netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jaka może być reakcja żony na opieką nad samotnie umierającą ex

25 odpowiedzi3 584 wyświetleniazałożony przez Darek79, 06.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jaka może być reakcja żony na opieką nad samotnie umierającą ex

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

1 Ostatnio edytowany przez Darek79 (2013-08-06 15:15:26)

Temat: Jaka może być reakcja żony na opieką nad samotnie umierającą ex

Serdecznie witam drogie panie, zdaję sobie sprawę z tego że większość z was to kobiety dlatego właśnie zarejestrowałem się na tym portalu.
Oczekuje tylko opinii kobiet, bo kto inny zna lepiej  psychikę kobiety jak nie inna kobieta.
Ja i ex żona nie byliśmy święci ale nawet jakby ona była nie wiadomo jaka zła choć było zgoła wręcz odwrotnie, ale wtedy widziałem to inaczej, to
w obliczu śmierci zawsze bym jej wybaczył.
W takim momencie gdy umiera bliska mi osoba, a szczególnie żona, bądź była żona pomimo tego jaka by nie była nie mógłbym być temu obojętny, nawet jakby dawniej była zdzirą i oszustką a taka nie była.
Mówi się że zdrada jest jak śmierć  ale w obliczu realnej śmierci zdrada przestaje mieć znaczenie, nie możne przekreślać umierającej osoby.
Nie mówiąc już o sytuacji  gdy moja wina była większa bo tak było i obecnie w żaden sposób nie ukrywam tego przed wami.

Niestety dwa dni temu jej siostra wysłała mi na nasza klasę wiadomość:
Twoja była żona cierpi umiera samotnie umiera na raka, ja niestety nie mogę przyjechać do swojej siostry choć tak bym pragnęła sad
Nikogo z jej rodziny to nie interesuję, proszę przejedź, zrób to dla niej i dla mnie.
Wpadłem w płacz żona wie że ex była dla mnie jak siostra i żona w jedynym, wie że teraz traktuję ją jak siostrę, napisała też że oddzwoni więc żona na pewno wie, bo teraz ona jest w domu a ja w pracy.
Choć obecnie całkowicie zerwałem z nią kontakt dla niej, bo obawiałem się jej reakcji, dlatego żona nawet o tym nie wiedziała.
Kiedyś było inaczej mimo tego co dawniej swojej ex zgotowałem po 2 tygodniach odezwała się do mnie, długo rozmawialiśmy, przeprosiłem ją ona mnie tez przeprosiła.
Dawała mi porady, ciszyła się że już wyszedłem z alkoholizmu, prosiła nawet o zdjęcia mojej obecnej
W końcu jednak bojąc się reakcji żony prosiłem ją o praktycznie zaprzestanie ze mną jakichkolwiek rozmów choć później jeszcze dwa razy prosiłem o porady jeśli chodzi o dziecko które później nam się urodziło ponieważ myślałem że jest już w związku bo to było dla mnie oczywiste. 
Jednak dotąd myślałem że znalazła sobie kogoś lepszego  a jednak została sama i teraz co gorsza umiera całkowicie sama  sad
Poznaliśmy się przypadkiem ona okazała się głupio to przyznać inteligentniejsza, rozumniejsza i mocniejsza psychicznie ode mnie, mimo iż jest jednocześnie osobą wrażliwą i jednak  bogatą emocjonalnie.
Dawniej łączył nas brak wsparcia u najniższych, u niej  prawie cała rodzina była zupełnie wobec niej obca, większa część była patologiczna a wartościowsza cześć zmarła tragicznie bądź na jakąś chorobę,w wypadku czy po prostu ze starości.
U mnie sytuacja była podobna tyle że prawie wszyscy zmarli na raka, nadciśnienie tętnicze, nikt nie przekroczył 68 lat ci co jeszcze żyją zazdroszczą mi tego co osiągnąłem. stali się wręcz moimi wrogami.
Mniejsza o naszą historię, w tej chwili najważniejsze jest to że boję się reakcji żony bo po prostu nie wyobrażam sobie jej reakcji, a konkretniej nawet nie mogę jej w najmniejszym stopniu przewidzieć co bardzo mocno mnie wpędza w zakłopotanie i odciska mocne piętno na moim życiu pomimo że to dopiero 2 dni.
Jakbyście kobiety na miejscu mojej żony zareagowali na taką wiadomość ?
Może głupio i absurdalnie to zabrzmi, bo sam nie wiem, ale właśnie wpadłem na  inną  możliwość rozwiązania tegoż  problemu.
Co myślicie o tym żeby to moja żona która teraz ma czas wolny, zaopiekowała się moją ex która na 1000% nie jest o nią zazdrosna ?
wiem już spaliłem zaczynam się bać waszych odpowiedzi choć na pewno będą mi pomocne, bo po prostu muszę mieć obraz tej sprawy z kobiecego punktu widzenia, choć zdaje sobie sprawę że każdy człowiek jest inny.
Ale jednak chyba to przyznacie że ta cała sytuacja jest nietypowa a ja nawet nie mam się kogo poradzić, jestem w tej sprawie samotny jak wróci żona to prędzej czy później dojdzie do rozmowy a ja nie chcę jej stracić sad

2 Ostatnio edytowany przez Tegan (2013-08-06 15:22:57)

Odp: Jaka może być reakcja żony na opieką nad samotnie umierającą ex

Dla mnie zakonczony zwiazek to zakonczone wszelkie relacje, moj byly nie mial oporow zostawic mnie gdy mialam raka. Z mojej strony takze gdyby okazalo sie ze on jest teraz chory to nie mialby co licztyc na moja pomoc, niestety. A Ty najlepiej po prostu pogadaj o tym z zona, ale cos czuje ze w Tobie uczucia do bylej nie wygasly calkiem. Ja mam tak ze dla mnie to calkiem obca osoba i chocby umieral to mnie to juz nie interesuje ale Wy jak widac jestescie nadal sobie bliscy i jesli koniecznie chcesz jej pomoc to Twoja obecna zona musi o tym wiedziec.

3

Odp: Jaka może być reakcja żony na opieką nad samotnie umierającą ex

Wg mnie powinieneś o ile masz taką wolę móc zobaczyć się z byłą żoną. A twojej obecnej żonie nic do tego co teraz zrobisz. Jesteś wolnym człowiekiem i możesz robić co uważasz z dobre, moralnie uzasadnione. Zaborczość jest nieludzka. To niewola. Nie może ona ograniczać twojego prawa do odwiedzenia w szpitalu kogokolwiek zechcesz.

4

Odp: Jaka może być reakcja żony na opieką nad samotnie umierającą ex

To wszystko zalezy od relacji w poprzendim związku. Jeżeli np. mąż by mnie bił, poniżał, katował (co w moim przypadku byłoby jednorazowe bo odeszłabym od razu), albo w inny sposób by mnie maltretował, znęcał się psychicznie, albo zrobił jakąkolwiek dotkliwą krzywdę. W takim przypadku nie pomogłabym, ba nawet bym się cieszyła, ze zdycha w samotności, bo dla takich ludzi nie ma litości

Inaczej jest w Twoim przypadku widać, że Wasz związek był w miarę udany, a to co było złe zostało obopólnie wybaczone. Zatem na Twoim miejscu bym się zajęła byłą żoną (ale tylko wtedy gdyby to naprawdę był stan krytyczny, gdyby było wiadomo, ze umrze*) nie przesadnie, w sensie, nie wzięłabym jej do siebie, ale odwiedzała w szpitalu/ domu, rozmawiała, pomagała.

Gdybym była Twoją żoną, zapewne nie byłabym uradowana, ale rozumiałabym, sama też bym ją odwiedzała. ale tak jak napisałam wyżej, nie zgodziłabym się na całodobową opiekę.

* Gdybym ja była chora i cały czas bym się leczyła, nigdy w życiu nie poprosiłabym byłego partnera o wsparcie. nawet jakbym była sama to radziłabym sobie sama. Inaczej jak bym wiedziała, że żadnych szans już nie ma, wtedy rozumiem, że ludzie czują potrzebę wsparcia, nie bycia samemu w ostatnich chwila. Aczkolwiek ja w takiej sytuacji także bym się nie skontaktowała z byłym.

5

Odp: Jaka może być reakcja żony na opieką nad samotnie umierającą ex

Gdyby mój facet przyszedł do mnie, powiedział że jego była umiera samotnie na raka, i chciałby w jakiś sposób jej pomóc, to po prostu wyjaśniłabym mu, że czułabym się niekomfortowo w takiej sytuacji i wolałabym, by nie angażował się w to wszystko, i trzymał się od niej na dystans. Natomiast jeśli przyszedłby do mnie, powiedział jak się sprawy mają i zaproponował abym to ja zajęła się jego byłą, tylko dlatego że mam sporo czasu wolnego, to byłoby to dla mnie ciosem poniżej pasa i jednocześnie szczytem chamstwa, i pewnie ostro byśmy się o to pokłócili.

Dla mnie relacje z byłymi partnerami powinny być zaniechane metodą szybkiego cięcia od razu po rozstaniu. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że piszę do swojego byłego faceta, zwierzam mu się z tego co dzieje się pomiędzy mną a moim obecnym partnerem, że proszę o rady i pomoc. Nie wyobrażam sobie również, że mój partner mógłby postępować inaczej. To nie zazdrość, a zwykła świadomość tego, że kontakt z byłymi partnerami jest bardzo specyficzny, i ta cała specyfika często dobrze nie wpływa na ogół.

6

Odp: Jaka może być reakcja żony na opieką nad samotnie umierającą ex
kenobi napisał/a:

Wg mnie powinieneś o ile masz taką wolę móc zobaczyć się z byłą żoną. A twojej obecnej żonie nic do tego co teraz zrobisz. Jesteś wolnym człowiekiem i możesz robić co uważasz z dobre, moralnie uzasadnione. Zaborczość jest nieludzka. To niewola. Nie może ona ograniczać twojego prawa do odwiedzenia w szpitalu kogokolwiek zechcesz.

Nie ukryję tego i swoich emocji ona ma wolne a ja teraz jestem w pracy, jutrzejszy dzień mam wolne ponieważ firma będzie w ten dzień nieczynna,  wystarczy że zajrzy na mój profil na naszej klasie albo odsłucha wiadomość którą niestety zostawiła siostra mojej ex, wiem to bo mam do niej telefon i po kilku godzinach gdy znalazłem w pracy troszkę czasu to  oddzwoniłem do niej przy okazji dowiedziałem, się że zostawiła wiadomość na sekretarkę a to niestety zmienia postać rzeczy:(
I jeszcze do mnie nie oddzwoniła ale boję się jej reakcji sad

7

Odp: Jaka może być reakcja żony na opieką nad samotnie umierającą ex

Przede wszystkim porozmawiaj z żoną. Decyja co do wspierania ex nalezy do Ciebie, ale jednak to Ty powinieneś o tym powiedziec żonie.

8

Odp: Jaka może być reakcja żony na opieką nad samotnie umierającą ex
KrólowaJakDiabli napisał/a:

Gdyby mój facet przyszedł do mnie, powiedział że jego była umiera samotnie na raka, i chciałby w jakiś sposób jej pomóc, to po prostu wyjaśniłabym mu, że czułabym się niekomfortowo w takiej sytuacji i wolałabym, by nie angażował się w to wszystko, i trzymał się od niej na dystans. Natomiast jeśli przyszedłby do mnie, powiedział jak się sprawy mają i zaproponował abym to ja zajęła się jego byłą, tylko dlatego że mam sporo czasu wolnego, to byłoby to dla mnie ciosem poniżej pasa i jednocześnie szczytem chamstwa, i pewnie ostro byśmy się o to pokłócili.

Dla mnie relacje z byłymi partnerami powinny być zaniechane metodą szybkiego cięcia od razu po rozstaniu. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że piszę do swojego byłego faceta, zwierzam mu się z tego co dzieje się pomiędzy mną a moim obecnym partnerem, że proszę o rady i pomoc. Nie wyobrażam sobie również, że mój partner mógłby postępować inaczej. To nie zazdrość, a zwykła świadomość tego, że kontakt z byłymi partnerami jest bardzo specyficzny, i ta cała specyfika często dobrze nie wpływa na ogół.

Ona teraz nie pracuje, ma wolne ponad 3 tygodnie, moja żona wie że byłą traktuję jak siostrę, nie wie że z początku moja była dała mi wiele rad za które mi podziękowała moja żona myśląc że to moje rady to było egoistyczne ale pomogło naszemu związkowi.
Od bardzo dawna z nią nie rozmawiałem, bo obawiałem się reakcji żony.
Chyba mam przekopane:( nie mogę pozwolić by samotnie ciepała katuszę, szczególnie że ja byłem winny tego zamieszania ona uratowała mi życie później wyciągnęła z alkoholizmu, byłem wobec niej bardzo zazdrosny bo głupio przyznać bałem się że mnie zostawi bo wiedzionym sam nie miałbym siły dokonać czegoś takiego.
Nie wierzyłem że można być tak zaangażowanym, wpadłem w depresję i znów w alkoholizm, i znów mnie wyciągała a tymczasem głupi wynająłem kolegę detektywa  który przez rok nic nie znalazł za to widział ze nieraz uderzyłem ją w czasie przepływu emocji, nie silno i na szczęście tylko w policzek ale boli mnie to dotąd.
Co gorsza później widząc co ona dla mnie robi wspomagał ją, ona się wybraniała przed jego zaborczością ja nic nie wiedziałem, po czasie doszło do pocałunku a na drugi dzień poszedł przeprosić i zaprosił do mieszkania tam wypili alkohol i doszło do współżycia.
Na drugi dzień powiedziała to mi on był wściekły chciał by z nim pojechała w sumie teraz przemyśliwując to co zaszło,  ja bym na jej miejscu uciekł.
Z resztą ona nigdy nie leciała na pieniądze mogła mieć typa co miał biznes wydawał się miły i kulturalny jeździł nowiusieńką limuzyną mazdą ale wybrała mnie.
Ona nie chciała i opowiedziała mi to był jej błąd bo bardzo się wkurzyłem i zażądałem rozwodu z jej winy wszystko podpisała, nawet wykiwałem ją majątkiem bo większa część zdeponowałem  w zagranicznych bankach.
Ona to pewnie wiedziała ale odpuściła i podpisała papiery które jej podłożyłem.
Co gorsza gdy przyszła ostatni raz załatwić formalności i porozmawiać to jak wychodziła to nie zauważyłem jej ręki i trzasnąłem z całej siły drzwiami, byłem  w takim dołku ze nie zauważyłem co się w okół mnie dzieje.
Później po miesiącu przestałem cokolwiek do niej czuć,z zacząłem pracować nad sobą wyszedłem z alkoholizmu ale w części dzięki mojej obecnej żonie.
Nie wiem czy miała by taką siłę jak moja ex chyba nie ale w porównaniu do ex która była śliczna moja obecna jest bardzo atrakcyjna i bardziej seksowna.
Bardzo niezależna dlatego obawiam się jej reakcji, chcę wiedzieć czy da się coś wykombinować.
Nasz związek ma się bardzo dobrze, nie wie dlaczego ale ten drugi pomysł wydaje mi się lepszy, wtedy źle się wyraziłem.
Czuję ze jakby już się zgodziła chociaż raz ją zobaczyć to przestała by cokolwiek podejrzewać bo moja ex nie jest zaborcza, zawsze gardziła rozbijaczami rodziny.
Za to mój "przyjaciel" przyznał się tydzień temu do wszystkiego jak naciskał ją, próbował ją przekabacić na swoją stronę, teraz jest dla mnie przeszłością.
Te przebaczenie nie było szczere bo dał się  usłyszeć ton pogardy i kpiny.
A był osobą którą znałem jeszcze w czasie służby, piliśmy a tu mi takie coś wykręcił.
Od teraz jest moim wrogiem, jeszcze zakazał mi spotykać się z ex, choć ona go nie chce, wiem to od siostry, dla niej on od razu wyglądał jak żmija.
I jej siostra za bardzo się nie myliła, bo przy okazji wyszło że kapował na mnie na każdym kroku oczywiście w wojsku
Znał wszystkie moje czułe punkty i szczegóły z naszych relacji więc jak przez swoją głupotę dałem mu wejść między nami i zepsuć żonę.
A on zamiast schować się w kat jeszcze mnie poucza i grozi(o tym nie będę się rozpisywał)
Nie chcę się rozpisywać bo to o czym myślę nie da się wyrazić słowami. Lepiej żebym go już nie spotkał.
Teraz znacie wszystko, jej się należy moje wsparcie.

9

Odp: Jaka może być reakcja żony na opieką nad samotnie umierającą ex
Darek79 napisał/a:

Nie wiem czy miała by taką siłę jak moja ex chyba nie ale w porównaniu do ex która była śliczna moja obecna jest bardzo atrakcyjna i bardziej seksowna.Bardzo niezależna dlatego obawiam się jej reakcji, chcę wiedzieć czy da się coś wykombinować.

Czyli gdyby Twoja żona nie była taka atrakcyjna, seksowna i niezależna, to jej reakcja też nie byłaby dla Ciebie aż tak ważna?

10

Odp: Jaka może być reakcja żony na opieką nad samotnie umierającą ex
KrólowaJakDiabli napisał/a:
Darek79 napisał/a:

Nie wiem czy miała by taką siłę jak moja ex chyba nie ale w porównaniu do ex która była śliczna moja obecna jest bardzo atrakcyjna i bardziej seksowna.Bardzo niezależna dlatego obawiam się jej reakcji, chcę wiedzieć czy da się coś wykombinować.

Czyli gdyby Twoja żona nie była taka atrakcyjna, seksowna i niezależna, to jej reakcja też nie byłaby dla Ciebie aż tak ważna?

Królowo droga zdanie, które napisałaś jest bez sensu. Autor nic takiego nie napisał. Jego zdaniem to, ze jego żona jest niezależna nie da sobie w kasze dmuchac i zrobi tak jak ona chce, nie da się przekonać. Nie ma tutaj nic o tym, czy Autor ma jej zdanie gdzieś czy  sie bardzo nim przejmuje

11 Ostatnio edytowany przez krokodyl666 (2013-08-06 21:01:40)

Odp: Jaka może być reakcja żony na opieką nad samotnie umierającą ex

Ja osobiście bym nie miała problemu, w końcu to tylko świadczy, że jesteś przyzwoitym człowiekiem. Mówiąc szczerze dziwi mnie reakcja pt. "trzeba uciąć jakikolwiek kontakt z byłym partnerem". Czasami po związku zostaje przyjaźń i należy ją pielęgnować. Moim zdaniem autor wątku powinien postąpić tak jak mu każe sumienie względem jego byłej i powiedzieć o tym szczerze żonie. Jak ona tego nie zaakceptuje to powinien być jej problem, ale myślę, że jeśli jest sensowną osobą to nie powienna robić awantur. Zdolność do wspólczucia i opieki nad cierpiącą osobą jest jednym z najlepszych ludzkich odruchów i karanie fochem za coś takiego jest dla mnie odpychające.

12

Odp: Jaka może być reakcja żony na opieką nad samotnie umierającą ex

To ze ex umiera samotnie to konsekwencja jej wyborow zyciowych. Tak chciala to tak ma.

Pomysl ze jak zona sie dowie przez przypadek to bedzisz mial pieklo na ziemi.
Gdybym ja sie dowiedziala ze moj maz potajemnie opiekuje sie swoja eks to mysle ze na wstepie potrzebowalby dentysty, potem albo mediatora albo adwokata...zaleznie od tego jaka mialby dobra wymowke.

A twoja "fascynacja" eks jest nieco przesadna...skoro ona taka cud malina to trzeba bylo zostawac razem.

13

Odp: Jaka może być reakcja żony na opieką nad samotnie umierającą ex
Jaguar napisał/a:

To ze ex umiera samotnie to konsekwencja jej wyborow zyciowych.

Wiesz, nie życzę Ci źle, ale żebyś kiedyś nie była w takiej sytuacji kiedy ktoś Ci powie - jesteś sama - to twoja wina, cierp sobie nawet jesli nie zrobiłas nikomu nic złego a po prostu nie miałaś szczęścia w związkach. Znam dużo bardzo porządnych, godnych szacunku ludzi, którzy nie załozyli rodziny z róznych względów i mieszkają daleko o rodziny i bliskich przyjaciół. Czy Twoim zdaniem sobie zasłuzyli na zdychanie w samotności? Nie rozumiem też czemu miałabys być zazdrosna o umierającą kobietę. Wiesz jak wygląda końcowe stadium raka? Jesteś tak zazdrosna o męża, że nie pozwalasz, aby odczuwał współczucie i chęć pomocy innej osobie, która kiedys była mu bliska? Moim zdaniem to, że facet chce zająć się osobą w takiej sytuacji (co łatwe nie jest dla nikogo) świadczy dobrze o nim. A kobieta, która zamierza mu z tego powodu robić awantury jest wg zołzą i to jest łagodne okreslenie.

14

Odp: Jaka może być reakcja żony na opieką nad samotnie umierającą ex

Straszne. To była bliska Tobie osoba, jest sama. Jak można jej nie wesprzeć???? jej nie pomoc?????? Jeśli jesteś w tej samej miejscowości, masz czas, to się nie zastanawiaj tylko ją wspieraj, badz z nią. Badzmy ludzmi! i skonczmy z obojetnoscia.Twoja obecna powinna jesli jest madra osoba to zrozumiec!

15

Odp: Jaka może być reakcja żony na opieką nad samotnie umierającą ex
krokodyl666 napisał/a:
Jaguar napisał/a:

To ze ex umiera samotnie to konsekwencja jej wyborow zyciowych.

Wiesz, nie życzę Ci źle, ale żebyś kiedyś nie była w takiej sytuacji kiedy ktoś Ci powie - jesteś sama - to twoja wina, cierp sobie nawet jesli nie zrobiłas nikomu nic złego a po prostu nie miałaś szczęścia w związkach. Znam dużo bardzo porządnych, godnych szacunku ludzi, którzy nie załozyli rodziny z róznych względów i mieszkają daleko o rodziny i bliskich przyjaciół. Czy Twoim zdaniem sobie zasłuzyli na zdychanie w samotności? Nie rozumiem też czemu miałabys być zazdrosna o umierającą kobietę. Wiesz jak wygląda końcowe stadium raka? Jesteś tak zazdrosna o męża, że nie pozwalasz, aby odczuwał współczucie i chęć pomocy innej osobie, która kiedys była mu bliska? Moim zdaniem to, że facet chce zająć się osobą w takiej sytuacji (co łatwe nie jest dla nikogo) świadczy dobrze o nim. A kobieta, która zamierza mu z tego powodu robić awantury jest wg zołzą i to jest łagodne okreslenie.

Popieram. Jest wiele samotnych osób, szczególnie starszych, które mimo iż całe życie poświęciły dzieciom, to dzieci nie maja czasu się zająć rodzicami. Wolą zapłacić opiekunce- wiem, bo pracowałam z osobami starszymi, w różnym wieku i z różnymi problemami zdrowotnymi.

16

Odp: Jaka może być reakcja żony na opieką nad samotnie umierającą ex

Darek CO jest z tą komunikacją z twoją żoną?
Wszak ONA wie, że ex była (jest?) dla Ciebie jak siostra. Czy chciała by byś  siostrę opuścił w takim momencie?
PO PROSTU rozmawiajcie... Zapytaj JAK ona widzi tę sytuację. Co ona by chciała byś wybrał? POZNAJ jej punkt widzenia - kawa na ławę! BEZ oszukaństw i krętactw - bo to ZAWSZE się mści.
Czasem warto "wejść w cudze buty" - Ty musisz wejść w buty 2 osób, by żadnej nie skrzywdzić smile I nie mieć sobie nic do wyrzucenia.

17

Odp: Jaka może być reakcja żony na opieką nad samotnie umierającą ex
Jaguar napisał/a:

To ze ex umiera samotnie to konsekwencja jej wyborow zyciowych. Tak chciala to tak ma.

Pomysl ze jak zona sie dowie przez przypadek to bedzisz mial pieklo na ziemi.
Gdybym ja sie dowiedziala ze moj maz potajemnie opiekuje sie swoja eks to mysle ze na wstepie potrzebowalby dentysty, potem albo mediatora albo adwokata...zaleznie od tego jaka mialby dobra wymowke.

A twoja "fascynacja" eks jest nieco przesadna...skoro ona taka cud malina to trzeba bylo zostawac razem.

Czytam Jaguar Twoje niektóre posty i włosy mi się na głowie jeżą.Nie chciałabym mieć w najbliższym otoczeniu osoby tak egoistycznej i zapatrzonej w siebie.Małżeństwo pozostawia pewne obowiązki  - np. w trakcie pierwszych lat jesli parntner nie ma z czego żyć, może dostać alimenty od ex.Zresztą, u Autora wątku ciągle jest ogromna sympatia i szacunek  i przyjaźń.Przyjaciela, który umiera samotnie też byś Jaguar nie odwiedziła?
NIKT NIE POWINIEN  umierać samotnie.Gdybym dowiedziała się, że ojciec mojego syna umiera sam i cierpi, nie wiem czy byłabym mu nawet w stanie wybaczyć różne straszne rzeczy.Choć nikt zasługuje na umieranie w zapomnieniu.Śmierć to chwila w której powinniśmy wybaczyć,  dla czystego sumienia i własnego spokoju.
Sama nie miałabym pretensji, że mój mąż odwiedza ex.Powiem, że bardzo dużo by zyskał w moich oczach szacunku i miłości.Bo jest dobrym człowiekiem i ma uczucia.

18

Odp: Jaka może być reakcja żony na opieką nad samotnie umierającą ex
Asterka10 napisał/a:

......dużo by zyskał w moich oczach szacunku i miłości.Bo jest dobrym człowiekiem i ma uczucia.

Właśnie.

A wybory zyciowe, czyli decyzje, nie są jedynymi faktorami przebiegu zdarzeń i ich konsekwencji.

19

Odp: Jaka może być reakcja żony na opieką nad samotnie umierającą ex

Jak czytam niektóre wypowiedzi to aż mi szczęka opada... Nigdy nie rozumiałam tego jak można kogoś uznawać za cały swój świat, gdy się jest w związku, a zaraz po rozstaniu srrrrru, nie znam go, nie chcę mieć z nim nic do czynienia, jest dla mnie nikim. Dla mnie to śmieszne i dziecinne. Wiadomo, że relacje byłych partnerów są specyficzne, ale wszystko zależy od tego na jakich zasadach się rozstali. Jeśli byli i pozostali dla siebie przyjaciółmi, bliskimi osobami, to uważam to za jedynie słuszne wesprzeć taką osobę w obliczu śmiertelnej choroby. Ja bym mojego byłego odwiedziła, w sumie każdego z moich byłych, gdybym się dowiedziała, że niedługo mają umrzeć. I nie miałabym pretensji do mojego chłopaka, gdyby analogicznie chciał odwiedzić w szpitalu którąś ze swoich byłych. Możliwe nawet, że pojechałabym raz, czy dwa z nim, ale tu już bym się dostosowała do woli umierającej.

20

Odp: Jaka może być reakcja żony na opieką nad samotnie umierającą ex
kaisa_malene napisał/a:

Jak czytam niektóre wypowiedzi to aż mi szczęka opada... Nigdy nie rozumiałam tego jak można kogoś uznawać za cały swój świat, gdy się jest w związku, a zaraz po rozstaniu srrrrru, nie znam go, nie chcę mieć z nim nic do czynienia, jest dla mnie nikim. Dla mnie to śmieszne i dziecinne. Wiadomo, że relacje byłych partnerów są specyficzne, ale wszystko zależy od tego na jakich zasadach się rozstali. Jeśli byli i pozostali dla siebie przyjaciółmi, bliskimi osobami, to uważam to za jedynie słuszne wesprzeć taką osobę w obliczu śmiertelnej choroby. Ja bym mojego byłego odwiedziła, w sumie każdego z moich byłych, gdybym się dowiedziała, że niedługo mają umrzeć. I nie miałabym pretensji do mojego chłopaka, gdyby analogicznie chciał odwiedzić w szpitalu którąś ze swoich byłych. Możliwe nawet, że pojechałabym raz, czy dwa z nim, ale tu już bym się dostosowała do woli umierającej.

Ja tez tak uważam, Jauar oraz KrólowaJakDiabli to co wy piszecie jest chore, co to za związek.
Obojętnie czy umiera ex żona czy ex maż to zasługuje na opiekę, aja bym swojej żonie pozwolił a nawet pomógł i tego bym oczekiwał a ona by tak samo postąpiła.
Tylko w toksycznych pseudo związkach jest problem.

21

Odp: Jaka może być reakcja żony na opieką nad samotnie umierającą ex
AdrianDąbrowski napisał/a:

...
Obojętnie czy umiera ex żona czy ex maż to zasługuje na opiekę, aja bym swojej żonie pozwolił a nawet pomógł i tego bym oczekiwał a ona by tak samo postąpiła.
Tylko w toksycznych pseudo związkach jest problem.

Jak wyżej smile
Nad przetrąconym zwierzakiem się pochylamy, nad umierającym OBCYM czy bezdomnym a nad BYŁA miłością już nie?
Kiedy wojna, wtedy wojna ale umieranie jest sprawą ostateczną i nieodwracalną. Raczej INNY gabaryt i powaga sprawy sad
Osoby protestujące przeciwko ludzkim odruchom ryzykują, iż ich partnerzy w analogicznej sytuacji postąpią TAK SAMO wobec nich.
Bo czemu nie? Wszak tak ICH nauczono właśnie W TYM momencie... Pozbyć się kłopotu - oddać do "umieralni"...
OPISANA sytuacja to jakby test "na ludzkość" (jak dla mnie)

22

Odp: Jaka może być reakcja żony na opieką nad samotnie umierającą ex

Nie wyobrażam sobie jakbym mogła w takiej sytuacji nie pomóc albo zabronić pomocy. W obliczu śmierci - pewne rzeczy przestają mieć znaczenie. To, czy to jest matka, ex czy sąsiad - w takiej sytuacji się nie odmawia.

Natomiast co do robienia tego potajemnie - absolutnie nie. Wystarczy postawić żonie sprawę jasno - muszę to zrobić, bo tak nakazuje mi własna moralność. Pomagając ex własnej żonie ŻADNEJ krzywdy nie robisz.

Ja osobiście czułabym się ostatnią świnia gdybym zabroniła mojemu facetowi pomagania komukolwiek w takiej sytuacji. W zasadzie miałam nawet podobna sytuacje, bo mój ex pomagał swojej znajomej z pracy - raz w życiu ja tylko widziałam kiedy jeszcze była zdrowa - kiedy zachorowała pomagał jej, jeździł z nią po lekarzach, robił zakupy itp. I dopiero jak była w stanie terminalnym ktoś do niej przyjechał z rodziny.
To straszne jak człowiek zostaje z tym strachem sam.

23

Odp: Jaka może być reakcja żony na opieką nad samotnie umierającą ex

Macie rację szczerze rozwiałem, była smutna dobrze że wszystkiego dowiedziała się ode mnie bo wyjątkowo nie korzystała z wiadomości z telefonu.
Dzięki wam kochane żona zgodziła się big_smile
Chce bym przychodził raz ja raz ona, może przyjdziemy razem, też była smutna sprawa jest poważna sad
Jej po prostu chodzi o to by nie być sama ponieważ jej przyjaciółki wyjechały na kawację.
Moja ex strasznie wygląda sad jutro przyjedzie żona, pewnie sobie o mnie szczerze rozmawiają big_smile
W grunt że troszkę się uśmiechnęła smile
Bez was kobiet świat mógłby nie istnieć!

24 Ostatnio edytowany przez luc (2013-08-07 16:12:49)

Odp: Jaka może być reakcja żony na opieką nad samotnie umierającą ex

Autorze jesteś przyzwoitym człowiekiem, choć różne rzeczy w przeszłości Ci się przytrafiały.
Musisz jednak wziąć pod uwagę zdanie Twojej obecnej żony. Skoro jednak ona wie o tym, że Twoja ex jest dla Ciebie jak siostra, to nie powinno być z tym problemu. Konieczna jest szczera rozmowa.
Życzę Ci by Twoja żona okazała się być, podobnie jak Ty, empatyczną osobą.

Sama nie miałabym najmniejszego problemu z pomocą udzielaną przez mojego męża dla ex.
Zwłaszcza w obliczu śmierci.

Widzę, że dopisałeś, że żona się zgodziła.
Gratuluję żony. Dbaj o nią.

Wypowiedzi Jaguar nawet nie chce mi się komentować hmm
Już parę osób trafnie podsumowało.

25

Odp: Jaka może być reakcja żony na opieką nad samotnie umierającą ex
luc napisał/a:

Autorze jesteś przyzwoitym człowiekiem, choć różne rzeczy w przeszłości Ci się przytrafiały.
Musisz jednak wziąć pod uwagę zdanie Twojej obecnej żony. Skoro jednak ona wie o tym, że Twoja ex jest dla Ciebie jak siostra, to nie powinno być z tym problemu. Konieczna jest szczera rozmowa.
Życzę Ci by Twoja żona okazała się być, podobnie jak Ty, empatyczną osobą.

Sama nie miałabym najmniejszego problemu z pomocą udzielaną przez mojego męża dla ex.
Zwłaszcza w obliczu śmierci.

Widzę, że dopisałeś, że żona się zgodziła.
Gratuluję żony. Dbaj o nią.

Wypowiedzi Jaguar nawet nie chce mi się komentować hmm
Już parę osób trafnie podsumowało.

Wielkie dzięki smile

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jaka może być reakcja żony na opieką nad samotnie umierającą ex

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026