odejście partnera - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » odejście partnera

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

1 Ostatnio edytowany przez anka550 (2013-09-01 14:50:53)

Temat: odejście partnera

byliśmy razem ponad 4 lata,mamy synka,było nam dobrze,kochaliśmy się wspieraliśmy,chociaz i były kłutnie ale zawsze sie godzilśmy szybko. w pewnym momencie zaczął więcej pić z kolegami,zdarzało się że nie wracał na noc bo zapił,w pewnej chwili nie wytrzymałam i wyrzuciłam go z domu,myślałam że zrozumie swój błąd że bedzie chciał naprawić wszystko,że wróci ale tak się nie stało,jest na odwrót,nie che już być ze mną,chce być sam.....strasznie mi jest ciężko,zostałam sama z synkiem,nie wiem co mam robić,tak bardzo mi go brakuje,tak bardzo tęsknie,moja głupota była taka że przez 2 miesiące prosiłam go żeby wrócił.....osmieszałam się przed nim....bo on nie chciał...co ja mam dalej robic?? jak mam życ bez niego?? czy on mnie kochał?? teraz mieszka z macochą i bratem,ja wiem że ona ma duży wpływ na jego decyzję,ona mu tak w głowie namieszała.....że on stwierdził że lepiej bedzie dla nas jak nie bedziemy razem.....on znalazł rodzinę a raczej tylko ją zmienił...zostawił nas a mieszka z nimi....

Zobacz podobne tematy :
Odp: odejście partnera

pytasz, czy on cie kocha??
a za malo masz dowodow ze cie nie kocha??
uwazam ze dopuki tego nie zrozumiesz, że życie z nim to przeszłość to nie ruszysz z miejsca!
zajmij się synkiem, pracą, swoim hobby i...napewno nie od razu ale z czasem zacznie wszystko wygasac, uspokajać się, na żadnym forum, czy u lekarzy nie uzyskasz innej rady, nikt nie wybawi cie od tego etapu rozstania.
poboli i przestanie, uwierz mi choć na chwile obecną tu uważasz za pewne inaczej
powodzenia

3 Ostatnio edytowany przez anka550 (2013-09-01 14:56:19)

Odp: odejście partnera

dziękuję Ci,twoje słowa są dla mnie wielkie ponieważ nie mam z kim porozmawiać,nie mam komu się wygadać,od 2 miesięcy zastanawiam się czy własnie on mnie kochał i masz rację,że raczej nie....byłam głupia,ślepo kochałam,ślepo mu wierzyłam....ale serce strasznie mnie boli,zranił mnie....wywrócił moje zycie do góry nogami

Odp: odejście partnera

anka
bardzo mi przykro ale nie znam sposobu aby serce mniej bolalo.
tak sobie myśle że może właśnie ma boleć abyś nigdy nie dała sie znów w taki zwiazek wkrecić i abyś nie musiała znów tego przechodzic.
pamietaj co nas nie zabije to nas wzmocni a doswiadczenia życiowe co by nie mówic czynia nas madrzejszymi

5

Odp: odejście partnera

Czas leczy rany. Na początku zawsze boli, ale nie jestes sama.Więcej nie proś nie błagaj.  Masz dziecko dla niego musisz być silna. Tatusiowi załóż sprawę o alimenty, niech przynajmniej finansowo poczuje się tatusiem.

6

Odp: odejście partnera

ja wiem że muszę dać radę,muszę starać się zapomnieć ale wiecie jak to jest....łatwo powiedzieć czy napisać ale ciężko jest to zrobić gdy bardzo się kochało,no cóż okazał się dupkiem...stracił rodzinę,stracił wszystko o co sie razem staralismy

7 Ostatnio edytowany przez anka550 (2013-09-01 15:21:56)

Odp: odejście partnera

ale najgorsze jest w tym wszystkim że on nie daje mi zapomnieć,potrafi przyjść w środku nocy,położyć się koło mnie,przytulić i spać,w sobote mu powiedziałam że albo wraca do domu albo ma w ogóle nie przychodzić,to on powiedział że nie chce byc ze mną...to po co tak mi w sercu miesza?? bawi się tylko moimi uczuciami..? nie rozumiem tego człowieka...jakbym przestała go znać,a znałam go lepiej jak on sam siebie znał...co z nim się stało...nie wiem już nic sad

Odp: odejście partnera
anka550 napisał/a:

ale najgorsze jest w tym wszystkim że on nie daje mi zapomnieć,potrafi przyjść w środku nocy,położyć się koło mnie,przytulić i spać,w sobote mu powiedziałam że albo wraca do domu albo ma w ogóle nie przychodzić,to on powiedział że nie chce byc ze mną...to po co tak mi w sercu miesza?? bawi się tylko moimi uczuciami..? nie rozumiem tego człowieka...jakbym przestała go znać,a znałam go lepiej jak on sam siebie znał...co z nim się stało...nie wiem już nic sad

i mamy sedno sprawy
on ciagle jest w twoim zyciu
nie dawaj sie!! nie badz hotelem! noclegownia!!
zmien zamki w drzwiach, jak bedzie dzwonic to odbieraj i powiedz ze kontaktujesz sie tylko w sprawie dziecka, ustal dni spotkan, aby ci nie zawracal glowy kiedy bedzie chcial, ustalcie kwote alimentow, jesli nie bedzie placil to do sadu.
czas najwyzszy to uregulowac, ale na poczatek odetnij sie od niego.
dobije cie tym pojawianiem sie i znikaniem

9

Odp: odejście partnera
paranojewmojejglowie napisał/a:
anka550 napisał/a:

ale najgorsze jest w tym wszystkim że on nie daje mi zapomnieć,potrafi przyjść w środku nocy,położyć się koło mnie,przytulić i spać,w sobote mu powiedziałam że albo wraca do domu albo ma w ogóle nie przychodzić,to on powiedział że nie chce byc ze mną...to po co tak mi w sercu miesza?? bawi się tylko moimi uczuciami..? nie rozumiem tego człowieka...jakbym przestała go znać,a znałam go lepiej jak on sam siebie znał...co z nim się stało...nie wiem już nic sad

i mamy sedno sprawy
on ciagle jest w twoim zyciu
nie dawaj sie!! nie badz hotelem! noclegownia!!
zmien zamki w drzwiach, jak bedzie dzwonic to odbieraj i powiedz ze kontaktujesz sie tylko w sprawie dziecka, ustal dni spotkan, aby ci nie zawracal glowy kiedy bedzie chcial, ustalcie kwote alimentow, jesli nie bedzie placil to do sadu.
czas najwyzszy to uregulowac, ale na poczatek odetnij sie od niego.
dobije cie tym pojawianiem sie i znikaniem

Popieram w 100%. Chociaż to trudne, nie pozwól bawić się Twoimi uczuciami.

10

Odp: odejście partnera

dziękuję wam bardzo.wasze słowa bardzo mi pomagają,wiem na czym stoję i dzięki wam wiem co mam dalej robić,bo do tej pory byłam zagubiona,on chyba widzi to że jestem bezsilna i bawi się mną....dziękuję wam kochane,piszcie....pomaga mi to bardzo

11

Odp: odejście partnera

Twoj partner wie jak bardzo Tobie zalezalo/zalezy i dlatego sie tak zachowuje . Na moje oko jestes uzalezniona od niego i cale zycie podporzadkowujesz jemu, tanczysz t:ak jak on zagra i on o tym wie .
Postaw sprawe jasno albo jestescie dalej razem i tworzycie rodzine albo sie rozstajecie i kontaktujesz sie tylko w sprawach dziecka. Badz twarda -postaw jasne warunki i wirze w to ze dasz sobie rade  smile  Byc moze spotkasz neszcze kiedys kogos wartosciowego i ulozysz sobie zycie ale jesli bedziesz trwala w takim zawieszeniu ciezej Ci bedzie sie tego wszystkiego uwolnic . Zycze powodzenia smile

12

Odp: odejście partnera

w tą sobotę powiedziałam jemu twardo,albo wraca albo ma spie...,to powiedział że ze mną nie będzie,to ja zabroniłam przychodzenia jemu do mnie,ma spotykać się tylko z dzieckiem,skończyły się wizyty bez zapowiedzenia,ja myślę że on mnie kontrolował,on mysli chyba że ja bez niego zginę,że będę nikim,że on jest wszystkim co mam... ale wy mi otwieracie oczy na realność,na to czego ja do tej pory nie zauważałam,wiecie...mam te konto od dzisiaj...ale już czuję że dzieki wam jestem silniejsza,że dzięki wam mam nadzieję że stanę na nogi,że zapomnę o nim...

13

Odp: odejście partnera

.....ale nadal czekam na telefon albo esa od niego.....czy to nie jest chore????

14

Odp: odejście partnera
anka550 napisał/a:

.....ale nadal czekam na telefon albo esa od niego.....czy to nie jest chore????

Nie to jest tęskonta za kimś kogo się kocha, mimo że nie był wart naszych uczuć.
Ważne, żebys znalazła w sobie siłę, żeby nie odezwać się pierwszej, odpowiadać tylko gdy chodzi o dziecko.
Niech nie czuje, że ma cię w garści, że jesteś na każde skinienie. Niech widzi, że bez niego sobie świetnie radzisz.

15

Odp: odejście partnera

staram się,walcze z tym żeby do niego nie dzwonić,nie pisać....tak bardzo mi go brakuje...

16

Odp: odejście partnera

Na forum działają różne grupy wsparcia, jest wątek " dla tych, świeżo po rozstaniu" zajrzyj tam, może znajdziesz tam jakieś wskazówki, ktre pomogą Ci przetrwać ten ciężki okres.

17

Odp: odejście partnera

Nie pisz, nie dzwoń, nie wpuszczaj go do domu. On jest uzależniony a ty współuzależniona dlatego Ci tak ciężko. On Tobą manipuluje bo zna Cię na wylot. Musisz mu pokazać że jesteś twarda i albo on się ocknie i coś z tym zrobi albo po prostu wasze drogi się rozejdą. A daje Ci kasę na dziecko? Jeśli nie to zrób mu sprawę o alimenty. Może wybierz się do psychologa tak pogadać.
życzę dużo siły żeby się nie złamać w swoich postanowieniach

18

Odp: odejście partnera

na szczęście pieniądze daje mi na małego...chciałabym żeby wrócił...tego chce moje serce ale rozum podpowiada mi że nie warto,że on nie zasługuje na moje uczucie..zachował się jak gówniarz,jak to jest możliwe że przez takiego idiotę cierpię??? chcę się podnieść,chcę być znowu szczęśliwa i wierze że to mi się uda...ale długa droga przede mną wink

Odp: odejście partnera

ania a czy ty mieszkasz sama??
gdzie pracujesz??
a teraz najtrudniejsze pytanie
czym sie inetresujesz??

pomozemy ci zajac czas abys nie myslala o ex

20

Odp: odejście partnera

mieszkam w anglii od ponad 3 lat,mam 2 letniego synka,mieszkam z małym.jestem tu zupełnie sama...najgorsze jest to że po jego odejściu czuję że czegoś brakuje,w domu jest pusto,nie mam z kim porozmawiać,pośmiać się czy pożartować,nawet kłutni mi brakuje bo zgody były najlepsze..,czekam do 23.....bo on tak kończy pracę..,przyzwyczajenie a zarazem głupota bo wiem że nie wróci po pracy do domu,staram się nie myśleć lecz on cały czas jest w mojej głowie i Oskar gdy pyta się gdzie tata...no tragedia...mój synek jest strasznie do niego podobny,można powiedzieć że jest identyczny jak tatuś...wiem że on nie wróci ale w głębi serca pragnę żeby był z nami...wiem że trzeba mi czasu i że mi przejdzie ale jak na razie nie jest lekko

21

Odp: odejście partnera

dodam że wyjechaliśmy tutaj za lepszym życiem i udało się nam,mamy synka,on pracuje,mamy dom,bylismy szczęśliwi...i nagle nie wiem co z nim się stało,wiem że nie ma innej,ale tak się zmienił że ja nie poznaję go,zawsze był ciepły,kochany a w jednej chwili stał się obojętny tak jakbym nic dla niego nie znaczyła

22

Odp: odejście partnera

czy można jednego dnia przestać kogoś kochać??  sad

23

Odp: odejście partnera

anka przede wszystkim skupiasz sie za bardzo na nim. to jest przeszlosc to juz minelo. musisz sie skupic na samej sobie i dziecku.
da sie zyc bez niego  i nie wiesz nawet co Cie jeszcze czeka, moze spotkasz wieksza milosc? wiesz ile niespodzianke czeka na nas w calym naszym zyciu?

zrob cos dla siebie. dja malego do taty, a sama spedz czas z przyjaciolkami, wyjdzcie gdzies na obiad czy potanczyc. jesli tego nie lubisz pojdz na  masaz, do kosmetyczki, zrelaksuj sie. spedz troche czasu sama ze soba i poukladaj sobie wszystko w glowie. nie mysl tylk o nim, zycie nie obraca sie wokol jednego drania ktory Cie rani. zwyczajnie go olej chyba na tyle Cie stac.idz do przodu i przestan sie nim zamartwiac tak jakby tylko on byl jedynym facetem na kuli ziemskiej.

24

Odp: odejście partnera

dziękuję,dzięki wam jestem silniejsza psychicznie  smile

25

Odp: odejście partnera

gdzie dokladnie mieszkasz?

26

Odp: odejście partnera

nie daleko Bristolu,a dlaczego pytasz?? wink

Odp: odejście partnera

dobrze sie postarasz to znajdziesz tu znajomych i bedziesz miala z kim zartowac:)
tak bardzo chcialabym ci pomoc...
pamietaj ze trzymam za ciebie kciuki
powodzenia

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » odejście partnera

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018