Więc jestem Diana i mam 18 lat. Miałam chłopaka (21 lat)z którym byłam 4 miesiące(najwspanialsze czasy w moim życiu, było cudownie), po tych miesiącach mi zaczęło odbijać, zaczęłam go ignorować, dużo rzeczy mi przeszkadzało i byłam zazdrosna... więc w końcu zerwałam, ale wróciłam do niego i znowu chciałam żeby było jak dawniej jednak on już tego nie chciał. Żyłam dalej, było ciężko o nim zapomnieć, wciąż wszystko wracało. Potem on miał kogoś bardzo krótko (niecały miesiąc) i znowu był wolny, ja w ogóle od tamtego czasu nikogo nie miałam.. po 4 miesiącach mój były odezwał się co u mnie.. no i pisaliśmy, niby nic. Potem ja napisałam i zapytałam o spotkanie, on że się odezwie w sobotę żeby się umówić.. w sobotę jednak się nie odezwał.. czekałam na marne.. 'trudno'- pomyślałam, nie to nie. Tydzień później napisał i przeprosił, ze się nie odezwał. Chciał się spotkać pisał normalnie.. (prędzej pisał z dystansem)... okej. spotkaliśmy się. było świetnie, wszystko wróciło, miłe wspomnienia, mile spędziliśmy trochę czasu i on na koniec mnie przytulił- mocno i długo.. po czym się rozstaliśmy. Nie byłam jakoś nastawiona, że coś może jeszcze z tego będzie. Pod wieczór napisał do mnie, że dziękuje że ładnie wyglądałam itd. i zapytał mi się kiedy znowu się widzimy.. Widzę, że chce żeby było jak dawniej, stara się, można powiedzieć że nawet BARDZO się stara. a ja strasznie jestem w szoku.. bo nie mogę tego zrozumieć. i zadaje sobie pytanie 'czym ja na to zasłużyłam?'.. że moja miłość wraca i tęskni.. tym bardziej, że w życiu szczęścia nie mam.. boję się, że to jakiś podstęp. ale nie potrafię mu odmówić. jak myślicie dlaczego on tak naglę chcę to wszystko naprawić?
Podobne tematy
Może nie trafił na nikogo ciekawego, a jak wiadomo na bezrybiu i rak ryba. ![]()
nie wiem.. ale dodam, że ja się bardzo zmieniłam, chodzi mi tutaj o wygląd. Jak myślicie czy mamy szansę ?...
Niby nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, ale skoro nadaj go kochasz, a on chce wrócić, to nie zastanawiaj się dlaczego i nie szukaj dziury w całym, tylko spróbuj
powodzenia ![]()
Jak czapla z żurawiem ![]()
Nie wchodziłabym w to. To jak odgrzewany kotlet. Bleee.I do tego w mikrofali (szybko, nierówno, a smak do d.....y)
Ja nie chciała bym nigdy w zyciu wrócić do żadnego ze swoich byłych facetów , chyba po to się z nimi rozstawalam. Ty jesteś w innej sytuacji
Ja nie jestem przekonana, że on wie, czego chce. Poważny człowiek mówi, że chce wrócić, albo nie chce wrócić. Proste. Przyglądaj się temu z dystansem. On reaguje raz tak, raz siak, to się odzywa, to nie daje znaku... Może on już nie chce związku, ale po prostu najzwyklejszego w świecie seksu?