netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Mój były z odzysku :(

3 odpowiedzi2 677 wyświetleńzałożony przez anula2728, 13.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Mój były z odzysku :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: Mój były z odzysku :(

Witam chciałabym wam o czymć opowiedzieć chociaż sama sobie jestem winna. Byłam głupia i dałam sie omamić oszustowi poznanemu w internecie. Niby wszystko było ok, tylko że dowiedziałam się że on jest rozwodnikiem. Sama się dowiedziałam bo on mi tego nie powiedział. Jednak dałam mu szanse. Nasza znajomość trwała 3m-ce. Nie była to miłość,raczej przyjaźń, chociaż nie powiem ze nie chciałam niczego więcej. Ale zakochać się nie potrafiłam i zaufać też nie. Jednak to że na samym początku mnie okłamał jakoś wyryło mi się w pamięci. Zaczarował mnie swoją uprzejmością,głową pełna pomysłów. Imponowało mi że to taki przebojowy facet.lubiący imprezy. Ja tego tak wcześniej nie miałam. Wiem ze ciężko mu było po rozwodzie,ale nie oceniałam go, zawsze starałam się wspierać go w trudnych chwilach i pocieszać. Jest majętny,ale nie miało to dla mnie znaczenia, nie chciałam jego pieniędzy,nie wzięłam od niego ani grosza,chociaż chciał oddać mi wszystko. Były takie chwile że było źle,ze mnie olewał,jednak ja durna czekałam aż będzie lepiej. Tydzień temu pojechaliśmy na wspólne wakacje, to jak się tam zachowywał na długo zostanie w mej pamięci,dawno nikt mnie tak nie upokorzył,osoba której w pełni zaufałam,obdarzyłam przyjaźnią skrzywdziła mnie do cna. W życiu nie usłyszałam tylu przykrych snów. Krzyczał do mnie ze nigdy mnie nie pokocha, że kocha tylko swoja byłą. Że jestem materialistka i że chciałam jego pieniędzy. Że wzioł mnie na urlop bo myślał ze może się zakocha,ale nie potrafi. Gdy powiedziałam że to koniec,ze nie chcę juz tego ciągnąć. Powiedział mi że kocha mnie jak siostrę, ze nie wyobraża sobie życia beze mnie,że będzie pisał, ze będzie mnie odwiedzał. Że nie chce końca,rozpłakał sie nawet. Starczyło 4 dni żeby dowiedzieć się że to tylko imprezowicz, że tylko zabawa mu w głowie. Od dawna wiedziałam ze pije,jednak dopiero teraz wyszło ze pije codziennie od rozwodu czyli juz prawie rok. Podrywał przy mnie inne, mało tego znalazłam w pokoju kartkę z kilkoma numerami telefonów do dziewczyn. Przyznał mi sie ze zdradził swoja żonę. To był jakis horror. Chciałam dać szansę rozwodnikowi chociaż było to trudne,a tu taka szopka. Napisałam to ku przestrodze,jeśli stanie wam na drodze taka osoba,najpierw uważnie sie jej przypatrzcie. Wiem ze nie można oceniać każdego tak samo,ale warto sprawdzić dlaczego taki związek się rozpadł. I że zdecydowanie trzeb więcej czasu na poznanie takiego faceta. On udawał miłego bo wiedział że takiego faceta po przejściach nie każda zechce. Boje sie jednak ze to jeszcze nie koniec, już do mnie pisał...Jest bardzo zaborczy, mimo ze mnie nie chciał to był o mnie zazdrosny. Taki ogrodnika pies dosłownie. Bo jak to ciagle powtarzał. Chciał żebym za kilka lat została jego żona bo według niego pod tym wzgledem byłam ideałem. Miał być tylko jeden warunek, ja miałam wychowywac dzieci,a on miał imprezować. Tak ja miałam byc tylko inkubatorem. W zamian miałam mieć wszystko. Ciągle to powtarzał. Ja miałam byc na stałe, ale musiałabym się godzić na kochanki i na imprezy bo chciał jeszcze sie wyszaleć. To jest jakieś chore !!! W co ja dałam się wkręcić.

2

Odp: Mój były z odzysku :(

Anulko, nie każdy rozwodnik musi być kłamcą. Nie każdy rozwodnik musiał być bezpośrednią "przyczyną" owego rozwodu. Jak sama zauważyłaś, nie można każdego mierzyć jedną miarą. Mimo wszystko, zgadzam się z tym że wszelkie znajomości internetowe potrzebują dłuższego czasu na to, aby poznać drugą osobę.
Często wyższy status materialny, rozrywkowa natura i tym podobne cechy wydają się atrakcyjne. Trzeba je jednak zweryfikować z całą resztą.

anula2728 napisał/a:

Chciał żebym za kilka lat została jego żona bo według niego pod tym wzgledem byłam ideałem. Miał być tylko jeden warunek, ja miałam wychowywac dzieci,a on miał imprezować. Tak ja miałam byc tylko inkubatorem. W zamian miałam mieć wszystko. Ciągle to powtarzał. Ja miałam byc na stałe, ale musiałabym się godzić na kochanki i na imprezy bo chciał jeszcze sie wyszaleć. To jest jakieś chore !!! W co ja dałam się wkręcić.

Chore to mało powiedziane. To słowa nastolatka chcącego bawić się w rodzinę, nie mającego o tym pojęcia. Uciekaj od niego jak najdalej. Ja nie chciałabym być nawet jego "przyjaciółką". Serio.

3

Odp: Mój były z odzysku :(

To prawda sama jesteś sobie winna i nie skorzystałaś na począku z podświadomości, która jak sama mówisz podpowiadała Ci, że cos jest nie tak.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Mój były z odzysku :(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026