netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Sam na sam

30 odpowiedzi4 020 wyświetleńzałożony przez KaraBoska, 16.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

1

Temat: Sam na sam

Z samą sobą. Po raz pierwszy w życiu ruszyłam sama na zwiedzanie. Rodzinę zostawiłam w hotelu. Chciałam po prostu pogadać sama ze sobą. No i jestem lekko zaszokowana. Zawsze swobodna, rozgadana - a kiedy znalazłam się całkiem sama, stałam się niepewna i co gorsza jakos dziwnie przestraszona. Sztywno weszłam na kawę i wypiłam ją wcale nie w przyjemnym nastroju. W następnej kafejce, prawie jąkając się, zamówiłam kieliszek wina. I nic. Dotarło do mnie, że całe życie poruszałam się z kimś(koleżanki, mąż, dzieci)Sama najwyżej biegałam do pobliskiego spożywczaka. I kompletne niczego już nie pojmuję. Czy ta sztywność i niepewność mija? Mam wrażenie, że wszyscy się na mnie gapią. Miałam się samotnie powłoczyć tymi cudnymi uliczkami a tu ledwo kuśtykałam, nerwowo rozglądając się na boki. Po południu wyszłam jeszcze raz, tym razem tylko z młodszą córką i było normalnie. Fajnie. O co w tym chodzi?

2

Odp: Sam na sam

Mija. Przyzwyczaisz się.

3

Odp: Sam na sam

Mija. Przyzwyczaisz się.

Czyli trening. Będę chodzić od knajpy do knajpy aż do momentu, kiedy z uśmiechem zacznę olewać wszystko i wszystkich. Nie będzie to łatwe, ale trening czyni mistrza. Zacznę lepiej od kin, bo szybko się robi ciemno i uwagę można skupić na dużym ekranie.

4

Odp: Sam na sam

teraz przeczytałam twój post, zastanowiłam się nad tym, i mam tak samo jak ty... Nie potrafię "poruszać" się sama. Jestem uzależniona od obecności kogoś, i tak samo wydaje mi się że wszyscy się na mnie gapia, spowodowane to pewnie moją niską samooceną i wstydliwością sad

5

Odp: Sam na sam

teraz przeczytałam twój post, zastanowiłam się nad tym, i mam tak samo jak ty... Nie potrafię "poruszać" się sama. Jestem uzależniona od obecności kogoś, i tak samo wydaje mi się że wszyscy się na mnie gapia, spowodowane to pewnie moją niską samooceną i wstydliwością

No to do roboty, Moja Droga! Możemy sobie zdawać relację jak poszło. Trzeba jakiś tor przeszkód wymyślić:D Masz jakiś pomysł?

6

Odp: Sam na sam

może pojedziemy same na zakupy, bo ja nawet na zakupy sama nie jeżdżę, tak jak by trochę boję się spojrzeń innych ludzi...

7

Odp: Sam na sam

może pojedziemy same na zakupy, bo ja nawet na zakupy sama nie jeżdżę, tak jak by trochę boję się spojrzeń innych ludzi...

Z zakupami chyba nie miałabym problemu (skupiasz się na tym, co masz kupić)Myślę (może się mylę), że trzeba zacząć od bardziej spektakularnych zachowań, żeby potem te zwykłe, obecne okazały się bułką z masłem:) Teraz nic mi nie przychodzi do głowy, bo padam ze zmęczenia, ale może jutro coś wymyślę.

8

Odp: Sam na sam

Też kiedyś wyjście samej mnie dobijało, jeśli nie przerażało.
Ale faktycznie, to mija. Tylko trzeba wychodzić, wychodzić...

Teraz czasem marzę, żeby wyjść gdzieś sama, przypomnieć sobie jak to jest, zamyślić się bezpardonowo i iść tylko swoim tempem smile

9

Odp: Sam na sam
KaraBoska napisał/a:

Mija. Przyzwyczaisz się.

Czyli trening. Będę chodzić od knajpy do knajpy aż do momentu, kiedy z uśmiechem zacznę olewać wszystko i wszystkich. Nie będzie to łatwe, ale trening czyni mistrza. Zacznę lepiej od kin, bo szybko się robi ciemno i uwagę można skupić na dużym ekranie.

Dokładnie.

10

Odp: Sam na sam

Mi tez sie samej czasem nie chce, ale potrafie isc sama do kina np i nic w tym dziwnego nie widze smile

Oczywiscie w grupie razniej, ale tez sadze, ze praktyka czyni mistrza i sie przyzwyczajisz, usadz sobie gdzies i poobserwuj napewno jest wele osob, ktore sa same wink

11

Odp: Sam na sam

może pojedziemy same na zakupy, bo ja nawet na zakupy sama nie jeżdżę, tak jak by trochę boję się spojrzeń innych ludzi...

Zagubiona, może pojdziemy na początek do kina. Utrudnienia: ubieramy coś, co zwraca uwagę. Odblaski są teraz na czasie:) Tylko i wyłącznie korzystamy z komunikacji miejskiej, za bilet do kina nie płacimy kartą ani dużym banknotem, mamy idealnie odliczone pieniądze co do grosza. Telefony zostawiamy w domu (żeby w razie czego nie ratować się sprawdzaniem smsow czy rozmową) Wchodzisz?

12

Odp: Sam na sam

Gdy się zdejmie gips tez jest tak samo, ale bycie gipsie nie jest naszym naturalnym stanem. smile

13

Odp: Sam na sam

Gdy się zdejmie gips tez jest tak samo, ale bycie gipsie nie jest naszym naturalnym stanem. smile

Może. Irytuje mnie jednak, że nie potrafię się dobrze czuć sama wśród ludzi. Co innego sama w domu. Świat jest bardzo ciekawy, po co się ograniczać do poznawania go tylko w towarzystwie? To nawyk, norma, wybór, konieczność?

14

Odp: Sam na sam

Po prostu jesteś uzależniona od swojej rodziny, bliskich, a będąc sama poczułaś się samotna i poczułaś lęk przed samotnością. Ja ma podobnie jak jestem z kim kogo znam, bliskim, kocham, szanuję czuję się taka bezpieczna,a gdy mam iść czuję lek boję się, trudno to określić,ale zapewniam,że to okropne uczucie, taka bezradność,a szczególnie jak się znajduję w obcym miejscu... Taka niepewność;)

15

Odp: Sam na sam

Powiem Ci, że to się zmieniło od paru dni. Otóż usilnie trenowałam samotność wśród ludzi i muszę rzec, że doszłam do pewnych wniosków.
1. Kino, idiotyczny ubiór, kawa, lody, zakupy - pikuś, wytrenujesz w ciągu dwóch dni.
2. Knajpa od 19.00 w gorę - NIE. A szkoda. Może jeszcze raz spróbuję. Ostatni.

16

Odp: Sam na sam

Knajpa to jest wyższa edukacja. smile
Przyjdź przed 19.
Walnij sete (albo dwie).
Zostań.

17

Odp: Sam na sam

A ja chodze codziennie wieczorem na spacer SAMA. Czasem na 15 minut, a czasem na godzinę, jak mam ochotę. Przyzwyczajam się do samotności smile

18

Odp: Sam na sam

Knajpa to jest wyższa edukacja.
Przyjdź przed 19.
Walnij sete (albo dwie).
Zostań.

Dwa podejścia robiłam. Po pierwsze, grozi alkoholizmem, po drugie - faceci! Mają skurczony mózg. Co prawda wynikają z tego zabawne dialogi, ale trudno im rozumieć, że sama kobieta w knajpie chce tylko napić się czegoś tam i pogapić na ludzi.

19

Odp: Sam na sam

A ja chodze codziennie wieczorem na spacer SAMA. Czasem na 15 minut, a czasem na godzinę, jak mam ochotę. Przyzwyczajam się do samotności

Bardzo dobrze, spacery są relaksujące i odprężające, ale to żadna filozofia. Spróbuj do knajpy, zobaczysz jaka jazda:)

20

Odp: Sam na sam
N4VV napisał/a:

Knajpa to jest wyższa edukacja. smile
Przyjdź przed 19.
Walnij sete (albo dwie).
Zostań.

Tylko czasami mentorzy mają zaiście wysokie loty intelektualne - między ladą barową a podłogą; uczniowie ryją wiedzę z nosem przy ziemi, zaciągając "coś" białego czasami albo w wc na zasadzie 3xZ big_smile

21

Odp: Sam na sam

Tylko czasami mentorzy mają zaiście wysokie loty intelektualne - między ladą barową a podłogą; uczniowie ryją wiedzę z nosem przy ziemi, zaciągając "coś" białego czasami albo w wc na zasadzie 3xZ

Zaczynam podejrzewać, że N4VV mnie po prostu podpuszcza.

22

Odp: Sam na sam
KaraBoska napisał/a:

Tylko czasami mentorzy mają zaiście wysokie loty intelektualne - między ladą barową a podłogą; uczniowie ryją wiedzę z nosem przy ziemi, zaciągając "coś" białego czasami albo w wc na zasadzie 3xZ

Zaczynam podejrzewać, że N4VV mnie po prostu podpuszcza.

Raczej ostrzega przed niespodziewaną zmianą kina akcji... w przypadku kobiety w roli głównej zwłaszcza.

23

Odp: Sam na sam
KaraBoska napisał/a:

A ja chodze codziennie wieczorem na spacer SAMA. Czasem na 15 minut, a czasem na godzinę, jak mam ochotę. Przyzwyczajam się do samotności

Bardzo dobrze, spacery są relaksujące i odprężające, ale to żadna filozofia. Spróbuj do knajpy, zobaczysz jaka jazda:)

Restauracja, kawiarnia luz, ale do knajpy chyba nie dam rady sama tongue

24

Odp: Sam na sam
KaraBoska napisał/a:

Tylko czasami mentorzy mają zaiście wysokie loty intelektualne - między ladą barową a podłogą; uczniowie ryją wiedzę z nosem przy ziemi, zaciągając "coś" białego czasami albo w wc na zasadzie 3xZ

Zaczynam podejrzewać, że N4VV mnie po prostu podpuszcza.

Ale to nie ja się na knajpę upieram. big_smile

25

Odp: Sam na sam

"Ale to nie ja się na knajpę upieram"

Upieram! Nie chcem ale muszem. Ja w Ciebie jak w wyrocznię jakąś delficką (mimo spluwaczki i innych wyzwisk), a Ty mi tu setę po 19, wśród troglodytów? A kysz, Siło Nieczysta big_smile Kastrowany?

26

Odp: Sam na sam

Restauracja, kawiarnia luz, ale do knajpy chyba nie dam rady sama

I tego się trzymaj. Nie warto smile Myślę, że nawet z koleżanką knajpa wieczorową porą, jest dla kobiet mało atrakcyjna. Bo właściwie siedzisz tylko i pijesz, opędzając się od pijanych, wygłodniałych samców big_smile

27

Odp: Sam na sam
adamajkis napisał/a:

Gdy się zdejmie gips tez jest tak samo, ale bycie gipsie nie jest naszym naturalnym stanem. smile

Niechętnie, ale przyznaję Ci rację. Można samemu spędzić czas przyjemnie i konstruktywnie, ale co tu dużo mówić i kryć, trzeba jeszcze mieć do kogo gębę otworzyć. Długie trwanie w samotności nie jest stanem naturalnym, dlatego prowadzi do depresji. Inna sprawa, że do towarzystwa wcale nie jest konieczna płeć przeciwna. Dlatego chyba dobrze jest być aktywnym poprzez rozmaite kursy od kroju i szycia począwszy na karate skończywszy, czy kolejne studia i to koniecznie wieczorowe. Może internet pozwala trochę rozproszyć wieczorną samotność, ale nie mam pewności, skłaniam się do opinii, że jednak nie. To rozleniwia zamiast zmuszać do walki z brutalną często, codziennością.

28

Odp: Sam na sam
KaraBoska napisał/a:

Może internet pozwala trochę rozproszyć wieczorną samotność, ale nie mam pewności, skłaniam się do opinii, że jednak nie. To rozleniwia zamiast zmuszać do walki z brutalną często, codziennością.

Bardzo trafna uwaga.

Samotne spacery i owszem, kawiarnia to też nie problem. Marzy mi się samotne pójście na imprezę - wejść, potańczyć i wyjść, na to pewnie długo się jeszcze nie zdecyduję.

29 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-08-24 17:04:33)

Odp: Sam na sam
KaraBoska napisał/a:

"Ale to nie ja się na knajpę upieram"

Upieram! Nie chcem ale muszem. Ja w Ciebie jak w wyrocznię jakąś delficką (mimo spluwaczki i innych wyzwisk), a Ty mi tu setę po 19, wśród troglodytów? A kysz, Siło Nieczysta big_smile Kastrowany?

Kocur kastrowany. smile

Saligia napisał/a:
KaraBoska napisał/a:

Może internet pozwala trochę rozproszyć wieczorną samotność, ale nie mam pewności, skłaniam się do opinii, że jednak nie. To rozleniwia zamiast zmuszać do walki z brutalną często, codziennością.

Bardzo trafna uwaga.
.....

Osobiście mam inne zdanie (ale nie przeciwne - inne).

30

Odp: Sam na sam
N4VV napisał/a:
KaraBoska napisał/a:

"Ale to nie ja się na knajpę upieram"

Upieram! Nie chcem ale muszem. Ja w Ciebie jak w wyrocznię jakąś delficką (mimo spluwaczki i innych wyzwisk), a Ty mi tu setę po 19, wśród troglodytów? A kysz, Siło Nieczysta big_smile Kastrowany?

Kocur kastrowany. smile


No właśnie! A wygląda jakby nie był. Zawsze myślałam, że kot po kastracji tylko się obżera i śpi, a mój (cały czarny) rzezimieszek jakich mało, owszem obżera się, śpi ale oprócz tego przynosi myszy i terroryzuje wszystkie koty w okolicy.

Saligia napisał/a:
KaraBoska napisał/a:

Może internet pozwala trochę rozproszyć wieczorną samotność, ale nie mam pewności, skłaniam się do opinii, że jednak nie. To rozleniwia zamiast zmuszać do walki z brutalną często, codziennością.

Bardzo trafna uwaga.
.....

Osobiście mam inne zdanie (ale nie przeciwne - inne).

A można wiedzieć jakie?

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026