Chcialabym po krotce opowiedziec moja historie. Poznalam chlopaka z mojego malego miasta, ktorego od zawsze jakos tam kojarzylam jednak blizej poznalam go, bo mieszkal ze swoja paczka klasowa na studiach w tym tez z moja przyjaciolka. Bywalam u niej prawie codziennie, wiec tak tez wlasciwie sie poznalismy. Bylo kilka imprez, kilka razy sie calowalismy, wzial moj numer pisalismy bardzo dlugo. Jednak jego przyjaciolka, ktora z nim mieszkala i ktora byla wczesniej z jego przyjacielem, zaczela cos do niego.. Zaczeli pisac, zaczelo sie cos rozwijac. Pisal i ze mna i z nia. Ona z nim mieszkala, widziala go codziennie, wiec postanowilam sobie dac spokoj, stwierdzilam, ze oni znaja sie tak dobrze, sa przyjaciolmi, ze "odpuszcze". Zatem przestawalismy pisac, ja sie wyprowadzilam do innego miasta nawet, na drugi koniec Polski
tzn nie tylko on byl powodem, ale między innymi. Jednak on nadal pisał do mnie. Stali sie parą, mieszkali razem, a do mnie przez ten cały czas pisał. Wiem, że jej nie kochał, bo mieszkała z nimi moja przyjaciółka, więc byłam na bieżąco
Olewał ją, ale nie wiedział jak sie wyplątać z tego związku nie raniąc też i nie tracąc przyjaciółki... tak pisaliśmy rok, po moim wyjeździe do innego miasta, az w koncu powoli przestawalismy.. po 3 letniej znajomosci urwalo sie. Teraz juz nie piszemy, nie mamy zadnego kontaktu. Ja o nim nie pamietam, zyje swoim zyciem w innym miescie. Gorzej jest gdy obydwoje zjedziemy do naszego miasteczka, np na swieta i na niego wpadne. Ostatnio tak bylo i szczerze myslalam, ze zemdleje... Niby nic do niego nie mam i wole nic o nim nie slyszec i nic o nim nie wiedziec, ale jak sie spotkamy to raz na pol roku przypadkiem, to pozniej nie moge sie ogarnac... Nie wiem co robic, nie ma sensu nic. On ma dziewczyne mieszka z nia w dodatku w innym miescie.. Ale z drugiej strony zaluje ze odpuscilam i wyjechalam, zwlaszcza, ze po tak dlugim czasie nie jest mi mimo wszystko obojetny. Wiem, ze to nie ma sensu i wszyscy to mowia, ale kompletnie nie wiem jak zapomniec calkowicie
Podobne tematy
2 2013-08-18 11:25:00 Ostatnio edytowany przez eljola (2013-08-18 11:25:24)
Daremne, żale. Odpuściłaś po co roztrząsać, co by być mogło jekbyś nie odpuściła. Tego kwiatu pół światu
Jakby chciał, to by ją zostawił albo ona jego skoro się nie układa. Żaden normalny człowiek nie będzie chciał żyć w toksycznym związku. Nie łódź się, on jest zajęty, a jak będzie Tobą zainteresowany, to da znać. Masz własne życie? Jak tak, to trzymaj się tego. Pewnego dnia trafisz na mężczyznę odpowiedniego dla Ciebie. Czas robi swoje, uwierz mi ![]()