Mam 6-letniego syna. Niestety dość często zapada na różne infekcje.
Był kilka razy w szpitalu. Ma słaba odporność,należymy do Poradni Zaburzeń Odporności w Koperniku.
Problem polega na tym że pediatrzy na byle co daja antybiotyk i faszeruja dziecko lekami.
Odporność spada i kółko się zamyka.
Cały maj syn z winy pediatry był chory. Pediatra leczyła gardlo antybiotykami które nie pomagały tylko szkodziły. Było podejrzenie mononukleozy.
Lato minęło spokojnie bo syn był poza miastem. Teraz wrócił,poszedł na 4 dni do przedszkola i już katar,nos zapchany (do dmuchania noska nie daje się namówić),gardlo czerwone i osłabiony bardzo.
Szukamy dobrego pediatry w Łodzi. Najlepiej na Nfz i żeby był lekarzem z podejsciem do dzieci a nie kims kto odbębni te kilka godzin w przychodni i do domu. Proszę o jakies opinie.