Witam wszystkie kobiety/dziewczyny. Mój problem osamotnienia widzę, że nie jest odosobniony , mam 29 lat mam pracę ale niestety nie mam tego co w życiu jest bardzo potrzebne...koleżanek , znajomych a bardzo ich potrzebuje i jestem w stanie dla nich nawet pojechać w środku nocy po zakupy lub po prostu porozmawiać, pocieszyć .
Mam wielką nadzieję , że może któraś z was też poszukuje koleżanko /przyjaciółki z okoli trójmiasta. Byłabym niesamowicie szczęśliwa, jak dostałabym chociaż jedną wiadomość.
Życzę wszystkich miłego wieczoru i pogody ducha pomimo smutnych czasami dni- po burzy nastaje słońce i tego się trzymam.
Podobne tematy
Ja powiem tak.jestem samotnym facetem lat 31.niestety ciagle w delegacji.bylo by mi milo dostac smsa typu "hej jak tam w pracy".ludzie zapracowani tak juz maja ze brak jest pewnej swobody do przyjazni.podobno nie ma przyjazni damsko-meskiej.ale to bujda.sam mam takie 2 wspaniale i oddane kumpele z innych miast i zawsze potrafia rozsmieszyc pogadac spotkac sie.jestem po przejsciach wiec zwiazki pozostawilem na polce.piekniejsze sa moze nieliczne ale oddane przyjaznie.
Ja nie wierze w przyjaźń damsko-męską w tym wieku w jakim jesteśmy no chyba, że jesteś "inny" . Miałam przyjaciela...długi czas i niestety zaczął się kleić.
Poza tym jak ktoś jest zapracowany to nie ma czasu na przyjaźń...ja mam czas tylko znajomi się "rozeszli" jedni założyli rodziny, drudzy wyjechali inni nie mają czasu....
Nie wierze...nikt się odezwać nie chce? to smutne
Jeśli ograniczasz się tylko do kobiet, masz mniejsze możliwości.
Wierz mi, że być znajomym kobiety, będąc facetem - jest MOŻLIWE.
Ja nie wierze w przyjaźń damsko-męską w tym wieku w jakim jesteśmy no chyba, że jesteś "inny" . Miałam przyjaciela...długi czas i niestety zaczął się kleić.
Jak tytuł książki Dobsona mówi "miłość wymaga stanowczości", tak też analogicznie do tego facet nie widział wytyczonych - nawet słownie - między Wami granic, to i poszedł po "bezgranicznej" całości.
Poza tym jak ktoś jest zapracowany to nie ma czasu na przyjaźń...ja mam czas tylko znajomi się "rozeszli" jedni założyli rodziny, drudzy wyjechali inni nie mają czasu....
Bujda na resorach jakich wiele, będąca przypadłością "wrodzoną" Naszych czasów, co się zwie chroniczny brak czasu. a w "..." tylko dlatego, że sami sobie ten marazmowy obraz życia wmawiamy.
Człowiek żyje w ucieczkowym syndromie, uciekając nawet od siebie z jednej strony a z drugiej jest więźniem kont i kart banko(mato)wych i etc., a ucieka w... pracoholizm. Gonitwa głupiego gadania graniastym kołem się toczy i jest jak jest.
Albo przed czymś uciekamy albo czegoś się boimy. Albo - albo, może pora to na zdrowy rozum rozdzielić i odnaleźć siebie? A jak już człowiek odnajdzie siebie, to i przyjaciele się znajdą, nawet Ci "zaobrączkowani" na obczyźnie.
justynaglinka napisał/a:Ja nie wierze w przyjaźń damsko-męską w tym wieku w jakim jesteśmy no chyba, że jesteś "inny" . Miałam przyjaciela...długi czas i niestety zaczął się kleić.
Jak tytuł książki Dobsona mówi "miłość wymaga stanowczości", tak też analogicznie do tego facet nie widział wytyczonych - nawet słownie - między Wami granic, to i poszedł po "bezgranicznej" całości.
justynaglinka napisał/a:Poza tym jak ktoś jest zapracowany to nie ma czasu na przyjaźń...ja mam czas tylko znajomi się "rozeszli" jedni założyli rodziny, drudzy wyjechali inni nie mają czasu....
Bujda na resorach jakich wiele, będąca przypadłością "wrodzoną" Naszych czasów, co się zwie chroniczny brak czasu. a w "..." tylko dlatego, że sami sobie ten marazmowy obraz życia wmawiamy.
Człowiek żyje w ucieczkowym syndromie, uciekając nawet od siebie z jednej strony a z drugiej jest więźniem kont i kart banko(mato)wych i etc., a ucieka w... pracoholizm. Gonitwa głupiego gadania graniastym kołem się toczy i jest jak jest.Albo przed czymś uciekamy albo czegoś się boimy. Albo - albo, może pora to na zdrowy rozum rozdzielić i odnaleźć siebie? A jak już człowiek odnajdzie siebie, to i przyjaciele się znajdą, nawet Ci "zaobrączkowani" na obczyźnie.
Zgadzam się w 100% z przedmówcą, właśnie dlatego jak ktoś piszę że ma mało czasu - wiadomo o co chodzi .
Jeżeli chodzi o płeć to nie ograniczam się , ale obecnie potrzebuje drugiej kobiety do porozmawiania , zwierzenia się po babsku.
Kolegów mam i w pracy i poza nią.
może trochę już nie w czas się odzywam ale jakbyś miała ochotę nawiązać jeszcze jakąś znajomość to pisz:) pzdr kaśka:)
Jeśli ograniczasz się tylko do kobiet, masz mniejsze możliwości.
Wierz mi, że być znajomym kobiety, będąc facetem - jest MOŻLIWE.
Uważam tak samo
To wszystko zależy od tego na czym naprawdę zależy, czy na dobrej znajomosci czy na związku.
Przy okazji, mam 21 lat , czuje się samotnie i chętnie poznam fajnego faceta, z którym będzie mi się fajnie rozmawiało ![]()