hej. Mam problem jestem z facetem od 3 lat mam corke z poprzedniego zwiazku a z terazniejszym mam synka. Akceptuje mala ona mowi do niego tato. Ale jest taka sytuacja ze miedzy nami yaczyna sie psuc. Wynajmujemy mieszkanie on jest na umowie i wyrzuca mnie z domu z powodu rozbitego tv przez naszeg6 syna od tatego momentu caly czas sie klucimy. Nie mozemy sie dogadac. Nie wiem o co mu chodzi. Od kilku tyg juz wgle jakis dziwny . Zadnych pocalunkow przytulenia nic. Boje sie ze go strace. Co robic?
Podobne tematy
Może wszystko rozwiąże czas. Jeżeli nie to musisz być silna dla siebie i dzieci. Przepraszam, że zadam takie pytanie... Masz jakieś podstawy żeby podejrzewać, że Cię zdradza?
Jak dla mnie to zbity telewizor był doskonała wymówka do tego, żeby nie dawać Ci widocznych sygnałów, ze cos może być na rzeczy. W końcu może zawsze swoje zachowanie pod ta sytuacje "podpiąć".
Obym się myliła, ze szuka pocieszenia gdzie indziej.
Ale zrób sobie taki bilans Waszego związku. Bo to, ze Cię wyrzuca z domu (bo syn nabroił) to jest dla mnie infantylne,niedopuszczalne i jest jawnym sygnałem spychologii stosowanej. Oraz tego, ze winy zawsze będzie szukał w Tobie.
Masz jakieś podstawy żeby podejrzewać, że Cię zdradza?
Też szukałabym w tym kierunku.
mam podstawy zeby myslec ze mnie zdradza poniewaz pracujemy w jednej firmie to wiem kiedy roąi nadgodziny a kiedy nie gdy mowi ze zostal duzej go nie ma w pracy to gdzie wtedy jtest alb6 wychodzi po paru godzinach wraca bez sl6wa. A tv to tylko wymowka ze 2os jtest nie tak taj mi sie tez wydaje