netkobietyWszystkie działy
Poznajmy się ...

Witajcie Panie i Panowie.

49 odpowiedzi3 967 wyświetleńzałożony przez Rick, 06.08.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » POZNAJMY SIĘ ... » Witajcie Panie i Panowie.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 50 ]

1

Temat: Witajcie Panie i Panowie.

Chciałbym się nieszablonowo przywitać jako Rick, sentymentalny i czasem naiwny jak ten filmowy Rick z Casablanki (mój ulubiony film) wink, który potrafi się usidlić niewłaściwym kobietom, które - jak na nasze czasy - zaprzyjaźniają się dla zabawy i przygody, a nie dla stworzenia lojalnego i trwałego związku.


To tak lakonicznie, na razie, bo jak ktoś będzie miał ochotę, to może? uda mi się coś z siebie jeszcze obnażyć;)

2

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

Witaj Rick.Co widzisz zlego w zabawie i przygodach.Mysle,ze jesli dwie osoby pragna tego samego to nic zlego nie moze sie stac.Zycie jest za krotkie by odmawiac sobie przyjemnosci i szalenstw.Praca-dom,praca-dom.....jakiez to smutne.Czesto poswiecamy swoje pragnienia dla innych i gdy przychodzi moment kiedy niewiele tego zycia zostalo robimy liste niespelnionych marzen,ktora zazwyczaj nie ma konca.Ja nie chcialabym takiej chwili doczekac.Nie chce zalowac,ze czegos nie zrobilam.Pozdro

3

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

Witaj smile
Oczywiście zaciekawiająco to zabrzmiało, bo nadzwyczaj często zaczynamy bytność na tym forum raczej w zdecydowanie złym humorze....
Sądzę, że zawieranie jakichkolwiek związków z nastawieniem, iż ma to być bezwarunkowo ten właśnie człowiek i decyzja winna być niezmienna po grób - nie jest właściwe? Tym bardziej, że często każdy ma jakieś własne negatywna przeżycia i jest świadomy, że niekoniecznie wszystko trwa wiecznie smile Poza tym, życie samo w sobie jest jednak przyjemne. Może to po prostu prozaiczne niedopasowanie? smile

4

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

Dziękuję Wam smile


Zabawa, czyli przygoda miłosna jest wtedy, kiedy tego pragną obydwoje, bez zaangażowania się w jakikolwiek związek, a tak to jest oszukiwanie i wykorzystywanie.
Także jak się umawiamy, że będzie to tylko seks, zabawa i inne harce, to jak najbardziej, popieram, tylko nie każdy tego pragnie, a ja i moja ex tego nie pragnęła, pragnęliśmy konsumować nasz związek bardzo długo, być lojalny i wiernym w słowa, ja zawsze dotrzymuję słowa...


Prozaiczne niedopasowania to standard, tylko dojrzałość powinna z obligować, aby proza życia, była, lub przypominała czasem poezję w miłości, a nie jej złe uwarunkowania, każdy ma wady i zalety, poznajemy się i akceptujemy z tzw. całym 'inwentarzem' człowieka.
Ja wiem, że dzisiaj na dobre i na złe, to puste slogany, ja nawet nie jestem formalistą, ale najważniejsze jest człowieczeństwo; odpowiedzialność i dojrzałość w jakimkolwiek związku, czy formalnym, czy konkubinacie.

5

Odp: Witajcie Panie i Panowie.
zabka-k napisał/a:

Witaj smile
Oczywiście zaciekawiająco to zabrzmiało, bo nadzwyczaj często zaczynamy bytność na tym forum raczej w zdecydowanie złym humorze....
(...)

Ciekawie, prawda? smile bo nie na tym polega, że ja tu przyjdę zgorzkniały i z naburmuszoną miną, załamany i płaczący :cry: ... co to da big_smile: generalnie trzeba zawsze zachować dystans i robić dobrą minę do złej gry, to trochę pomaga, ale nie całkowicie, samotność to choroba duszy, raczej nieuleczalna smile

6

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

Ejże - dobrą minę do złej gry? To niewłaściwe i nieproduktywne podejście - bo poniekąd z góry zakładasz "tragiczny finał"? Ja rozumiem, że własne przeżycia mają przeogromny wpływ na nas. Ale sama wolę zasadę - to co mnie spotkało, jest swoistą lekcją od losu, a uczyć się jednak warto. I choć to sloganowate, to z przeszłości warto brać siłę.
Wiesz, mieliście odmienne, niż stricte zabawowe nastawienie, acz - co się stało? Pomimo nastawienia, odpowiedzialności, konsekwencji, świadomości okazało się, że wspólna droga nie jest dalej możliwa? Przecież... sama tego powiedzenia nie lubię, ale fakt - ono czasem kwituje szybko i wszystko "tak bywa".
Tylko, że akurat ja szukam przyczyny czemu tak bywa smile

Myślę, że nie całe społeczeństwo jest nastawione na konsumpcyjno - zabawowy tryb przeżycia, tylko zmieniające się otoczenie sprawia, że dociera do nas tak wiele bodźców a jednocześnie nasze życie w coraz mniejszym stopniu polega na usiłowaniu "przeżycia", że jednak stanowi to konsekwencję coraz mniejszej trwałości związków...

Optymistyczne jest to, że pomimo gdzieś tam mi się wydaje, tkwiącego w słowach smutku, masz jednak niechęć do zamknięcia się w sobie i zgeneralizowania, że cały świat jest do d... wink Bo chyba się nie mylę? smile

7

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

Ależ ja się nie zgodzę, pozytywne nastawienie, to podstawa, aby nie poddać się smutkowi i bólowi, które wierci w sercu czasem dziurę otchłani wink


Nie mylisz się do puenty, choć nie jest to tak w 100%, czasem swój ból wyrzucam, mniej w realu, ale gdzieś tam na innych forach, ale generalnie jestem ekstrawertykiem, do zamknięcia swoich uczuć (być do wewnątrz) jest mi trudno, ale staram się jak mogę smile


P.S. a czy świat jest do dupy? z pewnością jest, tylko zawsze z tych "mroków" wink można dostrzec promyk światła i nadzieję na lepsze jutro smile

8

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

Wierci. Ma prawo, jeśli jest się człowiekiem, ma emocje i czuje smile Tyle, że jestem wyczulona na niektóre sformułowania, jak owo o złej grze smile. Z góry zakładam, że ono z gory zakłada, iż efekt już jest wiadomy tongue, a owo założenie opiera się jedynie na przeszłych faktach, nie na pozytywnym nastawieniu smile. To takie moje mniemanie. Pewnie nie ja jedna uważam, że sami sobie podświadomie potrafimy czasem zgotować nieprzyjemności. Więc o ową podświadomość staram się jak na razie troszczyć. Co widać - skoro zareagowałam właśnie na owe dwa słowa smile

Smutek, ból, rozczarowanie - trzeba "wyrzucić". Domniemywam, że wiesz czym trąci kumulacja i jaki efekt głównie przynosi ani nie przyznawanie się do własnych odczuć, jak też bycie kompletnie nie świadomym faktu, że emocji właśnie się nie odczuwa (bo zostały głęboko zakopane wieki temu). Zresztą sposób w jaki piszesz i co sprawia wrażenie na mnie, że doskonale wiesz czym to się wszystko je, jeśli chodzi o nasze człowiecze reakcje i zasady postępowania smile

Nie wiem, czy jestem aż dziecięco naiwna, ale dla mnie nie jest do d.. smile Bywa szaro, czasem czarno. Ale nigdy w życiu bym nie powiedziała, że permanetnie mi się życie nie podoba - pomimo wszystko. Nie, no rzeczywiście świat zazwyczaj widzę po dziecięcemu kolorowo i sporo jeszcze mnie ciekawi i zastanawia smile

Mam nadzieję, że akurat już nie etapie bycia w totalnej czarnej jesteś, że już za Tobą?

9

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

Słusznie, dobra mina do złej gry, to tylko iluzja i ułuda, że się uwolniło od przeszłości, a pozytywne nastawienie jest wtedy, kiedy z tą przeszłością jest człowiek rozliczony (sic!)
Ja jestem na etapie rozliczenia jednej przeszłości od wcześniejszej, jedną rozliczyłem, z nową dopiero się zmagam, trawię, a czy przetrawię? ten trzeci etap jest analogiczny, do tego drugiego rozliczonego, tylko świeże jeszcze rany powodują, że gram rolę, ze niby jestem z tym pogodzony, a tak nie jest i właśnie ta dobra mina do złej gry smile

10

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

smile To tak dla otuchy smile

Jednak świeże, więc cóż mogę powiedzieć.... Każdy etap, sam wiesz, że musi przejść, że samemu trzeba przez niego przejść. Dla każdego trwa przez inny okres czasu. Każdy przeżywa inaczej. Ale myślę, że w rezultacie dobrze, że starasz się być wśród ludzi i nie zamykać, jak sam zresztą przyznałeś - ekstrawertykiem jesteś. Minie odpowiedni czas, miną te najbardziej przykre emocje. Ja kiedyś sama ani w to nie chciałam wierzyć (wierzyłam, wiedziałam, że tak będzie, ale były momenty, że najchętniej w tym właśnie momencie rozdrapania i rozszlochania bym została i nie ruszyła się o milimetr dalej), ani sama sobie wbić do głowy - miną miesiące, sama zobaczysz. Acz, że pstryczka przenoszącego w czasie nie ma (i świetnie), to przeszłam te etapy.

"Gra" o siebie nigdy nie jest zła Rick smile Może robisz dobrą minę do złego samopoczucia, ale nie do złej gry chyba?
Rozliczasz szukając powodu - czemu tak?
Długo to trwa?
Przepraszam, jeśli za bardzo włażę buciorami w Twoje życie, sam nie piszesz dokładnie, acz przyznaję, pytanie samo mi się pcha na usta. Choć oczywiście żadnej recepty na jakąkolwiek z odpowiedzi, jeśli się pojawią, nie mam.

11

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

Okey, później się odniosę, bo muszę ten arcy ważny i potrzebny mój post, tutaj przenieść wink

Rick napisał/a:

Gdyby mi czegoś nie brakowało w życiu, to bym się tutaj nie zarejestrował, a zawsze szukam - czasem naiwnie jak dziecko we mgle? - nawet tzw. prawdy, jak filozofowie i dziennikarze, tylko przez empirię życia, wiem, że prawda zawsze jest odległa, choćby każdy z nas ( odmiennego światopoglądu - lewica i prawica itp) miał swoje racje wink


P.S. muszę ten post przerzucić do swojego wątku, koniecznie wink

12 Ostatnio edytowany przez Rick (2013-08-06 15:02:40)

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

Do złego samopoczucia? teraz nie jest źle, do złej gry? tak, oczywiście, tylko jednak świeże są rany, bo to... ponad tydzień temu, także gra wstępna, aby "wejść w pełnię łaski" a dalej te właśnie przetrawienie, czyli zmierzenie się z problemem jest warte świeczki i dalszej gry... końcowej, ale jestem wytrwały i walczę, każdego dnia smile

13

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

Rick, przykro mi, to naprawdę świeże sad
Chcesz zawalczyć? Czy absolutnie?

W życiu zawsze tak jest, że szukamy tego czego nie mamy - bez względu na to, czy to jest jakiekolwiek forum, czy określony gatunek kawy. Upraszczam - ale szukamy zaspokojenia po prostu swoich potrzeb.
A forum to ....  jak sądzisz, co dokładnie Tobą powodowało? Samotność? Rozgoryczenie? Szukanie rady? Sposobu? Powodu?

Ech - nie za bardzo drążę?

14

Odp: Witajcie Panie i Panowie.
zabka-k napisał/a:

Rick, przykro mi, to naprawdę świeże sad
Chcesz zawalczyć? Czy absolutnie?

W życiu zawsze tak jest, że szukamy tego czego nie mamy - bez względu na to, czy to jest jakiekolwiek forum, czy określony gatunek kawy. Upraszczam - ale szukamy zaspokojenia po prostu swoich potrzeb.
A forum to ....  jak sądzisz, co dokładnie Tobą powodowało? Samotność? Rozgoryczenie? Szukanie rady? Sposobu? Powodu?

Ech - nie za bardzo drążę?

Absolutnie? musiałbym być Absolutem wink


Co dokładnie mną powodowało??? wszystko, co wymieniłaś, a tak naprawdę, to... spokoju serca i umysłu, bo z serca pochodzą wszystkie myśli, te czasem niedobre też, tylko wyżalanie się i wyrzucenie tego wszystkiego, to chyba początek, aby otrzymać upragnione? katharsis (!)

15

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

Widzę że nie tylko ja mam zakręt w życiu

16 Ostatnio edytowany przez Rick (2013-08-06 16:24:03)

Odp: Witajcie Panie i Panowie.
franz napisał/a:

Widzę że nie tylko ja mam zakręt w życiu

Franz, spoko okoloko, nie tylko ty masz problem, także przeczytaj maila (PM-a) najpierw smile

17

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

Cholera!!! zadzwoniła, ja nie odebrałem - specjalnie -  a sms był tak służbowo jakoś dziwnie napisany... dyplomacja, tak nigdy nie pisała...

18

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

Czasem może jeszcze nie zakręt, czasem już poza zakrętem - trudno ocenić...

Panowie, ani ja nie wiem, jaki to dokładnie etap i z tej drugiej strony, ani czym spowodowany - ale czy nie odbieranie telefonów to aby napewno odpowiednia reakcja? Przecież jeśli zależy Wam na porozumieniu? Z drugiej strony - nic łapczywie z misiowatym uśmiechem na twarzy i prawie na kolanach - bo to się jednak nie sprawdza. Nie sprawdza się nic, poza rzeczywiście szczerymi intencjami i spokojem - a i to, wiadomo, niestety, nie zawsze.
Czy powodem jest "ktoś"?

Funkcjonuje cos takiego jak metoda 34 kroków smile Może nie jest to recepta na powrót, ale napewno swoista recepta na to, by w dołku nie pozostać smile Bo sądzę, że żaden wątpiący partner nie chce u swego boku osoby, która przestaje go kompletnie fascynować sobą. A kiedy jest się w stanie zafascynować kogoś? Kiedy o siebie się dba, nie wdaje w zbędne dyskusje - tak w skrócie.

Mam nadzieję, że na forum znajdziecie odrobinkę i towarzystwa i wsparcia, bo chwile zwątpienia nie są - łagodnie rzecz ujmując - przyjemne. I napewno nie warto wtedy być samemu, to niezbyt wiele zmienia.

19

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

Witam wszystkich serdecznie i zycze udanego dnia.

20

Odp: Witajcie Panie i Panowie.
Rick napisał/a:

Cholera!!! zadzwoniła, ja nie odebrałem - specjalnie -  a sms był tak służbowo jakoś dziwnie napisany... dyplomacja, tak nigdy nie pisała...

Może kasę chce pożyczyć
Moja ex raz była dla mnie miła przez tydzień, potem poprosiła mnie żebym zapłacił za jej zaległe rachunki telefoniczne. Zapłaciłem. Po godzinie zwyzywała mnie od męskich szowinistów. Zrobiła mi awanturę. Widocznie zeszło z niej napięcie z całego tygodnia i wyżyła się na mnie.

Może ja mam złe podejście, może powinienem ją traktować jak dziwkę.

21

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

Hej Franz.Jestem w szoku po przeczytaniu Twojego posta.Co z Ciebie za mezczyzna ze oplacasz rachunki ex????Mysle,ze jestes lekko niedowartosciowany.Potrzebna Ci kobieta,ktora odda Ci serce a nie zabierze portwela.Nie chodzi tu o to bys stal sie nagle sknera,dusigroszem bo takich facetow kobiety unikaja ale na Boga nie dawaj sie wykorzystywac!!Mam nadzieje,ze wyciagasz z tego konkretne wnioski.No coz,cale zycie sie uczymy.Wazne by nie popelniac tych samych bledow.Tymczasem powodzenia Ci zycze.

22

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

Sorry za jakies bledy.Dawno nie pisalam w naszym ojczystym jezyku.

23

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

No przecież nie mogłem jej od tak z buta potraktować
Ale czuje się czasem wykorzystywany
Co do pewności siebie i własnej samooceny, to tak mam to trochę zaniżone
No i nie ukrywam przydała by mi się kobieta do wspólnych działań.

24

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

No nie odrazu z buta.Troche drastyczne.Poprostu daj sobie spokoj z taka osoba.Stac Cie na cos wiecej.Jesli sami nie bedziemy sie szanowac to inni na pewno tego nie zrobia.Szukaj a znajdziesz te odpowiednia i warta Ciebie kobiete.Wyluzuj z tymi rachunkami.Prezent,kwiaty,zaproszenie do restauracji...to rozumiem.

25

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

No zgadzam się z Promyczkiem....
Niestety, to na co będziesz pozwalał ex ani nie przywróci tego związku, ani tym bardziej nie pozwoli Ci spokojnie układać sobie życia. Po prostu będziesz kimś, kogo się wykorzystuje - i tyle. W takich sytuacjach, gdzie ktoś zna Twój numer jedynie w przypadkach finansowej potrzeby - to domniemywam po cichu, że wykorzystywania w trakcie związku kompletnie nie widziałeś, wręcz czułeś się zobligowany do bycia odpowiedzialnym za wszystkie sprawy? No bo skąd po rozpadzie związku bierze się ta chęć płacenia za kogoś? Jego rachunków? Sobie krzywdę robisz....

Potem piszesz, jak może powinieneś ją potraktować - jak w formie odwetu. Fakt - zachowała się wrednie. Ale po prostu jej na to pozwoliłeś. Nie będziesz czuł się lepiej mszcząc się wyzwiskami.

Od takich osób należy się odciąć - dla własnego prywatnego dobra. Nie jesteś chyba "kasą zapomogową". No, na 100% nie.

26

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

Franz.Skoro tak chetnie placisz czyjes rachunki to moze my wszystkie z forum przyslemy Ci swoje?Sorry,ze tak ostro,ale czasem trzeba kims potrzasnac by sie obudzil.

27

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

I co z twoją żoną Rick?

28

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

No dziewczyny macie rację
Przyznam się też że byłem pod pantoflem, ale czułem się właśnie zobligowany do tego, bo ona tak chciała.
Byłem odpowiedzialny za większość spraw w domu.
A ona teraz mi mówi że jestem flakiem a nie facetem, poznała prawdziwego faceta, który jest męski itp.

29

Odp: Witajcie Panie i Panowie.
franz napisał/a:

No dziewczyny macie rację
Przyznam się też że byłem pod pantoflem, ale czułem się właśnie zobligowany do tego, bo ona tak chciała.
Byłem odpowiedzialny za większość spraw w domu.
A ona teraz mi mówi że jestem flakiem a nie facetem, poznała prawdziwego faceta, który jest męski itp.

sad
Swój system wartości zapewne sama doceni.

Ale powiedz no mi, co Ty robisz / zamierzasz zrobić, żeby docenić siebie?

Bo wiesz, jak się nad sobą nie popracuje, to następnym razem niestety, i kredyt hipoteczny za kogoś będziesz płacił i udziału w tym nie miał. Jakoś tak głównie własna głupota przeze mnie przemawia, ale spokojnie Ty nie na tym etapie jesteś smile I niech Cię wszystko przed nim broni tongue

30

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

Kredyt hipoteczny to ja płace ;-)
O jakim etapie życia mówisz ?

Co do pracy nad sobą to pracuje, teraz dostrzegam co i jak ze mną jest nie tak, więc chyba rozumiem swoje błędy, ale zobaczymy jak będzie z następną dziewczyną, jeżeli w ogóle będzie jakaś następna

31

Odp: Witajcie Panie i Panowie.
franz napisał/a:

Kredyt hipoteczny to ja płace ;-)
O jakim etapie życia mówisz ?

Co do pracy nad sobą to pracuje, teraz dostrzegam co i jak ze mną jest nie tak, więc chyba rozumiem swoje błędy, ale zobaczymy jak będzie z następną dziewczyną, jeżeli w ogóle będzie jakaś następna

Ale mam nadzieję, że w całości to za co płacisz - jest Twoje...? Nie w 50% jej? A opłacasz raty jedynie Ty... No właśnie o takim "etapie", gdzie jedno płaci za wszystko a nic z tego potem nie ma.... Albo tylko część... Taki etap niedowidzenia - że człowiek sam siebie krzywdzi nie zauważając niesprawiedliwości - bo z tymi rachunkami, to przecież nie wyczułeś intencji... sad Swoją drogą, bezczelni łatwo (choć niezbyt uczciwie) potrafią sobie poradzić.

Spokojnie smile W kwestii - jak będzie z następną. Tylko warto wbić sobie do głowy, że na pewnie kwestie warto po prostu zwracać uwagę, szczególną może, ale jednak warto smile
Oj, już zaraz - czy w ogóle będzie następna smile Minie trochę czasu, dojdziesz do siebie, życie jest życiem smile Przecież się chyba nie chcesz zdeklarować do bycia samotnym? W obecnej chwili pewnie uraz, ale kto wie co się będzie działo, za tydzień, miesiąc, kwartał smile

32

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

Ja z nią mam tak że jestem ?normalny? jak jej nie ma w pobliżu
Ale jak już mam coś z nią do czynienia to jem z jej ręki, no ona na mnie tak działa, ma taki duży wpływ. Jak jeszcze byliśmy razem, i jak wracałem do domu to ona normalnie mówiła cześć itp. a ja po chwili już jej nie słuchałem tylko łapałem za kolano za tyłek przyciskałem do ściany i ogień.
Dzisiaj też tak na nią patrzę z pożądaniem i ona się wkurza, bo widzi co mi chodzi po głowie i robi mi awantury na ulicy, że jestem zboczony i że już nie jestem jej mężem.
No i co mam zrobić, kocham ją.

33

Odp: Witajcie Panie i Panowie.
zabka-k napisał/a:

Czasem może jeszcze nie zakręt, czasem już poza zakrętem - trudno ocenić...

Taa ostry wiraż po kostropatej bandzie, a zza zakrętu roboty drogowe, koparka "szczerząca" swą "szerokopasmową" łychę i 40 tonowy tir się wyłania yikes  wink

zabka-k napisał/a:

Funkcjonuje cos takiego jak metoda 34 kroków smile Może nie jest to recepta na powrót, ale napewno swoista recepta na to, by w dołku nie pozostać smile Bo sądzę, że żaden wątpiący partner nie chce u swego boku osoby, która przestaje go kompletnie fascynować sobą. A kiedy jest się w stanie zafascynować kogoś? Kiedy o siebie się dba, nie wdaje w zbędne dyskusje - tak w skrócie.

Ty mi tu jako cudotwórcy tej metody propagandy nie rozsiewaj wink
Wystarczy wgrać sobie ten soft do procesorka pod czuprynką, zatrybić krokowo, odpowiednio zindustrializować - antywira zarzucić - i pójdzie jak po maśle. Peceta trza miec pod deklem, PC-ta - presonal "procesor" Computer i wiedzieć jak to robaczywe rajskie Apple ugryźć. big_smile

zabka-k napisał/a:

Mam nadzieję, że na forum znajdziecie odrobinkę i towarzystwa i wsparcia, bo chwile zwątpienia nie są - łagodnie rzecz ujmując - przyjemne. I napewno nie warto wtedy być samemu, to niezbyt wiele zmienia.

Czasem jesteśmy tak samotni, że nawet Nas przy Nas nie ma wink

34

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

Warto, żeby każdy wykorzystał swoją szansę - i miał pewność Bags smile Bo ta pewność wiele daje, najwięcej smile Autor nam umknął, mam nadzieję, że wszystko OK smile


Franz - ale miłość to nie jest jedynie pożądanie? Choć to niezmiernie ważne, bez tego ani rusz - ale może po prostuuuuu - poza mega emocjami, motylami -  Twojej kobiecie jeszcze potrzebny jest po prostu partner? wink

35

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

Witam wszystkich serdecznie smile jestem tu nowa, ale mam nadzieję,że szybko się zaklimatyzuję wink

36

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

Oczywiście że jest jej potrzebny partner
Ja mówię o emocjach jakie teraz mam jak się z nią spotykam
Wcześniej mieliśmy właśnie związek partnerski, ale się skończył
Pani była żona stwierdziła że nie daje jej tego czego ona oczekuje, i tu ma rację. Ja jestem sobą nie jestem kimś innym, kimś kogo ona chce.
Mam z nią skomplikowane relacje wynikające z różnych przyczyn.
Ale ona nie chce rozwiązywać problemów w związku, zmienia faceta i nara. Jak nie ten to inny. Albo znajduje tego właściwego tego spełniającego warunki albo nie.

37

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

Wiesz kolego ja też mam niestety takiego pecha jak Ty ,ale zawsze mam nadzieję ,że w końcu  może z wiekiem ludzie się uspokoja i zapragną ustatkowania, bo ja tego najbardziej pragne i potrzebuję. Największym szczęsciem dla mnie w zyciu jest moja córeczka(a jej tatuś milczy jak zaklęty ) i jest mi łatwiej z nia bo tak naprawdę nigdy nie jestem sama :-) . Pozdrawiam cieplutko i życzę szczęścia i powodzenia  :-*

38

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

Zmieniłeś się, czy ona wcześniej widziała tylko, co chciała widzieć? Albo może inaczej - oczekiwania uległy zmianie, czy też nagle się objawiły, być może nowe?
Kiedyś sama mocno się zastanawiałam... Ale wpadły w ręce po przeprowadzce stare, stare listy. No i co... No i ktoś widział to co chciał widzieć, między innymi fakt, że pasjonuję się sportem... Ekh, pomimo tłumaczenia iż nie, absolutnie, ja tylko w towarzystwie lubię obejerzeć jakąś mega imprezę raz w roku - ktoś miał indywidualną wizję mnie. Nie dorosłam do niej, nie będę na siłę smile Wystarczyło słuchać, czytać a nie dopisywać sobie w myślach coś, czego we mnie nigdy nie było smile Wyidealizowany ideał sięgnął bruku wink

Witajcie dziewczyny smile Życzę szybkiej aklimatyzacji właśnie smile

39

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

Autor zniknął, bo potrzebował powietrza (dziś już chłodno, także można trochę poskładać myśli) i deliberacji osobistej.


Ktoś pytał, jak żona? ale ja nigdy nie wspominałem, że żyłem w formalnym związku, a tak poza tym, to od wtorku kiedy zadzwoniła i napisała cyt; "chciałam się zapytać co u Ciebie? jak się miewasz?", ja nie odpowiedziałem, bo jeszcze nie dawno było pieszczotliwie, a teraz nawet nie wymieniła mojego imienia.


Zmęczony jestem życiem i na razie nie mam weny, może coś później?



Witam Mirkę i Joannę smile

40 Ostatnio edytowany przez Rick (2013-08-09 15:46:49)

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

Generalnie, trochę żyję przeszłością, ale nie swoją, tylko historią, rozmyślam nad naszą chorą Polską, polityką, że jest aż tak zepsuta do szpiku kości, skrajna prawica vs skrajna lewica tzw. lewacy (do tego liberałowie zachowują się jak by byli naszymi panami lub przestępczościa zorganizowaną? w majestacie prawa, wystarczy obserwować, jakie afery wybuchają, a tzw. samobójstwa notabli i różnego sortu persony, to  takie państwo w państwie - PO)  to ujma na honorze Polski i nas; Polaków (!)
Mamy 69 rocznicę Powstania Warszawskiego, najbardziej kontrowersyjnego i skrajnie podzielonego w opiniach i osądu naszego społeczeństwa, zmęczony jestem Polską (choć jestem patriotą) bo po 10 kwietnia 2010 nasz naród jest już tak podzielony, że brakuje jakieś małej iskry, katalizatora, aby doszło do najgorszego - wojny domowej (!)

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=FOyTaoge24U

http://www.youtube.com/watch?v=ssG9r90WI0A

41

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

Chyba się nie zadomowię, usunięto mój wątek, który nie był jakimś spamem czy trollowaniem tylko zwykłym i nic nie szkodzącym nikomu wątkiem - kobiety (feministki) rządzą tu...

42

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

Chyba? takie małe pożegnanie, ale z uśmiechem smile ... http://www.youtube.com/watch?v=kmw1yYRdDOM

43

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

No co ty Rick
Dopadła cię jakaś babska melancholia
Ja to się z siebie czasem śmieje jak patrzę w lustro, co ta baba zemną zrobiła
Głowa do góry

44 Ostatnio edytowany przez Rick (2013-08-09 21:02:03)

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

he, he, ha... może i tak franz big_smile ale Ty jesteś franz, ten twardziel filmowy, który mawia; bo to zła kobieta była http://www.youtube.com/watch?v=KmHA5w5WDgQ

45

Odp: Witajcie Panie i Panowie.
franz napisał/a:

No co ty Rick
Dopadła cię jakaś babska melancholia
Ja to się z siebie czasem śmieje jak patrzę w lustro, co ta baba zemną zrobiła
Głowa do góry

No nie ma sprawy, twój ulubiony kongres - franz big_smile:... http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=mE0jxKp_MG8

46

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

Dobre hehe

47

Odp: Witajcie Panie i Panowie.
Rick napisał/a:

he, he, ha... może i tak franz big_smile ale Ty jesteś franz, ten twardziel filmowy, który mawia; bo to zła kobieta była http://www.youtube.com/watch?v=KmHA5w5WDgQ

mam podobną historię ale nie jestem chyba taki twardy jak bohater filmu
http://www.youtube.com/watch?v=e89KLkbIhyM

48 Ostatnio edytowany przez Rick (2013-08-18 11:43:27)

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

Los nie lubi, żeby go prowokować lub sterować...

[media] http://www.youtube.com/watch?v=FigTardUFs8 [/media]


Obrazek dodany przez użytkowniczkę


kiss me as if it were the last time

[media] http://www.youtube.com/watch?v=2QM1NsvswuU [media/]

49

Odp: Witajcie Panie i Panowie.

Rick jako sentymentalista, taki naiwny i czasem głupi w XXI wieku, ale wierny swoim przekonaniom i miłości...

Spontaniczność, oryginalność i... szaleństwo?;) jak w tym filmie... http://www.youtube.com/watch?v=mw9pwkKvdB8

http://www.youtube.com/watch?v=BMPC6C1e-EQ

http://www.youtube.com/watch?v=FXdcWWyRMLw

Posty [ 50 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » POZNAJMY SIĘ ... » Witajcie Panie i Panowie.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026