Wierci. Ma prawo, jeśli jest się człowiekiem, ma emocje i czuje
Tyle, że jestem wyczulona na niektóre sformułowania, jak owo o złej grze
. Z góry zakładam, że ono z gory zakłada, iż efekt już jest wiadomy
, a owo założenie opiera się jedynie na przeszłych faktach, nie na pozytywnym nastawieniu
. To takie moje mniemanie. Pewnie nie ja jedna uważam, że sami sobie podświadomie potrafimy czasem zgotować nieprzyjemności. Więc o ową podświadomość staram się jak na razie troszczyć. Co widać - skoro zareagowałam właśnie na owe dwa słowa 
Smutek, ból, rozczarowanie - trzeba "wyrzucić". Domniemywam, że wiesz czym trąci kumulacja i jaki efekt głównie przynosi ani nie przyznawanie się do własnych odczuć, jak też bycie kompletnie nie świadomym faktu, że emocji właśnie się nie odczuwa (bo zostały głęboko zakopane wieki temu). Zresztą sposób w jaki piszesz i co sprawia wrażenie na mnie, że doskonale wiesz czym to się wszystko je, jeśli chodzi o nasze człowiecze reakcje i zasady postępowania 
Nie wiem, czy jestem aż dziecięco naiwna, ale dla mnie nie jest do d..
Bywa szaro, czasem czarno. Ale nigdy w życiu bym nie powiedziała, że permanetnie mi się życie nie podoba - pomimo wszystko. Nie, no rzeczywiście świat zazwyczaj widzę po dziecięcemu kolorowo i sporo jeszcze mnie ciekawi i zastanawia 
Mam nadzieję, że akurat już nie etapie bycia w totalnej czarnej jesteś, że już za Tobą?