netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

samotnosc w zwiazku

5 odpowiedzi1 896 wyświetleńzałożony przez askim1988, 01.09.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: samotnosc w zwiazku

Nawet  nie wiem od czego mam zaczac ale juz niewiem co mam robic. Moj maz powiedzjal mi dzixiaj zs mnie nie kocha. Jestesmy fazsm 10 lat owszem byly zgrzyty ale jeszcze wczoraj myslalam ze jestesmy szczesliwi. Nie wiem  co mam dalej z tym zrobic. On wyszedl a ja siedze sama i ta gonitwa mysli mnie powoli dobija. Sama niewiem czego oczekune pomyslalam ze tu  znajde zrozumienie a moze z kims porozmawiam

2

Odp: samotnosc w zwiazku

Kochana, powiedz coś więcej. W jakich okolicznościach to się stało? Jak jest między Wami? Co on dokładnie jeszcze powiedział?

3

Odp: samotnosc w zwiazku

ciekawe ile lat ma to "mąz mnie nie kocha", gdzie ją poznał.... i tak dalej....

4

Odp: samotnosc w zwiazku
End_aluzja napisał/a:

ciekawe ile lat ma to "mąz mnie nie kocha", gdzie ją poznał.... i tak dalej....

Tak, a to ciekawe smile. Prawdziwy jest ten wątek, o to chodzi?

5

Odp: samotnosc w zwiazku

nie, chodzi o to, że faceci, jak się decydują powiedzieć- nie kocham cię, potrzebuję czasu, chce być sam...
to najczęsciej to "chcę być sam" jest nową odkrytą dawką motyli w brzuchu - chętnych, niewinnych, które z kolei wiedzą, że zona go nie rozumie, wcale ze sobą nie spią...

chodzi o to, że takie wątki są bardzo bardzo (niestety) przewidywalne,,,,


aaaaa.. i że "nie kocha" żony dopiero wtedy- gdy ta nowa zaczyna stawiać warunki... każe się określic, zdecydować =- bo przecież ONA ma prawo mieć rodzinę, ona ma prawo mieć faceta na stałe.. ostatecznie załatwi to za gościa - grozi, że pójdzie do zony i to załatwi.. a on wtedy,, dobrze dobrze, ale zrobię to tak, żeby jej nie zranić.... dziesięć lat.. nie jestem taki zły....

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026