mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Strony 1 2 3 21 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 1,150 ]

1

Temat: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Mijają już 4 miesiące odkąd odszedł mój mąż....byliśmy parą od ponad 10 lat i to był mój pierwszy poważny związek (jego też)
Po ślubie jesteśmy 3 lata. Długoletni związek rządzi się własnymi prawami....były kryzysy....czasem jakieś kłótnie ale zawsze miałam pewność że jesteśmy razem i że się kochamy.
Od ponad roku staraliśmy się o malucha...nie wychodziło...nie zawsze była ?możliwość starania? bo mój mąż często wyjeżdżał - taką ma pracę...

W końcu zaskoczyło...i tu zaczął się problem....mąż ku mojemu zdziwieniu nie ucieszył się a wręcz miałam wrażenie że ta sytuacja oddaliła nas od siebie.. zaczął być agresywny...niemiły....nie odzywał się jak wracał z pracy po paru dniach nieobecności...

Kompletnie zaskoczyło mnie jego zachowanie...pomyślałam sobie że może przerosła go wizja ojcostwa (ma 31 lat), intuicja podpowiedziała mi też że może za tym stać inna kobieta....
Znalazłam prezerwatywy w jego spodniach ( my od dawna się nie zabezpieczaliśmy), w komórce znalazłam smsy które pisał do koleżanki z pracy (już parę miesięcy wcześniej!!! ). Smsy typu: dobranoc, tęsknię....jak już Cię chcę...

Zaczęliśmy rozmawiać (nie przyznał się że kogoś ma) powiedział za to że...od ponad roku zastanawia się nad rozstaniem ze mną (tydzień wcześniej zapewniał mnie jak bardzo mnie kocha) że nie ma już ognia w łóżku pomiędzy nami....i że kocha mnie jak kogoś z rodziny a nie jak kobietę.
Byłam wtedy w 2 miesiącu ciąży...wyprowadził się do innego miasta....i zerwał kontakt całkowicie....

Po miesiącu zadzwoniłam do niego...żeby już spokojnie, bez emocji porozmawiać...nie chciał...powiedział że już mi wszystko wyjaśnił i że chce rozwodu...

Jestem teraz w 6 miesiącu...i samotnie przechodzę przez ten czas i szykuje się na samotne macierzyństwo....mój mąż nie odzywa się...nie pyta jak się czuję....czy mi pomóc...nie interesuje go co z maluchem...ja też do niego nie dzwonię...
Przelewa mi pieniądze na konto....i to wszystko....

Mam do niego ogromny żal....zaufałam mu...nie czułam że coś się dzieje złego....kochaliśmy się w dni płodne i on o tym wiedział bo o tym rozmawialiśmy......
Zostałam porzucona tak poprostu, bez uprzedzenia, przygotowania...
Jest mi ciężko....czasem zastanawiam się czy faktycznie się wystraszył...czasem myślę czy jest z tą dziewczyną...(pracuje z nią)

Nie wiem co robić....jego rodzina próbowała z nim rozmawiać więc ograniczył z nią kontakt...nie odzywa się też do przyjaciół...słyszałam tylko że się zmienił...imprezuje...pije (a nigdy nie lubił  pić alkoholu i go unikał)...

Czasem myślę że się pogubił...czasem myślę że się odnajdzie jak zobaczy swoje dziecko....innym razem nie chce żeby wracał bo zranił mnie tak mocno....
Co mam robić? Jak znaleźć siłę? Czy jeżeli kiedyś będzie chciał wrócić to warto mu przebaczyć....

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Pe, bardzo Ci współczuję, to jest straszne co Ciebie spotkało.
Widzę jednak, że jesteś silną kobietą, radzisz sobie, nie wydzwaniasz do niego, nie prosisz by wrócił... to godne pochwały.

Też mi się wydaje, że Twój mąż się pogubił, tylko z jakiego powodu?? czyżby rzeczywiście miłość do Ciebie w nim już się wypaliła, być może to dziecko to dla Ciebie, bo bardzo chciałaś, może nie chciał Cię zostawiać samej i dlatego starał się o nie razem z Tobą... nie potrafię tego objąć moim rozumem.

Gdyby chciał wrócić, to ja dałabym mu szansę. Przeżyliście tyle lat razem, wydaje mi się, że należy mu się druga szansa o ile oczywiście będzie o nią zabiegał...

Blizny przypominają nam o tym, że przeszłość naprawdę istniała...

3

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Moim zdaniem nie pogubił się tylko dokonywał wyborów- a teraz wygląda na to że dał się omotać jakieś seks bombie.To już nie jest ten sam człowiek którego znałaś - nawet jeśli wróci to alkohol spowoduje zmiany w jego osobowości.To już nie będzie ten sam człowiek.

4

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Pe,
Twój mąż to 31 letni mężczyzna, a nie dwuletnie dziecko.
Niby czym miał się wystraszyć, bidula?
Mając tyle lat nie wiedział co trzeba robić, albo jak trzeba robić, by nie mieć dziecka? A przecież plany o dziecku były wspólne.

Jeśli chcesz być jeszcze silniejsza (bo jesteś - nie dzwonisz do niego, nie skamlesz), to nie usprawiedliwiaj go w swoich oczach. Miał romans przed Twoją ciążą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I co, wtedy ze strachu że zajdziesz? No, przestań.

Poszukaj też u siebie jakiś innych uczuć, które ukryłaś pod tym żalem.
Trochę podpowiem. Może jesteś wkurzona, wściekła (by nie nazwać tego inaczej, ale to zabroniony na forum, wulgaryzm)? Nic tak nie osłabia, jak maskowanie wściekłości.

A o ewentualnym powrocie pomyśl później, a odbyć się on ma na Twoich warunkach, bo to on Cię zdradził, a nie Ty jego.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

5

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Dziewczyny...jesteście wielkie!!!! Dziękuję że znalazłyście chwilę żeby to przeczytać i odpisać....nawet nie wiecie jak bardzo to dla mnie ważne...!!!!!!
Też myślę że mój mąż odszedł bo pojawiła się ona....widziałam zdjecia z jego wyjazdu (a pracują razem). Jest uśmiechnięty, zmienił fryzurę i naprawdę dobrze sie bawi...

Wkurza mnie to że nie potrafił się przyznać i że nie zdobył sie na szczerość...w życiu nie decydowałabym się na dziecko gdybym wiedziała co siedzi w jego głowie....a on odgrywał swoją role do końca...zapewniając mnie że kocha...
czuję się oszukana...a najbardziej boli mnie fakt że nasze dziecko nie bedzie miało normalnej, pełnej rodziny....

Jestem też zła że zupełnie nie interesuje się tym co sie ze mną dzieje i ze swoim nienarodzonym dzieckiem...
czy to ze strachu??? czy boi się spojrzeć mi w oczy??? czy chodzi o wyrzuty sumienia??? jak mam to interpretować....

6 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-05-03 21:44:39)

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

A daj sobie spokój z tym interpretowaniem zachowań Twego już eks! Nie masz ciekawszych rzeczy do zrobienia?

I zaczynasz pisać już inaczej. Wkurza, to wkurza. To teraz użyj tej energii, którą masz (a przy "wkurzeniu" jest tego baaaaaaaaaaaaardzo dużo) dla własnych celów i przyjemności. Co będziesz ją traciła na człowieka, który okazał się niegodnym Twego zaufania. Odsmarcz się, odpłacz (jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś), odzłość i heja - do przodu.

Trzymam kciuki. smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

7

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Wspolczuje naprawde, tym bardziej ze doskonale zdaje sobie sprawe, z tego co sie dzieje teraz w twojej glowie...bylam w dosc podobnej sytuacji, nie identycznej ale bardzo podobnej...boli i jest cholernie przykro, ale wierz mi na slowo DASZ RADE!!!


A twoj maz to bezjajeczny samiec, tchorz i pier.olony egoista, tak jak jeszcze moj maz. I nie tlumacz go, bo to nic nie da, on bedzie robic z siebie bidulka, a jest skonczonym bucem, z czasem dowiesz sie co rusz to nowych historii na jego temat,a Ty bedziesz mu wspolczuc, bedziesz sie litowac, usprawiedliwiac, szukac winy w sobie, bedziesz probowac naprawic, załatach, przyszyc, a gnojek od samego poczatku wiedzial w co gra, tylko ty nieswiadoma bylas.

Jeszcze dluga droga przed Toba, ale odnajdziesz sie, i radosc bedziesz czerpac z macierzynstwa z dwojona sila, sama zobaczysz:) bo nie ma nic piekniejszego jak dziecko smile

Miesiącami trzymałam się obiegowej wersji: jakoś się wyczołgasz... Sporo odzyskując, często w tymże przypadku myślę, że uzyskam życie wieczne!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
"Praw­dzi­wego mężczyznę poz­na­je się nie po tym, jak zaczy­na, ale jak kończy."    ^ ^

8

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Pe
facet w tym wieku dostaje czasem a nawet dość często małpiego rozumu.
Zaczyna go przerastać wszystko co jest związane z obowiązkami domowymi,wychowaniem dziecka.
Skupie się tylko na tym jednym wątku i mam nadzieje,ze nie będziesz o to zła;)
Jego zainteresowanie powróci jak się dziecko urodzi.Czy na stale nie wiem.Moj hrabia poszedł w sina dal jak byłam w zagrożonej pierwszej  ciąży.

Idiotka bo inaczej nie mogę na siebie powiedzieć z perspektywy lat przyjęłam go z powrotem gdzie zaplanowawszy drugiego potomka naszego zacnego rodu...już w pierwszym miesiącu mój hrabia stwierdził,ze się nie nadaje na ojca i poszedł w sina dal.
Pozostały mi po nim wspomnienia;)
Takim sposobem zostałam samotna matka,ale już z dwójka dzieci,a nie jednym.

Morał wyciągnij sama;)

Po drugie nie przejmuj się człowiekiem,który nie dorósł do roli ojca i męża.

Mam cicha nadzieje,ze odbierzesz to co nabazgroliłam z nutka humoru,bo nic złośliwe nie pragnę Ci przekazywać.
Po prostu samo życie.

Trzymaj się mocno ziemi pe.;)

Mężczyźni pragną zawsze być pierwszą miłością kobiety. Kobiety zawsze pragną być ostatnim romansem mężczyzny.

? Oscar Wilde

9

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

pe a ja cię zapraszam do wątku "Ciąża a wasze niepokoje, dolegiwości", myślę, że nie poczujesz sie u nas samotna smile
Jesteś silną kobietą, nie potrzebujesz juz jego.. po co?.. gdyby przynajmniej starał się coś wyjaśnić.. przeprosić..

Nie trać wiary w marzenia, tylko dąż do ich spełnienia !!!

10

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Pytasz co robić? On już podjął tę decyzję. tobie pozostaje się tylko dostosować.

Nie marnuj szans na normalną rodzinę dla Twojego dziecka. A to oznacza, że nigdy, przenigdy nie wolno Ci przyjąć małżonka z powrotem. Daj mu ten rozwód, zamknij ten rozdział i zacznij nowe życie jako wolna, silna kobieta.

Jeśli on wróci - nie będziecie nigdy normalną, szczęśliwą rodziną. Prawdopodobnie nigdy mu nie zaufasz i zawsze będziesz miała do niego żal o to, że zostawił Cię, kiedy najbardziej go potrzebowałaś. Zawiodł na całej linii, nawet nie umiał się przyznać - chcesz kogoś takiego pod swoim dachem? Potrafisz sobie wyobrazić, że jesteś szczęśliwa i z uśmiechem patrzysz na niego?

Jesteś silna, poradzisz sobie. Masz dla kogo żyć. Dziecko będzie Twoją siłą, skup się na nim a o mężusiu zapomnij. Do niczego Ci nie jest potrzebny. On Ci spokoju już nigdy nie zapewni, spokój możesz zapewnić sobie sama. A z czasem znajdzie się ktoś, komu ponownie zaufasz, kto pokocha Ciebie i Twoje dziecko i z kim będziesz chciała budować rodzinę. Taką prawdziwą, opartą na szacunku, miłości i zaufaniu. Z obecnym mężem tych wartości w Waszej rodzinie nie będzie, nawet, jesli postanowi wrócić.

11

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Moja ciąża też była zagrożona..i wtedy odszedł...kiedy potrzebowałam fizycznej pomocy...nawet nie jego jako męża...a jako przyjaciela....To boli...bo zostałam zraniona przez kogoś komu ufałam najbardziej...po kim zupełnie nie spodziewałabym się takiego ciosu...

Są dni....kiedy jeszcze tęsknie za tym co było...są dni kiedy go nienawidzę całą sobą...wiem że musze się wziąć w garść i jest juz lepiej niż było...wytłumaczyłam to sobie jakoś...że wybrał inna kobietę....że jest tchórzem bo nie ma odwagi nawet zadzwonić i zapytac się jak się czuję i czy mi czegos nie brak...

Po tym wszsytkim brak mi pewności siebie...czuję się gorsza...brzydsza...bo wybrał inną...naprawdę ładną laskę...

Fakt że widziałam że mu odbija....jak skończył 30 lat miał jakieś dziwne przekonania...że tak mało jeszcze osiągnął...że stoi w miejscu...że za mało pracuje...że jest juz stary...co mnie troche śmieszyło...
Nie myślałam jednak że tak mu odbije....

Boję się jak to będzie jak urodzi się maluszek.....nie mam pojęcia jak bedą wygladały nasze relacje.......
czy skoro teraz sie nie odzywa to poczuję się do roli taty???

12

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Są dni....kiedy jeszcze tęsknie za tym co było...są dni kiedy go nienawidzę całą sobą...wiem że musze się wziąć w garść i jest juz lepiej niż było...wytłumaczyłam to sobie jakoś...że wybrał inna kobietę....że jest tchórzem bo nie ma odwagi nawet zadzwonić i zapytac się jak się czuję i czy mi czegos nie brak...

Po tym wszsytkim brak mi pewności siebie...czuję się gorsza...brzydsza...bo wybrał inną...naprawdę ładną laskę...



To normalne odczucia zdradzonej i oszukanej kobiety.
Pe jak będziesz wmawiała sobie takie brednie jakie tutaj zaserwowałaś to Ty maleńka nigdy nie staniesz pewnie na nogach.!
Zasuwaj przed lustro i powtarzaj sobie ze jesteś warta lepszego faceta i jesteś o wiele ładniejsza teraz niż wtedy gdy z nim byłaś;););)
Lustro to jedna z najlepszych terapii;)

Mężczyźni pragną zawsze być pierwszą miłością kobiety. Kobiety zawsze pragną być ostatnim romansem mężczyzny.

? Oscar Wilde

13 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-05-03 22:43:05)

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Wyobrażam sobie, że to trudne. Spróbuj spojrzeć, choć przez chwilę, na swą sytuację chłodnym okiem.
Twój eks już się określił w roli taty. Zwiał. Nie chce dziecka. Jak będą wyglądały wasze relacje? Wróżką nie jestem, poczekaj, zobaczysz. Zastanów się też, czego Ty chcesz? Chcesz, by on wychowywał Twoje dziecko? Chcesz, by się z nim kontaktował? Na jakich warunkach? Czego od niego wymagasz w tej sprawie?

A fakt, że Cię porzucił (bez powiedzenia prawdy) świadczy źle o nim, nie o Tobie.


Jak staniesz przed lustrem, jak radzi Martica, weź młotek i wybij sobie te niedorzeczne myśli z głowy.
Inaczej wtedy na siebie spojrzysz. smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

14

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Vinnaga...to prawda...wiem i czuję że jego powrót nie miłaby sensu...ja już nawet nie umiem powiedzieć że go kocham...a przecież jest jeszcze poczucie bezpieczeństwa, zaufanie...

Nie wiem tylko jak można zrobić coś takiego drugiej osobie...poprostu nie miesci mi się to w głowie...I codziennie budze się z pytaniem : dlaczego???

Najbardziej boli że odszedł do innej...bo poprostu czuję się gorsza...

no i nasz syn....jak dam radę sama....???
na razie to ze moglabym byc z kims innym brzmi dla mnie abstrakcyjnie....

15

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

lustro i młotek:))) obiecuje spróbować smile

16

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Skup się na sobie. To nie Ty jesteś gorsza czy brzydsza tylko Twój mąż jest skończonym kretynem z zerowym poczuciem obowiązku. A amatorzy na Twoja brzydotę się znajdą, tylko najpierw poskładaj do kupy własne emocje...

Wiesz, czego najbardziej żałuję? Że zabiegałam o to, żeby mój ex od początku miał kontakt z naszym dzieckiem (wyprowadziłam się, jak córka miała 2 miesiące). On też jest osobnikiem o zerowym poczuciu odpowiedzialności, więc ma w nosie to, że mała (która ma teraz ponad 4 lata) codziennie pyta, kiedy jej tata przyjdzie i każe mi do niego dzwonić. On ma w nosie, że kończą mi się argumenty, dlaczego tata przyjść nie mógł. Ale tata przychodzi - raz, dwa razy w miesiącu, jak sobie przypomni. A dziecko traktuje go jak swoje bożyszcze. Gdybym nie nalegała na kontakty, kiedy mała była niemowlęciem - podejrzewam, że "tatuś" by się nie zainteresował sam z siebie. Dziecko by go nie znalo, więc by nie tęskniło...

17

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Wielokropek nie ma rzeczy prostych.
Zawsze jest jakaś pochyla;)
Wyboru musi dokonać sama,my możemy tylko przekazać jej swoje doświadczenia,porażki nic ponad to.

Mężczyźni pragną zawsze być pierwszą miłością kobiety. Kobiety zawsze pragną być ostatnim romansem mężczyzny.

? Oscar Wilde

18

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Popieram to, co napisała vinga.
Często dzieci, gdyby mogły, wybrałyby brak ojca, niż takiego który się nimi nie interesuje lub robi to w imię dobrze spełnionego obowiązku (czytaj: zapewnienia spokojnego sumienia). Dzieci chcą być kochane, a nie traktowane przedmiotowo.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

19

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?
Martica napisał/a:

Wielokropek nie ma rzeczy prostych.
Zawsze jest jakaś pochyla;)
Wyboru musi dokonać sama,my możemy tylko przekazać jej swoje doświadczenia,porażki nic ponad to.

Wiem o tym doskonale, że decyzję podejmuje każdy za siebie. Ale, im więcej opinii innych, tym łatwiej jest podjąć własną decyzję.
Prosto i łatwo pisać takim osobom jak ja - stojącym z boku.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

20 Ostatnio edytowany przez bałałajka (2011-05-03 22:58:50)

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

I jeszcze bedziesz tesknic, rozpamietywac, wspominac, na wszytsko w zyciu potrzeba czasu, kazdy musi sam sobie wszytsko poukladac, zrozumiec, ogarnac, nikt za ciebie tego nie zrobi, a w jakim czasie to kwestia indywidualna...ja wegetowalam dlugo, znosilam wiele, az dojrzalam do decyzji "o wywaleniu go ze swojego zycia".

Wszystko dzieje sie etapami...bedzie zal, smutek, zlosc, nienawissc, a sily bedziesz miec tyle ze az sama bedziesz sie dziwic, ze tyle mozesz jej miec smile

Jak nazwac czlowieka ktory porzuca zone w takim okresie jak ciaza...??!!
I jakie to traumatyczne przezycie niby mialoby usprawiedliwic jego zachowanie??!!
Czy jak sie kogos kocha to robi sie takie rzeczy??!!

A czas narodzin bedzie najcudowniejszy, i milosci bedzie w tobie tyle ze nie jedno dziecko bys ta miloscia otoczyla, a jesli chodzi o Niego jako ojca to trudno przewidziec...moze nie jest skonczonym du.kiem i sie otrzasnie (chodz watpliwa to kwestia)

Miesiącami trzymałam się obiegowej wersji: jakoś się wyczołgasz... Sporo odzyskując, często w tymże przypadku myślę, że uzyskam życie wieczne!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
"Praw­dzi­wego mężczyznę poz­na­je się nie po tym, jak zaczy­na, ale jak kończy."    ^ ^

21

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?
Wielokropek napisał/a:
Martica napisał/a:

Wielokropek nie ma rzeczy prostych.
Zawsze jest jakaś pochyla;)
Wyboru musi dokonać sama,my możemy tylko przekazać jej swoje doświadczenia,porażki nic ponad to.

Wiem o tym doskonale, że decyzję podejmuje każdy za siebie. Ale, im więcej opinii innych, tym łatwiej jest podjąć własną decyzję.
Prosto i łatwo pisać takim osobom jak ja - stojącym z boku.

Moze nie prosto,ale łatwiej,bynajmniej w mojej sytuacji,gdyż ja to przerabiam.

I bron Cie Pe,żebyś zdecydowała się na powrót i wybaczenie.
Choc decyzja jest tylko Twoja.

Ja popełniłam ten błąd i place za niego do dziś.

Mężczyźni pragną zawsze być pierwszą miłością kobiety. Kobiety zawsze pragną być ostatnim romansem mężczyzny.

? Oscar Wilde

22

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Pe tak mi przykro się zrobiło jak czytałam Twój post. To okropne... Zastanawiam się jakim trzeba być dup*kiem, żeby mieć w głowie już takie myśli jak on miał, pisać do innej kobiety,a z Tobą starać się o dziecko... Po prostu brak słów. Trudno przewidzieć jak się zachowa, gdy na świat przyjdzie Wasz synek... Ale wiem jedno, jak już będziesz Go miała przy sobie to znajdziesz tą siłę, aby walczyć, żyć... Bo będziesz miała dla kogo:)

23

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Powinnam więc ograniczyć jego prawa rodzicielskie? Wziąć rozwód przed narodzinami dziecka? Wczesniej nie brałam tego pod uwagę bo ze względu na swój stan nie chcialam serwować sobie i dziecku dodatkowego stresu....ale o rozwodzie już czasem myślę...
Małżonek na dzień dzisiejszy zatracil się w pracy no i w nowej fascynacji...czuję że spotykanie się z dzieckiem będzie go przerastać....musiałby mieć przecież kontakt ze mną...widzieć mnie...a to wszystko wiąze się z wyrzutami sumienia ktorych teraz nie ma...bo robi wszystko żeby o tym nie myśleć...
ch..o.le ra nie wiem sama co robić....czy dać dziecku swoje nazwisko?

24

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Przede wszystkim szczęśliwie donosić i nie zawracać sobie głowy popierdulkami.

Masz w sobie coś co będziesz kochać z całych sil swoich ,a Ono Ciebie.

I dla tej chwili warto się uśmiechać.

Mężczyźni pragną zawsze być pierwszą miłością kobiety. Kobiety zawsze pragną być ostatnim romansem mężczyzny.

? Oscar Wilde

25

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Silesia...ja wciaż nie moge uwierzyć w to co sie stalo....:) i faktycznie czekam już na narodziny małego...czuję jak fika koziłki w brzuszku...i mimo samotności i bólu...  nie załuje...

pozdrawiam ciepło i raz jeszcze dziekuję dziewczyny że piszecie....to daje mi ogromną siłę i sprawia że się usmiecham...bo nie czuje sie sama.... smile

26

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Ja bym chyba przed porodem nic nie zmieniała. Teraz jest najważniejsze, abyś była spokojna i nie denerwowała się bardzo. A może przez te miesiące,które zostały do porodu coś się zmieni, poukłada, może Ty coś zrozumiesz? Teraz bym się zajęła sobą, a nie formalnościami.

27

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Pe pisz zawsze kiedy będzie Ci źle. Ja na tym forum też kiedyś szukałam pomocy, wsparcia i je dostałam i wiem jakie to ważne. To naprawdę pomaga i dodaje sił:)

28

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Pewnie,ze takie fora potrafią podbudować.
Gdybym ja mogla wtedy się wygadać to pewnie nie popełniłabym tylu błędów życiowych.

Pe życzę Ci samych pogodnych dni i dobrej nocy;)

Mężczyźni pragną zawsze być pierwszą miłością kobiety. Kobiety zawsze pragną być ostatnim romansem mężczyzny.

? Oscar Wilde

29

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Pe skup sie teraz na Twoim maluszku...
Nawet jakby chcial wrocic Twoj facet, to myslisz, ze sytuacja by sie nie powtorzyla? Ja bylam wierna, wybaczylam raz, drugi..., zarzekal sie ze kocha, ze nie wyobraza sobie zycia beze mnie i co jaka zaplate za to otrzymalam..ktoregos popoludnia zadzwonil i powiedzial, ze bylam tylko dla niego narzedziem do bzykania, to on ze mnie zrobil najgorsza, tak mna manipulowal, ze to ja mialam pretensje do siebie, ja czulam sie ostatnia szmata...
Po za tym, zostawil Cie w najwazniejszym momencie w zyciu, czasu, gdy kobieta potrzebuje najwiekszego wsparcia.

Kochana dasz sobie rade, dziecko doda Ci sily do zycia. Bedziesz miala, a w zasadzie juz masz dla kogo zyc.
Co by sie nie dzialo, dziecko jest najwspoanialszym darem. Masz kogo kochac. Skup sie na maluszku, zeby szczesliwie przywitalo swiat, a zobaczysz reszta sie z czasem ulozy.


Nie jestes sama, jest nas tysiace, kobiet zranionych i wykorzystanych przez facetow.

My kobiety cenimy sobie uczucia, emocje. Faceci sa doskonale wyszkoleni w rozszyfrowaniu nas i sa idealnymi aktorami.

30

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?
pe napisał/a:

Powinnam więc ograniczyć jego prawa rodzicielskie? Wziąć rozwód przed narodzinami dziecka? Wczesniej nie brałam tego pod uwagę bo ze względu na swój stan nie chcialam serwować sobie i dziecku dodatkowego stresu....ale o rozwodzie już czasem myślę...
Małżonek na dzień dzisiejszy zatracil się w pracy no i w nowej fascynacji...czuję że spotykanie się z dzieckiem będzie go przerastać....musiałby mieć przecież kontakt ze mną...widzieć mnie...a to wszystko wiąze się z wyrzutami sumienia ktorych teraz nie ma...bo robi wszystko żeby o tym nie myśleć...
ch..o.le ra nie wiem sama co robić....czy dać dziecku swoje nazwisko?

Pe---> dziecko MA ojca, nieodpowiedzialnego, niedojrzalego, ale ma, ze wzgledu wlasnie na dziecko, nie cudowalambym ze zmiana nazwiska. Przy zapisaniu dziecka bedzie potzrebny dowod osobisty meza. Poza tym jak jest sie w zwiazku malzenskim to dziecko jest meza, mimo ze zdarzaja sie przypadki, ze ojcem moze byc inny mezczyzna, wtedy to tzreba droga sadowa ustalac ojcostwo, ale ja bedac na twoim miejscu nawet bym sie nad tym nie zastanawiala.
A z formalnosciami dotyczacymi rozwodu, jesli nosisz sie z taka mysla, poczekalabym do rozwiazania. Rozwod to nic przyjemnego, wiele stersu i nerwow czlowieka to kosztuje, a ty obecnie spokoju potrzebujesz. W pozwie o rozwod mozesz okreslic swoje oczekiwania np to ze mu ograniczasz badz calkiem pozbawiasz praw rodzicielskich, jedno z  drugim nie idzie w parze co do alimetow, wiec spokojnie mozesz podac go alimenty, czemu masz sama borykac sie reszte zycia i martwic o wszytsko. To beda pieniadze dla dziecka a nie dla ciebie.
wiecej na ten temat mozesz poczytac  w watku "Moj wymarzony rozwod", ale zostaw sobie to ewentulanie na pozniejszy czas, teraz to mysl o sobie i synku smile dbaj o siebie i jak najmniej stresuj, wiem ze latwo sie mowi ale musisz uwazac na siebie ze wzgledu wlasnie na dziecko.

Miesiącami trzymałam się obiegowej wersji: jakoś się wyczołgasz... Sporo odzyskując, często w tymże przypadku myślę, że uzyskam życie wieczne!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
"Praw­dzi­wego mężczyznę poz­na­je się nie po tym, jak zaczy­na, ale jak kończy."    ^ ^

31

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Ja bym go pozbawila praw rodzicielskich, calkowicie, bo dlaczego taki nieodpowiedzialny czlowiek, ma decydowac, do jakiej szkoly wasz syn moze isc, czy mozesz go zabrac za granice czy nie.. do wszystkiego potrzebujesz jego zgody...

A co do nazwiska to niewiem..
Dziewczyny, a gdyby podala tylko swoje nazwisko, to moze ubiegac sie o alimenty?..

"Matka, jak Pan Bóg, może kochać wszystkie swe dzieci, każde z osobna i każde najwięcej."

32

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?
Shiseido napisał/a:

A co do nazwiska to niewiem..
Dziewczyny, a gdyby podala tylko swoje nazwisko, to moze ubiegac sie o alimenty?..

Autorka jest mężatką.
KRiO art. 62
1. Jeżeli dziecko urodziło się w czasie trwania małżeństwa albo przed upływem 300dni od jego ustania lub unieważnienia, domniemywa się, że pochodzi ono od męża matki.

Podpisując dokumenty ślubne wpisywałaś jakie nazwisko będą nosić Wasze dzieci.

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.

33

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Witaj my kobiety jestesmy takie ze co nas nie zabije to nas wzmocni,wiem ze czujesz zal, pustke ale dziewczyno glowa do gory,mysl o dziecku bo teraz masz dla kogo zyc!!!! mowisz ze szykuje ci sie samotne maciezynstwo,moze i tak ale nie bedziesz sama!!! bedziesz miala dziecko a on??? choc baluje i pije to teraz jest mu fajnie ale po czasie odczuje ta pustke co Ty taraz,ma wokol siebie duzo ludzi ale jest sam. Nie powiem Ci ze ci bedzie lekko,bedzie ci ciezko jak cholera,a jak sie urodzi to bnedzie jeszcze gorzej bo chcialabys zeby byl przy tobie,przezywal ta radosc razem z toba ale wtedy nie uzalaj sie nad soba,musisz byc twarda bo czeka cie nie lada wyzwanie musisz byc matka i ojcem na raz!!!!!  skoro on tak opostapil to nie byl ciebie wart!!!!! wiem ze sie tak mowi  komus obcemu kto tego nie [przezyl. TRZYMAM ZA CIEBIE KCIUKI I NAPISZ JAK BEDZIESZ WIEDZIEC PLEC DZIECKA. Pozdrawiam cie cieplutko smile

Przed barierami zycia mozna sie ugiac,ale nigdy zlamac                  gg35549209

34

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Pe teraz dopiero przeczytalam ze bedziesz miala synka,GRATULUJE!!!!!! nie martw sie,a co do nazwiska to jak najbardziej daj nazwisko ojca to jego ojciec jaki by nie byl !!!!

Przed barierami zycia mozna sie ugiac,ale nigdy zlamac                  gg35549209

35

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Dziewczyny kochane.... umówiłam się dziś na spotkanie z koleżanką prawniczką...nic zobowiązującego ale dowiem się jak wygląda sytuacja od strony prawnej....na razie tylko tyle bo faktycznie rozwód i przeżycia na pewno będą mnie kosztowały wiele nerwów, a nie chce ich serwować mojemu dziecku...

Na pewno gdy poczuję się gotowa to wrócę do sprawy bo nie wyobrażam sobie już bycia z mężem...

Czasem jeszcze mi żal, bo wydawało mi się że jesteśmy fajną, uzupełniającą się parą...ale jest tak jak piszecie...to on podjął decyzję, bardzo niedojrzałą i egoistyczną.... i tu nie chodzi o zdradę
( bo jeżeli ktoś tego żałuje to znam przypadki że ona czasem nawet wzmacnia małżeństwo),
a  o to że mnie zostawił samą w momencie kiedy potrzebowałam go najbardziej.... nie wybaczę bo wybaczyć się tego nie da po prostu...i muszę się tego trzymać...

To boli...i boleć będzie jeszcze długo....pewnie nie raz będę płakać bo czasem coś mi się przypomni. Jest ciężko... szczególnie wtedy kiedy ludzie widzą brzuszek, gratulują i jednocześnie pytają się czy tatuś jest szczęśliwy (bo przecież to takie oczywiste że jest na pewno...).
Ciężko jest gdy widzę pary z maluszkami, gdy chodzę na badania i obserwuję rodziców i ich szczęście w oczach....

Po waszych wpisach czuję jednak siłę...i przestałam się postrzegać w roli ofiary...to on traci więcej...bo rodzinę i szacunek...to on będzie miał wyrzuty sumienia do konca życia...

Dziwi mnie to że dał się aż tak bardzo omamić nowej fascynacji...że aż tak się nią zachłysnął...dziwi mnie też to że ta dziewczyna może być z kimś kto zostawił żonę w ciąży... ale to tylko świadczy o niej...no i o nim niestety...

Bardzo cenie sobie wasze rady...to że podzieliłyście się swoim doświadczeniem...

Martica -podziwiam Cię za twoją siłę.. smile
Wielokropku ? lustro i młotek i własne, świadome decyzje...dziękuje:)
Vinnga ? myślę że jak córeczka będzie starsza to zrozumie kto jest jej bożyszczem i bohaterem...mama:)
Bałałajka ? dojrzałaś do decyzji by zakończyć związek i to wymagało niesamowitej odwagi...:)
Natalka1 ...no synek smile

Mocno wierzę w to że coś Nas jednak prowadzi i że nic nie dzieje się bez przyczyny....

pozdrawiam Was ciepło!!!

36

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?
pe napisał/a:

Czasem jeszcze mi żal,

To boli...i boleć będzie jeszcze długo....pewnie nie raz będę płakać bo czasem coś mi się przypomni. Jest ciężko...

Pe,
najważniejsze, że:
* stoisz na własnych nogach,
* stoisz na nich pewnie,
* masz świadomość własnych emocji i tego, że huśtawka emocji będzie jeszcze Tobie towarzyszyć,
* wiesz, że ukrywanie przed sobą uczuć - przeszkadza w mądrym życiu,
* jesteś odpowiedzialną kobietą i matką (moje wielkie gratulacje!).

Trzymam kciuki za Ciebie i Twego synka. smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

37 Ostatnio edytowany przez apoteoza (2011-05-04 17:38:53)

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Napisze krótko i na temat, wyrażenie obraźliwe    , zwyczajny  wyrażenie obraźliwe   . Co z niego za mąż? to się w głowie nie mieści, wyrażenie obraźliwe . Bardzo mi przykro, trzymaj się dzielnie, dasz radę bez tego  wyrażenie obraźliwe .

Nie krzywdź, a nie będziesz krzywdzony..
Szanuj innych, jak siebie samego...

38

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Pe, ta lala z pracy podziałała na Twojego męża jak herbicyd na chwasta. Wypleniła go z Twojego ogródka bo się nie nadawał, był zepsuty i korzeń mu przegnił. Dosłownie i w przenośni.

Ty się kobieto ciesz, bo masz szansę na wspaniałe, nowe życie ze swoim cudownym maleństwem, ktorego ten zgniłek nie zapaskudzi swoimi brakami.

Jesteś silna babka, wychowasz wspaniałego faceta. Zobaczysz.

A gdy przyjdzie odpowiedni moment - to Ty zadecydujesz czy układać sobie życie osobiste z jakimś absolutnym księciem czy nie.

Ze zgniłkiem nie miałabyś szans na poznanie księcia prawda?

39

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?
natalka1 napisał/a:

Witaj my kobiety jestesmy takie ze co nas nie zabije to nas wzmocni,wiem ze czujesz zal, pustke ale dziewczyno glowa do gory,mysl o dziecku bo teraz masz dla kogo zyc!!!! mowisz ze szykuje ci sie samotne maciezynstwo,moze i tak ale nie bedziesz sama!!! bedziesz miala dziecko a on??? choc baluje i pije to teraz jest mu fajnie ale po czasie odczuje ta pustke co Ty taraz,ma wokol siebie duzo ludzi ale jest sam. Nie powiem Ci ze ci bedzie lekko,bedzie ci ciezko jak cholera,a jak sie urodzi to bnedzie jeszcze gorzej bo chcialabys zeby byl przy tobie,przezywal ta radosc razem z toba ale wtedy nie uzalaj sie nad soba,musisz byc twarda bo czeka cie nie lada wyzwanie musisz byc matka i ojcem na raz!!!!!  skoro on tak opostapil to nie byl ciebie wart!!!!! wiem ze sie tak mowi  komus obcemu kto tego nie [przezyl. TRZYMAM ZA CIEBIE KCIUKI I NAPISZ JAK BEDZIESZ WIEDZIEC PLEC DZIECKA. Pozdrawiam cie cieplutko smile

W 100% zgadzam się z Natalką! Masz dla kogo żyć Kochana. A on? Szkoda słów i czasu na takiego gościa. Dzidziuś wynagrodzi Ci wszystko, może ciężko teraz w to uwierzyć, ale za jakiś czas sama to stwierdzisz. Byle do przodu i nie poddawaj się :-)

"Na zawsze i na wieczność uczyńmy z życia święto, by będąc tu przez chwilę wszystko zapamiętać. Nasza droga nigdy się nie skończy....." Wilki

40

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Pe, jesteś w dziwnej sytuacji, ja będąc na Twoim miejscu byłam całkowicie skołowana, bo zachowanie męża jest bardzo dwuznaczne, ale czytając posty mam wrażenie, że mąż ma przedwczesny kryzys wieku średniego lub dopadł go lek przed odpowiedzialnością;
-zmienił swój look
-ma nową laske (w celu potwierdzenia atrakcyjności)
-skarży sie, że nic w życiu nie osiagnął
-odcina sie od Ciebie i dziecka
Ja sądze, że jemu to przejdzie, może nie w momencie narodzin dziecka (moze zdarzyc sie tak, że przez pewniem czas po urodzeniu nie bedzie chciał maluszka widzieć), ale bedzie chciał wrócic ale to czy go przyjmiesz to juz Twoja sprawa.
Na razie daj sobie spokój z adwokatem, rozwodem, rozmowami z nim- to Cie tylko bedzie denerwować i powodować problemy z ciażą ( tym wszystkim zajmiesz sie po urodzeniu dziecka).
Teraz dbaj o siebie i Twojego maluszka, spróbuj sie emocjonalnie odciac od tego wszystkiego, nie zastanwaija sie nad tym co robi mąz (i z kim), nie oglądaj jego zdjeć.


Po urodzeniu dziecka zobaczysz jak sytuacja sie rozwinie i zaczniesz działać, ale niezależnie od tego co lub kto dopadł mężusia zachował sie jak kawał drania.

Trzymam za Ciebie i maluszka kciuki:)

Powstaje. Jestem bardzo spokojny. Niechaj mijają miesiące i lata niczego mi już nie odbiorą, niczego już odebrać nie mogą. Tak bardzo jestem sam, tak niewyczekujący, iż mogę wyglądać bez trwogi.
E.M. Remarque

41

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Pe bardzo długo pracowałam nad sobą,aby dojść do tej siły.;)))
Nie powiem,ze udało mi się to samej,wiele zawdzięczam obecnemu partnerowi.
Gdyby nie jego cierpliwość i miłość jaka mnie obdarzył nadal bym tkwiła w świecie iluzji i obwiniała siebie,ze to ja byłam ta beeeeee w związku.


Pe dokladnie nic nie dzieje się bez przyczyny.

Mężczyźni pragną zawsze być pierwszą miłością kobiety. Kobiety zawsze pragną być ostatnim romansem mężczyzny.

? Oscar Wilde

42

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

"....czytając posty mam wrażenie, że mąż ma przedwczesny kryzys wieku średniego lub dopadł go lek przed odpowiedzialnością;..."


Niobexxx dziękuję Ci za nowe spojrzenie na całą sytuację....powiem Ci że gdy to się wszystko działo próbowałam sobie jakoś wytłumaczyć zachowanie męża. I też przyszedł mi na myśl tzw.przedwczesny kryzys wieku średniego smile

Może coś w tym jest...mąż po skonczeniu 30stki miał wielkiego doła związanego z jego pasją a zarazem i pracą. Twierdził że chce więcej w życiu osiągnąć (tak jakby rodzina mu w tym przeszkadzała...:)  )
i to samo powiedział tłumacząc się ze swojego wyboru swojej rodzinie...

Potem zaczęłam analizować to że mój mąz miał trudne dziecińswto...że były u niego w rodzinie problemy alkoholowe - myślalam że może ma tak zwany syndrom DDA...

Obecnie przestałam już analizować dlaczego....bo to nic nie zmienia...fakt jest taki że zostawił mnie samą w 2 miesiacu ciąży którą przecież planowalismy!!!!!!!   Staraliśny się o to dziecko...byl więc świadom konsekwencji...

czy to co się dzieje jest ucieczką od odpowiedzialności??? na pewno...  czy zatracanie się w pracy i nowa kobieta jest sposobem na ucieczkę od mysli o dziecku?  pewnie tak.... czy go to przerosło? być może....

czy ucieczka jest sposobem na zycie????   raczej wątpię.....

Dlatego na obecnym etapie staram się już nie myśleć dlaczego...bo nie chce go podświadomie usprawiedliwiać...zrobił mi krzywdę..........i to jest fakt...

jak piszesz..zachował się jak kawał drania..

pozdrawiam cię podwójnie..bo z maluszkiem:)))

43

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?
pe napisał/a:

Bałałajka ? dojrzałaś do decyzji by zakończyć związek i to wymagało niesamowitej odwagi...:)

Ponad rok zbieralam sie do tego, aby zlozyc pozew, wahalam sie strasznie, bo mimo krzywd, ktore wyrzadzil, tego jak mnie zeszmacil, sponiewieral moja godnosc, wykorzystal, klamal i oszukiwal, zostawil z ledwonarodzonym dzieckiem, zdradzal, ciezko bylo mi podjac ta ostateczna decyzje, szczerze to nawet liczylam, ze on zrobi pierwszy krok, abym nie musiala brac tego na siebie, bo traktuje to jako porazke zyciowa, ale on jest "trzesi portek", poza tym za wygodny byl zawsze i to ja wszytsko robilam, wiec meska decyzje dotyczaca definitywnego konca tez musialam podjac sama, tymabrdziej ze nie bylo szans na naprawe czegokolwiek.
Doszlam do wniosku, ze jesli ja sie nie uszanuje, nikt nie bedyie mnie syanowal, tym bardziej ON. Dlugo moglabym o tym pisac...a do dnia dzisiejszego w glowie mi sie nie miesci to wszytsko.
A najgorsze w tym wszytski jest to, ze tyle sie ukrywal i ze nic wczesniej nie zauwazylam.... glupia ja....
Przelomem stala sie wizyta drugiej kochanki, ktora przyszla do mnie sama, nie wiem po co, i przedstawila sie mowiac te slowa: "jestem dziewczyna Pani meza".... reszte mozna sobie dopowiedziec co sie dzialo.
Tego samego dnia poszlam po porade do prawnika i zlozylam pozew, powiedzialam sobie stanowczo DOSC i KONIEC. I czekam na termin rozprawy jak na zbawienie smile
Do osiagniecia spokoju daleka droga , ale mysle ze warto:) Nie bede wiecej pisac bo to nie watek o mnie wink


pe napisał/a:

Mocno wierzę w to że coś Nas jednak prowadzi i że nic nie dzieje się bez przyczyny....

Dokładnie tym samym sobie wszystko tlumaczylam, i byc moze latwiej mi bylo ogarnac to wszytsko....w przeciwnym razie nadal bym wegetowala i zatracilabym sie w krzywdzie i uzalaniu sie nad soba. Tak jak pislam wczesniej, cala ta sytuacja to proces, czas robi swoje...nie da sie wyzbyc tego ot tak, ale wszytsko bedzie lepsze anizeli tkwienie przy takim czlowieku jak on.

BEDZIE DOBRZE!!! smile Sama zobaczysz, kwestia czasu, az sobie to uswiadomisz i uwierzysz ze wlasnie tak bedzie smile
Pozdrawiam serdecznie, sciskam mocno, ale z wyczuciem uwazajac na brzuszek wink

Miesiącami trzymałam się obiegowej wersji: jakoś się wyczołgasz... Sporo odzyskując, często w tymże przypadku myślę, że uzyskam życie wieczne!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
"Praw­dzi­wego mężczyznę poz­na­je się nie po tym, jak zaczy­na, ale jak kończy."    ^ ^

44

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

ch.olera...dziś gorszy dzień...widziałam zdjecie męża z tą dziewczyną...i jakoś mnie to ruszyło...mąż wygląda inaczej jakoś...włos inny, zarost, nowe ciuchy....to niesamowite..ale widac ze to juz nie ta sama osoba....

czy faktycznie pod wplywem nowej kobiety facet moze sie tak zmienic????
czy jej nie przeskadza to że on ma żonę i dziecko w drodze, czy raczej triumfuje ze wybrał ją a nie nas....
czy on ma w ogóle jakiekolwiek wyrzuty sumienia, czy egoistycznie żyje chwilą...


Mówiłyście dziewczyny że bedzie huśtawka...no i jest faktycznie...wczoraj był banan na twarzy i szczęście...a dziś...poprostu  smutno mi...

45 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-05-05 18:48:22)

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?
pe napisał/a:

ch.olera...dziś gorszy dzień.
Mówiłyście dziewczyny że bedzie huśtawka...no i jest faktycznie...wczoraj był banan na twarzy i szczęście...a dziś...poprostu  smutno mi...

A masz kogoś obok siebie, by się wypłakać i nie być zawsze dzielną, silna i jakąś tam godną podziwu?
Czasami trzeba posmutkować.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

46

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

No czasem trzeba posmutkowac...:) Dziś jestem sama niestety...zazwyczaj tak jest...no ale jutro musi byc lepiej...
postaram sie nie myslec...

pozdrawiam  Cię cieplo wielokropku smile

47

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?
pe napisał/a:

No czasem trzeba posmutkowac...:) Dziś jestem sama niestety...zazwyczaj tak jest...no ale jutro musi byc lepiej...
postaram sie nie myslec...

pozdrawiam  Cię cieplo wielokropku smile

Żeby to jeszcze było myślenie, to pół biedy.

Trzymam kciuki, mocno smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

48

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?
pe napisał/a:

Zaczęliśmy rozmawiać (nie przyznał się że kogoś ma) powiedział za to że...od ponad roku zastanawia się nad rozstaniem ze mną (tydzień wcześniej zapewniał mnie jak bardzo mnie kocha) że nie ma już ognia w łóżku pomiędzy nami....i że kocha mnie jak kogoś z rodziny a nie jak kobietę.

widocznie to taki ulomny facet. Jesli on oczekuje ognia w 10 letnim zwiazku... to chlopina najzwyczajniej nie wie, ze prawdziwa i dlugoletnia milosc ma swoje etapy i ten tzw "ognik" zamyka sie w dwoch pierwszych latach i przeradza sie w cos glebszego i mocniejszego... nie odkryl jeszcze, ze seks znajacych sie i doswiadczonych kochankow moze byc stokrotnie lepszy niz ten przydrozny z biurowa kolezanka big_smile.. no i nie odkryje... bo jest smakoszem ognikow
... bedzie szukal ich nadal i coraz czesciej. W pewnym momencie zaczna go nudzic brunetki, albo rude az wszystkie beda go nudzic, wtedy poszuka mulatki albo kilku naraz.
Jak dojdzie do 60tki to biedak bedzie musial stanac na glowie by poczuc te ogniki... bo juz normalna zdrowa kobieta go nie rozpali... moze sie uchla?

pe napisał/a:

Byłam wtedy w 2 miesiącu ciąży...wyprowadził się do innego miasta....i zerwał kontakt całkowicie....

Powinni tych dobroczynnych dawcow nasienia wylapywac i sterylizowac. Jestem w szoku, ze on Cie z premedytacja zapladnial wiedzac, ze chce od roku rozwodu.
Ja bym takiemu draniowi odebrala spokoj. Napisalabym maila, ze po rozmowie z unijnym doradca do spraw kobiet zdecydowalam sie pozostawic dziecko pod jego(czyli ojca) opieka i wyjechac na 7 miesieczna terapie zamknieta do Amsterdamu na koszt NFZ, wiec niech sie spodziewa pisma z EUK po polsku z Warszawy i potem z EUW po niemiecku, z Austrii. Dodalabym, ze bedzie to pokazowa misja pomocy porzuconym ciezarnym kobietom, wiec chyba nie obedzie sie bez Gazety Wyborczej. No i ze oczywiscie wolalabym uniknac tego zamieszania w mediach ale jesli sie nie da to coz... nie zrezygnuje bo jest to dla mnie wielka szansa na rozwoj.

Niech sie zes*** ze strachu przed obciachem.

pe napisał/a:

Jestem teraz w 6 miesiącu...i samotnie przechodzę przez ten czas i szykuje się na samotne macierzyństwo....mój mąż nie odzywa się...nie pyta jak się czuję....czy mi pomóc...nie interesuje go co z maluchem...ja też do niego nie dzwonię...
Przelewa mi pieniądze na konto....i to wszystko....

Niektorzy dawcy nasienia wygladaja jak ludzie, to moze zmylic big_smile
Maja podobna budowe wewnetrzna i zewnetrzna.
Patrzysz... myslisz, czlowiek plci meskiej... a to ZONK!
Cale szczescie, ze nie probujesz przerobic go na czlowieka, udomowic i nauczyc zyc w spoleczenstwie. Wiel kobiet nie rozumie ze takiego homoZonka nie da sie uczlowieczyc.

pe napisał/a:

Co mam robić? Jak znaleźć siłę? Czy jeżeli kiedyś będzie chciał wrócić to warto mu przebaczyć....

Ciesz sie zyciem, nie mysl o nim..
a jesli kiedys bedzie chcial wrocic... to niby dlaczego? bo nagle odkryje, ze Cie kocha i kochal zawsze? czy moze odkryje, ze jestes jego szczesciem? jego domem?
Dasz sie na to nabrac?

Sh-bam

49 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-05-05 23:58:41)

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

jakis internetowy chochlik podwoil moj post smile
stad post pod postem... sorki, nie moja wina

Sh-bam

50

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Pe
Prosiłam byś nie oglądała jego zdjeć z nową laską- szkodzisz tylko sobie.
Nadal podtrzymuje swoją wersje o leku przed odpowiedzialnością lub przedwczesnym krzysie.
Bidullek sie spietrał, planowaliście dziecko- wtedy był mądry i zapewniał, że chce bo to były tylko plany, które można przełożyć , gdy dziecko zaistniało naprawde poczuł sie osczaony odpowiedzialnością, stwierdził, że to koniec jego młodości, że już nic szalonego go nie czeka tylko praca i opieka nad dzieckiem i odpowiedzialność .

Pytasz czy on mysli o was??
Może to brutalne z mojej strony, ale wydaje mi sie, ze w tej chwili raczej nie- cieszy sie, ze zwiał.
Tej kobiet też to nie obchodzi ( może ona nie wie o waszej sytuacji, tzn o ciaży).


Trzymam sie tego tłumaczenia o leku przed odpowiedzialnością czy kryzysie wieku średniego, bo to jakieś w miare logiczne ( przynajmniej dla psychologa) wytłumaczenie jego zachowań, ja jestem singlem i ogarnia mnie strach jak mysle ilu takich popaprańców chodzi po siwcie ( i jeszcze trafi sie mnie).
Jeśli są inny przyczyny zachowania Twojego mężusia- to najwyższe słowa pogardy tego nie oddadzą.

Trzymam kciuki za Ciebie i maleństwo- daj spokój zdjeciom, niech wygląda na nich jak Daniel Craig, teraz to Cie nie obchodzi, bo najważniejsze jest Twoje (i maluszka ) samopoczucie, bo chyba nie chesz mieć jakiś komplikacji.
Jeśli nachodzą Cie chwile zwątpienia szukaj towarzystwa rodziców, przyjaciół- nie bądż wtedy sama ze sobą.
Wybierz sie do kosmetyczki, zafunduj sobie maseczki i sama dla siebie zrób sie na ciężarną-bóstwo 9 nie to zawsze pomaga, gdy mam doła)

Powstaje. Jestem bardzo spokojny. Niechaj mijają miesiące i lata niczego mi już nie odbiorą, niczego już odebrać nie mogą. Tak bardzo jestem sam, tak niewyczekujący, iż mogę wyglądać bez trwogi.
E.M. Remarque

51

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Wielokropku kochany: dziś już jest lepiej:) raz jeszcze dziękuję za zainteresowanie i ciepłe słowa:)

Zazdrości droga:......uwielbiam Twojego posta!!!!...obiecuję czytać go zawsze gdy tylko humor będzie gorszy smile))))
Twój plan zemsty powalił mnie na łopatki....a synek w brzuszku doznał pewnie małego wstrząsu...tak się mamusia uśmiała smile

"...a jesli kiedys bedzie chcial wrocic... to niby dlaczego? bo nagle odkryje, ze Cie kocha i kochal zawsze? czy moze odkryje, ze jestes jego szczesciem? jego domem?...."

------nie mam pojęcia dlaczego (może to intuicja ) ale myślę że kiedyś dojdzie do takiego wniosku smile tylko że ja już nie chcę żeby wracał...tęskinie za tym co było...czasem bardzo...ale po czymś takim być się już nie da...to już nie jest osoba w której się zakochalam...

Niobexxx

Do tego kryzysu (w pełni zgadzam sie z tą interpretacją ) myślę że przyczynil się jeszcze jeden baaardzo ważny czynnik. Mój mąż pracuje w specyficznym środowisku. widziałam już nie raz jak ludziom odbijała palma...pozatym od niedawna zaczał zarabiać większe pieniądze co wydaje mi się równiez nie bez znaczenia...i masz rację...on wystraszyl się odpowiedzialności (zawsze był typem małego chłopca) do tego doszła pokusa w postaci seksownej dziewczyny...i miał wybór: tu rodzina, dziecko,poświęcenie ,  a tam nowość, fascynacja, niezależność

Też wydaje mi się że nie myśli bo niby po co...a dziewczyna wie i o mnie i o maluchu..

Kupiłam sobie dziś sukienkę na poprawienie humoru:))), obiecalam sobie już nie oglądac zdjęć.... i staram się starannie planować czas...żeby nie siedzieć za dużo sama w domu

To co mnie jeszcze czeka...to niestety telefon do niego...i rozmowa o pieniądzach na wyprawke...nie słyszałam go od marca i musze się do tego psychicznie mocno przygotowac...

52

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

I pamiętaj, jesteś:
* mądra
* piękna
* niepowtarzalna
* z poczuciem humoru
* zgrabna
* odpowiedzialna
* jedyna
*
*
*
*
*
*
*
*
Listę rozpoczęłam ja, Ty masz na nią wpisywać kolejne swe zalety (a masz ich, masz).

Jak zwykle: trzymam kciuki smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

53 Ostatnio edytowany przez agness131 (2011-05-07 22:46:32)

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

witaj Pe.Smutna jest Twoja historia. Pamiętaj- nie uzależniaj swojego szczęścia od bycia z facetem. Szcześciem jest dziecko a mężów/partnerów można mieć kilku czy kilkunastu. Niestety żyjemy w czasach gdzie sex i sexualność są chlebem powszednim. Ludzie rozstają się z sobą, bo juz sie znudziło..bo to jest juz dopuszczalne, akceptowalne i tak często w naszych czasach spotykane. Ja na takie związki jak wasz, które zaczłą się w czasach wczesniej młodosći i trwają i trwaja i trwają ......aż do ślubu...a potem szybkie bęc..nazywam "przechodzone". Widzisz , my kobiety wychodzimy z założenia, ze chcemy najlepiej jednego partnera do końca życia, facet już niekoniecznie myśli podobnie. Twój mąż poprostu nie wyszalał się, związał się  z tobą w czasach swojej najlepszej dorosłej młodości i nagle uzmysłowił (po 9-10 latach), że to właśnie życie umyka mu przez palce przy boku jednej (o zgrozo dla niego biednego nieszczęśnika) kobiety, zycie które powinno polegac na zdobywaniu doświadzcenia i figlowaniu z panienkami. Wieć pomyślał jak nie teraz to kiedy będę "obracał" te babki, jak zostało mi jeszcze pare lat młodości, "być albo nie być"???Wydaje mi sie, że tak właśnie myślał ten egoistyczny samiec. nie zastanawiaj się czy ma wyrzuty sumienia, wierz mi nie ma, on już nie kochał cię...a może i w dniu ślubu ale jakos głupio było to zakończyć, nie było odwagi, no bo przecierz tak długo chodzicie, rodzina napiera na ślub i jakoś tak będzie albo tak musi juz być.
Nie rozpatruj kategorami czy zatęskni, pożałuje..uwierz mi , że nie. Nie interesuje go jak się czujesz, a co najgorsze jak czuje się dziecko. Przecierz byliscie ze sobą 10 lat..widocznie to jest nic. Zamknął cię jak nieciekawy rozdział ksiązki, jqbyby cię znał 2 tygodnie i stwierzdił  po drugiej randce "nie pasuje mi ta babka, to nie to". Co za drań!!! Dla mnie to wręcz nieludzkie.
Dziewczyno nie myśl o nim, ogaranij się. Założe sie, ze to on nawet czuje się oszukany "bo przezcierz żona go wrobiła w ciąże a on nie chciał".
Po pierwsze powinnaś : zebrać materiały dowodowe (zdjęcia z kochanką itp), iść do psychologa (tak nawet na potrzeby sprawy rozwodowej, ale myśle, że może coś pomoże), iśc do adwokata, podac sukinsyna o rozwód po urodzeniu i o alimenty na dziecko i na ciebie. I nie unoś się honorem..tak dokałdnie alimenty na ciebie. Niech płaci łajdak!!!

54

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?
pe napisał/a:

Zazdrości droga:......uwielbiam Twojego posta!!!!...obiecuję czytać go zawsze gdy tylko humor będzie gorszy smile))))
Twój plan zemsty powalił mnie na łopatki....a synek w brzuszku doznał pewnie małego wstrząsu...tak się mamusia uśmiała smile

No i dobrze dziewczyno.. smiej sie.. tego Ci potrzeba
ale nie myslalam o zemscie... chodzilo mi tylko o odebranie mu spokoju... zeby nie byl na tych fotografiach taki radosny.
... zebys na kolejnej fotce zobaczyla go posiwialego z tego chwytania zycia garsciami i wykrzywionego od pogoni za ogniem...

oczywiscie pisze to z zartem... bo tak naprawde mysle OLEJ GO! Poplacz, pocierp ile musisz i olej.

.. nie znam Cie ale jestem jakos wewnetrznie przekonana, ze calkowicie nie zasluzylas sobie na taki los i ze nie bylo tam zadnej Twojej winy.

Sh-bam

55

Odp: mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Witam, to niebywałe... gdy przeczytałam Twoją historię to tak jakbym czytała o sobie...  Tyle wspólnych faktów...
Jestem również w ciąży - z tymże rodzic mam już za 2 m-ce. Z mężem znam się od ponad 10 lat, a małżeństwem jesteśmy od niespełna 3! Gdy byłam w 4 m-cu ciąży mąż oświadczył mi, że mnie nie kocha! i nigdy mnie nie kochał... uświadomił to sobie właśnie teraz... Nieważne, że zbiegło się to w czasie pojawienia się jego nowego "uczucia", które przypadkiem odkryłam!
Oczywiście przed tym newsem zapewniał mnie, że mnie bardzo kocha i że mnie nigdy nie zostawi.
Wcześniej wspominał, że przeżywa chyba przedwczesny kryzys wieku średniego (ma również 31 lat) ale poradzi sobie z nim i będzie ok. Nawal pracy, nowa rola, brak czasu na przyjemności... No niestety jest inaczej...
Początkowo chciał odłożyć poważne decyzje o dalszym naszym życiu na czas po porodzie - też zmienił zdanie.
Do nowych "relacji" do dzisiaj nie jest w stanie się przyznać - wypiera się ich prosto w oczy twierdząc, że to sobie wymyśliłam!
Mieszkamy razem ale osobno... On zajmuje się swoimi sprawami, ja swoimi... przynajmniej się staram ale różnie to wychodzi...
Z tego względu, że jestem osobom bardzo wrażliwą to bardzo często - zwłaszcza na początku "nowej rzeczywistości" - płakałam. Do dzisiaj nie pogodziłam się z tą sytuacją - nie potrafię zrozumieć jak można sobie uświadomić po takim czasie, że się pomyliło w ocenie swoich uczuć??? Jak można planować dziecko wiedząc, że za jakiś czas nastąpi rozwód???
Nie mam wsparcia męża podczas ciąży, słyszę tylko o tym, że żałuje małżeństwa ze mną, że popełnił swój życiowy błąd i jak mógł do tego w ogóle dopuścić, że po co mu to było, że on został stworzony do samotności, że ma ograniczoną wolność itp... Całe życie był odpowiedzialnym, poukładanym człowiekiem, zapewniał mnie o swojej wierności, że nie po to się żenił aby wziąć rozwód, że przemyślał wszystko i podjął decyzję na całe życie... aż tu nagle taka niespodzianka... szok...
Okres ciąży - miał być jednym z najpiękniejszych w moim/naszym życiu czasem... a będę go wspominać jako najgorszy ponieważ mają miejsce ciągłe wypominania mojego męża, permanentny stres, płacz... a to wszystko doświadcza również syn w brzuszku!
Jeśli chodzi o formalności to jesteśmy na etapie podejmowania decyzji... a właściwie to mąż je podejmuje i chce separacji, a w końcowym efekcie dopiero rozwodu... Chciałby się ze mną rozstać stopniowo pokojowo. Oczywiście niedługo będę musiała się wyprowadzić z mieszkania jego rodziców, ustanie między nami pożycie małżeńskie (przesłanka do rozwodu), rozdzielność gospodarcza, duchowa, uczuciowa itp. Będzie pewnie przyjeżdżał odwiedzać syna...
Mimo, iż minęło już parę m-cy to nie potrafię spokojnie o tym pisać... łzy same napływają do oczu... to takie trudne...
Wiem co mnie czeka ale nadal się chyba minimalnie łudzę, że wróci do normalności - chociaż z drugiej strony wiem, że to nie ma sensu... Ja mu już nie ufam... ale kocham i to najbardziej boli...

Przepraszam, że się rozpisałam o swojej sytuacji ale to również jest we mnie tyle emocji, którym dałam ujście...

Posty [ 1 do 55 z 1,150 ]

Strony 1 2 3 21 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » mąż porzucił mnie w ciąży. Jak odnaleźć siłę?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018