Witajcie, jestem Ola i mam lat 18.
Byłam z pewnym chłopakiem pół roku, wspaniałe pół roku.. po czym zaczęło się psuć. Kłótnie, osoby trzecie też namieszały i w końcu rozstaliśmy się. Na początku ja zaproponowałam rozstanie, potem zmieniłam zdanie próbując to naprawić, aż w końcu on powiedział, że na razie tak będzie lepiej. Chciał się przyjaźnić, jednak podkreśliłam, że nie przyjaźnie się ze swoimi byłymi. Pożegnaliśmy się miłym 'trzymaj się' i tak nasze drogi się rozeszły.. Oczywiście była to miłość i nie mogłam przestać o nim myśleć, ciężko mi było. Po miesiącu postanowiłam się odezwać, zapytać co u niego.. w sumie można powiedzieć, że gdzieś tam w głębi liczyłam na jakiś powrót.... no ale trzymał dystans. Po paru dniach dowiedziałam się, że jest w związku.. jego związek trwał dosłownie 3 tygodnie... taki krótki romans.. jeśli można tak to nazwać. Dzięki temu wyrzuciłam go z pamięci, miałam sporo spraw, wyjazdy i tak jakoś coraz rzadziej o nim myślałam, aż w końcu stał mi się obojętny. No i minęło te pół roku po czym w mieście się na niego natknęłam.. nie wiem czy mnie widział, podejrzewam, że tak.. pomimo tego, że mi tego nie powiedział.. oczy miał zaszklone.. dosłownie.. tak coś czułam, że go to boli w środku. No ale okej, mogę się mylić.... Następnie wieczorem dostałam wiadomość 'Co tam?' od niego.. nie wiem co to ma znaczyć, że się odzywa po takim czasie, normalnie pisaliśmy, pisał już bez tego dystansu..żartowaliśmy nawet jak za dawnych czasów.. chociaż wiadomo nie aż tak. Co miało oznaczać to, że się odezwał? I znowu nie mogę przestać o nim myśleć.
Podobne tematy
Krótko: stara miłość nie rdzewieje. ![]()
młodziutka jesteś:). Pierwsza miłość, pierwsze rozstanie. Wiem co czujesz ale jeszcze nie jednego fajnego faceta poznasz na swojej drodze. Za kilka lat spotkasz się ze swoim byłym chłopakiem i pójdziecie razem na piwko jak starzy dobrzy znajomi
. każdy na forum przez to przechodził, moge się założyć
. Nie smutaj, głowa do góry
!!!!
czyli sądzicie, że tak po prostu się odezwał?
no mam nadzieję, chociaż mnie to jeszcze tam w środku boli.. dziękuję bardzo za odpowiedzi ![]()
5 2013-08-06 12:17:47 Ostatnio edytowany przez AdrianDąbrowski (2013-08-06 12:20:18)
czyli sądzicie, że tak po prostu się odezwał?
no mam nadzieję, chociaż mnie to jeszcze tam w środku boli.. dziękuję bardzo za odpowiedzi
Możesz spróbować czemu, dlaczego z byłym nie może być przyjaźni, u mnie nie ma takiej zasady, z każdą dziewczyną jaką miałem rozstawałem się w przyjaźni.
I każda która chciała z e mną być musiała się z tym liczyć, na ogół tak było bo najważniejsze od razu o wszystkim mówić, bo szczerość to podstawa każdego związku.
Miłość może wrócić, dlatego także z tego powodu nie należy odrzucać przyjaźni ponieważ z przyjaźni także może na nowo odrodzić się miłość.
olunia95 napisał/a:czyli sądzicie, że tak po prostu się odezwał?
no mam nadzieję, chociaż mnie to jeszcze tam w środku boli.. dziękuję bardzo za odpowiedzi
Możesz spróbować czemu, dlaczego z byłym nie może być przyjaźni, u mnie nie ma takiej zasady, z każdą dziewczyną jaką miałem rozstawałem się w przyjaźni.
I każda która chciała z e mną być musiała się z tym liczyć, na ogół tak było bo najważniejsze od razu o wszystkim mówić, bo szczerość to podstawa każdego związku.
Miłość może wrócić, dlatego także z tego powodu nie należy odrzucać przyjaźni ponieważ z przyjaźni także może na nowo odrodzić się miłość.
Niestety ja nie chcę utrzymywać kontaktów z byłymi, ponieważ każda rozmowa nadal mnie gdzieś tam w środku boli i wciąż bym nie mogła zapomnieć, na nowo zacząć rozdział w swoim życiu, wracając do tego..
Chciałam jeszcze dodać, że jak się rozstawaliśmy, powiedział coś w stylu (juz dokladnie nie pamietam), że odezwie się jeśli będzie chciał wrócić, ale nie chcę mi się narzucać.. zapewniłam go, że nie narzuca się i może się odezwać, ale ja wiecznie czekać na niego nie będę. Ale to było z pół roku temu więc nie wiem czy jeszcze to pamięta...
A czy Ty go naprawdę kochasz, czy to zwyczajny sentyment nie daje Ci o nim zapomnieć? Jeżeli go kochasz to złam swoje zasady i spotkaj się z nim. Sama wyczujesz czy on darzy Cię tym samym co przed rozstaniem.
A czy Ty go naprawdę kochasz, czy to zwyczajny sentyment nie daje Ci o nim zapomnieć? Jeżeli go kochasz to złam swoje zasady i spotkaj się z nim. Sama wyczujesz czy on darzy Cię tym samym co przed rozstaniem.
szczerze mówiąc strasznie zabolało i jednocześnie odrzuciło mnie to, że z kimś nowym spróbował. Tęsknie i to strasznie, ale już się przyzwyczaiłam do tego.. jednak trochę czasu upłynęło...
odświeżam wątek ![]()
zrób coś z tym, spotkaj się z nim bo potem będziesz żałować, a nic Cię to nie kosztuje
wyskoczcie na kawę albo na piwo;)
a po spotkaniu sama będziesz wiedzieć jak jest.
a dlaczego ex sobie przypominają i piszą tego chyba nikt nie wie, jestem w podobnej sytuacji i mój ex ma dziewczynę, ale pisze do mnie czasem, a ja ucięłam z nim kontakt bo tak samo jak Ty powiedziałam ze nie bede sie przyjaźnić z nim ![]()
ale tak sama mam wyjść z inicjatywą spotkania? a jeśli się nie zgodzi? znowu będę stratna..
w czym będziesz stratna? jeśli Ci odmówi to będziesz wiedzieć na czym stoisz i dasz sobie wtedy spokój z nim
a jeśli Ty będziesz czekać to możesz się nie doczekać
zawalcz!
ale nie wiem czy on napisał, tak żeby tylko zapytać co u mnie, czy naprawdę coś czuję... głupio mi po takim czasie znowu się narzucać. Zapytałam prędzej dlaczego napisał, powiedział 'tak jakoś, po prostu.' i dzisiaj już nie pisaliśmy.. jak myślicie, zapytać? tak prosto z mostu ? pierwsza napisać?
Napisz, zaproponuj spotkanie. Przecież tak na prawdę już nic nie tracisz
Ja z moim byłym utrzymuję kontakt, czasami się spotykamy, pisaliśmy dosyć często bo ostatnio coś mu odwaliło ..
Jutro napisze i jesli rozmowa bedzie na poziomie to zaproponuję
dziekuje wam bardzo, trzymajcie kciuki. !