netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Kłamstwa, alkohol, papierosy, marihuana, 18 lat.

14 odpowiedzi3 023 wyświetleniazałożony przez czek1508, 08.09.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Kłamstwa, alkohol, papierosy, marihuana, 18 lat.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: Kłamstwa, alkohol, papierosy, marihuana, 18 lat.

Witam. Od razu przejdę do problemu..
Jestem z chłopakiem ponad pół roku.

Chłopak ideał. Mądry, inteligentny, czuły, potrafi byc delikatny, liczy się z moim zdaniem, pisze, dzwoni, mówi o swoich problamach (zanim to osiągnęłam, trochę minęło big_smile), wybiera spotkanie ze mną pomimo tego, że non stop znajomi próbują go gdzieś wyciągnąc, bardzo chciał, żebym poznała jego rodzinę, u mnie jest kilka razy w tygodniu, odwozi mnie na drugi koniec miasta (mieszka w internacie, a normalnie 90km ode mnie), w wakacje ciągle się widywaliśmy pomimo sporej odległości, troszczy się i przede wszystkim patrzy na mnie tak, jak nigdy nikt. Każde jego spojrzenie ma w sobie tyle miłości, że rozpływam się i ja, i wszyscy wokół (i to nie jest kwestia gry!). Mamy wiele tematów do rozmów, sporo nas łączy, mamy podobne marzenia i plany na przyszłosc.
Zanim go poznałam : pił trochę częściej niż okazyjnie, palił papierosy i marihuanę. I TU POJAWIA SIĘ PROBLEM. Od początku myślałam : "Chłopak ideał, gdyby nie te używki, szkoda". Starał się o mnie prawie kolejne pół roku z przerwami i jeszcze zanim cokolwiek między nami zaczęło byc, obiecał mi, że skończy z paleniem i ziołem (obiecał, chociaż o to nie prosiłam).
Na początku był problem, bo przyłapali jego i kilku chłopaków z marihuaną. Później, w kolejnym internacie - po jednym piwie. Starał się jak mógł, ale mu nie wychodziło. Raz na jakiś czas dowiadywałam się od osób 3. o tym, że złamał obietnicę. Oczywiście kłótnia, przepraszanie, utwierdzanie : "ja naprawdę się staram, kocham Cię, przecież wiesz.. ale to nie jest takie proste".

Skończył się rok szkolny. Miał miec poprawkę jak ok. 10 osób z jego klasy (pomimo certyfikatu z przedmiotu). Wszedł stres, spora ilosc kłotni. Starałam się go wspierac, dużo rozmawialiśmy. Nie ukrywał emocji, czasami po prostu musiał się do mnie przytulic, kiedy załamywał mu się głos. Ultimatum ze strony rodziców : jeśli zda - zostaje, jeśli nie - wraca do swojego miasta (+ rozstajemy się). Miałam do niego pretensje o kilka rzeczy, ale przeczekałam to wszystko, zdał, zaczęło się. W międzyczasie jego kumple powiedzieli mi o tym, że kiedy wychodzi ze znajomymi i mówi mi "wypiłem jedno piwo", wcale to nie jest prawdą, a na jednej z ostatnich imprez upił się z kolegami, palił i papierosy, i zioło. Wmurowało mnie, nie wiedziałam, co zrobic. Przez telefon powiedziałam mu, że kiedy przyjedzie, musimy poważnie porozmawiac. Wkurzył się, rozłączył, później dzwonił, pytał, o co chodzi itd. Powiedziałam tylko : kłamstwa, alkohol, papierosy, jaranie. Chwilę próbował ze mnie wydusic jakiekolwiek informacje, po czym skończyliśmy rozmowę, a w smsie napisał mi, że fajne było to pół roku i żebym dobrze się bawiła. Chwilę później już spotkał się z najlepszymi kumplami, podobno ryczał, wyrzucił papierosy, krzyczał, że to wszystko przez to itd.. Próbował nawiązac ze mną kontakt, ja nie odbierałam. Czułam pustkę, w głowie mętlik. W końcu spotkaliśmy się. Wygarnęłam mu wszystko. Wszystko, włącznie z tym, że nie będę potrafiła mu zaufac, że spieprzył wszystko, że jest idiotą. Miliony pytań, miliony wygarniętych rzeczy mówionych poprzez łzy. Przyznał się do wszystkiego. Nawet potwierdził, że ciężko jest mu odmówic.. Że od czasu do czasu ma ochotę coś zapalic/zajarac, a spora częsc znajomych w jego mieście robi to non stop, więc gdy jest tam, a ja tu, nie radzi sobie z tym. Przez kilka dni ciągle rozmawialiśmy o tym samym, a ja trzymałam ogromny dystans.. jakby kilkudniowa przerwa w związku..

Doszedł do wniosku, że nie odpuści. Będzie walczył pomimo wszystko nawet, jeśli będę go odpychac. Teraz stara się, ale mnie jest ciężko. Na początku nie byłam w stanie nawet się uśmiechnąc, kiedy był w pobliżu, ryczałam przy rodzicach, przy przyjaciołach - non stop. Nie dawałam już rady. Teraz jest całkiem normalnie, chociaż jeszcze nie do końca. Ciągle czuję żal i męczą mnie sny (że mu nie zależy, że jara itd.), myśli i chęc kontrolowania.

Jak odbudowac uczucie? Jak odbudowac zaufanie? Jak pozbyc się tych negatywnych myśli, negatywnego nastawienia? Jak się zachowywac? Czy pomimo tego, że mu (podobno) cholernie zależy i zrozumiał, że przez używki może mnie stracic, jest duża szansa na TRWAŁĄ zmianę? Czy to nie będzie trwało pół miesiąca? JAK WRÓCIC DO NORMALNOŚCI?

2

Odp: Kłamstwa, alkohol, papierosy, marihuana, 18 lat.

Facet jest pełnoletni.
Przestań mu matkować, bo osiągniesz odwrotny efekt.

3

Odp: Kłamstwa, alkohol, papierosy, marihuana, 18 lat.
Cynicznahipo napisał/a:

Przestań mu matkować, bo osiągniesz odwrotny efekt.

Nie chcę mu matkowac. Problem tkwi w tym, że mówi jedno, robi drugie, później przeprasza i z każdą chwilą traci coraz bardziej moje zaufanie. Nie potrafię byc z kimś, kto pali papierosy czy marihuanę. Dobrze o tym wiedział, zanim zaczęliśmy byc razem. Powiedziałam mu wtedy : "jeśli wiesz, że nie dotrzymasz obietnicy, po prostu nie obiecuj".

4

Odp: Kłamstwa, alkohol, papierosy, marihuana, 18 lat.

Czek1508, jeśli nie spróbujesz to się nie dowiesz...
Bądź jednak ostrożna i obserwuj go. Co nie znaczy "śledź i kontroluj". Po prostu musisz mu zaufać. Powinniście zacząć wszystko od nowa. Tylko tym razem z zaufaniem i szczerością.  Powiedz chłopakowi, że kolejne kłamstwo zakończy Waszą znajomość. Nie chodzi też o to, że ma on siedzieć w domu, nigdzie nie wychodzić. Musi po prostu nauczyć się kontrolować, a z Tobą być szczerym.

5 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-09-08 16:32:11)

Odp: Kłamstwa, alkohol, papierosy, marihuana, 18 lat.
czek1508 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Przestań mu matkować, bo osiągniesz odwrotny efekt.

Nie chcę mu matkowac. Problem tkwi w tym, że mówi jedno, robi drugie, później przeprasza i z każdą chwilą traci coraz bardziej moje zaufanie. Nie potrafię byc z kimś, kto pali papierosy czy marihuanę. Dobrze o tym wiedział, zanim zaczęliśmy byc razem. Powiedziałam mu wtedy : "jeśli wiesz, że nie dotrzymasz obietnicy, po prostu nie obiecuj".

To nie bądź.
Zrozum, że nikogo nie da się uszczęśliwić na siłę.

Zresztą, nie uważam, żeby palenie papierosów było tak strasznym przewinieniem. Wszak palił już gdy się poznaliście? Zaakceptowałaś go z całym dobrobytem inwentarza.

6

Odp: Kłamstwa, alkohol, papierosy, marihuana, 18 lat.
Margolinka napisał/a:

Powiedz chłopakowi, że kolejne kłamstwo zakończy Waszą znajomość. Nie chodzi też o to, że ma on siedzieć w domu, nigdzie nie wychodzić. Musi po prostu nauczyć się kontrolować, a z Tobą być szczerym.

Już o tym wie.
W wakacje co 2. czy 3. jego wieczorne wyjście kończyło się na "jednym piwie" (ewentualnie 4). Nie sądziłam, że w związku powinno się ograniczac drugą osobę do tego stopnia, by czegoś zakazywac. Papierosy, marihuana to kwestia obietnicy i tego, że nie chcę, żeby źle skończył, tym bardziej, że do tej pory jakoś zbyt dużo razy mu się "nie upiekło" i bardzo wyraźnie było widac zmiany w jego codziennym zachowaniu, kiedy palił.. Więc wolałabym nie myślec o tym, co byłoby, gdyby się całkowicie uzależnił...

Cynicznahipo napisał/a:

To nie bądź.
Zrozum, że nikogo nie da się uszczęśliwić na siłę.

Chcę byc i z tego, co widzę, on też chce. Podczas kłótni przed "przerwą" powiedział mi, że na tej jednej imprezie za dużo wypili, później zapalił, zajarał "bo raz nie zaszkodzi, bo przecież nie robi tego już tak, jak mi obiecał". Po jakimś czasie uświadomił sobie, że tego nie przemyślał i nie może mi o tym powiedziec, bo będę zła. Dowiedziałam się o tym z innego źródła na jego nieszczęście.. I wyszło, jak wyszło. Oczekuję przede wszystkim szczerości, bo nie wyobrażam sobie związku z osobą, która mnie notorycznie okłamuje.

Cynicznahipo napisał/a:

Zresztą, nie uważam, żeby palenie papierosów było tak strasznym przewinieniem. Wszak palił już gdy się poznaliście? Zaakceptowałaś go z całym dobrobytem inwentarza.

Palił, kiedy się poznaliśmy. Internat, nowe miasto, nowi znajomi. Zaczęło się zioło, papierosy, częste picie w dużych ilościach. Z czasem po kolei starał się wszystko ograniczac, później odrzucac. Zaczęliśmy byc razem długo po tym, jak obiecał mi, że z tym kończy. DLA SIEBIE, nie DLA MNIE.

7

Odp: Kłamstwa, alkohol, papierosy, marihuana, 18 lat.

Palił, kiedy się poznaliśmy. Internat, nowe miasto, nowi znajomi. Zaczęło się zioło, papierosy, częste picie w dużych ilościach. Z czasem po kolei starał się wszystko ograniczac, później odrzucac. Zaczęliśmy byc razem długo po tym, jak obiecał mi, że z tym kończy. DLA SIEBIE, nie DLA MNIE.

Nie przemyślał tego. Nie jest gotowy. Gdyby dla siebie chciał zrezygnować, to już dawno by tego nie robił.
On chce to robić. Stąd problemy takie jak kłamstwa, robienie czegoś za Twoimi plecami. Próbował przestać dla Ciebie, żebyś się nie czepiała.
Im bardziej Ty będziesz nalegać, tym bardziej on będzie kombinował, jak zasady ominąć.
Niestety, wiem, co mówię.

8

Odp: Kłamstwa, alkohol, papierosy, marihuana, 18 lat.
Cynicznahipo napisał/a:

On chce to robić. Stąd problemy takie jak kłamstwa, robienie czegoś za Twoimi plecami. Próbował przestać dla Ciebie, żebyś się nie czepiała. Im bardziej Ty będziesz nalegać, tym bardziej on będzie kombinował, jak zasady ominąć.

Szczerze mówiąc, mam mieszane uczucia w tym momencie. Przez kilka miesięcy to robił, później zaczął się ograniczac, teraz praktycznie wcale tego nie robi (ale jednak ;/). Jeśli tak na to patrzymy, to zrobił ogromne postępy. W ogóle jest chłopakiem, który jak się zaprze, potrafi dużo zdziałac.. I jeśli wie, że coś jest nie tak - stara się. Nie twierdzę, że od razu przewraca świat do góry nogami, ale się stara. Dążę do tego, że widzę iskierkę nadziei i nie mówię tego tylko dlatego, że jestem zakochana.

Czyli twierdzisz, że on będzie to robił nadal, ja będę przeciwna, kolejny raz dowiem się, że mnie okłamał i to zakończę.. Prawie jak happy end.

9

Odp: Kłamstwa, alkohol, papierosy, marihuana, 18 lat.
czek1508 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

On chce to robić. Stąd problemy takie jak kłamstwa, robienie czegoś za Twoimi plecami. Próbował przestać dla Ciebie, żebyś się nie czepiała. Im bardziej Ty będziesz nalegać, tym bardziej on będzie kombinował, jak zasady ominąć.

Szczerze mówiąc, mam mieszane uczucia w tym momencie. Przez kilka miesięcy to robił, później zaczął się ograniczac, teraz praktycznie wcale tego nie robi (ale jednak ;/). Jeśli tak na to patrzymy, to zrobił ogromne postępy. W ogóle jest chłopakiem, który jak się zaprze, potrafi dużo zdziałac.. I jeśli wie, że coś jest nie tak - stara się. Nie twierdzę, że od razu przewraca świat do góry nogami, ale się stara. Dążę do tego, że widzę iskierkę nadziei i nie mówię tego tylko dlatego, że jestem zakochana.

Czyli twierdzisz, że on będzie to robił nadal, ja będę przeciwna, kolejny raz dowiem się, że mnie okłamał i to zakończę.. Prawie jak happy end.

Tu chodzi o to, że on musi chcieć to skończyć dla siebie. Po prostu. Jeśli zrobi to dla Ciebie, to przy każdej chwili słabości będzie do tego wracał.
Jesteście jeszcze bardzo młodzi.

Osobiście nie uważam, żeby okazyjne picie i palenie papierosów było szkodliwe. Różne rzeczy się robiło po maturze, człowiek potem z tego po prostu wyrasta... Jaranie trawki też mnie szczególnie nie dziwi, no ale skoro masz takie spojrzenie na sprawę...

10

Odp: Kłamstwa, alkohol, papierosy, marihuana, 18 lat.
Cynicznahipo napisał/a:

Różne rzeczy się robiło po maturze, człowiek potem z tego po prostu wyrasta... Jaranie trawki też mnie szczególnie nie dziwi, no ale skoro masz takie spojrzenie na sprawę...

Moje spojrzenie na sprawę bierze się stąd, że w gimnazjum na każdym kroku znajomi proponowali mi alkohol, papierosy, narkotyki... Codziennie. Marihuana leżąca na ławce podczas lekcji z czasem przestała byc czymś nadzwyczajnym. Teraz moi "starzy znajomi" jeżdżą do zawodówek (któryś rok z rzędu) tylko po to, żeby "zajarac z kumplami", po czym nie zdają do kolejnej klasy i mamy koło zamknięte. Pieniądze na książki przeznaczają na palenie, zaczynają się kradzieże, policja, sprawy w sądzie za rozprzestrzenianie itd..

Właśnie w gimnazjum obiecałam sobie, że tego nie dotknę nawet z ciekawości. Nie powiem - kilka razy przeszło mi przez myśl "no ale przecież nic się nie stanie".. Może bym spróbowała, raz na jakiś czas zapaliła i byłoby ok, ale gdyby stało się inaczej - mogłabym skończyc jak oni. Nie zrobiłam tego i nie zamierzam. Może lekko wyolbrzymiam, ale obiecałam sobie to, trzymam się tego i nie chcę, żeby jedna z najważniejszych osób w moim życiu to robiła (ktokolwiek to by był). Papierosy mnie odrzucają. Moja najbliższa rodzina pali, czesc znajomych też.. Nie mam nic do tego, jeśli robią to osoby, które są mi obojętne. Raz w życiu pocałował mnie chłopak, który minutę wcześniej zapalił - myślałam, że nie wytrzymam hmm

11

Odp: Kłamstwa, alkohol, papierosy, marihuana, 18 lat.

Ok, ja to rozumiem, ale jak poznałaś swojego chłopaka, to palił papierosy, prawda?
Więc teraz, moim zdaniem, nie bardzo masz prawo żądać, żeby rzucił...

No i on sam musi tego chcieć, jak to mawiają... z niewolnika nie ma pracownika.

12

Odp: Kłamstwa, alkohol, papierosy, marihuana, 18 lat.
Cynicznahipo napisał/a:

Ok, ja to rozumiem, ale jak poznałaś swojego chłopaka, to palił papierosy, prawda?

Tak, palił.

Cynicznahipo napisał/a:

No i on sam musi tego chcieć, jak to mawiają... z niewolnika nie ma pracownika.

Twierdził, że chce i efekty były całkiem dobre, ale i tak raz na jakiś czas do tego wraca.


Okej, wiem już, co robic. Dziękuję smile

13

Odp: Kłamstwa, alkohol, papierosy, marihuana, 18 lat.

walka z jakimkolwiek nałogiem jest ogromnie trudna. moim zdaniem miłość jest najlepszą motywacją, choć niewystarczającą. on potrzebuje Twoje wsparcia. widać, że mu zależy. daj chłopakowi szanse. bądź z nim. razem będzie Wam łatwiej.

14

Odp: Kłamstwa, alkohol, papierosy, marihuana, 18 lat.
anetaklaudia7 napisał/a:

walka z jakimkolwiek nałogiem jest ogromnie trudna. moim zdaniem miłość jest najlepszą motywacją, choć niewystarczającą. on potrzebuje Twoje wsparcia. widać, że mu zależy. daj chłopakowi szanse. bądź z nim. razem będzie Wam łatwiej.

Takiego komentarza właśnie było mi trzeba.. smile:)

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Kłamstwa, alkohol, papierosy, marihuana, 18 lat.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026