netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Facet nie mówi o uczuciach

5 odpowiedzi6 077 wyświetleńzałożony przez zdzislawa, 12.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet nie mówi o uczuciach

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1 Ostatnio edytowany przez zdzislawa (2013-08-12 16:41:43)

Temat: Facet nie mówi o uczuciach

Witam wszystkich, to mój pierwszy post na tym forum wink

Mam pewien problem z moim facetem. Jesteśmy razem już od 1,5roku, tworzymy fajną parę, dogadujemy się, dobrze nam razem...Czuję, że go kocham. Ale jak jest z jego strony? Nie wiem. Nie jest nieśmiały ani szczególnie skryty, ale nigdy nie powiedział mi tego magicznego słowa...Czasem mam ochotę się rozpłakać, kiedyś któryś już raz słyszę "uwielbiam Cię". Mówi to praktycznie od początku naszej znajomości, myślałam, że z czasem się to zmieni, ale nadal jedyne co słyszę to uwielbienie, czasem nawet "bardzo Cię lubię" big_smile Problem tkwi w tym, że ja niejednokrotnie mam ochotę mu powiedziec "kocham cię", ale boje się, nie chce go przerazić, odrzucić... Coraz bardziej mnie to frustruje. W lozku jest pieknie, czule, a on nagle wyskakuje z tym swoim tekstem o uwielbieniu, albo o sympatii. Szlag mnie trafia. Wtedy zaczynam się zastanawiać nad nami. Niby wszystko jest ok, fajnie, ale...Nie znam żadnych jego znajomych, jedynie tak na "czesc-czesc" (mimo, ze wynajmuja razem mieszkanie i sa w przyjacielskich stosunkach z moim chlopakiem, on zawsze izoluje mnie od nich)nie poznalam tez jego rodzicow, rodzenstwa, nikogo...A pytam o nich i dawałam do zrozumienia, że chciałabym ich poznać. On ucinał temat. Sama przedstawilam go moim rodzicom, siostrze oraz znajomym. Nie zalezalo mu jednak na zrobieniu tzw. 'dobrego wrazenia', nie dal sie nawet polubic, bo albo z nikim nie rozmawial, albo był zwyczajnie niemiły. Nigdzie razem praktycznie nie wychodzimy, jeśli już to wyłącznie z mojej inicjatywy, żaden wspólny wyjazd nigdy nie miał miejsca, bo zawsze jemu coś nie pasowało, albo nie miał pieniędzy/był zajęty.  Nie rozumiem takiego zachowania. Niejednokrotnie probowalam zaczynac ten temat, a on, ze nie ma czasu na jakieś spotkanka zapoznawcze, bo duzo pracuje, uczy sie (jest na aplikacji adwokackiej i ciagle musze sluchac, jak mu ciezko i jak nic nie umiem - ja dopiero koncze prawo, sa miedzy nami 3 lata roznicy), ale ze mu zalezy na nas i na mnie.. jednak po takich rozmowach nic sie nie zmienialo. 
Nie jestesmy juz malolatami, oboje bylismy w zwiazkach, nie chce go naciskac, ale chyba to nie jest dziwne, ze po takim czasie, chcialabym poznac jego rodzine, znajomych, uslyszec, ze mnie kocha, ze planuje ze mna jakas przyszlosc...Nie wiem, jak zaczac, jak go podejsc, boje sie, ze znowu mnie splawi albo oburzy sie i obroci wszystko tak, ze ja wyjde na czepiajaca sie..Moze mu po prostu na mnie nie zalezy, sama nie wiem czy jego zachowanie jest normalne, bo moj poprzedni zwiazek wygladal zupelnie inaczej.  Z ex-em mielismy wspolnych znajomych, dobre relacje z rodzinami, jezdzilismy na wspólne wakacje.. Dodam tutaj jeszcze, ze z obecnym facetem początki nie były łatwe, bo przyczynil sie do rozpadu mojego poprzedniego zwiazku. Przez jakis czas nie chcialam sie wiazac, troche mialam 'schizy na punkcie byłego',ten obecny wszystko cierpliwie znosił..Pozniej mi przeszlo, pokochalam go i mysle, ze daje mu to odczuc... Szanuje jego prywatnosc, nie wcinam sie, ma mnostwo luzu, co jak podkresla bardzo sobie ceni..ale chcialabym jednak poczuc sie kims waznym w jego zyciu. A nie jakąś panią, którą "bardzo lubi" albo "uwielbia" big_smile Moze ktos mial podobny problem i poradzi, bo ja niestety czuje sie odepchnieta i oddalam sie od niego coraz bardzeij...Znajomych ciezko prosic o rade, bo nikt za nim nie przepada i mowi, zebym dala sobie z nim spokój...

2 Ostatnio edytowany przez wieanna (2013-08-12 16:58:55)

Odp: Facet nie mówi o uczuciach

Witaj w klubie... "Pocieszę" Cię: ja od mojego faceta nie usłyszałam nigdy nawet niczego w stylu "Uwielbiam cię", nie mówiąc oczywiście o "Kocham cię". Rok mija... Nie wiem, co Ci doradzić, bo sama jestem w podobnej sytuacji. Nie da się kogoś zmusić do wyznań. Ja pilnuję się, żeby nie "chlapnąć" przez przypadek, że go kocham, bo bardzo bałabym się reakcji (na 90% obstawiam, że padłby jakiś żart, na pewno nie: "Ja ciebie też"). Staram się też w żaden sposób nie sugerować, że czekam na takie wyznanie, bo jeśli już, to chciałabym, aby było szczere i niewymuszone, inaczej to nie będzie to... Ostatnio układa nam się trochę gorzej i w ogóle nie ma co liczyć na żadne deklaracje. Zajęło mi to parę miesięcy, ale chyba pogodziłam się z tym, że tego nie usłyszę sad

3

Odp: Facet nie mówi o uczuciach

Dziewczyny, rozwiązanie jest proste ale nie łatwe.
Ja po 1,5 roku zapytałabym się partnera co do mnie czuje.
A gdybym sama była pewna, że go kocham po prostu wyznałabym mu to nie oczekując niczego w zamian.
Po co to w sobie dusić?

4 Ostatnio edytowany przez zdzislawa (2013-08-12 17:31:30)

Odp: Facet nie mówi o uczuciach

Wieanna - Oj z tym pilnowaniem się żeby nie chlapnąć bardzo Cię rozumiem...Też nie chciałabym tego powiedzieć i spotkać się z żartem/ przerażeniem z jego strony ;/  U mnie jest podobnie, jak czytałam w innym Twoim wątku, mój facet także nie okazuje w żaden sposób czułosci. O planowaniu wspólnej przyszłości nie wspomnę. Tylko ja nie chce się pogodzić z tym, że tak musi być...;/

agnik - no własnie o to chodzi, że nie chciałabym go zmuszać do jakichkolwiek deklaracji, wolałabym żeby samo to wypłynęło..A jeśli odpowie, że on nie czuje tego samego? Chyba w takim razie koniec, bo nie wiem czy jest sens wtedy to ciągnąć.

5

Odp: Facet nie mówi o uczuciach

To go nie zmuszaj, powiedz, że nie oczekujesz deklaracji zwrotnej.
A jeśli nie czuje tego samego, a Tobie ta wzajemność jest do szczęścia potrzebna, to lepiej dowiedzieć się od razu czy się oszukiwać?

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet nie mówi o uczuciach

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026