otoz mam pewien problem jak wy spogladacie na to ze macie troche nizszego chlopaka. od pewnego czasu spotykam sie z chlopakiem, bedac w butach na niskiej podeszwie jestesmy rowni ale gdy ubiore juz obcasy to jestem troche wyzsza od niego. co myslicie o nizszym chlopaku, czuje taki troche dyskomfort ze jestem troche wyzsza
Podobne tematy
Ja z moim facetem też jesteśmy w zasadzie tego samego wzrostu. Nie widzę jednak problemu żeby założyć szpilki jak gdzieś idziemy (chociaż osobiście nie preferuję tego typu obuwia). Nie czuje dyskomfortu ani nic. Mój facet też nie ma jakichś obiekcji co do tego, lubi mnie w takich butach.
Ja jestem wyższa, on szerszy i harmonia jak w mordę strzelił :-p
Ja z moim facetem też jesteśmy w zasadzie tego samego wzrostu. Nie widzę jednak problemu żeby założyć szpilki jak gdzieś idziemy (chociaż osobiście nie preferuję tego typu obuwia). Nie czuje dyskomfortu ani nic. Mój facet też nie ma jakichś obiekcji co do tego, lubi mnie w takich butach.
Ja jestem wyższa, on szerszy i harmonia jak w mordę strzelił :-p
Był tu taki który z powodu swojego wzrostu ie mógł znaleźć żadnej kobiety. Mi to osobiście nie przeszkadza uważam że tylko płytcy ludzie patrzę na takie cechy, ja bardziej patrze na charakter, na to by nie był gruby, był schludny, tym bardziej nie można przejmować się co powie otoczenie, jeśli otoczenie ma problem to ono ma problem a nie ty, więc zmień to otoczenie.
to dobrze ze nie jestem sama, ale wlasnie czasami sie z tym zle czulam jak slyszalam od ludzi ze mam nizeszgo chlopaka ale to tylko wtedy gdy ubiore buty na obcasie fakt nie nalezymy do wysokich osob poniewaz nasz wzrost to tak 164 cm, no ale to juz nie nasza wina, wlasnie chcialam uslyszec zdanie innych jak sie na to zapatruja
Ja bez szpilek góruję nad swoja połowicą o dobre pół głowy
i żyjemy;)
a ja myslalam ze tylko ja jestem majac nizszego chlopaka ale widze ze jest nas sporo i wam to nie przeszkadza
Ja też mam chłopaka trochę niższego ode mnie jak założę szpilki. Normalnie jesteśmy mniej więcej tego samego wzrostu. Nie ma to dla nas większego znaczenia ![]()
Samotna, kiedy założę buty na wysokim obcasie, to jestem od mojego męża wyższa i nigdy - ani mi, ani jemu - nie przyszło do głowy, aby robić z tego jakikolwiek problem. Czy to w ogóle ma jakieś znaczenie? Jeśli się kochacie, jest Wam ze sobą dobrze, rozumiecie się, szanujecie, czujecie pociąg fizyczny, to wzrost wydaje się być wyłącznie szukaniem dziury w całym
.
Był tu taki który z powodu swojego wzrostu ie mógł znaleźć żadnej kobiety. Mi to osobiście nie przeszkadza uważam że tylko płytcy ludzie patrzę na takie cechy, ja bardziej patrze na charakter, na to by nie był gruby, był schludny, tym bardziej nie można przejmować się co powie otoczenie, jeśli otoczenie ma problem to ono ma problem a nie ty, więc zmień to otoczenie.
Katarzynko, przeczytaj, proszę, trzy razy to, co napisałaś i wyciągnij z tego konstruktywny wniosek
.
Dla mnie moze być równy ze mną.Ale z takim drastycznie niskim nie wiem jak bym sie czuła (niższym o głowę dajmy na to).Ale takich mało, bo mam 164
cm.Z drugiej strony jakby miał 190cm i osobowość jamochłona tez nie byłoby ciekawie.
po waszych wypowiedziach zrobilo mi sie lepiej, bo czasami siedzialam i myslalam ze moze to bez sensu zeby chlopak byl nizszy, ale widze ze dla wiekszosci z was nie ma to znaczenia czy nizszy wyzszy czy rowny. zawsze lubialam chodzic na obcasach i to wysokich a teraz bede musiala z tego zrezygnowac
zawsze lubialam chodzic na obcasach i to wysokich a teraz bede musiala z tego zrezygnowac
Dlaczego? Ja nigdy nie zrezygnowałam, a nawet... zakładam je coraz wyższe
. I jeśli Tobie samej oraz Twojemu chłopakowi różnica wzrostu nie będzie przeszkadzać, to już innym zupełnie nic do tego.
samotna1 napisał/a:zawsze lubialam chodzic na obcasach i to wysokich a teraz bede musiala z tego zrezygnowac
Dlaczego? Ja nigdy nie zrezygnowałam, a nawet... zakładam je coraz wyższe
. I jeśli Tobie samej oraz Twojemu chłopakowi różnica wzrostu nie będzie przeszkadzać, to już innym zupełnie nic do tego.
Ech kobiety, zeby tylko takie problemy były.
wiem ze to jest nie problem tylko glupie gadanie innych o bo ona jest wyzsza a wiaodmo ze nie fajnie takie cos sluchac
wiem ze to jest nie problem tylko glupie gadanie innych o bo ona jest wyzsza a wiaodmo ze nie fajnie takie cos sluchac
A czemu Cię martwi co powiedzą inni?
wiem ze to jest nie problem tylko glupie gadanie innych o bo ona jest wyzsza a wiaodmo ze nie fajnie takie cos sluchac
Wiesz co ? Ci "inni" nie dadza Ci nic kiedy będziesz potrzebowała, nie pomogą, nie włożą Ci nic do gara, nie kupią itd więc nie wiele mają do powiedzenia. Jak sie coś komuś nie podoba to niech nie patrzy. Dla mnie to nigdy nie był problem i dla mojego mężczyzny też nie. Nie ma znaczenia jakiego jesteśmy wzrostu. Ważne, że się kochamy i jest nam ze sobą dobrze. Nie przejmuj sie ludzkim gadaniem.
16 2013-09-09 20:14:02 Ostatnio edytowany przez sweil (2013-09-09 23:03:30)
Daj spokój i nie przejmuj się gadaniem innych (oni zawsze mają dużo do powiedzenia). Jeżeli się kochacie, to wzrost naprawdę nie ma żadnego znaczenia. To Wy macie czuć się ze sobą dobrze.
Powiem Ci, że wśród moich znajomych pary, z których większość bezczelnie drwiła "bo on chudy, ona gruba", "bo to, bo tamto" zazwyczaj mają się najlepiej - żyją szczęśliwie i nie przejmują się docinkami i widać jak bardzo się kochają. A u tych drwiących różnie bywa ...
po waszych wypowiedziach zrobilo mi sie lepiej, bo czasami siedzialam i myslalam ze moze to bez sensu zeby chlopak byl nizszy, ale widze ze dla wiekszosci z was nie ma to znaczenia czy nizszy wyzszy czy rowny. zawsze lubialam chodzic na obcasach i to wysokich a teraz bede musiala z tego zrezygnowac
Centymetry nie są wyznacznikiem szczęścia ![]()
samotna1 napisał/a:wiem ze to jest nie problem tylko glupie gadanie innych o bo ona jest wyzsza a wiaodmo ze nie fajnie takie cos sluchac
Wiesz co ? Ci "inni" nie dadza Ci nic kiedy będziesz potrzebowała, nie pomogą, nie włożą Ci nic do gara, nie kupią itd więc nie wiele mają do powiedzenia. Jak sie coś komuś nie podoba to niech nie patrzy. Dla mnie to nigdy nie był problem i dla mojego mężczyzny też nie. Nie ma znaczenia jakiego jesteśmy wzrostu. Ważne, że się kochamy i jest nam ze sobą dobrze. Nie przejmuj sie ludzkim gadaniem.
masz racje i dzieki za te slowa az inaczej mi sie zrobilo. to z nim mam byc szczesliwa a nie z ludzmi ktorzy gadaja, a ludzie zawsze duzo gadaja na innych a na siebie nie popatrza. tak samo jak bym patrzyla na wyglad chlopaka a to jest ostatnia rzecz na ktora zwracam uwage
otoz mam pewien problem jak wy spogladacie na to ze macie troche nizszego chlopaka. od pewnego czasu spotykam sie z chlopakiem, bedac w butach na niskiej podeszwie jestesmy rowni ale gdy ubiore juz obcasy to jestem troche wyzsza od niego. co myslicie o nizszym chlopaku, czuje taki troche dyskomfort ze jestem troche wyzsza
Moja koleżanka, zamężna obecnie ma taki sam dyskomfort. Taki sam wzrost jak facet, to ją wiecznie krępuje i narzeka, ale za nic nie zmieniłaby owego na inny model...
Chyba ma ów ktoś spore plusy pod innym względem ....
no to ja jestem wlasnie w takiej samej sytuacji jak Twoja kolezanka, tylko ze my narazie sie spotykamy nawet nie jestesmy para
no to ja jestem wlasnie w takiej samej sytuacji jak Twoja kolezanka, tylko ze my narazie sie spotykamy nawet nie jestesmy para
A chcesz być parą?
Podpowiem Ci, że wzrost to nie jest to co najważniejsze ![]()
Jeśli facet jest niski, a zaradny, dba o ciebie, ma zasób słów spory i coś grubego... to ciesz się. To ważne ![]()
nie miala bym nic przeciwko bycia para bo chlopak nalezy do inteligentnych osob, a nie raz siedzialam tak wieczorem i wlasnie myslalam czy jest sens brac wzrost pod uwage czy to nie chore
Ok, wzrost niekoniecznie musi mieć znaczenie, facet może być niższy... Wielu kobietom to nie przeszkadza kiedy są wyzsze od partnera.
Ale ale... wydaje mi się, że to częściej dla faceta jest problemem kiedy kobieta jest od niego wyższa. Często to facet się źle czuje, odczuwa duży dyskomfort przy wyzszej kobiecie.
Zastanawiam się ilu facetow np. zrezygnowało z bliższej znajomości z kobietą właśnie z powodu swojego wzrostu albo inaczej z powodu jej zbyt dużego wzrostu w stosunku do niego.
Mezczyźni często czują się mniej męscy kiedy są niższego wzrostu... Stereotypy? Jak to jest faktycznie?
Ok, wzrost niekoniecznie musi mieć znaczenie, facet może być niższy... Wielu kobietom to nie przeszkadza kiedy są wyzsze od partnera.
Ale ale... wydaje mi się, że to częściej dla faceta jest problemem kiedy kobieta jest od niego wyższa. Często to facet się źle czuje, odczuwa duży dyskomfort przy wyzszej kobiecie.
Zastanawiam się ilu facetow np. zrezygnowało z bliższej znajomości z kobietą właśnie z powodu swojego wzrostu albo inaczej z powodu jej zbyt dużego wzrostu w stosunku do niego.Mezczyźni często czują się mniej męscy kiedy są niższego wzrostu... Stereotypy? Jak to jest faktycznie?
Stereotypy...
Mezczyźni często czują się mniej męscy kiedy są niższego wzrostu... Stereotypy? Jak to jest faktycznie?
Mężczyźni z niskim poczuciem własnej wartości, innym to raczej nie przeszkadza.
Witam wszystkich
Jestem samcem mierzącym 168 cm wzrostu i minimalny dyskomfort zaczynam odczuwać dopiero wtedy jak różnica między mną a kobietą jest jakieś 5 cm w górę. Im przewaga wzrostu kobiety jest większa tym bardziej proporcjonalnie czuje się przy niej mniej męski, wtedy staram sie być maksymalnie wyprostowany tak, żeby ta róznica nie była taka odczuwalna. Jeżeli różnica jest powiedzmy pół głowy i więcej zaczynam się czuć jak dorastający chłopiec który jeszcze nie osiągnął swojego końcowego wzrostu. Ja bym nie przekreślał związku tylko dlatego bo kobieta jest ode mnie wyższa o tych kilka cm skoro dobrze jest nam ze sobą razem, dogadujemy się i nie czujemy bedąc razem dyskomfortu powodowanego różnicą wzrostu.
Ale niskie poczucie wartości ma swoje źródło. A tu jest, jak podejrzewam, znacznie większe prawdopodobieństwo tego. Zbywanie wszystkie słówkiem "stereotypy" jest naiwne.
Samotna1 nie przejmuj się! Tak jak napisała jedna koleżanka - tylko ludzie płytcy z otoczenia będą zwracać na takie rzeczy uwagę. Najważniejsze jest to by było Wam dobrze ze sobą.
Najgorsze jest to, gdy twoi najbliżsi mają coś przeciwko twojemu chłopakowi tylko dlatego, że jest niższy. Moja koleżanka tak ma:/
Myślę, że wzrost nie jest w ogóle przeszkodą jeśli różnica nie jest wielka i nie ma co się przejmować obcasami;]
no wlasnie najgorsze jest to ze bliscy nie akceptuja Twojego zwiazku ze wzgledu na wzrost i nie lubia wtedy chlopaka
31 2013-09-10 15:38:39 Ostatnio edytowany przez Katarzynka82 (2013-09-10 15:41:14)
Ale niskie poczucie wartości ma swoje źródło. A tu jest, jak podejrzewam, znacznie większe prawdopodobieństwo tego. Zbywanie wszystkie słówkiem "stereotypy" jest naiwne.
Mylisz się, nacje południowe w ogóle do tego nie przywiązują wagi przykład Hiszpania, Argentyna, Włochy Północne.
no wlasnie najgorsze jest to ze bliscy nie akceptuja Twojego zwiazku ze wzgledu na wzrost i nie lubia wtedy chlopaka
Ot dokładnie, było tak u mnie ale się skończyło gdy całkowicie się usamodzielniłam, wtedy powiedziałam jasno że takie opinie mnie nie interesują ponieważ to moje a ja do nie mieszam się do ich życia.
Ja z moim byłym tez byliśmy tego samego wzrostu. Znam osobiście małżeństwo w którym kobieta jest wyższa od swego małżonka i jej to nigdy nie przeszkadzało
bo liczy się uczucie na nie wzrost.
no tak tylko nam ten wzrost moze odpowiadac ale naszym rodzicom czy bliskim raczej nie i nie ebda akceptowac tego
34 2013-09-10 18:04:52 Ostatnio edytowany przez Katarzynka82 (2013-09-10 18:16:24)
Olinko jeśli chodzi o twą apropos starszego postu uwagę to już tłumaczę
Miałam na myśli pewnego blogera który skrżył się na chamskie traktowanie ze strony naszej płci. Jednocześnie dałam jej do zrozumienia że to nie jest jednostkowy problem a problem dość powszechny.
Użyłam skrótu myślowego
miałam dopisać jeszcze jedno zdanie ale zapomniałam.
Jedno nie przeczy drugiemu co najwyżej pierwsze zdanie nie łączy się z drugim zdaniem.
Ale podtrzymuję tą z drugiego zdania tylko płytcy, powierzchowni ludzie zwracają uwagę na wzrost partnera.
Co innego jego wygląd, BMI, twarz, mięśnie a przede wszystkim rozum i charakter
no tak tylko nam ten wzrost moze odpowiadac ale naszym rodzicom czy bliskim raczej nie i nie ebda akceptowac tego
A co oni mają do ciebie, to jest twój wybór, twój związek, twoje życie nie ich, im nic od tego.
Musisz tak postawić sprawę inaczej będą cię wiecznie niańczyć i pouczać jakbyś nie była dorosła.
no wlasnie przeciez to jest nasze zycie ale po tych Waszych wypowiedziach teraz zmieni mi sie tok myslenia i to dobrze
no wlasnie przeciez to jest nasze zycie ale po tych Waszych wypowiedziach teraz zmieni mi sie tok myslenia i to dobrze
Życzę wam powodzenia ![]()
Witaj samotna:)
jeśli ktoś Wam coś mówi na temat różnicy wzrostu to śmiej się z tego:)bo to Wy tworzycie związek i dobrze się z tym czujecie,kochacie się i szanujecie. Problem to oni mają bo powierzchownie oceniają. Nie ma aby sensu brać pod uwagę opinii kogoś trzeciego-PAMIĘTAJ;) Pozdrawiam a Ty śmigaj w tych szpileczkach z uśmiechem od ucha do ucha obok chłopaka:D
Wszystko tak naprawdę zależy od tego jak Ty się z tym czujesz... ja miałam ostatnio podobną sytuację chociaż tutaj bardziej chodziło o presję otoczenia. Bo też zaczęłam się spotykać z facetem, który notabene jest strasznym maniakiem wyglądu, dbania o siebie i tak dalej... co akurat mnie bardzo pasuje. I oczywiście zawsze jest gładko ogolony na twarzy. To też bardzo mi się podoba, bo nie lubię drapiących facetów
Więc się bardzo zdziwiłam, że moje koleżanki właściwie go wyśmiały, bo podobno są fanatyczkami facetów z zarostem... Ale ja się nie przejmuję i Tobie też to radzę ![]()
na pierwszym miejscu jest to co do niego czujesz, lekka różnica wzrostu jak wspomniałaś nie powinna miec znaczenia.
mysle, ze to nie problem,ze facet jest nizszy. chodz po prostu na kolanach