netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Skąd brać siłę?

5 odpowiedzi2 212 wyświetleńzałożony przez Smokingcat, 29.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Skąd brać siłę?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Skąd brać siłę?

Dzień dobry.
Nie mam z kim porozmawiać, a martwi mnie to co się dzieje ze mną, z moim życiem. Wydaje mi się, że przechodzę jeden z trudniejszych, jak nie najgorszy okres w moim życiu. Od prawie 3 miesięcy szukam bezskutecznie pracy. Z każdym dniem co raz bardziej powątpiewam, że coś się znajdzie. Mam żal do siebie, że poszłam na takie studia, które może wymarzone-jednak niepraktyczne. Kocham mężczyznę, z którym jestem. Planowaliśmy wspólnie zamieszkać, by związek się rozwijał. 2 tygodnie temu dostał propozycję w stylu "życiowych szans" - wyjazdu za granicę. Wyjeżdża za parę dni. Nie mogę z Nim wyjechać, gdyż co parę tygodni będzie zmieniał miejsce (kraj) pracy, w zależności od zlecenia. Pragnę  z Nim być, ale skąd czerpać siły, motywację do dbania o związek na odległość, skoro ja nie mam nawet siły jeść, spać, ubrać się.
Nie mam wielu znajomych, może dwie bliższe koleżanki, które zajęte swoimi sprawami nie mają za dużo czasu by się spotkać, pogadać. Po za tym czuję, że ich nie obchodzi moje życie. A prawda jest taka, że potrzebuję porozmawiać. Szukam wsparcia, ale powoli i to wydaje mi się bez znaczenia.
Nie dzień dzisiejszy nie widzę światełka w tunelu. Nie mam czego się chwycić. Chciałabym, a nie mogę. Zakładam klęskę, bez próbowania. Czuję się głupia, brzydka, żałosna, nudna, nie potrzebna.  Dziwnie to zabrzmi, ale jedyną rzeczą, co trzyma mnie przy życiu, jest myśl, że mogę je przerwać. Skąd odzyskać siły, by znów zacząć normalnie funkcjonować? Działać? Nie zmarnować związku?

2

Odp: Skąd brać siłę?
Smokingcat napisał/a:

Nie dzień dzisiejszy nie widzę światełka w tunelu. Nie mam czego się chwycić. Chciałabym, a nie mogę. Zakładam klęskę, bez próbowania. Czuję się głupia, brzydka, żałosna, nudna, nie potrzebna.  Dziwnie to zabrzmi, ale jedyną rzeczą, co trzyma mnie przy życiu, jest myśl, że mogę je przerwać. Skąd odzyskać siły, by znów zacząć normalnie funkcjonować? Działać? Nie zmarnować związku?

Siłę czerpie się z:
a/ zasobów
b/ priorytetów
c/ działania.
Tak mi się wydaje.
Zasoby to to, co masz, co osiągnęłaś, czego doświadczyłaś, co umiesz. Zasobem moze być grupa osób, które Cię wspierają.
Priorytety czyli to, co sama uznajesz za ważne w swoim życiu i na czym skupiasz uwagę.
Działanie związane jest z celem albo priorytetem. Jakiś efekt zazwyczaj się osiąga - jeśli nie sięgnie się celu, to jest to doświadczenie (-> zasoby).

I wydaje mi się, że zanim ruszysz z działaniem sama dla siebie, najpierw zrób coś dla kogoś. Nie masz pomysłu? Zapytaj w organizacjach pozarządowych, zapytaj znajomych, co możesz zrobić dla innych.
Wyjdź z bagienka czarnych myśli.

3

Odp: Skąd brać siłę?

Daj chłopakowi szansę , jeśli się kochacie on też na pewno się boi i jak wszystko sobie poukłada to będziecie razem . A ty idż do U Pracy i staraj się o staż bo taka jest możliwość . Wiem bo moja córka też w tym roku broniła magistra i też jest bez pracy ale ma szanse na staż bo był nabór . Więc weż się w garść i nie poddawaj . życzę powodzenia smile

4

Odp: Skąd brać siłę?

Zarejestrowałam się w UP prawie od razu po obronie. Na razie czekam na odzew i szukam sama. Staż, praca czy jakieś kursy (działania) pewnie pozwoliłyby mi w jakimś stopniu oderwać się myślami od problemów.

5

Odp: Skąd brać siłę?

Niestety takie mamy czasy, że szukanie pracy jest strasznie flustrujące i odbierające sens życia. w tej chwili już nie mam takiego problemu ale szukałam bardzo długo pracy i wiem co czujesz. Ja starałam w miare czesto gdzies wychodzić na spacery czy pobiegać chwile, zacznij robić to co sprawia Ci przyjemność. Coś czego pewnie nie bedziesz mogła robić jak juz będziesz miała prace (bo zwyczajnie nie będziesz miała na to czasu i siły) w ten sposób poprawisz sobie nastrój zwiekszysz swoja samoocene a przy okazji zobaczysz ze i praca sie znajdzie. Postaraj sie zmienic nastawienie idac na rozmowe o prace powiec sobie: tak ja tu bede pacowała to bedzie teraz moje miejsce i tu bede spedzała x czasu dziennie. Zobaczysz ze wszystko sie ułozy i trzymaj kciuki za swojego meżczyzne zeby mu sie udało. Wiadomo stesknicie sie za soba i bedzie ciezka droga przed wami na odległosc ale wyobraź sobie co bedzie sie działo jak już wróci. Jaka to bedzie radosc. Postaraj sie mu ułatwic wyjazd zamiast robic mu wyrzuty ze sama tu zostaniesz i ze nie wiesz jak to bedzie powiec żeby jechał nabierał doświadczenia i zarabiał na wasz ślub a ty bedziesz tu na niego czekała i szykowała wam domowe gniazdko:) Pamietaj ze nie tylko tobie jest cieżko. W końcu on ma co chwile zmieniac miejsca pracy, ciagle na nowo bedzie musiał sie klimatyzowac nie zostawiaj go z tym samego, pewnie jedzie tam sam nie bedzie miał nikogo bliskiego z kim bedzie mógł pogadać. To nie sredniowiecze sa telefony internet.... dacie rade:)

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Skąd brać siłę?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026