Jaki sens? Jaka reakcja? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jaki sens? Jaka reakcja?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-07-24 23:01:20)

Temat: Jaki sens? Jaka reakcja?

Cześć, jestem facetem zaznaczam. Piszę, żeby poznać punkt widzenia kobiecy, bo nikogo z otoczenia nie będę pytał.

Posłuchajcie, jakiś czas temu spotkałem pewną dziewczynę, od razu na maxa mi się spodobała i czułem się w jej towarzystwie tak jak uważam, że powinienem się czuć przy potencjalnej partnerce na całe życie. Mijając wiele kobiet i dziewcząt w życiu nie odczułem takiego spokoju jak w jej towarzystwie. Widzieliśmy się raptem 3 razy i kontakt się urwał, ostatni raz z 1,5 miesiąca temu. Od tamtej pory.. wiem, że ona jest w jakimś związku z nowym chłopakiem. Od razu odpuściłem z szacunku do "faceta", żeby mu nie grzebać w związku, wielokrotnie to przechodziłem z moimi byłymi, jakiś księżyc krążący wokół planety to zawsze chwilowe przyćmienia słońca. Z racji, że prowadzę biznes na różnych szczeblach wiele "atrakcji" mam półdarmo albo nawet w "gratisie", tak też miałem teraz z klientem co prowadzi kwiaciarnie, dał mi zielone światło na zamówienie "darmowe" + cena nie gra roli, od razu pomyślałem, że zamówię kwiaty tamtej dziewczynie, mógłbym innej, mógłbym koleżance z pracy, mamie, byłej, każdemu + mógłbym nawet 100 róż i byłoby to za darmo, więc no pole do popisu ogromne ale znając jej sytuacje, związek + olewka to nie chciałem z siebie robić wariata bukietem. Zamówiłem symbolicznie 1 różę(białą), gdzieś tam w pradawnych czasach z opowiadań moich rodziców i dziadków pamiętałem o symbolice wręczania kwiatów. Cholernie lubię to robić, wręczać kwiaty dziewczynie.. Niejednokrotnie robiłem to bezinteresownie. Symbolika jaka niosła za sobą ta róża, o czym byłem przekonany to to: że białą różę wręcza się "swojej wybrance" tj dziewczynie, którą się wybiera spośród innych, nie jest to żadne wyznanie miłości czy coś w tę stronę, raczej coś na zasadzie "wybieram Ciebie, chcę się z Tobą spotykać" i ok, wiadomo, że nie trzeba tego robić, w zasadzie jest to pierwsza dziewczyna, dla której to zrobiłem ale prawdę mówiąc.. czekałem na odpowiednią osobę dla której byłoby to warte. Poczułem, że z nią mogę iść na całość i wszystko co uważam, że powinienem robić względem "potencjalnej żony" to powinienem zrobić względem niej, tak też zrobiłem. Z tym, że na tą chwilę nie mamy ze sobą żadnego kontaktu, a mimo to idzie do niej prezent na urodziny.. który dojdzie za 3 miesiące. Po tym jak zerwaliśmy kontakt próbowałem to odkręcić, zresztą paradoksalnie z tą różą też był problem, bo wulgaryzm adresy i nie mogli jej znaleźć więc też już zrezygnowałem ale kwiaciarnia nie dała za wygraną i ją znaleźli, uznałem, że to jakiś znak.

Pytanie.. Idzie do niej dosyć drogi prezent za około 400zł, nic konkretnego raczej chwilowy umilacz czasu, z tym, że ja swojej byłej nigdy takich prezentów nie robiłem, żadnej dziewczynie. Ona jest pierwsza i nie jest ze mną, nawet nie rozmawiamy. Nie mogę tego wycofać, bo nie zwrócą mi kosztów, mógłbym wysłać innej osobie ale tam już jest wszystko opisanie pod nią i w zasadzie prezent też taki, który tylko ona zrozumie.

Jaka może być jej reakcja? Nie chciałbym, żeby po tych 3 miesiącach miała do mnie pretensje, że jej niszczę związek + mam obawy, że poznam kogoś i szybko o niej zapomnę, a ona będzie mnie atakować.. mimo że na tą chwilę potrafiłem przekręcić 2 razy imię "na spacerze", zwracając się do koleżanki w imieniu tej dziewczyny, także mimo obecności innych panien to cały czas myślami jestem przy tamtej.
Kiedyś sobie ubzdurałem, że jak trafię na dziewczynę przy której poczuję totalny spokój i luz 0 napięcia, 0 stresu to będzie moja żona i zrobię wszystko, żeby ją zdobyć. Im trudniej tym lepiej niestety i cała ta sytuacja mnie bardziej nakręca..

Wiem, że jest w zwiazku a idzie do niej prezent ode mnie za niemałe pieniądze.. Jaki ma to sens i jaka będzie jej reakcja?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-07-24 21:45:02)

Odp: Jaki sens? Jaka reakcja?

Byliście na 3 spotkaniach, miesiące temu, nie gadacie, ona ma nowy związek..... Ja bym kwiaty, prezenty i takie zachowanie odebrała za co najmniej dziwne w takiej sytuacji. Podejrzewam że dziwne bardziej w stronę creepy aniżeli cute. Taka moja opinia

3 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-07-24 22:07:12)

Odp: Jaki sens? Jaka reakcja?
paweł11 napisał/a:

Wiem, że jest w zwiazku a idzie do niej prezent ode mnie za niemałe pieniądze.. Jaki ma to sens i jaka będzie jej reakcja?

Jaka będzie jej reakcja ? Szklana kula nie dostępna jest w tej chwili.
To zależy jak jej w tym związku jest - oczywiste.
Jaka będzie reakcja Twoja na jej reakcję ?
Jakie masz te oczekiwania - kiwasz sam siebie, chcesz zamieszać w jej związku.Twoje oczekiwania są co najmniej dziwne choć nie dziwią smile
a przynajmniej chcesz zweryfikować,sprawdzić rozpoznać,zbadać grunt pod coś ,albo jednak odbić dziewczynę jak jej słabo się układa ,albo wbić na boczniaka, na trzeciego ,lub dostaniesz kosza i może odpuścisz sobie wreszcie mrzonki i fantazje,raz a dobrze,tak czy siak  komplikując jednak jej życie o to nie proszony jak intruz.Nie szanujesz jej nowego faceta wręcz przeciwnie mam wrażenie koniecznie chcesz rywalizacji i być lepszym od niego.
Uzależniasz swoje decyzję od reakcji z niejasnych intencji i motywów.
Od groma jakiejś magi i przesądów sobie fabrykujesz, żeby uzasadnić proste rzeczy,masz ochotę na niecodzienne emocje po prostu po co ta cała ściema i kombinacje.Stasujesz jednak tanie tricki i banalnie chcesz wywołać spektakularne wrażenie - Twoje możliwe jakieś  rozczarowanie jest na horyzoncie ,bujasz w obłokach.
Idealizujesz tę znajomość ,dodatkowo pewnikiem kreci Ciebie niedostępność tej dziewczyny.

4

Odp: Jaki sens? Jaka reakcja?

Ja tak samo. Jeszcze pewnie powiedziałabym do swojego faceta coś w stylu: "patrz, jakiś wariat, X miesięcy nie gadamy, widzieliśmy się trzy razy, a ten mi taki prezent przysyła". big_smile Z kwiatem to samo, nie zawracałabym sobie głowy symboliką, a na pewno nie wpadłabym na to, że to względy dla przyszłej żony. wink No ale mnie zniesmaczyły już zbyt długie i zbyt, hm, wylewne/poufałe życzenia sylwestrowe od byłego adoratora, który wiedział dobrze, że jestem w związku, więc może komuś innemu by to pochlebiało.

5 Ostatnio edytowany przez jjbp (2021-07-24 22:05:37)

Odp: Jaki sens? Jaka reakcja?

Jeszcze z ta róża - czy ona miała się domyślić o co chodzi? Czy dopisał byś to w liściku? Czy zamysł był że Ty będziesz znał symbolikę a ona po prostu z kapelusza dostanie róże bez żadnych wyjaśnień?

6 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-07-24 23:02:18)

Odp: Jaki sens? Jaka reakcja?
paslawek napisał/a:
paweł11 napisał/a:

Wiem, że jest w zwiazku a idzie do niej prezent ode mnie za niemałe pieniądze.. Jaki ma to sens i jaka będzie jej reakcja?

Jaka będzie jej reakcja ? Szklana kula nie dostępna jest w tej chwili.
To zależy jak jej w tym związku jest - oczywiste.
Jaka będzie reakcja Twoja na jej reakcję ?
Jakie masz te oczekiwania - kiwasz sam siebie, chcesz zamieszać w jej związku.Twoje oczekiwania są co najmniej dziwne choć nie dziwią smile
a przynajmniej chcesz zweryfikować,sprawdzić rozpoznać,zbadać grunt pod coś ,albo jednak odbić dziewczynę jak jej słabo się układa ,albo wbić na boczniaka, na trzeciego ,lub dostaniesz kosza i może odpuścisz sobie wreszcie mrzonki i fantazje,raz a dobrze,tak czy siak  komplikując jednak jej życie o to nie proszony jak intruz.Nie szanujesz jej nowego faceta wręcz przeciwnie mam wrażenie koniecznie chcesz rywalizacji i być lepszym od niego.
Uzależniasz swoje decyzję od reakcji z niejasnych intencji i motywów.
Od groma jakiejś magi i przesądów sobie fabrykujesz, żeby uzasadnić proste rzeczy,masz ochotę na niecodzienne emocje po prostu po co ta cała ściema i kombinacje.Stasujesz jednak tanie tricki i banalnie chcesz wywołać spektakularne wrażenie - Twoje możliwe jakieś  rozczarowanie jest na horyzoncie ,bujasz w obłokach.
Idealizujesz tę znajomość ,dodatkowo pewnikiem kreci Ciebie niedostępność tej dziewczyny.

No 100%, wiem o tym.. Że gdyby nie to, że mnie tak "odtrąca" to nigdy bym niczego takiego nie zrobił, stąd też kwestia tego, że jest pierwszą takową dziewczyną, bo zwyczajnie dotychczas nie było to konieczne. Fakt faktem błądze w jakichś magicznych prądach, które wymyślam sam dla siebie i tłumaczę sobie w ten sposób swoje podejście do niej. Że "jeszcze coś robię", no bo "tu wszystko się zgadza" ciąg jedynek itp itd.

Jasne jest jednak, że przecież tymi gestami pokazuje, że jawnie jestem gotowy z nią kolaborować. Masz sporo racji, sam sobie wymyślam jakieś magiczne otoczki tylko z tego powodu, że mam ochotę na niecodzienne emocje, może łapię się tanich chywtów ale robię to szczerze i od serca, nie wymuszam na sobie tego w żaden sposób, musiałbym właśnie wymusić w sobie pohamowanie się przed tym.

jjbp napisał/a:

Jeszcze z ta róża - czy ona miała się domyślić o co chodzi? Czy dopisał byś to w liściku? Czy zamysł był że Ty będziesz znał symbolikę a ona po prostu z kapelusza dostanie róże bez żadnych wyjaśnień?

Był tam jakiś liścik, nie pamiętam już co, ale coś o uśmiechu. Że ma niesamowity uśmiech, coś takiego. Wiedziała, że to ode mnie od razu, napisała w momencie dostania(ja dostałem sms, że dostarczone), ona po 1min zapytała czy to ode mnie.

7

Odp: Jaki sens? Jaka reakcja?

Jak dla mnie to masz przerośnięte ego i uważasz ze to co ty myślisz jest najważniejsze i ta dziewczyna która już pewnie o tobie nie pamięta jak dostanie biała róże to rzuci swoje całe dotychczasowe życie i stanie w twoim progu i powie ze chce zostać twoja żona. Bo pewnie tez zrozumie symbolikę tego.
A tak na serio to możesz się bawić w podjazdy ale nie ma to najmniejszego sensu skoro jest w dość świeżym związku znaczy ze ciebie nigdy nie brała pod uwagę jako potencjalnego partnera.
Jaki sens - żaden. Jaka reakcja - żadne z nas z kuli nie potrafi czytać ale pewnie podziękuje i na tym się skończy.
Jakby co wpadło do głowy wysyłanie innych prezentów to zajmij się sobą i szukaniem jakieś innej dziewczyny które takie gesty będą naprawdę uszczęśliwiać a nie bedzie myślała o nich ze sa creepy.

8 Ostatnio edytowany przez paweł11 (2021-07-24 23:49:16)

Odp: Jaki sens? Jaka reakcja?
Bbaselle napisał/a:

Jak dla mnie to masz przerośnięte ego i uważasz ze to co ty myślisz jest najważniejsze i ta dziewczyna która już pewnie o tobie nie pamięta jak dostanie biała róże to rzuci swoje całe dotychczasowe życie i stanie w twoim progu i powie ze chce zostać twoja żona. Bo pewnie tez zrozumie symbolikę tego.
A tak na serio to możesz się bawić w podjazdy ale nie ma to najmniejszego sensu skoro jest w dość świeżym związku znaczy ze ciebie nigdy nie brała pod uwagę jako potencjalnego partnera.
Jaki sens - żaden. Jaka reakcja - żadne z nas z kuli nie potrafi czytać ale pewnie podziękuje i na tym się skończy.
Jakby co wpadło do głowy wysyłanie innych prezentów to zajmij się sobą i szukaniem jakieś innej dziewczyny które takie gesty będą naprawdę uszczęśliwiać a nie bedzie myślała o nich ze sa creepy.

Cóż jasne jest, że po takiej dawce "niewypału" tymi paradoksalnie "miłymi gestami" już nigdy więcej tych petard nie będę odpalał, bo efekt dają mizerny. Myślę, że duża ostra pepperoni zrobiła by już większe show, bo by zapiekło przynajmniej. Ale no mówię serio czułem, że chcę to zrobić, więc tak zrobiłem. Ta symbolika nie gra roli, wydaje mi się, że sam sobie to dopowiedziałem, bo miałem to gdzieś z tyłu głowy od momentu poznania mojej byłej, już jej chciałem to dać ale coś czułem, że to nie jest odpowiednia osoba. Potwierdziłem informacje i mi to opowiadał śp. dziadek. Doczytałem w necie, że tej symboliki jest zresztą od groma.. od czystości poprzez przepraszanie i czyste intencje po wychwalanie urody obdarowywanej, że jest uznawana, przez nadawcę za najpiękniejszą kobietę jaką widział.. No tego to ja bym nie wymyślił niestety.

Głupi byłem, że po drugiej randce od razu zamówiłem jej prezent na urodziny.. Jednakże, żeby się wybielić, była to taka okazja, że i tak wyszło prawie półdarmo. Pomyślałem wtedy, że nieważne na jakim etapie będziemy to na pewno się ucieszy, nawet jako koleżeński gest, nie jest tam nic nawiązane do miłości ani nic w te stronę, raczej nawiązanie do zabawy i "okoliczności", które nam towarzyszyły na randkach.

Nie wiem jak to jest możliwe, żebym tak zareagował przy dziewczynie, pierwszy raz mam z tym do czynienia, przecież gdybym miał tak z każdą to bym większość $$ wydawał na kwiaty i prezenty.. A kurier z kwiaciarni zatrudniłby się u mnie na prywatne przewozy..

9

Odp: Jaki sens? Jaka reakcja?
paweł11 napisał/a:

Od tamtej pory.. wiem, że ona jest w jakimś związku z nowym chłopakiem. Od razu odpuściłem z szacunku do "faceta" (...)

O jakim odpuszczeniu i szacunku mowa, jeśli to co zrobiłeś i do czego dążysz zupełnie temu przeczy?

Jeśli miałeś swoje 5 minut, kiedy jeszcze była wolna, a mimo to kontakt się urwał, to albo to zepsułeś, nie zabiegając o kolejne spotkania, albo dopiero wtedy, gdy zniknęła Ci z oczu, zacząłeś ją idealizować. My tego niestety nie wiemy, ale być może Ty potrafisz sobie odpowiedzieć na to pytanie.
Na pewno jednak coś nie zadziałało, a że u niej sytuacja znacząco się zmieniła, to Twoje działania mogą wywołać reakcję dokładnie odwrotną do zamierzonej, czyli zamiast zrobienia oczekiwanego wrażenia i refleksji, że być może jesteście sobie przeznaczeni, poczuje niesmak, że obudziłeś się dopiero wtedy, gdy ona jest już z kimś innym.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

10

Odp: Jaki sens? Jaka reakcja?

zyjesz zludzeniami i tylko sie rozczarujesz.
gdyby ona tez cos poczula, nie weszlaby w zwiazek z tamtym.
a ty  jej nawet nie znasz, zauroczyles sie w swoim wyobrazeniu o niej.

11 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-07-25 10:07:26)

Odp: Jaki sens? Jaka reakcja?

Ależ to autorze jest bardzo proste.
Po pierwsze nie masz władzy zniszczyć jej związku, tylko ona może to zrobić.  Jak da się zniszczyć to znaczy że był słaby.
Poproś o spotkanie , róże weź w rękę, wyjaw swoje uczucia.
Piłka po jej stronie.
Tak dawniej robili mężczyzni.
Decyzja należy do kobiety.
Sprawa się wyjaśni do miesiąca moim zdaniem i będziesz miał spokój z nią w głowie.
Te cale szopki  z dzieleniem się kobietami  bo ktoś sobie pierwszy ją zaklepal  mnie śmieszą.
Decyzja i tak należy do niej. A mężatką, matką nie jest.
Albo dostaniesz po łapkach, albo do Ciebie przyjdzie.
Ja mam 50 i znam małżeństwa z takich akcji. Udane od lat.
Znam też takie akcje gdzie chłopak czy dziewczyna też smile dostawali kosza i świat się nie zawalił.
Chyba nie masz tak słabego ego że trzeba robić życiowe zwody w każdym momencie.

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

12 Ostatnio edytowany przez paweł11 (2021-07-25 11:44:13)

Odp: Jaki sens? Jaka reakcja?
Olinka napisał/a:
paweł11 napisał/a:

Od tamtej pory.. wiem, że ona jest w jakimś związku z nowym chłopakiem. Od razu odpuściłem z szacunku do "faceta" (...)

O jakim odpuszczeniu i szacunku mowa, jeśli to co zrobiłeś i do czego dążysz zupełnie temu przeczy?

Jeśli miałeś swoje 5 minut, kiedy jeszcze była wolna, a mimo to kontakt się urwał, to albo to zepsułeś, nie zabiegając o kolejne spotkania, albo dopiero wtedy, gdy zniknęła Ci z oczu, zacząłeś ją idealizować. My tego niestety nie wiemy, ale być może Ty potrafisz sobie odpowiedzieć na to pytanie.
Na pewno jednak coś nie zadziałało, a że u niej sytuacja znacząco się zmieniła, to Twoje działania mogą wywołać reakcję dokładnie odwrotną do zamierzonej, czyli zamiast zrobienia oczekiwanego wrażenia i refleksji, że być może jesteście sobie przeznaczeni, poczuje niesmak, że obudziłeś się dopiero wtedy, gdy ona jest już z kimś innym.

Ja to wszystko zrobiłem gdy się spotykaliśmy. Róże jej zamówiłem z 1msc wyprzedzeniem, prezent z ponad 3miesięcznym. Mowa o odpuszczeniu, że jak mi poinformowała, że się z kimś spotyka to zszedłem na dalszy plan, tzn coś tam jeszcze rozmawialiśmy ale już stricte koleżeńsko.. ona jest akurat z miasta do którego jeżdżę często służbowo więc pytałem czy coś poleca albo gdzie mogę się przejść, bo mam 1h okienka między spotkaniami itp itd. Szacunek okazałem w ten sposób, że jak najbardziej jej kibicowałem w "nowym związku".

Przez ten czas spotykałem się z innymi koleżankami ale tak jak pisałem wyżej, cały czas gdzieś tam myślami krążyłem wokół niej.. No z tygodniowym wyprzedzeniem dostałem maila, że zaraz kwiaciarnia wysyła kwiat, zapomniałem o tym.. Żeby zrobić lepszą aurę(wiedziałem, że jest w związku), zapytałem czy wyjdziemy razem do kina albo na spacer i piwko jak 2 kolegów inżynierów, jak będzie chciała wrócić wcześniej to bez problemu ją odwiozę. Odparła, że może iść we 3, no ja mówię, że we 3 się nie da, bo w kinie po covidzie można usiąść we 2 osoby(też miałem za darmo bilety do kina także ja tutaj nic nie tracę poza kasą na prezent). I to zostawiłem. Po czym doszedł ten kwiat, i odpowiadałem już mocno "zdawkowo", nie robiłem żadnej aury, bo chciałem to zrobić na żywo, no jakoś bym ją przygotował na to, że to przyjdzie.. nie wiem głupim tekstem "świetnie byś wyglądała z białą różą" i by dostała ją tydzień później z fajnym liścikiem. Wszystko to miałem obcykane, tylko ona nie chciała wziąć w tym udziału.

Jak dostała ten kwiat i zaczęła do mnie wypisywać to uznałem, że jej ten związek się przerodził chyba w letni romans. Ale zacząłem się bić sam ze sobą, czy ja chcę taką kobietę z romansu? Przecież ona mi się wydawała krystalicznie czysta i w zasadzie mocno zbliżona do mnie osobowością. Stwierdziłem, że bez parcia na nic mogę z nią kontakt utrzymać i w razie czego po prostu ją wesprę bez żadnej dużej bańki miłości. Cóż no nie chciała tego.. Była nastawiona jakoś na rywalizacje ze mną albo.. na mocny atak w moją stronę i później mi się przypomniało, że do niej już idzie prezent na urodziny z góry opłacony. Pomyślałem, że wolałbym mamie to dać albo zatankować auto za tą kwotę do pełna i w jedną noc wyjeździć to paliwo z koleżanką, więc dzwonię i anuluję to.. Nie można anulować, bo to idzie zza granicy, dojdzie do polski już zaadresowane i będzie czekało na datę dostarczenia.

Ela210 napisał/a:

Ależ to autorze jest bardzo proste.
Po pierwsze nie masz władzy zniszczyć jej związku, tylko ona może to zrobić.  Jak da się zniszczyć to znaczy że był słaby.
Poproś o spotkanie , róże weź w rękę, wyjaw swoje uczucia.
Piłka po jej stronie.
Tak dawniej robili mężczyzni.
Decyzja należy do kobiety.
Sprawa się wyjaśni do miesiąca moim zdaniem i będziesz miał spokój z nią w głowie.
Te cale szopki  z dzieleniem się kobietami  bo ktoś sobie pierwszy ją zaklepal  mnie śmieszą.
Decyzja i tak należy do niej. A mężatką, matką nie jest.
Albo dostaniesz po łapkach, albo do Ciebie przyjdzie.
Ja mam 50 i znam małżeństwa z takich akcji. Udane od lat.
Znam też takie akcje gdzie chłopak czy dziewczyna też smile dostawali kosza i świat się nie zawalił.
Chyba nie masz tak słabego ego że trzeba robić życiowe zwody w każdym momencie.

Wydaje mi się, że już jestem po etapie "dostania po łapach". Dziewczyna nie chce ze mną rozmawiać w żaden sposób, na spotkanie na pewno nie będzie chętna. Kolejnej róży nie chce mi się jej już dawać, bo za tamtą nawet nie napisała "dziękuję", mimo że pytałem 3 razy czy jej się podobała.

Też znam właśnie fajne pary po takich szopkach ale ja chyba coś źle tu nawywijałem.

Nie mam z tym problemu, że ona z kimś jest i dała mi kosza, ja nawet nie muszę się po tym zbierać, świetnie poradzę sobie samemu.

Martwi mnie jedynie fakt, że czegoś takiego jak przy niej nie da się poczuć przy każdej osobie, ona musi Ci się spodobać "od razu". Więc nie wiem czy jestem w stanie trafić na kogoś w jej zastępstwie.

Życiowym obyciem ona do mnie pasowała idealnie, nie wiem jak ja do niej, bo nic na ten temat nie mówiła.

13

Odp: Jaki sens? Jaka reakcja?

Co za bzdurki: prawą ręką za lewe ucho..
Najpierw zastanów się czego chcesz, a potem zawracaj głowę kobietom.

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

14 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-07-25 14:19:33)

Odp: Jaki sens? Jaka reakcja?
paweł11 napisał/a:

Martwi mnie jedynie fakt, że czegoś takiego jak przy niej nie da się poczuć przy każdej osobie, ona musi Ci się spodobać "od razu". Więc nie wiem czy jestem w stanie trafić na kogoś w jej zastępstwie.

Życiowym obyciem ona do mnie pasowała idealnie, nie wiem jak ja do niej, bo nic na ten temat nie mówiła.

To zmartwienie coś na moje oko jest podejrzane smile choć możliwe że Ciebie jakoś uwiera, tylko po co to sobie robisz do czego to potrzebne ?
Fakt faktem czułeś się przy niej bardzo dobrze ,niewidomą jest jak ona, czy dokładnie tak samo,wiadomą jest natomiast to że kontakt się urwał i nie ma jasnych dobrych za bardzo widoków na ponowne jego nawiązanie .
deczko odleciałeś Pawle smile tak myślę dobrze że nie rozwijasz dramatu.

15

Odp: Jaki sens? Jaka reakcja?

Ja osobiście nie lubię takich akcji z prezentami niewiadomo skąd i od kogo. Kiedyś też dostałam jakąś kartkę na święta od byłego- nawet nie wiem co w niej było, mama ją znalazła pod drzwiami. Moja reakcja - tchórz, który nie miał odwagi złożyć życzeń osobiście.
Dużo lepiej by wygłądało gdybyś sam jej wręczył ten prezent, powiedział że się w niej zakochałeś, że prezent zamówiłeś dużo wcześniej, że jest spersonalizowany. Ona wowczas będzie miała jasność co do twoich uczuć i nie poczuje się osaczona. Dacyzja co dalej i tak jest po jej stronie.

16 Ostatnio edytowany przez paweł11 (2021-07-25 16:17:24)

Odp: Jaki sens? Jaka reakcja?
Onaja12345 napisał/a:

Ja osobiście nie lubię takich akcji z prezentami niewiadomo skąd i od kogo. Kiedyś też dostałam jakąś kartkę na święta od byłego- nawet nie wiem co w niej było, mama ją znalazła pod drzwiami. Moja reakcja - tchórz, który nie miał odwagi złożyć życzeń osobiście.
Dużo lepiej by wygłądało gdybyś sam jej wręczył ten prezent, powiedział że się w niej zakochałeś, że prezent zamówiłeś dużo wcześniej, że jest spersonalizowany. Ona wowczas będzie miała jasność co do twoich uczuć i nie poczuje się osaczona. Dacyzja co dalej i tak jest po jej stronie.

Nie mogę go wręczyć samemu, bo 1 sprawa przyjdzie to do niej dzień po jej urodzinach, 2 sprawa ja będę wtedy na urlopie za granicą, 3 sprawa nie wiem gdzie będzie ona, czy w ogóle to odbierze czy nie, mam tylko funkcję "sms przy dostarczeniu", 4 sprawa po takim czasie "bez kontaktu" byłoby mi wstyd wręczać taki drogi prezent bezinteresownie, nawet nie tyle "wstyd" co uznałbym, że to jest bez sensu i pewnie jakby trafił w moje ręce to nigdy by do niej nie dotarł a ja bym wykorzystał to w przyszłości dla kogoś innego.

Zostawiam to tak jak jest. Nie chce mi się już nad tym zastanawiać szczególnie pewnie jak ona co drugi dzień śpi z nowym chłopakiem wink, strasznie mnie to obrzydza.

Niech się dzieje co chce.. Ja jakbym dostał po 2 miesiącach prezent od jakiejś panny, z którą zerwałem kontakt to bym ładnie podziękował i w ramach rekompensaty zaprosił na kolację i wino. Nie spodziewam się żadnej reakcji z jej strony.

Kto wie, może to będzie moment, w którym będzie się czuła źle i akurat ją to na tyle rozweseli, że odnowi ze mną kontakt. Może to będzie moment, w którym będzie się czuła jak w bajce i pomyśli, że "ten idiota mi to przysłał, po co mi to?"

Opcji jest wiele, a czasu jeszcze więcej.

Dziękuję wszystkim za odpowiedź, wiem że cały ten temat jest bez sensu i w zasadzie to co robię nie jest pokryte żadnymi faktami, które by wskazywały, że warto to robić. Ale tłumaczę, nie będę płakał nad tym co już zostało wykonane, ja od tego nie zbiednieje, moje życie gorsze się nie stanie, będzie mi przez pewien czas brakowało tego uczucia "zajarania" jej osobą.. Na treningach jak jestem, mijam rzeszę wyćwiczonych dziewczyn z takimi figurami, że nadają się na okładki playboya ale w ich towarzystwie nic nie czuć.. taka pustka, że hej. W jej towarzystwie było czuć duże pokłady pozytywnej energii, na pewno dzięki temu będzie wspaniałą partnerką tylko.. jak twierdziła została skrzywdzona nieraz ale to już nie moja broszka. W pewien sposób ja jestem skrzywdzony ale nie do końca to czuje, po prostu miała wybór i wybrała coś innego, ja też mógłbym wybrać kogoś zamiast niej ale u mnie na liście to jest ona, długo długo nic i dopiero następna osoba, taką różnice wytworzyłem w swojej głowie mimo, że jest jasne, że nie ma osób niezastąpionych i każdy ma coś za uszami.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jaki sens? Jaka reakcja?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021