Kriss napisał/a:Dlaczego tak uważasz? Sądzisz, że jak ładna, to na pewno silna jak stal? Osoby o wyjątkowej urodzie TEŻ mogą być słabe psychicznie - jak każdy. Nieładnie tak oceniać po sygnaturce i danych. A fe.
To właśnie napisałam - że osoby atrakcyjne WCALE NIE MUSZĄ być silne psychicznie i często nie są - problemy z czytaniem ze zrozumieniem?
Oczywiście Cię podpuszczam. Nie chwyciłaś o co mi chodzi i na zasadzie projekcji (sprawdź sobie w guglu) przypisałaś mi pewne cechy, których nie posiadam. Ciekawe dlaczego.
Dlaczego nie zrozumiałaś i przypisałaś.
Owe podpuszczanie nie jest za bardzo związane z rozwiązaniem problemu autorki, także nie mam pojęcia, po co to robisz i przypisujesz mi niewiedzę z zakresu definicji projekcji. Nie przypisałam Ci żadnych cech, bo mało mnie one obchodzą, lecz zadałam pytanie, które odnosiło się do tego, co zostało przez Ciebie napisane.
Kriss napisał/a:No, nie mogłam się powstrzymać i znowu podpuszczam.
Fajnie to o Tobie świadczy 
Fajna ta opowieść o Twojej koleżance, miałam podobne klimaty, gdy faceci za mną szaleli, a dziewczyny odwracały się i obgadywały. No i co?
Kriss napisał/a:Tak więc zanim, droga Lwico, posłużysz się projekcją i wysnujesz zbyt daleko idące wnioski - na podstawie... no właśnie, czego? Może mojego wieku w sygnaturce? A może płci. (Sorry, znowu podpuszczam) To zastanów się czy mnie straszliwie właśnie nie skrzywdziłaś, wirtualnie, proszę ja Ciebie. Bo to moze ja jestem Beatką...a może nie...
A moze po prostu nie przejmuj się czyimś zdaniem, jeśli Ci na nim nie zależy. 
Więc jeszcze raz napiszę, bo istnieje duże prawdopodobieństwo, iż nie zauważyłaś wyżej - odniosłam się do Twojej szyderczo - "podpuszczającej" (to takie dojrzałe, szczególnie w kontekście tego wątku o problemie autorki, którą to mogłaś obrazić, pisząc w ten sposób) wypowiedzi - vide:
Kriss napisał/a:Po pierwsze; jakoś mi ten wątek "jedzie", wydaje mi się że to zwykła podpucha, by rozjuszyć nieco starsze kontestatorki młodej, jędrnej i urokliwej panny.
na miejscu autorki byłoby mi ewidentnie przykro, że mój problem jest przez forumowicza lekceważony. To, że Ty podpuszczasz notorycznie, nie oznacza, że inni też to robią.
Poza tym dojrzała i inteligentna osoba zdaje sobie sprawę, że nie każdy ma to samo co ona poczucie humoru i nie każdemu miło jest czytać wpisy pełne ironii (zakładając, iż ironizowałaś).
Nie patrzyłam ani na wiek, ani na płeć (choć byłam pewna, że jesteś facetem), więc nie schlebiaj sobie, bo świat nie kręci się wokół Ciebie ani Twoich projekcji 
Karola22 napisał/a:No pewnie tak najłatwiej... uznać że czyjeś problemy są po prostu zmyślone...
Zmyślone i mające na celu podpuszczenie innych, zapomniałaś dodać.
Karola22 napisał/a:I jestem silna psychicznie, ale niektórzy ludzie... mnie rozbrajają psychicznie.
Wolałabym pomagać tylko zwierzętom, jedyny problem zwykle stanowią ich właściciele.
Może do jakiegoś zoo się przeniosę, tam przynajmniej nie będę musiała wysłuchiwać gadania ludzi.
Mnie również się wydawało, że jestem silna psychicznie, a przejmowałam się "gadaniem ludzi" i trawiłam to wszystko, męcząc się z tym i zadręczając. Teraz, kiedy się na to totalnie uodporniłam i robię swoje, nie przejmując się ową gadaniną, "dobrymi radami", wtrącaniem w moje życie i byciem centrum zainteresowania w jakimś gronie - wiem, że jestem silna psychicznie. Właśnie dlatego, że już mi to wszystko zgrzewa i wiem, że te osoby mnie nie złamią. Nie marnuję na nich ani pół sekundy myśli.
Wiem, co czujesz. To wspaniałe, że tak kochasz zwierzaki i chcesz im pomagać. Sama widzisz, że są o wiele więcej warte niż większość toksycznych ludzi.
Trzymaj się tego, że jesteś wspaniałą kobietą i rób swoje. Na resztę nie patrz, zawsze będzie ktoś chcący podciąć nam skrzydła.
Dużo siły i cierpliwości!