netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić

32 odpowiedzi10 088 wyświetleńzałożony przez Karola22, 30.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

1

Temat: Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić

Trafiłam na to forum przypadkiem i przeczytałam tu wiele problemów które miewają kobiety.
Chciałabym by ktoś pomógł mi w moim. Może nie tyle pomógł, co muszę się komuś wygadać.

Jestem bardzo ładna i przez to w życiu nie mam spokoju.
Mam 22 lata, mieszkam od 2 lat z chłopakiem, studiuję i pracuję w klinice weterynaryjnej.
I to właśnie w pracy często miewam właśnie przykre sytuacje.
Faceci głównie przychodzą do mnie z zwierzakami, bo chcą mnie zobaczyć. Kobiety omijają mnie szerokim łukiem.
Na ulicy też jestem często zaczepiana. Większość się nabija gdzie ja pracuję. powinnam zostać modelką i tego typu uwagi, nie mówiąc już o tym że ludzi wtrącają się w nieswoje życie.
Za 2 lata chcę wyjechać za granicę do Argentyny, mam tam załatwioną świetną pracę, jednak trochę obawiam się ludzi.
Chciałabym bardzo żyć normalnie i nie robić jak to nazwała moja przyjacółka takiej "furory" bo ciągle jestem tylko w centrum zainteresowania, a ja uwielbiam bardzo ciszę i spokój.

Ktoś był kiedyś w podobnej sytuacji?

2

Odp: Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić

ale w jakim sensie ładna??
masz łądną buzię, niesamowite ciało i ubiertasz się wyzywająco bo lubisz zwracac na siebie uwagę?/
rozumiem, że jestes ładna.. natomiast jakoś nie potrafię uwierzyc w jeden model urody, który wszystkjich powala na kolana

albo jestes łądna taką naturalną, świeżą urodą bez makijażu - jeden typ
albo jesteś ładna urodą miss polonia - lukrowana słodka panienka obiecująca spojrzeniem i szerokim uśmiechem otwartość
albo jesteś typem urody z seksualnych fantazji- biust, pupa, pełne usta i obietnbica wspólnego poranka....

tak sobie myslę, że nawet jakbyś była najpiękniejsza, to przeciez w fartuchu lekarskim , prostej fryzurze i naturalnym makijażu MUSISZ być normalną dziewczyną

no nie ma bata

nigdy nie spotkałam kogoś, kto powala raptem wszystkoch na kolana..

chociaż mam znajomą, która się stylizowała na pamęlę anderson i faceci wręcz szaleli.. żeby było smieszniej -miała mały biust.. i nikt tego nie zauważał.. poniewaz nosiła fryzurę jak pamela, malowała oczy jak pamela, poszerzała konturówką usta jak pamela.. wszyscy faceci mówi- niezła jest, biuściasta..
rozumiesz, taka projekcja

a co ty robisz, że jestestaka ładna??

3

Odp: Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić

End_Aluzja - to oczywiste, że nie ma jednego, uniwersalnego typu urody, który powalałby na kolana wszystkich, ale są kobiety tak atrakcyjne, że ZDECYDOWANA WIĘKSZOŚĆ  mężczyzn jest nią zainteresowana oraz ZDECYDOWANA WIĘKSZOŚĆ kobiet odczuwa zazdrość na ich widok.

Wiem, co czujesz, droga autorko, bo mam podobnie. Czy to na ulicy, czy w szkole, czy na studiach, czy w życiu towarzyskim... I wiem, że to wcale nie jest fajne - być centrum zainteresowania.

Zakładam, że nie wykazujesz żadnego zainteresowania tymi mężczyznami, trzepocząc rzęsami i zalotnie się uśmiechając, ponieważ sama twierdzisz, ze lubisz spokój i ciszę.

Jedyna rada - uodpornić się na to. Mnie to zajęło kilka lat i teraz naprawdę mam to gdzieś. Czasem uroda nawet sprzyja w pewnych kwestiach, o czym pewnie nie raz się przekonałaś.

Nie zamartwiaj się - ludzie gadali, gadają i gadać będą. To samo z wtrącaniem w Twoje życie i pracę. Po prostu spróbuj się do tego dystansować. A zazdrosnymi kobietami nie przejmuj - nie wszystkie są na tyle głupie i zakompleksione, by unikać atrakcyjnej pani weterynarz smile

4

Odp: Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić

End_aluzja dlaczego jestem ładna?
Samemu jest mi tak ciężko to określić, ale z tego co uważają moi przyjaciele i w ogóle ludzi.
Mam taką słodką urodę, zawsze jestem uśmiechnięta, dla wszytskich miła. Nie jestem jakoś specjalnie seksowna, biustu to ja nie mam prawie wcale...
Wystarczy, że będę dla kogoś miła, a ta osoba lgnie do mnie i staje się strasznie natarczywa.
Nie oglądam się za mężczyznami, mam swojego którego bardzo kocham i nikt mnie inny nigdy nie interesował. Całe szczęście że mój chłopak nie jest o to zazdrosny, choć mi samej to bardzo przeszkadza, jak zachowują się przy mnie inni ludzie.

Codziennie się maluję, ładnie i modnie ubieram.
Jedyny sposób to chyba przestać się malować i chodzić w starych dresach, ale wtedy to chyba bym się 100 razy gorzej czuła sama ze sobą.

5

Odp: Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić

Musisz nauczyć się z tym żyć i akceptować to, że nadal będą otaczali Cię tacy ludzie. Zaniedbywanie swojego wizerunku nie jest rozwiązaniem - wręcz przeciwnie, czułabyś się jeszcze gorzej.

6

Odp: Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić

http://www.dailymail.co.uk/femail/article-2124246/Samantha-Brick-downsides-looking-pretty-Why-women-hate-beautiful.html

7

Odp: Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić

End_aluzja to ze w fartuchu, prostej fryzurze i naturalnym makijazu musi byc zwykla dziewczyna to niekoniecznie prawda.
Sa takie osoby, np ja jestem taka osoba, ze chocbym nie wiem jak sie ubrala i uczesala nigdy nie bede normalna dziewczyna i zawsze zwracam uwage.
Nie wiem co to jest, i niekoniecznie to musi byc uroda, ale cos w zachowaniu, spojrzeniu i aura jakas moze.

8 Ostatnio edytowany przez artystka1989 (2013-08-30 21:17:30)

Odp: Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić

Ja tam jakoś z podrywami facetów sobie radzę, chociaż nie ukrywam denerwuję mnie to czasem np jak trzech najlepszych przyjaciół mojego mężczyzny mnie podrywało:/ Bardziej przykro mi, że dziewczyny często są dla mnie przykre. Np z towarzystwa mojego mężczyzny. Ewidentnie wyczuwam zazdrość, nawet mój chłopak mi to mówi. Są to z reguły dziewczyny, które nie dbają o siebie, nie chcę im się podkreślać swojej kobiecości i czuję jak bardzo mnie nie akceptują , kiedy np przychodzę na imprezę , one w powyciąganych dresach, bez makijażu, a ja zawsze staram się dobrze wyglądać. Jestem dla nich miła, sympatyczna, ale czasem mam wrażenie , że to jeszcze bardziej je wkurza. Trudno nie będę się zmieniać z tego względu, ale średnio to miłe. Jak byłam młodsza przejmowałam się tym i często , żeby mieć koleżanki chodziłam gorzej ubrana niż chciałam. Głupie wiem, ale jakoś u mnie w liceum panował trend na totalny luz bez kobiecości. Jedyna dobra rada to być sobą i się nie przejmować, chociaż na ulicy w obronie przed zaczepkami mężczyzn przyjmuję średnio sympatyczną minę:P

9

Odp: Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić

artystka1989 no ja własnie mam tak samo jak Ty...
Mam swoje przyjaciółki, no i one też są ładne, jak któraś jest przeciętnej urody to już trzyma sie ode mnie z daleka.
Nawet jak bym wszyła brzydko ubrana i bez makijażu to nic nie zmieni, u mnie to bardziej chodzi o oczy, są takie bardzo niebieskie i tego zmienić sie nie da.
Jestem sobą, ale to smutne że wiele osób tego nie akceptuje. A w moim przypadku na prawdę wiele osób.

10

Odp: Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić
myszka2013 napisał/a:

http://www.dailymail.co.uk/femail/article-2124246/Samantha-Brick-downsides-looking-pretty-Why-women-hate-beautiful.html

Dokładnie to chciałam wkleić, uprzedziłaś mnie, Myszka smile Same przepiękne kobiety na forum, haha.

11

Odp: Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić

Duzo jest pieknych kobiet. Na piekno nie sklada sie ladne cialo i twarz. Sa rzeczy inne. Jak zachowanie np, ruchy , mimika.
Ja nie mam raczej problemow z kobietami. Jesli wchodze z nimi w kontakt to raczej jest poprawny. Ja wiem jak wygladam, i wiem jak sie czuje, ale nie obnosze sie z tym, bo wyglad ma raczej mala aczkolwiek mila wartosc. Taki mily dodatek. Jak ladne kwiaty na stole. Mysle, ze w moim zachowaniu to widac. Wrecz niektore kobiety mnie lubia, bo znam swoje wady i uwazam je za ciekawe dopelnienie.

12

Odp: Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić
aksolotl napisał/a:
myszka2013 napisał/a:

http://www.dailymail.co.uk/femail/article-2124246/Samantha-Brick-downsides-looking-pretty-Why-women-hate-beautiful.html

Dokładnie to chciałam wkleić, uprzedziłaś mnie, Myszka smile Same przepiękne kobiety na forum, haha.

Bo w Polsce jest generalnie dużo ładnych kobiet:)

13 Ostatnio edytowany przez aksolotl (2013-08-31 15:52:53)

Odp: Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić
artystka1989 napisał/a:

Bo w Polsce jest generalnie dużo ładnych kobiet:)

Sądzisz, że więcej niż w innych krajach?

Polemizowałabym.

Więcej niż w Europie Zachodniej tanich chwytów w stylu pięknastocentymetrowe szpile na spacer do parku, makijaż widoczny z kosmosu, dziko pofarbowane włosy, ale z urodą to ma niewiele wspólnego, urodowo Polki jakoś szczególnie się nie wyróźniają.

14

Odp: Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić

Aksolotl nie mówię o takich jak opisałaś tandetnie zrobionych, bo akurat tak jak piszesz takie coś nie ma dla mnie nic wspólnego z urodą. Mówię o naturalnie ładnych, regularnych rysach, zgrabnych sylwetkach, interesującym spojrzeniu i " tym czymś' co dla mnie wiele dziewczyn o słowiańskiej urodzie ma. Ale to oczywiście moje zdanie. Spędziłam sporo czasu we Włoszech, byłam też w wielu innych krajach i dla mnie Polki wyróżniają się. I to nie tanimi chwytami:) Bo akurat mocnego makijażu nie znoszę, wyzywający strój czy 20 cm szpilki to dla mnie raczej dziwactwo.

15

Odp: Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić

Po pierwsze; jakoś mi ten wątek "jedzie", wydaje mi się że to zwykła podpucha, by rozjuszyć nieco starsze kontestatorki młodej, jędrnej i urokliwej panny. Ale Ty, droga Autorko, już to wiesz.

Kolor oczu da się zmienić - ot, choćby kolorowe szkła kontaktowe. Zerówki. Koloru nijakiego - brunatno/szaro/sraczkowaty (można zamówić jakie się chce, nawet ręcznie malowane).

Jeśli nie - proponowałabym nie tyle spytać o opinie pań - co panów. Spytaj co mężczyzn odpycha - dowiesz się jak zostać nieatrakcyjną babą, a większość kobiet będzie Twoimi "najlepszymi przyjaciółkami". Taki lajf.

Moze zacznę;

zrzędliwość, upierdliwość, zacięty wyraz twarzy, lekko się przygarbić, źle mówić o bliźnich, narzekać na facetów - że są świnie i myslą tylko o jednym, zarosnąć tu i ówdzie - i polpularność masz z bani, a koleżaneczek moc. Będziesz robić za "brzydszą" big_smile

16

Odp: Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić
Kriss napisał/a:

Po pierwsze; jakoś mi ten wątek "jedzie", wydaje mi się że to zwykła podpucha, by rozjuszyć nieco starsze kontestatorki młodej, jędrnej i urokliwej panny.

Jasne, bo w końcu atrakcyjne osoby nie mogą nie radzić sobie psychicznie z zazdrością ze strony innych oraz przesadnym zainteresowaniem.

Wbrew pozorom - to JEST problem. Dla niezbyt pewnych siebie i wrażliwych osób może on urastać do naprawdę sporych rozmiarów. Ale zamiast starać się zbrzydnąć, lepiej byłoby nabrać tej pewności siebie i przestać przejmować zdaniem tych, na których nam nie zależy.

17

Odp: Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić

Nie rozumiem czemu dalas sobie wmowic ze cudzy problem jest twoim wlasnym.
Kobiety cie omijaja? Ich to problem.
Facetom staje na twoj widok? To ich problem.
Twoim jedynym problemem jest wybrac z tego grona jednego naiwnego....eeee to znaczy szczesciarza i tyle. smile

Mam podobnie ze babki mnie omijaja a faceci chca...bog wie co ale generalnie wystarczy ze sie usmiechne i nagle problemy znikaja jak dym na wietrze ale mam to w duszy.

To absolutnie nie moj problem i nie bede sobie mojej uroczej glowki nim zawracac big_smile

18

Odp: Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić
Lwica_ napisał/a:
Kriss napisał/a:

Po pierwsze; jakoś mi ten wątek "jedzie", wydaje mi się że to zwykła podpucha, by rozjuszyć nieco starsze kontestatorki młodej, jędrnej i urokliwej panny.

Jasne, bo w końcu atrakcyjne osoby nie mogą nie radzić sobie psychicznie z zazdrością ze strony innych oraz przesadnym zainteresowaniem.

Dlaczego tak uważasz? Sądzisz, że jak ładna, to na pewno silna jak stal? Osoby o wyjątkowej urodzie TEŻ mogą być słabe psychicznie - jak każdy. Nieładnie tak oceniać po sygnaturce i danych. A fe.

Oczywiście Cię podpuszczam. Nie chwyciłaś o co mi chodzi i na zasadzie projekcji (sprawdź sobie w guglu) przypisałaś mi pewne cechy, których nie posiadam. Ciekawe dlaczego.
Dlaczego nie zrozumiałaś i przypisałaś.

No, nie mogłam się powstrzymać i znowu podpuszczam.

Lwica_ napisał/a:

Wbrew pozorom - to JEST problem. Dla niezbyt pewnych siebie i wrażliwych osób może on urastać do naprawdę sporych rozmiarów. Ale zamiast starać się zbrzydnąć, lepiej byłoby nabrać tej pewności siebie i przestać przejmować zdaniem tych, na których nam nie zależy.

Tak tak, ja WIEM że to jest problem i WIEM, że nie każdy jest sobie w stanie z tym problemem poradzić. Nie trywializuję go, absolutnie. Szczególnie w młodym wieku, kiedy przesadnie reaguje się na pewne rzeczy, a potem wstyd...
Wprost przeciwnie, mam przykłady.

Miałam na przykład koleżankę w liceum, niejaką Beatkę, która była urody nieprzeciętnej. Ale dodatkowo miała to COŚ. Trudne do określenia, a łatwe do wychwycenia. Nie chodziła kusząco ubrana, nie zachowywała się wyzywająco, grzeczna, cicha, układna. I przepiękna. Jej spojrzenie było hipnotyzujące. Faceci za nią szaleli, a ona - zdawała się tego nie zauważać.
Nauczycielki (w większości stare panny, samotne, sfrustrowane, zawiedzione na mężczyznach kobiety) nie mogły jej znieść. Wręcz fizycznie. Czy umiała czy nie - zawsze niedostateczny. Beatka była mądrą dziewczyną, jednak ze względu na urodę próbowano jej wmówić totalnie co innego.
Nie miała przyjaciółek, za to faceci mogli ją jeść łyżkami.

Nie pomagały bluzki zapięte pod szyję, rozwleczone spodnie. Nie pomogło nawet ściecie włosów "na pałę". Nadal była śliczna, tym razem urodą Sinead O'Connor (chyba też będziesz musiała sprawdzic w guglu).
I też się z tą urodą swoją męczyła, bo wszyscy oceniali ją przez urody pryzmat.
Wiem, bo z nią o tym rozmawiałam, jako jedna z niewielu, która nie czuła od niej ani "zagrożenia" ani względem jej - zazdrości.
Laska miała przesrane przez swoja urodę.

Tak więc zanim, droga Lwico, posłużysz się projekcją i wysnujesz zbyt daleko idące wnioski - na podstawie... no właśnie, czego? Może mojego wieku w sygnaturce? A może płci. (Sorry, znowu podpuszczam) To zastanów się czy mnie straszliwie właśnie nie skrzywdziłaś, wirtualnie, proszę ja Ciebie. Bo to moze ja jestem Beatką...a może nie...

A moze po prostu nie przejmuj się czyimś zdaniem, jeśli Ci na nim nie zależy. big_smile

19 Ostatnio edytowany przez aksolotl (2013-09-01 16:04:01)

Odp: Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić
Lwica_ napisał/a:

Wbrew pozorom - to JEST problem. Dla niezbyt pewnych siebie i wrażliwych osób może on urastać do naprawdę sporych rozmiarów. Ale zamiast starać się zbrzydnąć, lepiej byłoby nabrać tej pewności siebie i przestać przejmować zdaniem tych, na których nam nie zależy.

Ale to znaczy, że te osoby mają problem ogólnie w stosunkach międzyludzkich. I nad tym powinny popracować. A nie że są za piękne.

Tyle, że "mam problem z pewnością siebie, z wytyczaniem granic, mówieniem nie i ogólnie stosunkach z innymi" brzmi znacznie gorzej niż: "Po prostu jestem za piękna i ludzi to onieśmiela/ wszyscy ze mną flirtują".

Gdyby iść tą logiką, najatrakcyjniejszą osobą świata byłaby ta laska, która pobija rekordy seksualne: w końcu kilka tysięcy mężczyzn ją chciało.

Wszyscy są atrakcyjni na swój sposób. Każdemu od czasu do czasu zdarza się to usłyszeć.

Jeśli do autorki wątku mężczyźni przychodzą częściej niż jej zdaniem powinni ("Faceci głównie przychodzą do mnie z zwierzakami, bo chcą mnie zobaczyć") to, błagam, niekoniecznie ma to związek z jej pięknem wewnętrznym i zewnętrznym. Umówmy się, jest bardzo prawdopodobne, że nie ma... Ja na przykład często chodzę do lekarzy, bo lubię dbać o swoje zdrowie. Większość z nich to faceci. Sądzisz, że rozpoczynają teraz wątek: jestem za piękny, pacjentki za często przychodzą? smile

A to, że kobiety ją unikają może mieć coś wspólnego z jej przekonaniem o własnej wyjątkowości. Na przykład. Z innymi rzeczami też.

Podobnie ta druga dziewczyna, co pisze, że 3 kolegów jej faceta z nią flirtowało. Oznacza to tylko tyle, że: 1) mają taki luźny sposób bycia i rozmowy, nie spinają się - sama żartuję i flirtuję z wieloma albo 2) próbują coś sobie udowodnić w nieelegancki sposób,  podrywając dziewczynę kolegi, albo 3) traktują ją jako "bezpieczny" obiekt flirtu, bo wobec kolegi i tak są lojalni i kolega o tym wie, więc oczekiwali, że nie zinterpretuje tego błędnie, etc. etc. Nie, że jest "za atrakcyjna" smile Zwykle myślenie o sobie w kategoriach królewny przechodzi w młodym wieku, więc ten wątek - podobnie jak ten zalinkowany artykuł - jest strasznie zabawny.

20

Odp: Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić

No pewnie tak najłatwiej... uznać że czyjeś problemy są po prostu zmyślone...

chyba podziękuję za tego typu porady.

I jestem silna psychicznie, ale niektórzy ludzie... mnie rozbrajają psychicznie.
Wolałabym pomagać tylko zwierzętom, jedyny problem zwykle stanowią ich właściciele.
Może do jakiegoś zoo się przeniosę, tam przynajmniej nie będę musiała wysłuchiwać gadania ludzi.

21

Odp: Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić
Karola22 napisał/a:

No pewnie tak najłatwiej... uznać że czyjeś problemy są po prostu zmyślone...

chyba podziękuję za tego typu porady.

I jestem silna psychicznie, ale niektórzy ludzie... mnie rozbrajają psychicznie.
Wolałabym pomagać tylko zwierzętom, jedyny problem zwykle stanowią ich właściciele.
Może do jakiegoś zoo się przeniosę, tam przynajmniej nie będę musiała wysłuchiwać gadania ludzi.

No to witam w klubie.
Zrobilam dokladnie tak samo.
Wybierz sobie zwierzeta i im pomagaj. To o wiele lepsze dla charakteru niz obcowanie z wiekszoscia ludzi.
Ja sie zajmuje wlasnie zwierzetami.
Pomaga smile
Powodzenia.

22 Ostatnio edytowany przez Lwica_ (2013-09-01 18:01:02)

Odp: Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić
Kriss napisał/a:

Dlaczego tak uważasz? Sądzisz, że jak ładna, to na pewno silna jak stal? Osoby o wyjątkowej urodzie TEŻ mogą być słabe psychicznie - jak każdy. Nieładnie tak oceniać po sygnaturce i danych. A fe.

To właśnie napisałam - że osoby atrakcyjne WCALE NIE MUSZĄ być silne psychicznie i często nie są - problemy z czytaniem ze zrozumieniem?

Oczywiście Cię podpuszczam. Nie chwyciłaś o co mi chodzi i na zasadzie projekcji (sprawdź sobie w guglu) przypisałaś mi pewne cechy, których nie posiadam. Ciekawe dlaczego.
Dlaczego nie zrozumiałaś i przypisałaś.

Owe podpuszczanie nie jest za bardzo związane z rozwiązaniem problemu autorki, także nie mam pojęcia, po co to robisz i przypisujesz mi niewiedzę z zakresu definicji projekcji. Nie przypisałam Ci żadnych cech, bo mało mnie one obchodzą, lecz zadałam pytanie, które odnosiło się do tego, co zostało przez Ciebie napisane.

Kriss napisał/a:

No, nie mogłam się powstrzymać i znowu podpuszczam.

Fajnie to o Tobie świadczy wink

Fajna ta opowieść o Twojej koleżance, miałam podobne klimaty, gdy faceci za mną szaleli, a dziewczyny odwracały się i obgadywały. No i co?

Kriss napisał/a:

Tak więc zanim, droga Lwico, posłużysz się projekcją i wysnujesz zbyt daleko idące wnioski - na podstawie... no właśnie, czego? Może mojego wieku w sygnaturce? A może płci. (Sorry, znowu podpuszczam) To zastanów się czy mnie straszliwie właśnie nie skrzywdziłaś, wirtualnie, proszę ja Ciebie. Bo to moze ja jestem Beatką...a może nie...

A moze po prostu nie przejmuj się czyimś zdaniem, jeśli Ci na nim nie zależy. big_smile

Więc jeszcze raz napiszę, bo istnieje duże prawdopodobieństwo, iż nie zauważyłaś wyżej - odniosłam się do Twojej szyderczo - "podpuszczającej" (to takie dojrzałe, szczególnie w kontekście tego wątku o problemie autorki, którą to mogłaś obrazić, pisząc w ten sposób) wypowiedzi - vide:

Kriss napisał/a:

Po pierwsze; jakoś mi ten wątek "jedzie", wydaje mi się że to zwykła podpucha, by rozjuszyć nieco starsze kontestatorki młodej, jędrnej i urokliwej panny.

na miejscu autorki byłoby mi ewidentnie przykro, że mój problem jest przez forumowicza lekceważony. To, że Ty podpuszczasz notorycznie, nie oznacza, że inni też to robią.

Poza tym dojrzała i inteligentna osoba zdaje sobie sprawę, że nie każdy ma to samo co ona poczucie humoru i nie każdemu miło jest czytać wpisy pełne ironii (zakładając, iż ironizowałaś).

Nie patrzyłam ani na wiek, ani na płeć (choć byłam pewna, że jesteś facetem), więc nie schlebiaj sobie, bo świat nie kręci się wokół Ciebie ani Twoich projekcji wink


Karola22 napisał/a:

No pewnie tak najłatwiej... uznać że czyjeś problemy są po prostu zmyślone...

Zmyślone i mające na celu podpuszczenie innych, zapomniałaś dodać.

Karola22 napisał/a:

I jestem silna psychicznie, ale niektórzy ludzie... mnie rozbrajają psychicznie.
Wolałabym pomagać tylko zwierzętom, jedyny problem zwykle stanowią ich właściciele.
Może do jakiegoś zoo się przeniosę, tam przynajmniej nie będę musiała wysłuchiwać gadania ludzi.

Mnie również się wydawało, że jestem silna psychicznie, a przejmowałam się "gadaniem ludzi" i trawiłam to wszystko, męcząc się z tym i zadręczając. Teraz, kiedy się na to totalnie uodporniłam i robię swoje, nie przejmując się ową gadaniną, "dobrymi radami", wtrącaniem w moje życie i byciem centrum zainteresowania w jakimś gronie - wiem, że jestem silna psychicznie. Właśnie dlatego, że już mi to wszystko zgrzewa i wiem, że te osoby mnie nie złamią. Nie marnuję na nich ani pół sekundy myśli.

Wiem, co czujesz. To wspaniałe, że tak kochasz zwierzaki i chcesz im pomagać. Sama widzisz, że są o wiele więcej warte niż większość toksycznych ludzi.

Trzymaj się tego, że jesteś wspaniałą kobietą i rób swoje. Na resztę nie patrz, zawsze będzie ktoś chcący podciąć nam skrzydła.

Dużo siły i cierpliwości!

23

Odp: Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić

Chyba robisz sobie beke. Bycie ladnym to problem? Od kiedy?
Juz rozumiem bardziej panienki z bardzo dużym biustem - no bo to jednak zdecydowanie zwraca uwagę facetów . Ale bycie ładnym po prostu... No sorry, ale nie kupuje tego ze wszyscy aż tak szaleją na Twoim punkcie. Ładnych kobiet jest wiele, ale facet spojrzy, popatrzy i tyle. Kobiety tak samo - zmierzą chłodnym wzrokiem i sobie pójdą. Jakie tutaj konsekwencje? Nie wiem jaką boginią musiałabyś być, żeby wzbudzać aż takie emocje wśród ludzi. Rozumiem, ze się podobasz. No ale co z tego? Nie widze problemu, a tym bardziej takiego jaki Ty opisujesz.
Mam wrażenie że koloryzujesz.

24

Odp: Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić

"albo jesteś typem urody z seksualnych fantazji- biust, pupa, pełne usta i obietnbica wspólnego poranka....|" to chyba mój typ urody. Fuck!

Ja wiem co to znaczy, mam tak samo, non stop jestem adorowana. Ci z którymi jestem bliżej chcą się zabijać, obcy natrętnie mnie podrywają. Czuje się jak sztuka mięsa. Nigdy nie miałam niezazdrosnego mężczyzny, boję się już kimkolwiek rozmawiać by znowu nie zaczęły się jakieś akcje.

Przestałam się malować, nie chodzę na szpilkach (choć bardzo bym chciała tak dla siebie), nie noszę obcisłych bluzek, a ciągle jest to samo.

Tak i też jestem dla tych palantów miła. "No a co żona by powiedziała, nie zrozum mnie źle, ale nie interesują mnie takie rzeczy". Przyra prawda jest taka, że powinno się powiedzieć "Sp...aj"

25

Odp: Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić

sluuu - podpisuję się rękami i nogami. Nie rozumiem ludzi, którzy uważają, iż uroda tylko pomaga, a nie przeszkadza. Niestety podejście niektórych ludzi może sprawić, że najpiękniejsza nawet kobieta będzie miała dość swojej urody, przez co przy okazji popadnie w kompleksy.

26 Ostatnio edytowany przez artystka1989 (2013-09-02 00:05:15)

Odp: Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić

"Podobnie ta druga dziewczyna, co pisze, że 3 kolegów jej faceta z nią flirtowało. Oznacza to tylko tyle, że: 1) mają taki luźny sposób bycia i rozmowy, nie spinają się - sama żartuję i flirtuję z wieloma albo 2) próbują coś sobie udowodnić w nieelegancki sposób,  podrywając dziewczynę kolegi, albo 3) traktują ją jako "bezpieczny" obiekt flirtu, bo wobec kolegi i tak są lojalni i kolega o tym wie, więc oczekiwali, że nie zinterpretuje tego błędnie, etc. etc. Nie, że jest "za atrakcyjna" smile Zwykle myślenie o sobie w kategoriach królewny przechodzi w młodym wieku, więc ten wątek - podobnie jak ten zalinkowany artykuł - jest strasznie zabawny"


Wszystko wiedząca Aksotl..Nawet nie opisałam dokładnie na czym polegało to podrywanie i nie mam zamiaru tego tu robić, ale nie był to flirt i było to z ich strony nie fair względem mojego faceta. Ja nie jestem typem "królewny". Sama nie zauważałam wielu sytuacji do momentu , kiedy inni nie zaczęli mi uświadamiać "powodzenia" u facetów. Więc daruj sobie te swoje wszystko wiedzące wypowiedzi, bo nie znasz mnie , ani innych dziewczyn, które tu piszą. Bo skąd możesz wiedzieć jak wyglądało to podrywanie skoro napisałam 1 zdanie..Ale Ty po kliku moich słowach już wiesz , że jestem królewną zapatrzoną w siebie widzącą,  w rozmowie z każdym romans. Wiem na czym polega niewinny flirt i umiem to odróżnić. Daruję sobie dalszą dyskusję, bo jestem wrażliwa i nie mam ochoty na czytanie kolejnych bezpodstawnych interpretacji mojej osoby. Zresztą pamiętając Twoje wypowiedzi z innego wątku, w którym pisałaś, że jak ktoś goli intymne okolice i maluję się to pretenduję do miana gwiazdki porno, widzę jak łatwo przychodzi Ci pochopne szufladkowanie ludzi:/ Pozdrawiam Dziewczyny , które chciały na tym wątku znaleźć życzliwą poradę, a nie krytykę i wyśmianie problemu:/

27

Odp: Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić

No tak, koledzy mojego faceta, mężowie żon koleżanek, klienci w firmie, współpracownicy. Dotykanie przypadkiem i jak mam powiedzieć koleżance, że jej tata dotknął mnie za tyłek?

Ja już nie wierzę, że są faceci którzy nie zdradzają!!!!! Są tylko Ci co nie mieli okazji.

28

Odp: Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić

sluu masz 29 lat i nie potrafisz np.schłodzić wzrokiem albo powiedzieć wprost że pewne zachowania są niedopuszczalne?

29

Odp: Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić

Oczywiście że potrafię, myślisz że to działa? Jak się nie sypnie pożądanej wiązki to są jak w amoku. Ja nie umiem kląć, boję się że mnie zaatakują, coś w stylu "nie słuchajcie jej coś jej odbiło" a przecież naiwne żony woleć będą żyć w iluzji niż stanąć prawdzie w oczy.

30

Odp: Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić

To ja nie wiem co mam napisać.
Dla mnie to wydumany temat.
Ja tam już dawno wypadłam z obiegu i nie mam tego problemu.

31

Odp: Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić

Karola mam nadzieję , że to przeczytasz wink
Nie zmieniaj się i ciesz się ze swojej urody wink

Głupie uwagi od ludzi mogą być z powodu zazdrości , a więc nie przejmuj się i uśmiech na twarz wink

32

Odp: Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić

Karola z twojego opisu bardziej wynika, że jesteś zbyt słodka i miła, a nie zbyt piękna. Też miałam taki problem. Nie jestem pięknością, ale byłam miła dla facetów i rzeczywiście powodzenie miałam duże. Miałam jednak także lustro, a że jestem brzydsza od ciebie, bo naprawdę dużo mi brakuje do piękności, to i szybciej zrozumiałam ten system. Faceci jak się z nimi zbyt miło rozmawia i uśmiechy słodkie puszcza odbierają to jako przyzwolenie do flirtu, a jeszcze jak jesteś nieśmiała, to wielu facetów może się w tobie podkochiwać. Rozmawiałam również o tym ze znajomymi (mężczyznami) i tylko mnie w tym utwierdzili. Ciężko mi było odzwyczaić się od bycia taką słodką, ale widzę postępy. Co do kobiet: widzisz, nieśmiałość może być odbierana przez ludzi jak wywyższanie się. Wiem, że niesprawiedliwe, ale tak jest. Popracuj nad sobą. Nie mówię, że masz przestać być miła, ale stawiaj dystans. Jak ktoś śmieje się, że mogłabyś być modelką, a nie w lecznicy pracować, to zaśmiej się razem z nim i nie bierz tego za obelgę.
Co do facetów przychodzących do lecznicy, to chyba dobrze, że wielu przychodzi, przynajmniej zyski są smile .
Masz przyjaciółki, faceta, pracę, studiujesz i masz urodę, to jest bardzo dużo. Wystarczy trochę wrzucić na luz, wiary w siebie i możesz podbijać Argentynę. A jak ktoś nie chce się z tobą kumplować, to ich problem. Przecież nie wszyscy muszą nas lubić.

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Zbyt Ładna - jak sobie z tym poradzić

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026