sir... Jesteś facetem jak ja... no kilka lat różnicy miedzy nami... ale każdy przez to przechodził. W sumie to... nigdy nie będziesz wiedział jak jest naprawdę. Musiałbyś dostać się do jej mózgu... a w chwili obecnej ^.^ ...
Temat założyłeś dosyć dawno... i jak napisałeś... (miło się czyta), że wszystko się fajnie układało do teraz. Oczywiście przekładanie spotkania najpierw z Jej strony, a potem z Twojej nie jest przyjemną sytuacją. Ogólnie uważam, że jest to oznaką braku szacunku wobec drugiej osoby, ale to jest tylko myślenie ( w dodatku moje ) ... rzeczywistość jest nieco inna... przypadki się zdarzają.
Jeżeli Ona wybierała się po prezent dla kolegi... w sumie mogła Cię zaprosić. Albo i nie ... Hmm, przejmujesz się ... Zjadasz normalne posiłki ? Nie boli Cie brzuch ? Ogarniasz na 100 % (nie mowie o dniu po imprezie i kac-głowie smile ). Z takich sytuacji, kiedy Ty się przejmujesz nie wynika nic dobrego... Znasz na pewno zasadę "Miej 'wywalone' a będzie Ci dane" .. Taaaak wiem, trudno jest ją zastosować w praktyce, jesteśmy ludźmi - istoty czujące, niektóre nawet bardzo wrażliwe (like me neutral ).

No ale ... (jak zwykle dużo piszę). Przejdźmy do konkretów.
Moje pytanie: Dużo masz zajęć poza zajęciami w szkole ? Jakieś formy aktywności, hobby ?
No to odwoływanie spotkań trochę jest dziwne, ale z drugiej strony może naprawdę tak jest. Musisz działaś konsekwentnie, czyli powinieneś mieć w głowie pewien plan i trzymać się go nie okazując "skruchy".
TO TYLKO MÓJ POMYSŁ - NIE MUSI SIĘ SPRAWDZIĆ - STARAM SIĘ POMAGAĆ.
Chodzi mi o to, żebyś nie tracił życia, głowy i kilogramów(stres) przez Tą dziewczynę mimo faktu, że się zauroczyłeś i teraz uważasz, że mógłbyś dla niej poświęcić wiele. Ustaw sobie ramy czasowe. Daj Wam jeszcze 2-3 tygodnie. Jeżeli przez ten okres nie dojdzie do spotkania to coś tutaj jest ewidentnie nie tak. Niestety no... Dziewczyna może doszła do wniosku, że zaczynasz się angażować, a Ona może uważa, że "to nie to". Boi się dać Ci do zrozumienia otwarcie (bardzo źle), bo widzi, że jesteś w porządku.
Wiesz... czasem takie rzeczy się zdarzają, ale nie chcę Cie teraz dobijać big_smile
To była tylko jedna część mojej wypowiedzi - ta dłuższa smile

http://www.youtube.com/watch?v=Bze-cflG5zA

Zobacz, zaczęła się jesień. Ludzie często łapią jakąś depreche... starają się ogarnąć i dochodzą do wniosku, że z czegoś muszą zrezygnować - no może akurat musiała zrezygnować z tych spotkań ( ale nie celowo ). Dlatego - nie wiem na jakim poziomie znajomości jesteście, rozmawiacie szczerze ? Otwieracie się ? Zaczepia to o tzw. szufladę ?
Nie przejmuj się, bo tylko Ty na tym tracisz, a zakładam, że Ona się dobrze bawi (znaczy toczy normalne życie), a Ty odchodzisz od zmysłów - zwyczajnie w świecie cierpisz. Dobrze, a rozmawiacie przez FB ? Kom ? GG ? Skajpaja ? Podczas tych dni bez spotkań ?
Czy wasza znajomość w chwili obecnej ogranicza się do umawiania "sztywnego" na spotkania, które nie dochodzą do skutku.

Troszkę napisałem, ale i tak nie tyle ile bym chciał. Co za dużo to nie zdrowo smile

P.S Wybaczcie za ilość wielokropków, walczę z tym smile


Pozdro z Domu.
Czołgiem !

15

Odp: Ciekawa sprawa

Jeśli chcesz uniknąć bycia traktowanym jak przyjaciel wprowadź więcej erotyzmu w wasze relacje. Całowałeś już ją ? Jak nie to najwyższy czas. Ja zawsze zaczynałem od całowania w rękę, potem w policzek z przytuleniem, no i w usta. Trzymaj ją za rękę jak gdzieś idziecie, odgarniaj włosy z twarzy czy głaszcz, używaj drobnych pretekstów by ją dotknąć, na pożegnanie obejmuj i przytulaj. Jak lubi tańczyć to umawiaj się na dancingi bo to dobry sposób na okazanie bliskości.

I absolutnie nie mów o swoich uczuciach, teraz to ona ma się w tobie zakochać i to powiedzieć.

16

Odp: Ciekawa sprawa

Micke82 - No to nawet i ja skorzystałem big_smile Dzięki Ci !

Imperator - Micke82 ma racje smile Dużo racji... szuflada to zło.
Aaa... i ja od siebie dodam, że komplementy też nie są mile widziane, ani tym bardziej prezenty smile
Ty masz Ją Sobą zainteresować, a nie kupić.

Czołgiem !

17

Odp: Ciekawa sprawa

Odpuść na jakiś czas. Jak napisała, że się odezwie to daj jej możliwość odezwania się. Nie pisz, nie dzwoń, choćby nie wiem jak Cię korciło.
Poczekaj, zobacz co zrobi.

18

Odp: Ciekawa sprawa

Przekładanie terminu może być znakiem że przegapiłeś swoją szansę. Tzn. ona oczekiwała czegoś więcej ale Ty przez brak zdecydowania zawaliłeś sprawę :] Jak kobieta daje wyraźne sygnały że chce czegoś więcej (pisałeś że przytuliła się na urodzinach), to wtedy trzeba było ją całować. Masz się zachowywać jak facet a nie jak ciapa :]

19

Odp: Ciekawa sprawa
micke82 napisał/a:

Przekładanie terminu może być znakiem że przegapiłeś swoją szansę. Tzn. ona oczekiwała czegoś więcej ale Ty przez brak zdecydowania zawaliłeś sprawę :] Jak kobieta daje wyraźne sygnały że chce czegoś więcej (pisałeś że przytuliła się na urodzinach), to wtedy trzeba było ją całować. Masz się zachowywać jak facet a nie jak ciapa :]

Luzuj micke smile W maturalnej klasie są, ani ona kobieta, ani on mężczyzna smile Uczy się chłopak i nie sądzę, żeby coś przegapił. I tak zrobił więcej i odważniej niż niejeden "dorosły" na tym forum miał odwagę.

20 Ostatnio edytowany przez Imperator Marcus (2013-10-14 22:07:48)

Odp: Ciekawa sprawa

Po pierwsze, to już dzisiaj do mnie napisała i umówiła się ze mną - z naciskiem na "umówiłA" - na jutro.Tak więc luzik. Po drugie, co do tego co pisze Micke82 - masz stuprocentową rację. Może i jestem młody, ale trochę w życiu widziałem. Spokojnie, nie jestem jakimś zakochanym nastolatkiem, wiem doskonale czego chcę. Tak, rozmawiam z nią stosunkowo często na najróżniejsze tematy, począwszy od historii - naszym wspólnym zainteresowaniu na jakichś pierdołach kończąc, oczywiście uważając na friendzone smile Ale wrócę do meritum - tak, masz stuprocentową rację Micke82, związek między kobietą a mężczyzną nigdy nie kończy się dobrze - w sensie związkowym - kiedy brakuje nutki erotyzmu, jakiejś fascynacji sobą. Wyrażanej ot, choćby poprzez pocałunek. Spokojnie, już i o tym myślałem, jutro dam upust moim - do tej pory teoretycznym - ideom. Spokojnie, jem normalnie, oddycham i śpię też, nie jest ona "całym moim światem", "tą jedyną" i jakieś inne pierdzenia rodem z Goethe'go. Przy czym oczywiście nie lekceważę jej w ten sposób - po prostu doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że "tego kwiatu jest pół światu" wink
Gordon - ale myślę, że kwiatek na powitanie wraz z pocałunkiem w rękę nie jest złym pomysłem, mylę się? smile
Tak więc tak właśnie zrobię - dam jej kwiatka i pocałuję w rękę na powitanie, zabiorę do takiej fajnej restauracji, którą już wcześniej wyczaiłem, tam zaproszę na studniówkę, cały czas będę się również starał eskalować kontakt fizyczny między nami. Oczywiście w granicach rozsądku i dobrego smaku, ale i nie bez odwagi. Jak ktoś ma jeszcze rady równie cenne, jak moich szanownych przedmówców, to będę wdzięczny za ich udzielenie. smile

21

Odp: Ciekawa sprawa
Imperator Marcus napisał/a:

Po pierwsze, to już dzisiaj do mnie napisała i umówiła się ze mną - z naciskiem na "umówiłA" - na jutro.Tak więc luzik. Po drugie, co do tego co pisze Micke82 - masz stuprocentową rację. Może i jestem młody, ale trochę w życiu widziałem. Spokojnie, nie jestem jakimś zakochanym nastolatkiem, wiem doskonale czego chcę. Tak, rozmawiam z nią stosunkowo często na najróżniejsze tematy, począwszy od historii - naszym wspólnym zainteresowaniu na jakichś pierdołach kończąc, oczywiście uważając na friendzone smile Ale wrócę do meritum - tak, masz stuprocentową rację Micke82, związek między kobietą a mężczyzną nigdy nie kończy się dobrze - w sensie związkowym - kiedy brakuje nutki erotyzmu, jakiejś fascynacji sobą. Wyrażanej ot, choćby poprzez pocałunek. Spokojnie, już i o tym myślałem, jutro dam upust moim - do tej pory teoretycznym - ideom. Spokojnie, jem normalnie, oddycham i śpię też, nie jest ona "całym moim światem", "tą jedyną" i jakieś inne pierdzenia rodem z Goethe'go. Przy czym oczywiście nie lekceważę jej w ten sposób - po prostu doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że "tego kwiatu jest pół światu" wink
Gordon - ale myślę, że kwiatek na powitanie wraz z pocałunkiem w rękę nie jest złym pomysłem, mylę się? smile
Tak więc tak właśnie zrobię - dam jej kwiatka i pocałuję w rękę na powitanie, zabiorę do takiej fajnej restauracji, którą już wcześniej wyczaiłem, tam zaproszę na studniówkę, cały czas będę się również starał eskalować kontakt fizyczny między nami. Oczywiście w granicach rozsądku i dobrego smaku, ale i nie bez odwagi. Jak ktoś ma jeszcze rady równie cenne, jak moich szanownych przedmówców, to będę wdzięczny za ich udzielenie. smile

Chłopcze! Idź i rozmnażaj się! Bo takich jak Ty ten świat potrzebuje znacznie więcej big_smile (oczywiście rozmnażaj się w odpowiednim czasie tongue )

22

Odp: Ciekawa sprawa

Byłem z nią dzisiaj w restauracji, na początek dałem jej kwiaty i pocałowałem w rękę na powitanie, gadaliśmy, śmialiśmy się, zaprosiłem ją na studniówkę, starałem się ją tak niby przypadkiem dotykać po rękach, po ramieniu, ona bardzo ucieszyła się z kwiatów, choć była również zaskoczona, jak rozmawialiśmy, widziałem, że ukradkiem na mnie patrzy, poprawia włosy jak o czymś do mnie mówi itd. Później wyszliśmy i przyjechała jej mama, ja przytuliłem ją na pożegnanie i na tym skończyło się nasze spotkanie, czy też randka - nomenklaturę ustalcie sobie sami smile Myślę, żeby jakoś pod wieczór napisać do niej coś w stylu "jeśli będziesz się chciała jeszcze ze mną spotkać, to mi napisz" czy też coś w tym stylu. Jeśli ktoś ma jakiś pomysł, to ja chętnie wysłucham, a może i posłucham - oczywiście, w zależności od tego jak dobry będzie ten pomysł wink

23

Odp: Ciekawa sprawa

Spokojnieeee. Nie pisz takich smsów, są zbyt hmm... "poddańcze". Proponuję postawić Ją przed faktem dokonanym - "O której jutro kończysz, porywam Cię w pewne miejsce". No i po zabraniu damy serca w to pewne miejsce radze wprowadzić nastrój a następnie przystąpić do działań operacyjnych wink oczywiście mówię "tylko" o buziaku.

Nie daję gwarancji na moje rady, ale jako kobieta byłabym zainteresowana takim obrotem spraw smile

24

Odp: Ciekawa sprawa

Ja proponuję Ci, jeżeli nie chcesz się spotkać ... to po spotkaniu staraj się poczekać 2-3 dni dopoki się nie odezwie... Jeżeli sie nie odezwie ( bo tak bywa 50/50 ) to ... wtedy się odezwij. Ale nie pisz takich sms-ów... Typu "Dzięki za spotkanie" -.-
No Panie inżynierze big_smile
Trzymaj sie, dobrze Ci idzie !

Roll on ! Czołgiem smile

25

Odp: Ciekawa sprawa

W sumie, całkiem dobry pomysł, na naszym spotkaniu - czy też randce - mówiła, że w tym tygodniu nie ma czasu, więc napiszę do niej w poniedziałek za tydzień - jeśli ona nie napisze do mnie, rzecz jasna smile

26

Odp: Ciekawa sprawa

Pisałem z nią w sobotę, pogadaliśmy o jakichś pierdołach po czym zapytałem z przekąsem, czy moja zalatana koleżanka w tym tygodniu też jest taka zalatana. Na co ona odpisała mi, że niestety chyba tak. Po czym ja odpisałem coś w stylu, że to nadrobimy, jeżeli będzie chciała - a zgaduję że tak. Potem pytałem ją o nazwę zespołu, w którym ona śpiewa, bo wyleciała mi z głowy, i spytałem z przekąsem, czy to ta grupa zabiera mojej koleżance tyle czasu, na co ona nie odpisała nic. I tutaj mam pytanie do zebranego szanownego gremium: co wy o tym sądzicie?

27

Odp: Ciekawa sprawa

Albo i spytam inaczej, bo pytanie głupie: Czy wy widzicie w tym sens, skoro przyjmijmy, że znowu nie spotkam się z nią przez miesiąc? Czy to nie stężeje, zatrzyma się na czas nieokreślony? Wiem, że jej się podobam, bo widzę to, widzę jak mi odpisuje, widzę wiele innych rzeczy - ale jak przekuć to w związek, do którego dążę?

28

Odp: Ciekawa sprawa

No cóż, generalnie lipa. Od tamtego czasu się nie spotkaliśmy - ona "nie miała czasu" lub też "była zajęta". Ja nawet już zapomniałem o niej, tak się przynajmniej starałem. Później, wraz z z moją paczką znajomych, byliśmy na imprezie andrzejkowej, ona też tam była. Przywitałem się z nią, trochę potańczyłem. Ona zdawała się mieć wobec mnie jakiś wyrzut, patrzyła się na mnie przepełniona jakąś goryczą, złością. Poprosiłem ją o spotkanie, na którym powiedziała, że "chyba oczekuję od tej znajomości czegoś innego niż ona", na co ja odpowiedziałem, że "oczekiwałem, nie oczekuję", po czym ona stwierdziła "czyli w dobrym momencie zrobiłam to, co zrobiłam", na co ja, wiedząc o co jej chodzi, odpowiedziałem "tak". Rozeszliśmy się, każdy w swoją stronę. Czy ktoś może wskazać mi, na podstawie wszystkiego, co tutaj napisałem, na czym polegał mój błąd? Wszystkie odpowiedzi będą niezwykle cenne i pożądane.

29

Odp: Ciekawa sprawa

Moim zdaniem Twoje sygnały wysyłane do niej były bardzo konkretne, nie zarzuciłabym Ci niczego złego w postępowaniu, nawet te Twoje "przekąsy" były raczej w żartobliwym stylu utrzymane i dające ogólny sens w stylu "zależy mi na Tobie". Jeśli jej by zależało naprawdę spotkać się z Toba w tygodniu choćby na godzinę czy dwie to nie wierzę, by dziewczyna nie była w stanie tego wygospodarować w swoim grafiku.

Twój błąd polegał na tym,iż chyba za bardzo byłeś wobec niej -zabrzmi to kretyńsko- szarmancki. Szkoda,że tacy mężczyzni jak Ty  wiekszosci trafiają na nieodpowiednie dziewczyny, bo uważam że Twoje gesty względem niej -kwiaty,restauracja, zainteresowanie, podtrzymywanie znajomosci są dziś towarem deficytowym. Mam znajomą  która ostatnio wypowiadała się troszkę pogardliwie   o chłopaku ze studiów który zaprosił ją na lody i pomagał nosić zakupy, a na moje zapytanie dlaczego ją śmiesza takie miłe gesty odpowiedziała coś w stylu -no bo weźź,daj spokój ja nie chciałam iść nigdzie z nim (a jednak poszła,gdzie tu logika?:p)

Gesty i zachowania takie jak Ty prezentujesz, przywracają mi wiarę w mężczyzn, dlatego nie analizuj zbytnio tego co zrobiłeś źle (moim zdaniem nic nie zrobiłeś źle;)), jesteś na pewno fajnym facetem który na pewno spotka swoje szczęście wink

trzymaj się!

30

Odp: Ciekawa sprawa

Siema stary.
Niestety tak juz jest że czasami latwiej jest przerobic mikrofalowke na kosiarke do trawy niz zrozumiec kobiete big_smile Kazda jest inna mysli inaczej czuje inaczen zachowuje sie inaczej a my faceci próbujemy odczytac te sygnały ale nie zawsze nam sie udaje "wstrzelic" w to co kobieta mysli/ oczekuje. Wg mnie byłeś szarmancki zachowywales sie z pelna kultura fakt pokazales ze ci zalezy i dziewczyna to zatrzymala- to jest najczesciej wykorzystywany sposób przez kobiety i chyba najbardziej skuteczny. Sam to odczulem nie tak dawno temu.
Nie zadreczaj się teraz tym co źle zrobiłeś bo nic zlego w tym co robizz nie bylo po prostu starales się chciałeś się pokazać z jak najlepszej strony ale widać nie zadziałało to w dwie storny ona traktowała cię jako kumpla i nic więcej.
Czasami tak bywa ze gdy jednej stronie zależy to druga to olewa ale gdy przestaje zależeć pierwszej to druga zaczyna okazywac zainteresowanie takie to wszystko zagmatwane. Jedyne co teraz możesz zrobić to porozmawiać z nią zebh wasza znajomość nie umarła.

Tak jak napisała sarenka trafiłeś na taka ktora nie potrafila tego docenić.
Niestety my faceci którzy zachowujemy sie z pelna kultura (pomagasz zakladac plaszcz kobiecie, otwierasz drzwi, dajesz jej kwiaty w dniu jej urodzin lub robisz mile niespodzianki) nie mamy łatwo co do kobiet ktore to doceniają.  Jedna kobiete to irytuje drugiej imponuje takie zachowanie. Sam nie tak dawno na tym forum opisalem swoj problem gdzie padlh slowa że "mili faceci cierpia". Oj przydałby sie temat jak widza takich facetow kobiety smile
A Ty trzymaj sie i nie analizuj wszystkiego, nie dziel wlosa na 1 000 000 czesci bo nic to nie da. Pozdrawiam

31

Odp: Ciekawa sprawa

Dziękuję wam bardzo za odpowiedzi, wynika z tego jasno, że jest tak, jak też myślałem - ja nie popełniłem błędu, a przynajmniej żadnego rażącego błędu na tyle, aby spieprzyć wszystko, tak jak się spieprzyło. Ale teraz, bogatszy w to doświadczenie, tym lepiej będę wiedział na przyszłość. Cenna to lekcja i mało bolesna - czegóż chcieć więcej? big_smile Dzięki wszystkim za zaangażowanie, jesteście wielcy. Temat do zamknięcia, amen.

32

Odp: Ciekawa sprawa

Chłopie, a czego się spodziewałeś? big_smile Wręcz szablonowy model spotkania wymyśliłeś, który jest już tak nudny, że laska z góry wiedziała z kim ma do czynienia. Sorki, ale kilka mądrzejszych słówek w Twoim wydaniu tu na forum nic nie pomoże, zawaliłeś i tyle.

33 Ostatnio edytowany przez sarenka1990 (2013-12-08 17:38:08)

Odp: Ciekawa sprawa

shivaki- a co Ty masz na myśli  że " laska z góry wiedziała z kim ma do czynienia"?

I  chyba bardzo razi Ciebie fakt że ktoś operuje wiekszą liczbą słów niż Ty...

34

Odp: Ciekawa sprawa
sarenka1990 napisał/a:

shivaki- a co Ty masz na myśli  że " laska z góry wiedziała z kim ma do czynienia"?

I  chyba bardzo razi Ciebie fakt że ktoś operuje wiekszą liczbą słów niż Ty...

To chyba oczywiste jest i nie muszę się produkować. smile Sorki, ale zrobiłem kiedyś to samo, co zrobił ów autor tematu i wyglądało to bardzo podobnie, narka. Sorki, ale teraz facet ma byś heteropolitanem, a nie typkiem w garniaku, który zaprasza laski do nudnej restauracji albo urządza w domku randki przy spaghetti i nudnym filmie. Kobiety coraz częściej oczekują czegoś więcej.

A co do mojej bazy, to nie narzekam, ale mam ubaw z typów, którzy sobie w sygnaturę wklejają teksty piosenek, łacińskie aforyzmy albo mądrości życiowe z Paulo Cohelo czy innych psycho anal itykow domowej roboty.

35

Odp: Ciekawa sprawa

Ej tam, się przejmujesz. Tego kwiata jest ponad pół świata, 1/2 nic nie warta, ale reszta zostaje do naszej dyspozycji big_smile

36

Odp: Ciekawa sprawa

Drogi shivaki, z niezwykłą łatwością oceniasz kogoś na podstawie słownika. Mój słownik jak moja dupa - właśnie taka, jaką chcę, i wara ci od niej. Poza tym... Albo mi się wydaje, albo na tymże właśnie forum czytałem Twoje własne problemy związane z pewną dziewczyną, gdzie nie okazałeś owego "heteropolitanizmu", o którym tutaj piszesz. Jestem jaki jestem, albo laska to zaakceptuje, albo nie - to akurat jest najmniejsze z moich zmartwień. Nie obchodzi mnie, kim facet ma "teraz być" w Twoim mniemaniu, jeżeli jesteś człowiekiem, który jest taki a nie inny tylko dlatego, żeby podobać się kobietom, to pozdrawiam na przyszłość z takim schematem działania. Są kobiety, którym odpowiada to, jaki jestem - i w końcu na taką trafię. Przynajmniej zachowam honor i wierność samemu sobie, czy możesz powiedzieć to samo, drogi współforumowiczu shivaki? wink
PS. Łacina to moja wielka miłość, wkleiłem sobie taki cytat a nie inny, bo w pełni go rozumiem i podzielam. Czy takie wytłumaczenie jest w stanie zahamować twój ubaw, shivaki? wink

37

Odp: Ciekawa sprawa

Właśnie takich chłopaków jak Marcus niestety brakuje.

38

Odp: Ciekawa sprawa
shivaki napisał/a:

Sorki, ale teraz facet ma byś heteropolitanem, a nie typkiem w garniaku, który zaprasza laski do nudnej restauracji albo urządza w domku randki przy spaghetti i nudnym filmie. Kobiety coraz częściej oczekują czegoś więcej.

A co do mojej bazy, to nie narzekam, ale mam ubaw z typów, którzy sobie w sygnaturę wklejają teksty piosenek, łacińskie aforyzmy albo mądrości życiowe z Paulo Cohelo czy innych psycho anal itykow domowej roboty.

Większość biznesmenów chodzi w garniaku po nudnych restauracjach i jakie mają bogate życie wink

Widzisz Ty masz brecht z sygnatur,a ja z Twojego avka z gołą klatą w kiblu big_smile

39 Ostatnio edytowany przez pomocnikgargamela (2013-12-09 02:24:01)

Odp: Ciekawa sprawa
xYxAngelxYx napisał/a:
shivaki napisał/a:

Sorki, ale teraz facet ma byś heteropolitanem, a nie typkiem w garniaku, który zaprasza laski do nudnej restauracji albo urządza w domku randki przy spaghetti i nudnym filmie. Kobiety coraz częściej oczekują czegoś więcej.

A co do mojej bazy, to nie narzekam, ale mam ubaw z typów, którzy sobie w sygnaturę wklejają teksty piosenek, łacińskie aforyzmy albo mądrości życiowe z Paulo Cohelo czy innych psycho anal itykow domowej roboty.

Większość biznesmenów chodzi w garniaku po nudnych restauracjach i jakie mają bogate życie wink

Widzisz Ty masz brecht z sygnatur,a ja z Twojego avka z gołą klatą w kiblu big_smile

Co by nie mówić, osoba na zdjęciu wyrzezbiona jest idealnie. Ciekawe, czy to autor tematu.
Rozwiewajac Wasze wątpliwości - mój avatar jest najladniejszy. Choć Aniolku nie odpisalas, czy to Twoje zdjęcie?:P

Nudne życie, garnitury itp... To nie garnitur decyduje jaką jest się osoba. A gwarantuję, że od pewnego momentu kobieta woli spotykać się z ustabilizowanym, wykształconym facetem, niż wiecznie młodym playboyem, nawet jeśli ten drugi ma 1000 pomysłów. Bo kto powiedział, ze ten w garniturze ma mniej?;)

I jeszcze jedno - intelekt trzeba umieć pokazać. Trzeba go wyraźnie zaznaczyć, ale też się tym nie obnosic. Lacina i inne podobne... Nie, chyba rowiesniczki na to nie poderwiesz wink

40

Odp: Ciekawa sprawa
shivaki napisał/a:
sarenka1990 napisał/a:

shivaki- a co Ty masz na myśli  że " laska z góry wiedziała z kim ma do czynienia"?

I  chyba bardzo razi Ciebie fakt że ktoś operuje wiekszą liczbą słów niż Ty...

To chyba oczywiste jest i nie muszę się produkować. smile Sorki, ale zrobiłem kiedyś to samo, co zrobił ów autor tematu i wyglądało to bardzo podobnie, narka. Sorki, ale teraz facet ma byś heteropolitanem, a nie typkiem w garniaku, który zaprasza laski do nudnej restauracji albo urządza w domku randki przy spaghetti i nudnym filmie. Kobiety coraz częściej oczekują czegoś więcej.

A co do mojej bazy, to nie narzekam, ale mam ubaw z typów, którzy sobie w sygnaturę wklejają teksty piosenek, łacińskie aforyzmy albo mądrości życiowe z Paulo Cohelo czy innych psycho anal itykow domowej roboty.

no to pochwal się jak Ty organizujesz czas i randki swojej dziewczynie. I oświeć mnie co do kwestii iż "kobiety coraz częściej oczekują czegoś więcej" - bo ja jestem kobietą i wolałabym milion razy bardziej typa w garniaku co organizuje mi randki przy nudnym filmie czy w  banalnej restauracji niż figo fago który gardzi takim sposobem bycia  upppsssss  przepraszam,który jest jak to określiłeś "heteropolitanem".

41

Odp: Ciekawa sprawa
Imperator Marcus napisał/a:

powiedziała, że "chyba oczekuję od tej znajomości czegoś innego niż ona", na co ja odpowiedziałem, że "oczekiwałem, nie oczekuję", po czym ona stwierdziła "czyli w dobrym momencie zrobiłam to, co zrobiłam", na co ja, wiedząc o co jej chodzi, odpowiedziałem "tak". Rozeszliśmy się, każdy w swoją stronę.

Spotkało się dwoje młodych ludzi, zauroczyli się sobą na imprezie. Ona nie chcąc udawać łatwej wolała się nie odzywać pierwsza, nie poddawać, stawiać wysoko poprzeczkę. On z kolei aby nie być nahalnym udawał, że wcale mu tak nie zależy, postępował delikatnie jak gdyby w ogóle nie było między nimi uczuć.

Po jakimś czasie się spotkali i ona zaatakowała -- "chyba Ci nie zależy", a on odpowiedział "już nie zależy", a ona na to "to dobrze", na co on przytaknął "no właśnie".

Kłamstwo, udawanie, gra aktorska.

A powinno być tak, że po imprezie kiedy ona się dłużej przytuliła, dzwonisz do niej i mówisz "Zauroczyłaś mnie, zafascynowałem się Tobą, chciałbym Cię poznać. Umówimy się?"... na co ona "Pewnie! Było mi cudownie na imprezie. Też chcę Cię poznać i nie mogę się doczekać spotkania".

Jak to wszystko odkęcić? To też bardzo proste, ale przy Waszym stopniu udawania będzie trudne... Po prostu przełam swój honor, zadzwoń do niej i powiedz tak: "Wiesz coooo... ciągle o Tobie myślę, podobasz mi się, a nasze relacje źle się ułożyły. Chcę Cię poznać, umówiłabyś się?". Tego chcesz, prawda? Więc mów szczerze. Ty przestaniesz aktorzyć, więc ona też. Ktoś musi to przerwać.

42

Odp: Ciekawa sprawa
sarenka1990 napisał/a:
shivaki napisał/a:
sarenka1990 napisał/a:

shivaki- a co Ty masz na myśli  że " laska z góry wiedziała z kim ma do czynienia"?

I  chyba bardzo razi Ciebie fakt że ktoś operuje wiekszą liczbą słów niż Ty...

To chyba oczywiste jest i nie muszę się produkować. smile Sorki, ale zrobiłem kiedyś to samo, co zrobił ów autor tematu i wyglądało to bardzo podobnie, narka. Sorki, ale teraz facet ma byś heteropolitanem, a nie typkiem w garniaku, który zaprasza laski do nudnej restauracji albo urządza w domku randki przy spaghetti i nudnym filmie. Kobiety coraz częściej oczekują czegoś więcej.

A co do mojej bazy, to nie narzekam, ale mam ubaw z typów, którzy sobie w sygnaturę wklejają teksty piosenek, łacińskie aforyzmy albo mądrości życiowe z Paulo Cohelo czy innych psycho anal itykow domowej roboty.

no to pochwal się jak Ty organizujesz czas i randki swojej dziewczynie. I oświeć mnie co do kwestii iż "kobiety coraz częściej oczekują czegoś więcej" - bo ja jestem kobietą i wolałabym milion razy bardziej typa w garniaku co organizuje mi randki przy nudnym filmie czy w  banalnej restauracji niż figo fago który gardzi takim sposobem bycia  upppsssss  przepraszam,który jest jak to określiłeś "heteropolitanem".

Nie wiem co sobą reprezentujesz, ale mało mnie to interesuje. Nie będę Ci dawał lekcji, z których powinnaś mieć dawno odrobione zadania domowe. Cóż, odpowiada Ci Twój facet, okay, nie moja sprawa i interes.
I ja nie należę do tego banalnego figo fago i nie gardzę tym tanim sposobem. smile Są panie, którym to odpowiada i się na to łapią i mnie to nie interesuje.

43

Odp: Ciekawa sprawa
pomocnikgargamela napisał/a:
xYxAngelxYx napisał/a:
shivaki napisał/a:

Sorki, ale teraz facet ma byś heteropolitanem, a nie typkiem w garniaku, który zaprasza laski do nudnej restauracji albo urządza w domku randki przy spaghetti i nudnym filmie. Kobiety coraz częściej oczekują czegoś więcej.

A co do mojej bazy, to nie narzekam, ale mam ubaw z typów, którzy sobie w sygnaturę wklejają teksty piosenek, łacińskie aforyzmy albo mądrości życiowe z Paulo Cohelo czy innych psycho anal itykow domowej roboty.

Większość biznesmenów chodzi w garniaku po nudnych restauracjach i jakie mają bogate życie wink

Widzisz Ty masz brecht z sygnatur,a ja z Twojego avka z gołą klatą w kiblu big_smile

Co by nie mówić, osoba na zdjęciu wyrzezbiona jest idealnie. Ciekawe, czy to autor tematu.
Rozwiewajac Wasze wątpliwości - mój avatar jest najladniejszy. Choć Aniolku nie odpisalas, czy to Twoje zdjęcie?:P

Nudne życie, garnitury itp... To nie garnitur decyduje jaką jest się osoba. A gwarantuję, że od pewnego momentu kobieta woli spotykać się z ustabilizowanym, wykształconym facetem, niż wiecznie młodym playboyem, nawet jeśli ten drugi ma 1000 pomysłów. Bo kto powiedział, ze ten w garniturze ma mniej?;)

I jeszcze jedno - intelekt trzeba umieć pokazać. Trzeba go wyraźnie zaznaczyć, ale też się tym nie obnosic. Lacina i inne podobne... Nie, chyba rowiesniczki na to nie poderwiesz wink

Otóż to, drogi kolego. Intelekt trzeba umieć pokazać. A co do zdjęć, to oczywiście, że jest moje. Mogę pokazać całą galerię jeśli to kogoś interesuje.

44

Odp: Ciekawa sprawa
Imperator Marcus napisał/a:

Drogi shivaki, z niezwykłą łatwością oceniasz kogoś na podstawie słownika. Mój słownik jak moja dupa - właśnie taka, jaką chcę, i wara ci od niej. Poza tym... Albo mi się wydaje, albo na tymże właśnie forum czytałem Twoje własne problemy związane z pewną dziewczyną, gdzie nie okazałeś owego "heteropolitanizmu", o którym tutaj piszesz. Jestem jaki jestem, albo laska to zaakceptuje, albo nie - to akurat jest najmniejsze z moich zmartwień. Nie obchodzi mnie, kim facet ma "teraz być" w Twoim mniemaniu, jeżeli jesteś człowiekiem, który jest taki a nie inny tylko dlatego, żeby podobać się kobietom, to pozdrawiam na przyszłość z takim schematem działania. Są kobiety, którym odpowiada to, jaki jestem - i w końcu na taką trafię. Przynajmniej zachowam honor i wierność samemu sobie, czy możesz powiedzieć to samo, drogi współforumowiczu shivaki? wink
PS. Łacina to moja wielka miłość, wkleiłem sobie taki cytat a nie inny, bo w pełni go rozumiem i podzielam. Czy takie wytłumaczenie jest w stanie zahamować twój ubaw, shivaki? wink

Ależ ja Cię nie oceniam po słowniku, jesteś na forum i mamy prawo skomentować co się na żywnie podoba. Jej też tak lamentowałeś? Nie dziwię się, że Cię olała. Po prostu woli kogoś innego, normalnego. smile Bo bieganie z kwiatkami jak pies za panną czy zapraszanie do kina wychodzi z mody ostatnio. Mniemam, że jesteś w podobnym wieku co ja, więc powinieneś to rozumieć, skoro jesteś taki do przodu.
Mój problem na pewno nie dotyczył heteropolitanizmu i nie ma z nic wspólnego. smile Zresztą podszedłem do niego jak facet i został zażegnany.
Tobie życzę więcej ogłady, po jak na razie to niezły z Ciebie pozer.

45

Odp: Ciekawa sprawa
xYxAngelxYx napisał/a:
shivaki napisał/a:

Sorki, ale teraz facet ma byś heteropolitanem, a nie typkiem w garniaku, który zaprasza laski do nudnej restauracji albo urządza w domku randki przy spaghetti i nudnym filmie. Kobiety coraz częściej oczekują czegoś więcej.

A co do mojej bazy, to nie narzekam, ale mam ubaw z typów, którzy sobie w sygnaturę wklejają teksty piosenek, łacińskie aforyzmy albo mądrości życiowe z Paulo Cohelo czy innych psycho anal itykow domowej roboty.

Większość biznesmenów chodzi w garniaku po nudnych restauracjach i jakie mają bogate życie wink

Widzisz Ty masz brecht z sygnatur,a ja z Twojego avka z gołą klatą w kiblu big_smile

Czyli jesteś z tych, które lecą na biznesmenów z drogim zegarkiem i pełnym portfelem i tylko dlatego wnioskujesz, że mają bogate życie? Cóż zadziwię Cię, ale tak nie jest. Mój ojciec jest tego przykładem. Co z tego, że ma kasę itd, jest tym biznesmenem do którego lgną kobiety, gdzie w rzeczywistości to wyrachowany drań? Nie, taki model człowieka jest mało interesujący.

Wiesz, lubię sport i się z tego cieszę, ale skutecznie obalam mit bezmózgiego sportsmena i mi z tym bardzo dobrze. Nie musisz oglądać.

46 Ostatnio edytowany przez sarenka1990 (2013-12-09 13:12:26)

Odp: Ciekawa sprawa
shivaki napisał/a:
sarenka1990 napisał/a:
shivaki napisał/a:

To chyba oczywiste jest i nie muszę się produkować. smile Sorki, ale zrobiłem kiedyś to samo, co zrobił ów autor tematu i wyglądało to bardzo podobnie, narka. Sorki, ale teraz facet ma byś heteropolitanem, a nie typkiem w garniaku, który zaprasza laski do nudnej restauracji albo urządza w domku randki przy spaghetti i nudnym filmie. Kobiety coraz częściej oczekują czegoś więcej.

A co do mojej bazy, to nie narzekam, ale mam ubaw z typów, którzy sobie w sygnaturę wklejają teksty piosenek, łacińskie aforyzmy albo mądrości życiowe z Paulo Cohelo czy innych psycho anal itykow domowej roboty.

no to pochwal się jak Ty organizujesz czas i randki swojej dziewczynie. I oświeć mnie co do kwestii iż "kobiety coraz częściej oczekują czegoś więcej" - bo ja jestem kobietą i wolałabym milion razy bardziej typa w garniaku co organizuje mi randki przy nudnym filmie czy w  banalnej restauracji niż figo fago który gardzi takim sposobem bycia  upppsssss  przepraszam,który jest jak to określiłeś "heteropolitanem".

Nie wiem co sobą reprezentujesz, ale mało mnie to interesuje. Nie będę Ci dawał lekcji, z których powinnaś mieć dawno odrobione zadania domowe. Cóż, odpowiada Ci Twój facet, okay, nie moja sprawa i interes.
I ja nie należę do tego banalnego figo fago i nie gardzę tym tanim sposobem. smile Są panie, którym to odpowiada i się na to łapią i mnie to nie interesuje.

Wybacz ale kłania się Tobie czytanie ze zrozumieniem, bo nie ustosunkowałeś się do mojego pytania ...I co do moich odrobionych "lekcji" to daruj sobie takie uwagi - bo wycodzę z założenia że człowiek cały czas się uczy, a od Ciebie mogłabym się tylko "nauczy"ć co najwyżej pogardy dla drugiej osoby, a za "taką naukę" podziękuję.
sugerujesz  że   xYxAngelxYx jest  osobą co leci na garniaków GDZIE ONA NIGDZIE NIE NAPISAŁA ŻE TACY JĄ KRĘCĄ,stwierdziła tylko że dużo takich typów mężczyzn chodzi do restauracji a zapewne mają ciekawsze życie niż byś przypuszczał...co do autora tematu insynuujesz że jest nienormalny (cyt:"Po prostu woli kogoś innego, normalnego")...

a może jest tak że "źdźbło w oku bliźniego widzisz, a belki w swoim nie dostrzegasz " ?

47

Odp: Ciekawa sprawa
sarenka1990 napisał/a:
shivaki napisał/a:
sarenka1990 napisał/a:

no to pochwal się jak Ty organizujesz czas i randki swojej dziewczynie. I oświeć mnie co do kwestii iż "kobiety coraz częściej oczekują czegoś więcej" - bo ja jestem kobietą i wolałabym milion razy bardziej typa w garniaku co organizuje mi randki przy nudnym filmie czy w  banalnej restauracji niż figo fago który gardzi takim sposobem bycia  upppsssss  przepraszam,który jest jak to określiłeś "heteropolitanem".

Nie wiem co sobą reprezentujesz, ale mało mnie to interesuje. Nie będę Ci dawał lekcji, z których powinnaś mieć dawno odrobione zadania domowe. Cóż, odpowiada Ci Twój facet, okay, nie moja sprawa i interes.
I ja nie należę do tego banalnego figo fago i nie gardzę tym tanim sposobem. smile Są panie, którym to odpowiada i się na to łapią i mnie to nie interesuje.

Wybacz ale kłania się Tobie czytanie ze zrozumieniem, bo nie ustosunkowałeś się do mojego pytania ...I co do moich odrobionych "lekcji" to daruj sobie takie uwagi - bo wycodzę z założenia że człowiek cały czas się uczy, a od Ciebie mogłabym się tylko "nauczy"ć co najwyżej pogardy dla drugiej osoby, a za "taką naukę" podziękuję.
sugerujesz  że   xYxAngelxYx jest  osobą co leci na garniaków GDZIE ONA NIGDZIE NIE NAPISAŁA ŻE TACY JĄ KRĘCĄ,stwierdziła tylko że dużo takich typów mężczyzn chodzi do restauracji a zapewne mają ciekawsze życie niż byś przypuszczał...co do autora tematu insynuujesz że jest nienormalny (cyt:"Po prostu woli kogoś innego, normalnego")...

a może jest tak że "źdźbło w oku bliźniego widzisz, a belki w swoim nie dostrzegasz " ?

Masz chyba ustawione powiadomienia rss na moje posty hihi :E Ale sorki, jestem wyczulony na trolli i tym razem sobie podaruje konwersacje z Tobą, bo nie jesteś dobrą interlokutorką. Idź sobie gdzie indziej być "fajną".

48 Ostatnio edytowany przez sarenka1990 (2013-12-10 00:03:05)

Odp: Ciekawa sprawa

shivaki - powiadomienie mam  ale nie dla Ciebie , bo "nie dla psa kiełbasa".

Nie chce tracić swojego cennego czasu na osoby Twojego pokroju, dlatego żegnam, aa, swoją drogą  na przyszłość nie wyganiaj mnie stąd, gdyż to forum kobiece a swoją 'fajność" demonstruj ale w kulturalny i odpowiedni sposób.

49

Odp: Ciekawa sprawa

To zrob sobie nowe foto, ale bez pisuaru w tle!!!;)

Co do samej rzezby - imponujaca.

A odnoszac sie do kwiatka i kina - to nigdy nie wyjdzie z mody. Ale zapraszanie dziewczyny na randke tylko do kina ,to tak jak zaproponowac jej wspolny skok ze spadochronem. Fajny, tylko ze za duzo to Wy nie pogadacie... A chyba o to w tym chodzi na pierwszych spotkaniach?

50

Odp: Ciekawa sprawa
shivaki napisał/a:
xYxAngelxYx napisał/a:
shivaki napisał/a:

Sorki, ale teraz facet ma byś heteropolitanem, a nie typkiem w garniaku, który zaprasza laski do nudnej restauracji albo urządza w domku randki przy spaghetti i nudnym filmie. Kobiety coraz częściej oczekują czegoś więcej.

A co do mojej bazy, to nie narzekam, ale mam ubaw z typów, którzy sobie w sygnaturę wklejają teksty piosenek, łacińskie aforyzmy albo mądrości życiowe z Paulo Cohelo czy innych psycho anal itykow domowej roboty.

Większość biznesmenów chodzi w garniaku po nudnych restauracjach i jakie mają bogate życie wink

Widzisz Ty masz brecht z sygnatur,a ja z Twojego avka z gołą klatą w kiblu big_smile

Czyli jesteś z tych, które lecą na biznesmenów z drogim zegarkiem i pełnym portfelem i tylko dlatego wnioskujesz, że mają bogate życie? Cóż zadziwię Cię, ale tak nie jest. Mój ojciec jest tego przykładem. Co z tego, że ma kasę itd, jest tym biznesmenem do którego lgną kobiety, gdzie w rzeczywistości to wyrachowany drań? Nie, taki model człowieka jest mało interesujący.

Wiesz, lubię sport i się z tego cieszę, ale skutecznie obalam mit bezmózgiego sportsmena i mi z tym bardzo dobrze. Nie musisz oglądać.

O takim micie nie słyszałam wink Ludzi ocenia się po tym jak postępują,nie jakie mają pasje.
Klatę mam większą do oglądania w sypialni smile
Zrozum,to że Twój ojciec jest taki nie oznacza że każdy biznesmen jest taki sam.
Wiesz moda na słit focie w kiblu już minęła tongue

51

Odp: Ciekawa sprawa
pomocnikgargamela napisał/a:

To zrob sobie nowe foto, ale bez pisuaru w tle!!!;)

Co do samej rzezby - imponujaca.

A odnoszac sie do kwiatka i kina - to nigdy nie wyjdzie z mody. Ale zapraszanie dziewczyny na randke tylko do kina ,to tak jak zaproponowac jej wspolny skok ze spadochronem. Fajny, tylko ze za duzo to Wy nie pogadacie... A chyba o to w tym chodzi na pierwszych spotkaniach?

Proszę bardzo, bo nie wstydzę się swojej facjaty i tego kim jestem. Jestem znany i lubiany na kilku forach. Znajdziecie mnie na moim blogu, ale nie jestem z Polski, więc tylko ang. Jeśli ktoś chcę jakiś porad dotyczących zdrowia itd, to zapraszam drogą pw, bo jestem w tym dobry mimo wieku.
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Uwierz mi, że wychodzi to z mody. Dzieję się to powoli i może dlatego tak mało osób jest tego świadomych.
Skaczę ze spadochronem ze swoją kobietą i masz rację, nie da się pogadać. :E

Proponuję już zakończenie tych dysput, bo nie są one sensowne, a kopać się z koniem czy raczej klaczą nie zamierzam. Mam swoje poglądy i jak na razie mi z tym dobrze.

52 Ostatnio edytowany przez shivaki (2013-12-10 01:06:03)

Odp: Ciekawa sprawa
xYxAngelxYx napisał/a:
shivaki napisał/a:
xYxAngelxYx napisał/a:

Większość biznesmenów chodzi w garniaku po nudnych restauracjach i jakie mają bogate życie wink

Widzisz Ty masz brecht z sygnatur,a ja z Twojego avka z gołą klatą w kiblu big_smile

Czyli jesteś z tych, które lecą na biznesmenów z drogim zegarkiem i pełnym portfelem i tylko dlatego wnioskujesz, że mają bogate życie? Cóż zadziwię Cię, ale tak nie jest. Mój ojciec jest tego przykładem. Co z tego, że ma kasę itd, jest tym biznesmenem do którego lgną kobiety, gdzie w rzeczywistości to wyrachowany drań? Nie, taki model człowieka jest mało interesujący.

Wiesz, lubię sport i się z tego cieszę, ale skutecznie obalam mit bezmózgiego sportsmena i mi z tym bardzo dobrze. Nie musisz oglądać.

O takim micie nie słyszałam wink Ludzi ocenia się po tym jak postępują,nie jakie mają pasje.
Klatę mam większą do oglądania w sypialni smile
Zrozum,to że Twój ojciec jest taki nie oznacza że każdy biznesmen jest taki sam.
Wiesz moda na słit focie w kiblu już minęła tongue

Pasje natomiast mogą o człowieku wiele powiedzieć. Mało mnie interesuje co sobie oglądasz w sypialni. Zostaw takie sprawy dla siebie, chyba, że preferujecie z partnerem sexi filmiki i dzielicie się nimi na xnxx.
Super, ale moda na wrzucanie nie swoich czy nicki rodem z fotka.pl też. :E

53

Odp: Ciekawa sprawa
pomocnikgargamela napisał/a:

A odnoszac sie do kwiatka i kina - to nigdy nie wyjdzie z mody. Ale zapraszanie dziewczyny na randke tylko do kina ,to tak jak zaproponowac jej wspolny skok ze spadochronem. Fajny, tylko ze za duzo to Wy nie pogadacie... A chyba o to w tym chodzi na pierwszych spotkaniach?

Odniosę się jeszcze do tego. Tak jak już pisałem, te oklepane schematy wychodzą już z mody i nie można sugerować się pseudoporadnikami pseudoprofesjonalnych pseudopodrywaczy z USA. Kobiet nie traktuje się przedmiotowo, nie uczysz się jakiś formułek i reguł podrywaczy, nie serwujesz na pierwsza randkę kolacji przy świecach i nudnej muzyce uważając przy tym, że każda jest taka sama i zareaguje tak samo. Każda jest inna i to nie działa tak, że naciskasz dwa przyciski i osiągasz cel. Czytając niektóre wypowiedzi net-facetów często się zastanawiam czy nie naczytali się i nie naoglądali głupot, w które uwierzyli, a potem uważają, że podrywanie lasek to ich hobby i sport. Powtórzę się, to tak nie działa. Trzeba poznać kobietę i zobaczyć w jaki sposób ona myśli i jeżeli chce się ją "zarwać", to robić to, co ona lubi, bo jak powtarzam, każda ma inne preferencje. Nie można dawać ogólnych porad, które będą działaś w każdym przypadku, bo tylko sobie biedy można narobić w ten sposób.

54

Odp: Ciekawa sprawa
shivaki napisał/a:
xYxAngelxYx napisał/a:
shivaki napisał/a:

Czyli jesteś z tych, które lecą na biznesmenów z drogim zegarkiem i pełnym portfelem i tylko dlatego wnioskujesz, że mają bogate życie? Cóż zadziwię Cię, ale tak nie jest. Mój ojciec jest tego przykładem. Co z tego, że ma kasę itd, jest tym biznesmenem do którego lgną kobiety, gdzie w rzeczywistości to wyrachowany drań? Nie, taki model człowieka jest mało interesujący.

Wiesz, lubię sport i się z tego cieszę, ale skutecznie obalam mit bezmózgiego sportsmena i mi z tym bardzo dobrze. Nie musisz oglądać.

O takim micie nie słyszałam wink Ludzi ocenia się po tym jak postępują,nie jakie mają pasje.
Klatę mam większą do oglądania w sypialni smile
Zrozum,to że Twój ojciec jest taki nie oznacza że każdy biznesmen jest taki sam.
Wiesz moda na słit focie w kiblu już minęła tongue

Pasje natomiast mogą o człowieku wiele powiedzieć. Mało mnie interesuje co sobie oglądasz w sypialni. Zostaw takie sprawy dla siebie, chyba, że preferujecie z partnerem sexi filmiki i dzielicie się nimi na xnxx.
Super, ale moda na wrzucanie nie swoich czy nicki rodem z fotka.pl też. :E

Dzięki za porady tongue
Nick wziął się od mojego imienia,ojj jakie to fotkowe wink
Znasz się na modzie powiadasz,a do tego taki bojowy-rozczulające.
Mnie tam podchodzisz pod typowego narcyza(wstawię zdjęcie i pokażę wszystkim jaki jestem zajebisty)

55

Odp: Ciekawa sprawa
xYxAngelxYx napisał/a:
shivaki napisał/a:
xYxAngelxYx napisał/a:

O takim micie nie słyszałam wink Ludzi ocenia się po tym jak postępują,nie jakie mają pasje.
Klatę mam większą do oglądania w sypialni smile
Zrozum,to że Twój ojciec jest taki nie oznacza że każdy biznesmen jest taki sam.
Wiesz moda na słit focie w kiblu już minęła tongue

Pasje natomiast mogą o człowieku wiele powiedzieć. Mało mnie interesuje co sobie oglądasz w sypialni. Zostaw takie sprawy dla siebie, chyba, że preferujecie z partnerem sexi filmiki i dzielicie się nimi na xnxx.
Super, ale moda na wrzucanie nie swoich czy nicki rodem z fotka.pl też. :E

Dzięki za porady tongue
Nick wziął się od mojego imienia,ojj jakie to fotkowe wink
Znasz się na modzie powiadasz,a do tego taki bojowy-rozczulające.
Mnie tam podchodzisz pod typowego narcyza(wstawię zdjęcie i pokażę wszystkim jaki jestem zajebisty)

Dobrze znam słowo narcyz, ale sorki nie trafiłaś. :E User chciał zdjęcie, to je otrzymał, bo jak pisałem nie wstydzę się tego kim jestem. Mam cięty język i dobrze się z tym czuję, nawet gdy ktoś mi pisze, że zachowuje się jak cham, prostak -wylewając wypowiedzi w protekcjonalnym tonie na forach jak również nie kryję się ze swoimi poglądami, które często wyglądają na niedorzeczne. Wychowałem się bez ojca i matki i może to los zadecydował kim będę i jakim będę. Nie rozczulam się na sobą i nie oczekuję tego. Nie pisałem, że znam się na modzie, ale to co było trendy i na topie odchodzi do lamusa i się z tym pogódź.
Co do reszty, to nie mam zdania, uszykowanej formułki itd. Możesz sobie myśleć o mnie co Ci się podoba, ale leci to po mnie. :E

56

Odp: Ciekawa sprawa
shivaki napisał/a:

Dobrze znam słowo narcyz, ale sorki nie trafiłaś. :E User chciał zdjęcie, to je otrzymał, bo jak pisałem nie wstydzę się tego kim jestem. Mam cięty język i dobrze się z tym czuję, nawet gdy ktoś mi pisze, że zachowuje się jak cham, prostak -wylewając wypowiedzi w protekcjonalnym tonie na forach jak również nie kryję się ze swoimi poglądami, które często wyglądają na niedorzeczne. Wychowałem się bez ojca i matki i może to los zadecydował kim będę i jakim będę. Nie rozczulam się na sobą i nie oczekuję tego. Nie pisałem, że znam się na modzie, ale to co było trendy i na topie odchodzi do lamusa i się z tym pogódź.
Co do reszty, to nie mam zdania, uszykowanej formułki itd. Możesz sobie myśleć o mnie co Ci się podoba, ale leci to po mnie. :E

Masz prawo mieć swoje zdanie,a ja mam prawo mieć je w doopie :3
A formułka stąd,że ten nick był już zajęty(to nie on natomiast określa moją wartość,więc mi to wisi jak kto go odbiera tongue )
Jako osoba kręcąca się wokół światka mody wiem co na topie co nie,ale dzięki za pokierowanie.
Widzisz,ja mam podobnie.(dt. pogrubienia)

57

Odp: Ciekawa sprawa
xYxAngelxYx napisał/a:
shivaki napisał/a:

Dobrze znam słowo narcyz, ale sorki nie trafiłaś. :E User chciał zdjęcie, to je otrzymał, bo jak pisałem nie wstydzę się tego kim jestem. Mam cięty język i dobrze się z tym czuję, nawet gdy ktoś mi pisze, że zachowuje się jak cham, prostak -wylewając wypowiedzi w protekcjonalnym tonie na forach jak również nie kryję się ze swoimi poglądami, które często wyglądają na niedorzeczne. Wychowałem się bez ojca i matki i może to los zadecydował kim będę i jakim będę. Nie rozczulam się na sobą i nie oczekuję tego. Nie pisałem, że znam się na modzie, ale to co było trendy i na topie odchodzi do lamusa i się z tym pogódź.
Co do reszty, to nie mam zdania, uszykowanej formułki itd. Możesz sobie myśleć o mnie co Ci się podoba, ale leci to po mnie. :E

Masz prawo mieć swoje zdanie,a ja mam prawo mieć je w doopie :3
A formułka stąd,że ten nick był już zajęty(to nie on natomiast określa moją wartość,więc mi to wisi jak kto go odbiera tongue )
Jako osoba kręcąca się wokół światka mody wiem co na topie co nie,ale dzięki za pokierowanie.
Widzisz,ja mam podobnie.(dt. pogrubienia)

Nie zauważyłem jak do tej pory tego co wytłuściłaś. :E Starasz się coś wydukać bardziej wyniosłym językiem, ale nie robi to na mnie wrażenia. Sorki, ale ja trolli czy internetowych napinaczy przerabiałem na pęczki. Piszesz, że wiesz co jest na topie, może porozmawiamy o tym drogą pw? Wiesz, interesują mnie kosmetyki, garderoba, drobiazgi i to co aktualnie jest trendy.

58

Odp: Ciekawa sprawa

Nie staram się,nie mam takiej potrzeby.Wrażenia robić nie musi,na nikim.
Teraz mi jedziesz od trolli? Jesteś na kobiecym forum a panoszysz się jak "u siebie" tongue
Na PW nie piszę,taką mam zasadę,cenię sobie anonimowość smile Chcesz załóż temat podyskutujemy.
Może zakończymy tę konwersację w pokojowych warunkach,nie mam ochoty na kontynuację tego żenującego dialogu.

59 Ostatnio edytowany przez shivaki (2013-12-10 03:54:16)

Odp: Ciekawa sprawa

Dialog? :E To słowo jest nad wyraz. Ot, dwie osoby o odmiennych zdaniach, próbują się przeskoczyć, do tego kobieta, która twierdzi, że fotkę.pl zna z opowieści znajomych, a wyrwała faceta w ten sposób versus facet, a to z reguły nie wróży niczego dobrego. :E Cóż, gdybyś nie dała jasnych powodów, to nie użyłbym słowa Troll. Ja nie lubię ustępować, bo znam swoją wartość, ale jeśli nie chcesz, to nie. Znajdę sobie inną psiapsiółkę i z nią będę rozmawiał o tym co jest na topie i co jest trendy. :E

P.S., to jest forum dla kobiet i ja o tym doskonale wiem, ale potrzeba tu chłopa*nie mnie), naprawdę, bo jak widzę, te krzyki desperatek, to mnie krew zalewa. To jest dopiero żenada, babka po 40, a zachowuje się jak gimnazjalistka(nie dotyczy Ciebie). Niepotrzebne skreślić.
Z jednym się zgodzę, mam dość i nie mam zamiaru się wynaturzać więcej. Gromkie oklaski dla Ciebie za wytrwałość, ale już wiem, że słaba psychicznie jesteś i wolę nie ryzykować dalszej wymiany zdań, poglądów. :E

Posty [ 60 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026