Ponad rok temu trafiłam do szpitala z
powodu szybkiego bicia serca, jego bólu i
trudności z oddychaniem i wtedy wszystko
się zaczęło. wiem, że te objawy były
spowodowane tym, że dzień przed szpitalem
mocno bolał mnie brzuch, a ja
przeszukałam medyczne fora, uroiłam sobie
chorobę i się przestraszyłam(zawsze byłam
panikarą i o nic bałam się tak bardzo jak o
moje zdrowie), ale wciąż mnie to męczy.
przez tygodnie potrafi być ok, ale potem
zaczynam myśleć **co jeśli to się powtórzy i
wyląduję w szpitalu** i here we go again,
skupiam się na moim oddechu, myślę tylko
o tym, choć wiem, że tymi myślami
pogarszam mój stan. często boję się wychodzić z domu, bo mam wrażenie, że się uduszę, gdy nie jestem u siebie. jednak w czerwcu wyjechałam na cały dzień do łodzi oddalonej o ok. 150km, więc mam motywację, że jeśli wtedy dałam radę, teraz też dam. co robić?
Podobne tematy
co robić?
Po pierwsze: usunąć pytajnik z tytułu wątku
Po drugie: iść do lekarza po skierowanie na leczenie
do psychiatry nie trzeb skierowania. Jak jest jeszcze że tak powiem "znośnie" to psycholog (długo i podobnie skuteczniej), jeśli nie możesz już funkcjonować leki.
Nie ma innego wyjścia jak iść z tym do specjalisty. Nikt nie będzie w stanie Ci pomóc, tym bardziej forum. Chorób i niepokojących objawów nie można bagatelizować!