Mieszkam w województwie lubelskim. Chciałabym wziąść rozwód. Gdzie mam się kierować. Jakie kroki po kolei muszę podjąć by złożyć pozew. Pomoże mi ktoś?
Podobne tematy
Otóż po napisaniu pozwu do biura podawczego sadu okręgowego i tam składasz pozew na konto sądu też wpłacasz odpowiednio bez orzekaniao winie 600 zl z orzeczeniem winy 1200 bodajże a jak Cie nie stać to wniosek o zwolnienie z kosztów poparty źródłem dochodu
Jeżeli ja go nie kocham-coś wygasło pomiędzy nami to bedzie bez orzeczenia winy? chciałabym złożyć wniosek o zniesienie kosztów sądowych ale mój mąż twierdzi że z niego ściągnął bo jestem na jego utrzymaniu (raczej nie możliwe).
I (chyba ważna sprawa) mąż nie chce mi dać rozwodu. W kłótni aż skaczemy sobie do gardeł, temat rozwodu jest wykrzykiwany, ale na sucho on jest innego zdania
.
jak podejrzewam, nie masz 10 lat. jesteś conajmniej pełnoletnia, bo masz męża...
planujesz rozwód- bo się kłocisz z mężem
wykazujesz się jednocześnie zupełną ignorancją- co to jest rozwód, gdzie masz złozyć wniosek i tak dalej..
czy aby na pewno to dojrzała decyzja?
jesteś na utrzymaniu męża
rozumiem, że się rozwiedziecie, ty się wyprowadzisz i .. wrócisz do rodziców?? tak technicznie pytam, oczywiście nie jestem zwolenniczką tkwienia w małżeństwie na siłę
ale czytam twoje dwa posty i mam wrażenie, że ot tak sobie wymysliłaś rozwód....
jakieś powody?
jakieś przemyslenia?
\co zrobisz, żeby wyciągnąć z tego małżeństwa wnioski?
jakie?
czego się nauczyłaś?
czego chcesz??
milenka3684 - czy Ty czasem w czerwcu 2013 roku nie brałaś ślubu ?
jak on Ci nie da rozwodu to nici z bez winnego orzeczenia bo on na nie musi się zgodzić wówczas sąd uzna ,że jest rozwód bez orzeczenia winy, a tak go nie dostaniesz...tak z niego ściągną ma racje...ale taki czy taki rozwód to nic miłego uwierz i trzeba wywlec czemu i to udowodnić,zbyt mało wiem, o powodach dla których chcesz to zrobić.Ja mam po 7 latach rozwód o orzeczeniu winy męża ale trwał mój rozwód rok i to była nie kończąca się batalia i nic miłego musiałam brudy wywlec i mieć dowody jego zdrad świadków itd masakra..
milenka3684 - czy Ty czasem w czerwcu 2013 roku nie brałaś ślubu ?
Patrząc wstecz to co pisała na forum to jest to racją.
I pewnie powodem rozwodu nie są kłótnie, a kolega darzący ją uczuciem
. Coś się wykluło ![]()
Słuchajcie, pisałam wczesniej że obawiam się ślubu, później pojawił sie "kolega" ale kontakt zerwany byl dość długo. Lecz znów sie narodziło coś. Tak jak kiedyś dostałam odpowiedź na forum że będę wracała do "kolegi" gdy tylko sie pokłóce z mężem. Mąż po ślubie mnie już totalnie odstawił na bok. Jest mi przykro bo tylko wtedy gdy sytuacja jest na krawędzi to on przypomni sobie że ma żone i poudaje przez wieczór lub przez dzień dobrego kochającego męża. jest mega zazdrosny. Wybieram sie do szkoły zaocznie to on już powiedział "po co tobie ta szkoła" "wiesz że będziemy sie bardziej kłocić" itd. Dzien w dzień pije, wieczorami nie wraca do domu, codziennie siedzi ze znajomymi do 23- nawet dłużej nie pracując. Po alkoholu zawsze nie podstawnie mnie wyzywa
. Często sie zastanawiam czy ja jestem aż tak beznadziejna?
Chce sie rozwieść z takiego powodu że czuje sie jeszcze bardziej uwięziona. Nigdzie nie można mi wyjsć jeżeli juz to często jestem kontrolowana. Pierwsze pojde do rodziców, szkola zaocznie a w miedzy czasie bd szukała pracy. jeżeli ją już znajde to poszukam czegoś do wynajęcia. kokosów napewno nie bede miała bo życie w mieście opłaty- są to duże koszty. Wnioski ze ślubu? nigdy sie nie śpieszyć do podjęcia takich ważnych decyzji.
Szkoda mi najbardziej czasu, Męża bo nie wiem co on zrobi jeżeli dojdzie do rozwodu, chcialabym zeby sobie kogos znalazl... a ja chcialabym jeszcze sie wyszalec miec troche wolności, zaczac pracować i sie uczyć. Wiem że to co pisze jest bardzo chaotyczne ale inaczej nie potrafie- duży natłok myśli mnie poprostu przerasta.
a trzeba było nie brać ślubu tak jak pisały dziewczyny na forum. Ale wiadomo, zawsze się wie lepiej, bo ma sie już ładną białą suknię no i co ludzie powiedzą.
Milena - przestań ściemniać i wybielać się. Masz innego faceta - a Mąż to zło konieczne dla Ciebie i tak nam Go przedstawiasz.
Nirvanka87 zgadzam się z tobą co do słowa... bałam sie odwołania ślubu a teraz żałuje i jeszcze bardziej boje się rozwodu. Szkoda tylko że już nie bd mogła wziaść slubu kościelnego tylko cywilny no i nazwisko po mężu zostanie ![]()
Dziewczyno... Twoje podejście do sprawy małżeństwa mnie rozwala.
Nieodpowiedzialność, zdrada, zabawa w dorosłość, bo inaczej tego nazwać nie umiem.
Sama po ponad 4 latach wzięłam ślub 3 sierpnia. Jakąś specjalistką z letnim stażem nie jestem ale to co Ty wypisujesz nie mieści mi się w głowie. Co sobie myślałaś? Że po ślubie będzie lepiej? Jeszcze z kochankiem na boku? ![]()
Wszelkie przywary, codzienność, praca, obowiązki domowe, opłaty, problemy, to wyzwanie dla DOBREGO, szanującego się i pełnego miłości związku. U was sypało się od początku, więc finał był łatwy do przewidzenia. Proponuję wujka Google i jakieś forum prawnicze.
A w przyszłości zastanów się nad tym co robisz. Bo to decyzja na całe życie <a przynajmniej taka być powinna>.
Nirvanka87 zgadzam się z tobą co do słowa... bałam sie odwołania ślubu a teraz żałuje i jeszcze bardziej boje się rozwodu. Szkoda tylko że już nie bd mogła wziaść slubu kościelnego tylko cywilny no i nazwisko po mężu zostanie
Po rozwodzie możesz wrócić do panieńskiego nazwiska, jeśli zechcesz. Pozew składasz do właściwego miejscowo sądu okręgowego, wydział cywilny. Tylko pamiętaj, że aby sąd orzekł rozwód musi istnieć trwały rozkład pożycia między Wami, w aspekcie "duchowym", fizycznym i ekonomicznym.
Wpis stały wynosi 600 zł, ale jeśli w rozprawę zaangażowani będą świadkowie, pełnomocnicy czy biegli, całościowe koszty będą wyższe. We wniosku o zwolnienie z kosztów sądowych podaje się dochody na głowę w swoim gospodarstwie domowym.
Nawet jeśli fajnie było pobawić się chwilę w małżeństwo, to z rozwodem będzie mniej przyjemnie.
możesz powrócić do panieńskiego nazwiska